Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 589 takich demotywatorów

archiwum

Zdałem sobie sprawę, że horrory z tymi groteskowymi potworami i dziwacznymi miejscami stają się o -9000 straszniejsze, jeśli udajesz, że jesteś Steve'em Irwinem z misją udokumentowania potworów

Zdałem sobie sprawę, że horrory z tymi groteskowymi potworami i dziwacznymi miejscami stają się o -9000 straszniejsze, jeśli udajesz, że jesteś Steve'em Irwinem z misją udokumentowania potworów – "Spójrzcie tutaj. To dwumetrowy skur***yn z piwnicy.Będę się z nim siłował"Tak przechodzę przez wiele przerażających sytuacjibez bycia przerażonym.To naprawdę działa
archiwum

Czy wiedziałeś że, istnieje coś takiego jak: Siły Kosmiczne Stanów Zjednoczonych ?

Czy wiedziałeś że, istnieje coś takiego jak: Siły Kosmiczne Stanów Zjednoczonych ? – Misją amerykańskich sił kosmicznych jest organizowanie, szkolenie i wyposażanie sił kosmicznych w celu ochrony amerykańskich i sojuszniczych interesów w przestrzeni kosmicznej.

Chuck Feeney to miliarder, który postanowił przekazać swój majątek na cele charytatywne. Jego misja dobiegła końca

Chuck Feeney to miliarder, który postanowił przekazać swój majątekna cele charytatywne.Jego misja dobiegła końca – Przez całe swoje dotychczasowe życie, poprzez fundację, rozdysponował 8 mld dolarów swojego majątku, m.in. na cele edukacyjne i medyczne, zarówno te mniejsze jak i większe przedsięwzięcia.14 września 2020 r. fundację Feeneya oficjalnie zamknięto, ponieważ osiągnęła ona cel założyciela, który pozbył się całego majątku."Jestem bardzo usatysfakcjonowany. Dobrze czuję się z tym, że udało mi się to ukończyć na mojej warcie. Dziękuję wszystkim, którzy dołączyli do nas w tej podróży" - powiedział (były już) miliarder w jednym z wywiadów.89-latek obecnie mieszka w wynajętym mieszkaniu w San Francisco, nie ma auta, willi, ani żadnych innych luksusów. Jedyny zegarek jaki posiada to ten, który nosi od lat i który kosztował go zaledwie 10 dolarów

Przed wami Margaret Hamilton, główna inżynierka oprogramowania NASA, stoi obok kodu, napisanego ręcznie na potrzeby programu Apollo

Przed wami Margaret Hamilton, główna inżynierka oprogramowania NASA, stoi obok kodu, napisanego ręcznie na potrzeby programu Apollo – To właśnie jej praca w ogromnej mierze zadecydowała o sukcesie misji i wysłania ludzkości w kosmos w 1969 roku
archiwum – powód

Prosta droga Co mogło pójść nie tak?

Prosta drogaCo mogło pójść nie tak? – Misja w GTA V online, opancerzone auto, Teoretycznie nic nie powinno się przydarzyć, a jednak stało się....

Kto był tak głupi i mu uwierzył?

Kto był tak głupi i mu uwierzył? –  Kościół nie chce ani złotówki	z budżetu za nauczanie religii.	My do szkół nie idziemy	po pieniądze, my tam idziemy	z misją.	prymas JÓZEF GLEMP1990 r.

Pani Janina od 30 lat pielęgnuje kapliczkę Matki Boskiej w Warszawie, lecz teraz potrzebuje pomocy. Pomożecie?

 –  Rafał Betlejewski1 dzień · To jest pani Janina. Ma 82 lata i od 30tu lat samotnie pielęgnuje kapliczkę Matki Boskiej Królowej Pokoju w parku Malickiego na warszawskiej Ochocie.Podszedłem do niej zaintrygowany tym skrawkiem przestrzeni cudownie zadbanym, gdy zobaczyłem zgiętą w pół staruszkę rwącą z ziemi uparte chwasty. Maryjka na porządnej podmurówce, zasłonięta szkłem, otoczona krzewami, cała w kwiatach pilnuje pokoju na świecie, co może nie idzie jej najlepiej w skali globalnej, ale jakże udaje się w tym mikro lokalnym wydaniu, opromienionym sercem tej starszej pani. Zagadnąłem grzecznie, zapytałem, kto tak dba, a staruszka troszkę zlękniona mówi, że to ona, że już nie ma siły i że chyba porzuci to staranie, bo nikt nie pomoże, nikt nie podleje, a ona już siły nie ma, a wszystko schnie na potęgę, a wystarczy kropla wody i to i tamto pięknie rozkwita. Pytam, skąd tę wodę taszczy, a ona, że z pobliskiego stawku, gdzie ze schodków można zaczerpnąć i że miała tu konewkę, ale chyba ktoś zabrał. Powiedziałem, że chętnie naniosę, na co starsza pani prawie podskoczyła z radości i wynalazła gdzieś pod gałęzią wiaderko i plastikowy baniaczek. Zrobiłem kilka kursów, a to nie jest jednak pięć metrów, tylko trzeba przejść ze 150 i na kolana paść przed stawem, sięgnąć w dół do lustra i w takiej pozycji nabrać, co dla mnie ciągle nie jest problemem, choć zaczyna mi strzykać, ale dla niej! Z przerażeniem sobie wyobraziłem, jak tam pada na bruk, jak się płaszczy przed taflą i jak taszczy te wiadera wodaszczy, by przypielęgnować podczas suszy, a że susza jest, to nie muszę tłumaczyć. No i kiedy już podlaliśmy uczciwie to i tamto, co zaraz ma zacząć kwitnąć, to zaczęliśmy gaworzyć i wkrótce język pani Janiny poleciał jak szydełko, łącząc misternym ściegiem wszystkie zdarzenia ostatnich kilkudziesięciu lat jej życia, od pracy w szkole, a nawet czterech szkołach powszechnych, po przypalone nieszczęśliwie powidła papierówkowe... - bo wie pan, nie mogę patrzeć, jak się marnują, to wolę zrobić, i nawet sąsiadom rozdać, a takich mam cudownych ludzi w bloku i wszyscy mi pomagają, czasem ze aż się wzruszę i płaczę, jak na przykład widzę, jak dziewczyna w autobusie leci aż od drugich drzwi, żeby mi ustąpić miejsce, albo mnie ktoś od tramwaju z Grójeckiej pod dom aż doprowadzi. I dodaje, że to wszystko dobro, co ona ofiarowała ludziom i tej Maryjce wraca teraz do niej w postaci serdeczności otoczenia, które jej odpłaca miłością za miłość, i nawet kiedyś jej ukochany proboszcz z parafii przy Dickensa się dziwił, jak pięknie zakomponowała ornamenty na świętą uroczystość, nawet on! a potem ona odwiedzała go w szpitalu jak umierał i z koleżankami sprawiły mu piękny grób w parku obok kościoła, gdzie leży pod eleganckim marmurem, i grób ma co tydzień myty, aż kotek z sąsiedztwa sobie to miejsce ukochał i wydeptuje ścieżki, tak tam lubi przebywać, że aż w końcu pani Janina nie wie, czy to nie dusza tego pięknego człowieka zmieniła się w tego kotka... kto to wie, kto to wie...No więc ja mam pytanie... kto pójdzie czasem podlać kwiatki pani Janinie, tej ziemskiej inkarnacji delikatnej i wrażliwej duszy kobiecej, której misją jest dbałość, oddanie i poświęcenie? Może się spotkamy pod Maryjką kiedyś? Amen.
archiwum

Czy Jowisz może stać się gwiazdą?

Czy Jowisz może stać się gwiazdą? –

Poznajcie planetę Kepler-14G - marzenie wszystkich alkoholików. Chmury tej planety w 30% składają się z alkoholu etylowego, dzięki czemu na planecie padają deszcze z alkoholu. Pierwsza załogowa misja powinna się wybrać właśnie tam, a nie na pusty Księżyc

Pierwsza załogowa misja powinna się wybrać właśnie tam, a nie na pusty Księżyc –
archiwum

We have a liftoff !

We have a liftoff ! – 30 lipca o godz. 7:50 (13:50 czasu polskiego) odbył się start rakiety Atlas V 541 należącej do United Launch Alliance. Celem misji jest Mars. Atlas wyniósł, narazie na orbitę wokółziemską, łazika Perseverance oraz, co jest nowością, drona Ingenuity, w układzie twin-rotor. Perseverance osiągnie Marsa 18 lutego 2021 roku. Więcej na temat misji oraz o samym łaziku pod adresem:www.urania.edu.pl/index.php/wiadomosci/lazik-perseverance-w-drodze-na-marsa Kilka dni wcześniej swoją misję na Czerwoną Planetę rozpoczęli również Chińczycy: 23 lipca z kosmodromu Wenchang wystrzelono rakietę Long March 5. Bezzałogowa misja Tianwen-1 dotrze do Marsa w lutym 2021 roku. Więcej informacji na temat chińskiej misji pod adresem: www.urania.edu.pl/index.php/wiadomosci/chiny-wyslaly-sonde-na-marsa
Źródło: NASA

Dziś startuje misja Mars 2020

Dziś startuje misja Mars 2020 – 30 lipca startuje historyczna misja Mars 2020, w ramach której NASA wyśle łazik Perseverance na Czerwoną Planetę. Do jego zadań będzie należeć m.in. poszukiwanie śladów życia na Marsie.Łazik Perseverance został zaprojektowany m.in. do pozyskiwania próbek ziemi, gleby oraz osadów mogących zawierać skamieniałości starożytnego życia.Start misji Mars 2020 zaplanowany jest na czwartek, 30 lipca na godzinę 13:50 czasu polskiego
archiwum

ASTHROS

ASTHROS – balon wielkości stadionu do futbolu wyniesie na wysokość 40 kilometrów teleskop do obserwacji światła na długościach fal nie obserwowanych z powierzchni Ziemi. Start zaplanowany jest na grudzień 2023 roku z Antarktydy.
Źródło: Galeria NASA

9 lat temu powrócił na Ziemię ze swojej ostatniej misji (STS-135) prom Atlantis, kończąc tym samym erę wahadłowców

9 lat temu powrócił na Ziemię ze swojej ostatniej misji (STS-135) prom Atlantis, kończąc tym samym erę wahadłowców –

Głośno było ostatnio o kawale, jaki zrobili rosyjscy żartownisie dzwoniąc do Andrzeja Dudy i wmawiając mu, że rozmawia z sekretarzem generalnym ONZ

Głośno było ostatnio o kawale, jaki zrobili rosyjscy żartownisie dzwoniąc do Andrzeja Dudy i wmawiając mu, że rozmawia z sekretarzem generalnym ONZ – To jednak nic w porównaniu z żartem, jaki wyciął władzom Poznania w 1924 r. student Romuald Gantkowski razem z grupą kolegów. Zadzwonił do kilku redakcji, podając się za pracownika wydziału prasowego polskiego MSZ. Niedługo potem, 12 czerwca, w poznańskiej prasie ukazał się komunikat: „Z wielkobrytyjskiej wystawy w Wembley przybywa dziś do Poznania dwu delegatów Beludżystanu (leżącego w Azji, południowy wschód równiny Iranu). Gości podejmować będzie tutejsze Polsko-Tureckie Towarzystwo”. Nikt z miasta nie wiedział wtedy jeszcze, że za tą lakoniczną depeszą kryje się perfekcyjnie przygotowany dowcip. Pomysłodawca kawału poinformował miejskie władze, że beludżystańscy goście przejeżdżają przez Polskę incognito, ale chcą na chwilę zatrzymać się w Poznaniu i zwiedzić zamek oraz ratusz.Żartownisie przebrali się m.in. w turbany wypożyczone z teatralnej garderoby i wsiedli w wypożyczoną u znajomego Gantkowskiego limuzynę berliet. Przed dworcem powitał ich komendant policji w odświętnym mundurze, białych rękawiczkach, z szablą u boku. Funkcjonariusz w stroju galowym zapewnił, że policjanci objęli misję dyskretną opieką i zaprosił gości do zamku. Tam czekali na nich już intendent gmachu, dziekan uniwersytetu, profesorowie i... tłum poznaniaków.Wizyta książąt w zamku trwała ponad godzinę. Goście piękną francuszczyzną rozpytywali o szczegóły doskonale sobie znanego gmachu, a biedni profesorowie nie mieli pojęcia, że z przesadną uprzejmością kłaniali się... studentom pierwszego roku.Co ciekawe, gdy misja zwiedzała Poznań, w operze, gdzie wieczorem miało się odbyć galowe przedstawienie na cześć gości, trwały gorące poszukiwania... nut beludżystańskiego hymnu narodowego. Książęta zostali na nie zaproszeni przez reprezentanta rady miejskiej w ratuszu.Tam też okazało się, że poznańskie władze bezpieczeństwa zdążyły już zadzwonić do Warszawy i dowiedzieć się, że o misji z Beludżystanu nikt nie słyszał. Goście musieli uwolnić się spod policyjnej opieki i szybko zakończyć kawał.Jeszcze tego samego wieczora policja zażądała od rektora uniwersytetu wydania dowcipnych studentów. Ten jednak oświadczył prasie, że stanowczo odmawia, bo to jeden z lepszych kawałów, o jakich słyszał w życiu. Koniec końców ścigania sprawców odpuścił sam prezydent, który po ochłonięciu ogłosił, że „również uśmiał się z tego dowcipu na swój sposób”

Jedna z czarnoskórych krytyków filmowych tak skomentowała nowy film "Misja Greyhound" z Tomem Hanksem:

Jedna z czarnoskórych krytyków filmowych tak skomentowała nowy film "Misja Greyhound" z Tomem Hanksem: – "Przez całe półtorej godziny na ekranie są tylko biali heteroseksualni mężczyźni. Jedyna kobieta pojawia się tylko raz, bo przecież główny bohater musi za kimś tęsknić i mieć do kogo wrócić. Znalazło się dwóch czarnoskórych, ale tylko jakieś epizodyczne role"
archiwum – powód

Ennio Morricone nie żyje. Miał 91 lat

Ennio Morricone nie żyje. Miał 91 lat – Włoski kompozytor, autor muzyki do ponad 500 filmów zmarł dziś w nocy w Rzymie.Kompozytor znany był przede wszystkim jako twórca muzyki filmowej, w tym do filmów “Misja”, “Nietykalni”, “Egzorcysta”, “Cinema Paradiso” czy “Karol. Człowiek, który został papieżem”. Morricone tworzył też kompozycje do spaghetti westernów Sergio Leone – “Dobry, zły i brzydki” czy “Pewnego razu na Dzikim Zachodzie”, a także dramatu “Dawno temu w Ameryce”. Łącznie stworzył lub współtworzył muzykę do ponad pięciuset filmów. Był autorem muzyki do ponad 500 filmów. Ponad 40 z napisanych przez niego ścieżek dźwiękowych zdobyło najważniejsze nagrody w kategoriach związanych z muzyką filmową. W 2016 roku otrzymał Oscara za muzykę do filmu Nienawistna ósemka (2015). Komponował od 1946 roku. Do 2016 roku sprzedano ponad 70 milionów płyt z jego muzyką
Źródło: Interia. Pl

W wieku 91 lat odszedł Ennio Morricone - jeden z najwybitniejszych twórców muzyki filmowej. Skomponował blisko 500 ścieżek filmowych, zdobył dwa Oskary

W wieku 91 lat odszedł Ennio Morricone - jeden z najwybitniejszych twórców muzyki filmowej. Skomponował blisko 500 ścieżek filmowych, zdobył dwa Oskary – Stworzył muzykę do takich filmów jak: "Misja", "Dobry, zły i brzydki" czy "Dawno temu w Ameryce". Artysta zmarł w wyniku komplikacji po upadku, który miał tydzień wcześniej

Znajoma z pracy któregoś dnia siedziała bardzo smutna

Znajoma z pracy któregoś dnia siedziała bardzo smutna – Spytałem, czy coś się stało. Powiedziała, że dzisiaj była jej rocznica ślubu i że wiedziała, że jej mąż znowu o niej zapomniał.Na pewno w jej domu były jej nastoletnie dzieci (to były wakacje), znałem też jej numer domowy (czasy sprzed komórek)Zadzwoniłem więc do niej, odebrało jedno z jej dzieci. Powiedziałem, kim jestem i że musi zadzwonić do taty i przypomnieć mu, że dzisiaj jego rocznica ślubu, ale że nie może mówić mamie ani tacie, że to ja dzwoniłem.Następnego dnia znajoma przyszła uśmiechnięta, bo okazało się, że jednak pamiętał, przyniósł jej wielki bukiet kwiatów i zabrał na kolację do restauracji. Misja wykonana.Już nigdy więcej nikt o tym nie wspominał.Ale 6 lat później, kiedy odchodziła z pracy, podeszła do mnie, przytuliła mnie i powiedziała: Moje dziecko cię wydało. Dziękuję Spytałem, czy coś się stało. Powiedziała, że dzisiaj była jej rocznica ślubu i że wiedziała, że jej mąż znowu o niej zapomniał. Na pewno w jej domu były jej nastoletnie dzieci (to były wakacje), znałem też jej numer domowy (czasy sprzed komórek). Zadzwoniłem więc do niej, odebrało jedno z jej dzieci. Powiedziałem, kim jestem i że musi zadzwonić do taty i przypomnieć mu, że dzisiaj jego rocznica ślubu, ale że nie może mówić mamie ani tacie, że to ja dzwoniłem.Następnego dnia znajoma przyszła uśmiechnięta, bo okazało się, że jednak pamiętał, przyniósł jej wielki bukiet kwiatów i zabrał na kolację do restauracji. Misja wykonana. Już nigdy więcej nikt o tym nie wspominał.Ale 6 lat później, kiedy odchodziła z pracy, podeszła do mnie, przytuliła mnie i powiedziała: Moje dziecko cię wydało. Dziękuję

Brawo, Ministrze Kultury

Brawo, Ministrze Kultury – Polska kultura znów wyznacza trendy i z misją cywilizacyjną okrąża świat W Arabii Saudyjskiej, gdzie dostęp do witryn pornograficznych jest blokowany i wymaga użycia VPN, polski film "365 dni" jest oferowany w pełnej, nieocenzurowanej w żaden sposób wersji
archiwum

Misja publiczna.*

Misja publiczna.* – *W wykonaniu TVP.