Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1014 takich demotywatorów

I on powiedział, że zrobiwszystko, żeby mnie zrozumieć – Jak ja sama siebie nie rozumiem
Im starszy jestem, tym bardziej rozumiem wiedźmy z bajek, które osiedlały się w lasach i zabijały każdego, kto im przeszkadzał –
archiwum
On umarł za twoje grzechy, wmawiają rodzice swoim dzieciom, pokazując na trupa zawieszonego na krzyżu. Ta religijna  trauma wywołuje u  dzieci poczucie winy, które trwa z reguły całe życie. – No cóż,  od niepamiętnych czasów dzień w dzień krzywdzi się dzieci wmawiając im, że urodzili z grzechem pierworodnym i że można z czymś zgrzeszyć i pójść za to do piekła. Ta psychiczna  przemoc jest  taka sama jak bicie dziecka, tylko znacznie powszechniejsza i z reguły raniąca na długie lata, a niekiedy na całe życie.A jednocześnie to ciągle temat tabu. A jeśli się nieśmiało pojawia w dyskursie publicznym, lekceważony i nierzadko wyśmiewany. Ofiary psychicznej przemocy religijnej rzadko mogą liczyć na zrozumienie i pomoc ze  strony kogokolwiek, więc przeważnie sami muszą się wydostać z tej stęchłej zgnilizny katolickiej. Proszę popatrzeć na te dzieci w katolickiej szkole, ich psychika jest ciągle gwałcona, więc  jak dorosną, to już nie będą normalnymi na rozumie ludźmi. Każdy rodzic powinien o tym pamiętać.
- Czy mógłby mi pan wyjaśnić różnicę między czasem a wiecznością?- Niestety, to niemożliwe. Wprawdzie ja mam dość czasu na wyjaśnienie, ale panu nie starczyłoby wieczności na zrozumienie –
 –
Powinno być oparte na zrozumieniu dwojga ludzi –

Pewna staruszka przebywająca w domu opieki napisała list, który został otwarty po jej śmierci

Pewna staruszka przebywająca w domu opieki napisała list, który został otwarty po jej śmierci – "Co widzicie patrząc na mnie, moje drogie pielęgniarki?Niech zgadnę… Uciążliwą, wredną staruchę, nierozumną, z dziwnymi nawykami i obojętnym spojrzeniem. Staruszkę, która upuszcza jedzenie i rzadko się odzywa. Bardzo was to wtedy denerwuje, szepczecie między sobą, ale tak, żebym usłyszała: „Mogłaby się trochę postarać.”Sądzicie, że nic do mnie nie dociera. Ciągle przecież coś gubię i nawet nie jestem pewna co to dokładnie było. Macie nade mną władzę. Możecie robić ze mną, co chcecie. Uważacie, że moim jedynym zajęciem są długie kąpiele albo bawienie się jedzeniem.Prawda, że tak mnie widzicie? W takim razie najwyższy czas, byście zobaczyły coś innego. Bo to wcale nie jestem ja. Powiem Wam, kim jestem.Jestem dziesięcioletnią dziewczynką z kochającymi rodzicami i rodzeństwem.Rozmarzoną szesnastolatką czekającą na wielką miłość.” „Zakochaną dwudziestolatką, która już za niedługo przysięgnie dozgonną wierność i wytrwa w niej do końca życia.Mając dwadzieścia pięć lat jestem już matką. Wychowuję moje dzieci najlepiej, jak potrafię i dbam, by miały bezpieczny i kochający dom.Teraz mam już trzydzieści lat, a moje dzieci zaczynają dorastać. Coraz bardziej się uniezależniają od rodziców.Mam czterdzieści lat, moje dzieci właśnie się wyprowadzają. To trudny czas, ale mąż jest przy mnie i to jest dla mnie dużym pocieszeniem.Gdy mam pięćdziesiąt lat pojawiają się wnuki. Wraz z mężem uwielbiamy się nimi zajmować.Mój mąż umiera. Jestem załamana. Był moją jedyną miłością. Gdy zwracam się ku przyszłości nie widzę już nic. Moje dzieci żyją swoim życiem, a ja żyję wspomnieniami.Jestem już stara. Ta starość jest straszna. Mam pochyloną postawę, nie widać we mnie już żadnego wdzięku i gracji. Brak mi sił. Żyję, ale jakbym nie żyła.”Mam dobre i złe wspomnienia. Codziennie na nowo przeżywam tamte dni. Myślę o latach, które zbyt szybko minęły…Każdego dnia staram się pogodzić z tym, że przeszłość już nie wróci. To nie jest łatwe wiedzieć, że nie czeka Cię już nic.Gdybyście chociaż Wy mogły otworzyć oczy i zobaczyć we mnie człowieka, zobaczyć mnie naprawdę..."Z pewnością nie jeden starszy człowiek czuje podobnie. Jest wciąż sobą, ze swoimi przeżyciami, doświadczeniami, spełnionymi planami i niezrealizowanymi marzeniami. Jest tym samym człowiekiem, który kiedyś biegał po kałużach, chodził do szkoły, zakochał się, rodził dzieci, rozpieszczał wnuki…Mimo, że teraz jest stary wciąż jest człowiekiem i liczy na zrozumienie i czyjąś cierpliwą obecność.Moja babcia takiego zrozumienia nie otrzymała
W porządku jest to... – W porządku jest to, że nie wiesz co czujesz, jeśli nie wiesz, czego chcesz i nie możesz sobie tego wyobrazić. W porządku jest to, że nie chcesz tego na co tak ciężko pracowałeś, kiedy zdajesz sobie sprawę, że to nie jest to, co myślałeś, że jest. Dobrze jest zmienić zdanie, popełniać błędy, odejść od kogoś, kogo się kiedyś kochało, od czegoś, co kiedyś znaczyło dla ciebie cały świat. Dobrze jest, bo to jest twoje życie, twoja sprawa, twoje ciało, twoje przekonania, twój umysł, twoje serce. I nie oczekuj potwierdzenia od nikogo innego niż ty sam. I mam nadzieję, że nie zajmie ci całego życia, żeby to zrozumieć W porządku jest to, że nie wiesz co czujesz, jeśli nie wiesz, czego chcesz i nie możesz sobie tego wyobrazić. W porządku jest to, że nie chcesz tego na co tak ciężko pracowałeś, kiedy zdajesz sobie sprawę, że to nie jest to, co myślałeś, że jest. Dobrze jest zmienić zdanie, popełniać błędy, odejść od kogoś, kogo się kiedyś kochało, od czegoś, co kiedyś znaczyło dla ciebie cały świat. Dobrze jest, bo to jest twoje życie, twoja sprawa, twoje ciało, twoje przekonania, twój umysł, twoje serce. I nie oczekuj potwierdzenia od nikogo innego niż ty sam. I mam nadzieję, że nie zajmie ci całego życia, żeby to zrozumieć
Przeciętny mieszkaniec Zachodu, nie jest w stanie zrozumieć, jakim cudem 4-osobowa rodzina, jechała fiatem 126p na wakacje, w czasach PRLu –
"Matematyka nie jest potrzebna, historia na nic się nie przyda, geografia zbędna, na książki szkoda czasu, a myślenie męczy i frustruje. Coraz większa część społeczeństwa nie rozumie świata w którym żyje. I dlatego właśnie pozwala, aby rządzili nimi cyniczni cwaniacy, oszuści i złodzieje" – - James Woods
Ale dużo rozumiem... –
archiwum
Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełną pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę z prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, a "proszę zrozumieć, chodzi o wielką sumę pieniędzy" – Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan. Prezes spytał o kwotę jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, że chodzi o 50 milionów EUR. Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości. Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy. "Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?" Klientka na to: "Całkiem prosto. Zakładani się". "Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?". Starsza pani odpowiada: Cóż, o wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o 25.000 EUR, że pańskie jaja są kwadratowe!" Prezes zaśmiał się głośno i powiedział: "Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić." "Cóż, przecież powiedziałam, że w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotowy założyć się ze mną?" "Ależ oczywiście - odpowiedział prezes (w końcu szło o kupę pieniędzy), zakładam się, o 25.000 EUR, że moje jaja nie są kwadratowe." Starsza pani odpowiada: "Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?" "Jasne", prezes wykazał zrozumienie. Całą noc był prezes niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100-procentową pewność. Wygra ten zakład. Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku. Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawką jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe. W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj. Zauważcie, że chodzi 25.000 EUR. "No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EUR są tego warte i mogę zrozumieć, że chce się pani do końca przekonać." Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie. Wtedy zauważa prezes, że prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę. Prezes pyta więc kobietę: "Co się stało z tym pani prawnikiem?" Na to ona: "Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EUR, ze dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank"
archiwum
Bądź bardziej skory do ocalenia wypowiedzi bliźniego, niż do jej potępienia. – A jeśli nie możesz jej ocalić, zapytaj go jak tamten ją rozumie; a jeśli on ją rozumie źle, popraw go z miłością.A jeśli to nie wystarcza, szukaj wszelkich stosownych środków do tego, aby tamten, dobrze ją zrozumiawszy, mógł ocalić siebie.
Źródło: internet
Kobiety rozumieją się nawzajem i się nienawidzą –
Smutek jest spowodowany inteligencją. Im bardziej rozumiesz pewne rzeczy, tym bardziej nie chcesz ich rozumieć –
 –  Stanisławutworzył ankietęw grupie Apolityczna Ankietawka1 godz. •Czy powinna być kara śmierci dla ofiar gwałtu?takgłosy (362)O niegłosy (256)nie wiemgłosy (51)
Kiedy przypadkiem nadepnąłeśna łapę swojego psa i wiesz,że nigdy nie wytłumaczysz mu, że to niechcący –
 –
Podzielcie się ze mną tą informacją,bo jestem bardzo ciekawy –
Pewnego ranka obudziła się inna – Skończyła z próbami zrozumienia kto jest z nią, kto przeciwko niej, a kto idzie środkiem, bo nie ma odwagi, by wybrać jedną ze stron. Skończyła ze wszystkim, co nie zapewniało jej spokoju. Zrozumiała, że opinie są na porządku dziennym, weryfikacja jest na parkingu, a lojalność nie jest słowem, ale stylem życia. To był ten dzień, kiedy jej życie się zmieniło. I to nie z powodu mężczyzny czy pracy, ale dlatego, że zdała sobie sprawę, że życie jest zbyt krótkie, by zostawiać klucz do swojego szczęścia w cudzej kieszeni