Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Jeszcze się tym ku*wa chwalisz?!

Jeszcze się tym ku*wa chwalisz?! –  Morawiecki: Jesteśmy w ósemcenajbardziej zadłużonych krajówświatafi UdostępnijJesteśmy bardzo zadłużeni, głównie uzagranicznych wierzycieli. To jest niebezpieczne,bo jesteśmy w ósemce najbardziej zadłużonychkrajów świata - powiedział wicepremier iminister rozwoju Mateusz Morawiecki podczaskongresu "Polska Wielki Projekt".- Będziemy to odkręcać przez co najmniej20-30 lat, a odkręcić możemy to tylkodzięki polskim przedsiębiorcom
archiwum – powód

XXI wiek

XXI wiek – Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji ogłasza konkurs, którego przedmiotem jest stworzenie MEMU internetowego i animacji w formacie GIF, dotyczących zapobiegania i przeciwdziałania uzależnieniu od narkotyków i dopalaczy.Prace konkursowe należy dostarczyć... na płytach CD/DVD

Rekonstrukcja rządu PiS. Oto nowi w gabinecie Morawieckiego:

Rekonstrukcja rządu PiS. Oto nowi w gabinecie Morawieckiego: – Jacek Sasin - wicepremierMarian Banaś - minister finansówBożena Borys-Szopa - minister rodziny, pracy i polityki społecznejDariusz Piontkowski - minister edukacji narodowejElżbieta Witek - minister spraw wewnętrznych i administracji Michał Dworczyk - członek rady ministrówMichał Woś - członek rady ministrów

To pokazuje poziom "cyfryzacji" w naszych resortach

To pokazuje poziom "cyfryzacji" w naszych resortach –  ANTYRADIOPLGRAJ02.06.2019 10:32MSWIA zorganizowałokonkurs na memainternetowego. Pracetrzeba przysyłać listowniena CDMinister Spraw Wewnętrznych iAdministracji zaprasza dzieci i mtodzieżdo udziatu w konkursie, któregozadaniem jest obrzydzenie narkotyków idopalaczy. Za stworzenie memainternetowego lub GIF-a można zgarnąćnagrody. Zgtoszenia można wysytaćlistownie lub dostarczać własnoręczniedo siedziby resortu.II

Dowcip?

Dowcip? –  Poranna odprawa w ministerstwie obrony narodowej. - Melduję, panie ministrze, że w czasie ćwiczeń wojsk obrony terytorialnej zginęły ortaliony żołnierzy - zameldował głównodowodzący. - O Boże! - wykrzyknął minister i skrył twarz w dłoniach. Milczał dłuższą chwilę, wreszcie ukazał oblicze o czole pooranym troską, spojrzał na dowódcę wojsk obrony terytorialnej i zapytał: - Ile to jest ortalion?
archiwum

Propozycje rekonstrukcji rządu po wyborach do PE

 –  MINISTER SPRAWIEDLIWOŚCI MINISTER ZDROWIAMINISTER CYFRYZACJIMINISTER KULTURYMINISTER FINANSÓWMINISTER EDUKACJI
archiwum – powód

"Wielkie brawa" dla wszystkich, którzy wybrali do PE minister odpowiedzialną za zrujnowanie szkolnictwa. Mimo, że Zalewskiej ucieczka niestety się udała powiem tylko: kończ Zalewska, wstydu oszczędź (sobie ale też nam Polakom).

"Wielkie brawa" dla wszystkich, którzy wybrali do PE minister odpowiedzialną za zrujnowanie szkolnictwa. Mimo, że Zalewskiej ucieczka niestety się udała powiem tylko: kończ Zalewska, wstydu oszczędź (sobie ale też nam Polakom). – Nie wiem jakie argumenty trzeba przedstawić jej wyborcom żeby coś do nich dotarło. Skoro nawet opinię NIK na temat jej "reformy" mają za fałszerstwo. I nie cieszcie się bo to, że jeszcze nie poniosła konsekwencji nie znaczy, że ich nie poniesie.
Źródło: Internet
archiwum

Minister wylądował sobie blackhawkiem na boisku, a teraz szuka winnych tego zdarzenia.

Minister wylądował sobie blackhawkiem na boisku, a teraz szuka winnych tego zdarzenia. – Cała "dobra zmiana" w pigułce.
archiwum – powód

pani minister Anna Zalewska opanowała sztukę bycia niewidzialnym

pani minister Anna Zalewska opanowała sztukę bycia niewidzialnym – za którym krzakiem mogła się ukryć?
archiwum – powód

a gdzie jest minister edukacji Zalewska Anna?

a gdzie jest minister edukacji Zalewska Anna? – została zamknięta razem z Macierewiczem?

"Teoria ewolucji Darwina jest błędna. Nikt, łącznie z naszymi przodkami nie stwierdził, w mowie lub na piśmie, że widział małpę zamieniającą się w człowieka"

"Teoria ewolucji Darwina jest błędna. Nikt, łącznie z naszymi przodkami nie stwierdził, w mowie lub na piśmie, że widział małpę zamieniającą się w człowieka" – - Satyapal Singh - minister edukacji Indii
archiwum

Minister Joachim Brudziński na obchody dnia strażaka przyleciał nowym, policyjnym śmigłowcem.

Minister Joachim Brudziński na obchody dnia strażaka przyleciał nowym, policyjnym śmigłowcem. – A ja głupi łudziłem się, że nowe śmigłowce będą używane do walki z przestępczością, czy pomocy obywatelom...
archiwum

Yair Lapid, poseł do izraelskiego Knesetu i były minister finansów w rządzie Benjamina Netanjahu twierdzi: - Polacy współpracowali przy tworzeniu i prowadzeniu obozów zagłady.

Yair Lapid, poseł do izraelskiego Knesetu i były minister finansów w rządzie Benjamina Netanjahu twierdzi:- Polacy współpracowali przy tworzeniu i prowadzeniu obozów zagłady. – -Obozy zagłady były niemieckie, a Niemcy i hitlerowcy byli głównymi winowajcami. Hitleryzm był ideologią niemiecką, ale obozy powstały przy czynnej pomocy Polaków. Polacy współpracowali przy tworzeniu i prowadzeniu obozów zagłady, Polacy wydawali Żydów Niemcom i tym samym wysyłali ich na śmierć. Było wielu polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, którzy ratowali Żydów i jesteśmy im za to po wsze czasy wdzięczni. Ale czy można udawać, że nie było polskich pomocników w obozach zagłady? Oczywiście, byli!W prowadzeniu obozów zagłady pomagali hurtowo Niemcom Żydzi, żydowscy kapo byli najbardziej bezwzględni, nie wspomnę o Judenratach, żydowskich policjach, ŻAGWI i innych kolaboracyjnych jednostkach składających się z Żydów, możemy też przypomnieć o setkach tysięcy Żydów w NKWD, czy UB, i wtedy sprawdzimy, kogo i za co można oskarżać.Czy KTOKOLWIEK z naszych polityków zaprotestował po tych bezczelnych oszczerstwach?

Tak minister Zalewska 10 lat temu mówiła o reformie oświaty

Tak minister Zalewska 10 lat temu mówiła o reformie oświaty – Tyle teorii przed objęciem ministerialnej teki. Jak wygląda praktyka obecnej szefowej MEN wszyscy wiemy. Po reformie edukacji z 2017 r. mamy podwójne roczniki w szkołach, strajki nauczycieli i ogólny chaos w oświacie. A pani minister czmycha do europarlamentu

A oto nowy minister zdrowia w Norwegii

A oto nowy minister zdrowia w Norwegii –
archiwum – powód

Minister Brudziński zapowiada już nawet że sprawą zajmie się policja.

Minister Brudziński zapowiada już nawet że sprawą zajmie się policja. – Pozostaje czekać aż minister zakaże tęczy pojawiania się nad Częstochową, a grafikom i malarzom malowania nawet na swoim własnym papierze. Jak wiadomo, do powstania tęczy potrzebny jest deszcz, Rosja ma długą praktykę w likwidowaniu chmur deszczowych nad Placem Czerwonym, być może minister Brudziński poprosi Putina żeby przysłał specjalne samoloty nad Czestochowę.W kontrolowaniu twórczości artystycznej Rosjanie też mają długą praktykę, co prawda z czasów ZSRR ale na pewno mają jeszcze sporo byłych oficerów KGB z doświadczeniem w tej dziedzinie.
archiwum

Wczesnym rankiem 24 kwietnia pociąg pancerny przywódcy Korei Północnej po raz pierwszy przekroczył rosyjską granicę i zatrzymał się na stacji Hasan w Kraju Nadmorskim.

Wczesnym rankiem 24 kwietnia pociąg pancerny przywódcy Korei Północnej po raz pierwszy przekroczył rosyjską granicę i zatrzymał się na stacji Hasan w Kraju Nadmorskim. – Na peronie północnokoreańskiego lidera przywitali szef regionu Oleg Kożemiako, wiceminister rosyjskiego MSZ Igor Morgułow, ambasador Rosji w Pjongjangu Aleksandr Macegora i minister ds. rozwoju Dalekiego Wschodu i Arktyki Aleksandr Kozłow. Odwiedził także Dom Przyjaźni Rosyjsko-Koreańskiej, który został zbudowany w 1986 roku, w przededniu wizyty Kim Ir Sena. Na 24 kwietnia zaplanowane jest spotkanie z Władimirem Putinem, odbędzie się ono w kampusie uczelni. Do najważniejszych tematów szczytu będzie należeć uregulowanie problemu jądrowego Półwyspu Koreańskiego oraz stosunki dwustronne.
Źródło: źródło w administracji Kraju Nadmorskiego.
archiwum

Skandale narkotykowe i obyczajowe na brytyjskim okręcie podwodnym.

Skandale narkotykowe i obyczajowe na brytyjskim okręcie podwodnym. – Dziewięciu marynarzy zostało wydalonych ze służby w Royal Navy po tym, jak testy wykazały, że zażywali oni kokainę. Wszyscy wchodzili w skład załogi brytyjskiego atomowego okrętu podwodnego nosiciela rakiet balistycznych z głowicami jądrowymi HMS Vigilant.Marynarze przypuszczalnie zażyli narkotyki w czasie postoju w porcie w USA. Okręt przebywał tam z misją załadowania na pokład głowic atomowych. HMS Vigilant  należy do trzonu brytyjskiego systemu odstraszania atomowego. Minister obrony zarządził testy dla wszystkich marynarzy służących we flocie podwodnej.Z kolei dowódca okrętu i jego zastępca zostali usunięci ze stanowisk po oskarżeniach o romansowanie z kobietami służącymi na tym samym okręcie. Komandor  Stuart Armstrong miał się związać z porucznik Rebeccą Edwards, a pierwszy oficer, komandor Michael Seal, miał mieć romans z podkomendną kapitan Hannah Litchfield. Cała czwórka straciła swoje stanowiska na okręcie.Co by nie mówić, w naszej marynarce takich problemów nie ma ;P
archiwum – powód

W sprawie matur mam umowę z Episkopatem Biskupi będą egzaminować z etyki

Biskupi będą egzaminować z etyki – 1. Karteczki do spowiedzi wyślę osobiście.2. Obowiązkowy pacierz w starożytnej grece.3. Ministranci odpowiadają na jedno pytanie mniej.

W rocznicę katastrofy smoleńskiej warto przypomnieć słowa gorzkiej prawdy doświadczonego polskiego pilota Jerzego Grzędzielskiego, który zmarł kilka miesięcy po napisaniu tego tekstu

 –  Grzegorz Micuła10 marca 2017 ·Przy okazji kolejnej miesięcznicy co poniektórym pod rozwagę....Minęło już ponad sześć lat od katastrofy smoleńskiej, a zarazem sześć lat kłamstw i oszczerstw wynikających z braku wiedzy i cynizmu. Doczekałem się pięknej, wolnej Polski. Nie chcę jej stracić, o katastrofie smoleńskiej mam prawo mówić. Poświęciłem lotnictwu niemal 50 lat, z czego jako kapitan w liniach lotniczych ponad 30. Przewiozłem bezpiecznie miliony pasażerów od Alaski po Australię, od Tokio i wyspę Guam na środku Pacyfiku po Amerykę Północną i Południową.W cywilizowanym świecie do kokpitu samolotu wiozącego VIP-ów nikt nie ma wstępu. Dam przykład: w 2013 roku pani kanclerz Merkel leciała ze swą świtą do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrzeń powietrzną Iranu. Kapitan prawie dwie godziny krążył po stronie tureckiej, po uzyskaniu zgody poleciał dalej. Pani kanclerz dowiedziała się o tym siedem godzin po wylądowaniu. Proszę sobie wyobrazić naszą polityczną gawiedź. Pewnie kapitana wyrzucono by za burtę, a politycy sami wiedzieliby najlepiej co robić.Od momentu katastrofy pojawia się podejrzenia o spisek na życie prezydenta i zdradę stanu z obcym państwem. O bredniach głoszonych na temat katastrofy można napisać książkę lub nawet kilka. Wspomnę tylko wybrane. Pan minister Macierewicz zaraz po katastrofie twierdził, że Rosjanie na lądowanie premiera Tuska przywieźli w teczce ILS (Instrument Landing System), a na lądowanie prezydenta już nie przywieźli. Dalej Rosjanie nie odpędzili, powtarzam kuriozalne określenie „nie odpędzili”, naszego kapitana i nie zamknęli lotniska. Odpowiem panu ministrowi: ILS waży kilkaset kilogramów. Na lotnisku Okęcie był montowany 4 lata. Specjalnie wyposażony samolot kalibrował go, stabilizował ścieżkę schodzenia i centralną oś pasa. Na lotnisku Modlin instalowano ILS przez 3 lata. Koszt wyniósł 62 mln złotych. Panie Ministrze — kapitana nie odpędza się. To komary lub muchę z czoła można odpędzać. Lotniska nigdy nie zamyka się kapitanom, wyjątkiem jest sytuacja jeśli na pasie stoi inny, uszkodzony samolot.O lądowaniu lub nie decyduje tylko i wyłącznie kapitan. Pani poseł Kempa biegała po stacjach TV z rewelacją, że przyczyną katastrofy było niezabranie rosyjskiego nawigatora. Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani poseł. Ma się to tak, jakby chirurgowi tuż przed operacją przyprowadzono salową i powiedziano, że jeśli pan doktor nie podoła, to ona pomoże przy operacji.Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm, przygotowywała polityczna czołówka PIS. Zaczęło się w 2006 roku za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego. W czasie publicznego wystąpienia minister obrony z PIS-u zapytany został przez oficerów-pilotów samolotu Tu 154 za Specpułku dlaczego nie ćwiczą na symulatorach. Odpowiedź była następująca i niebywale skandaliczna: „Nie, bo to ruskie symulatory”. Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: „będziemy mieli katastrofy”. Nomen omen ten minister zginął w katastrofie smoleńskiej.Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować. Cały świat lotniczy z nich korzysta. Prezesi nawet najbiedniejszych linii lotniczych klną, ale płacą za ćwiczenia swoich załóg. Ogrom głupoty i braku odpowiedzialności powala tu na ziemię. Mogę dać dziesiątki przykładów, ale pozostanę przy swoim doświadczeniu. W mozolnych ćwiczeniach na symulatorze wielokrotnie wraz z załogą zabiłem się. Ale przyszła jeden raz okrutna rzeczywistość. Po 10-cio godzinnym locie, niewiele minut przed lądowaniem na moim lotnisku zrobiło się tragicznie. Mgła do samej ziemi, chmury, widzialność 50 m. Do zapasowego lotniska 800 km a paliwa resztki. Panie Ministrze Macierewicz, nikt mnie nie odpędzał, nikt mi nie zamykał lotniska ale widziałem śmierć w oczach i warunki ponad moje uprawnienia i siły. Myślałem już o straży pożarnej i karetkach. Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemią miałem na dziesięciu metrach wysokości, błysnęła zielona lampa progu pasa i centralnej linii. Do portu samodzielnie bez pomocy „Follow me” nie mogłem pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona załoga po wielu godzinach treningu na symulatorze. Wracający z urlopu w Singapurze, kolega kapitan i mój instruktor, wszedł przed lądowaniem do mojego kokpitu. Natychmiast został wyproszony. Nikt w takiej sytuacji nie może być w kabinie, w odróżnieniu od tego, co nasi politycy urządzili temu biednemu pilotowi pełniącemu funkcję kapitanaTU154. Żałość i rozpacz. Kiedy uderzycie się w piersi? Polityka PIS w imię idiotycznych i partykularnych fobii pozbawiła pilotów Specpułku ćwiczeń w symulatorze, obniżając bezpieczeństwo lotów w tym lotów z najważniejszymi osobami w Polsce. To był wstęp do katastrofy.Rok 2008. Prezydent Lech Kaczyński wraz z zaproszonymi gośćmi, prezydentami i premierami lecieli do Gruzji przez Azerbejdżan. Gruzja była w stanie wojny z Rosją. Dlatego Pan Prezydent akceptuje taką trasę. W trakcie lotu Pan Prezydent zmienia swoją decyzję i poleca kapitanowi zmianę trasy lotu wprost do Tbilisi. Kapitan odmawia, bo nie zezwalają na to przepisy, ponadto gdyby niezidentyfikowany obiekt pojawił się w strefie działań wojennych mógłby być zestrzelony przez Gruzinów lub Rosjan. Mielibyśmy przez głupotę niebywały skandal międzynarodowy i na sumieniu prezydentów i premierów. Kapitan został obrażony przez Pana Prezydenta, nazwany tchórzem. Po przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami. A wystarczyło polecić jednemu z licznych doradców-prawników zajrzeć do prawa lotniczego i naszego AIP. Wtedy kapitan zostałby przeproszony. Nie posądzam o samodzielny, nierozsądny pomysł samego Prezydenta. W samolocie był odcięty od światowych informacji, a newsy podały, że prezydenci Francji i Rosji lecą aktualnie z Moskwy do Tbilisi w asyście myśliwców. Pewnie jakiś usłużny poddał więc panu Prezydentowi przez telefon przednią myśl zmiany trasy lotu. Po tym zdarzeniu pozostało już w Specpułku niewielu doświadczonych pilotów, którzy chcieli latać z prezydentem. Kapitan nie może odmówić lotu, ale może, np. zachorować. To była kolejna cegła przyłożona do katastrofy.Na lot do Smoleńska w fotelu kapitańskim zasiadł więc pilot nieposiadający w pełni uprawnień kapitańskich jak stwierdziła komisja. Opowiem jak to jest w liniach lotniczych. Na przykład jeśli ważność ćwiczeń w symulatorze przeciągnie się nawet o jeden dzień kapitan odmawia lotu. Kapitan odmówił lotu rano w słoneczny dzień do Wrocławia i z powrotem, bo zapomniano wyposażyć kokpit w ręczną, wymaganą instrukcją, latarkę. Ten młody kapitan miał rację. W tym locie mogło np. nastąpić zadymienie kabiny i ta latarka ratowałaby wszystko – odczyty przyrządów. Składam Jego Magnificencji Rektorowi Politechniki Rzeszowskiej gratulacje. Ten młody pilot od Pana wyszedł, tak jak wielu innych. Dziś latają oni jako kapitanowie w najlepszych liniach świata. Uważam, że gdyby tego młodego pilota Tu154 potraktowano jak w cywilizowanych społeczeństwach, to znaczy uszanowano jego kwalifikacje i decyzje oraz pozostawiono kokpit zamknięty, to po otrzymaniu standardowej informacji o pogodzie z wieży kontrolnej smoleńskiego lotniska i jeszcze bardziej nadzwyczajnej i dodatkowej informacji o godz. 08.24 że „warunków do przyjęcia nie ma”, to kapitan po stwierdzeniu, że na wysokości 100m nie widzi ziemi i pasa, odleciałby ma lotnisko zapasowe lub postawił samolot w krąg. Zgodnie z instrukcją wykonywania lotów. I to jest cała wiedza. Jednak chciwość, zarozumialstwo i cynizm możnych polityków zwyciężyły.Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta. Odebrał ten przywilej kapitanowi Dowódca Wojsk Lotniczych – generał Błasik. Po prostu pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniżające i podłe. Ja w takiej sytuacji odmówiłbym lotu. Niby niewyobrażalne, ale nie dla tych którzy wiedzą o co idzie, zwłaszcza dla pilotów. Jest to kolejna cegła budująca to nieszczęście. Na 11 minut przed katastrofą kapitan otrzymuje wiadomość że “Pan Prezydent jeszcze nie podjął decyzji co robimy dalej”. To oburzające i paraliżujące oświadczenie. To kapitan ma wiedzieć, co robić i on decyduje! To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie pasażer, nawet najważniejszy! Kokpit winien być absolutnie sterylny i tylko kapitan może wydawać polecenia. Tam był po prostu bałagan. Nie wiadomo było kto dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości (intruzów) z kokpitu, samolot pędził do ziemi, nic nie było widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m. Generał, Dowódca Wojsk Lotniczych zamiast wrzasnąć w tym momencie „do góry!” nawet nie wyrzucił i nie uciszył intruzów – horror.Pan minister Macierewicz z uporem twierdzi, że załoga zamierzała odejść na drugi krąg. Panie Ministrze, już byli tak nisko że zadziałała instalacja TAWS „Pull up, terrain ahead”. To paraliżująca informacja, każdy pilot natychmiast ucieka do góry, jeśli zdąży. A co robi załoga? Kapitan wycisza sygnalizację zmieniając nastawy wysokościomierza barycznego, tym samym pozbawiając się wskazania wysokości progu pasa – czyste samobójstwo. Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zniżaniu mu nie przeszkadzała! Chciał zobaczyć ziemię jak najszybciej przed minięciem radiolatarni. Po prostu na siłę chciał lądować. Naciski na niego, niekoniecznie słowne, były niewyobrażalnie mocne, tak aż uderzyli w ziemię 900 m od progu pasa. Dokładnie jak przez kalkę w Mirosławcu gdzie samolot CASA także uderzył 900 m przed progiem, taka sama pogoda.Jednak informacja od Prezydenta nie była ostatnim ani najmocniejszym ciosem dla kapitana. Najboleśniej ugodził go kolega-kapitan samolotu JAK40, który kilkanaście minut wcześniej „spadł” na pas w odległości 700 m od progu. Dlaczego spadł? Bo pogoda była już fatalna i zniżając się poniżej dopuszczalnej wysokości 100 m ujrzał ziemię będąc już nad pasem. Nie zgłosił obowiązującej formuły, że widzi pas i prosi o zgodę na lądowanie. Zrobił to bez zgody wieży. Czym to się kończy dam przykład: podczas identycznej pogody na Teneryfie kapitan B747 otrzymał zgodę z wieży na start i gdy się rozpędzał kapitan drugiego B747 bez zgody wieży w kołował na środek pasa. Wynik – 862 osoby spłonęły. Pasażerowie rejsu JAK40 winni wygrać ogromne odszkodowania za narażenie ich życia. Otóż kapitan Tu154 zapytał przez radio kolegę-kapitana JAK40 o pogodę. Ten odpowiedział, cytuję: „Pizdowata, widać 200400 m, podstawa chmur 50 m, mnie się udało, możesz próbować”. To jest haniebne. Życie Prezydenta i ponad 90 innych osób to nie rosyjska ruletka, albo się uda albo nie. Winien krzyknąć „Uciekaj jak najszybciej”. Ten kapitan bryluje teraz na salonach pana ministra Macierewicza i jest jego pupilem.Panie Ministrze, różnimy się, ja też mam swojego guru. Jest nim dr nauk technicznych, emerytowany pułkownik pilot doświadczalny Antoni Milkiewicz. Jako młody oficer-inżynier brał udział w komisji badającej katastrofy naszych IŁ62. Mimo nacisków potężnego ZSRR udowodnił winę producenta silników, narażając tym samym przyszłość swoją i swojej rodziny. Gratuluję Panie Ministrze pupila. Tak rodziła się katastrofa smoleńska, w której wybitny udział mieli politycy karmiący nas kłamstwami. Pomaga im kler, a szczególnie episkopat.Od sześciu lat słyszę z ambon: „Żądamy prawdy”. A ta prawda jest znana. Nasza znakomicie wykształcona (pozazdrościć może nam wiele państw) komisja badania wypadków lotniczych ogłosiła wyniki. Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywałaby to najlepsza amerykańska komisja NTSB, to wynik byłby identyczny. Jedynie zdjęto by jakąkolwiek odpowiedzialność z pracowników wieży , tak jak zrobił to nasz sąd po katastrofie w Mirosławcu. Ponadto dowiedzielibyśmy się o treści rozmów braci tak przed katastrofą jak i w locie do Azerbejdżanu. Z rozgłośni toruńskiej leje się rzeka bzdur o katastrofie, a „Najważniejszy” orzekł, że jej uczestnicy byli „prowadzeni na specjalne zamordowanie”. To jest rozpaczliwie chore. Biskup zamyka z błahych powodów nie wiadomo na jak długo nam, wiernym świątynię a nie potrafi zareagować, gdy na drugi dzień po tragedii, w środku metropolii, najbardziej katoliccy dziennikarze ogłaszają światu, że Rosjanie dobijali pasażerów. Do dziś nie ma nagany kościoła ani sprostowania i przeprosin.Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan. Każdego 10-tego dnia miesiąca na czele z duchownym, z wizerunkiem Chrystusa i Matki Bożej, z flagami narodowymi o napisach niewybrednych i ubliżających Prezydentowi Państwa i Premierowi odbywają się partyjne wiece i modły o wolną Polskę. Żadnego biskupa to nie boli. Dzisiaj upominają nas i nazywają Targowiczanami. Już zrozumiałem nauki Kościoła. Służy temu, który więcej da lub więcej obieca. Gdzie jest biskup, który mówił „Największą mądrością jest umieć jednoczyć – nie rozbijać”. Tego dzisiejsi pasterze katoliccy nawet nie wspominają. Był to prymas Wyszyński.Największym naszym wstydem jest zespół pana Macierewicza wraz z jego “profesorami”. Otóż wszystkie komisje świata badające katastrofy lotnicze zaczynają od analizy wyszkolenia i przygotowania załogi, ostatniego wypoczynku, posiłku, sytuacji w pracy, w domu i lotu od samego przygotowania do startu. Panowie w zespole zaczynali od kolejnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam leciał. Prof. Nowaczyk oświadczył, że samolot był wprowadzony na zły pas. Panie profesorze to nie Frankfurt lub Amsterdam, w Smoleńsku jest tylko jeden pas! Dziwi się Pan, że zwolniono go z Uniwersytetu Maryland, ja dziwię się, że Pana w ogóle przyjęto. Nie wspomnę już o parówkach i różnych puszkach. Proponuję profesorom przed następnymi dociekaniami kupić godzinę lotu na symulatorze z instruktorem. Zapytać instruktora jak zachowują się piloci po sygnale „Pull up”. Podpowiem natychmiast: pełen gaz i do góry. A co robiła nasza załoga? Gnała do ziemi nadal, wyłączając sygnalizację.Żal mi bardzo rodzin ofiar po dwakroć. Za stratę bliskich i za drwiny ze strony polityków. Radziłbym, a szczególnie Pani poseł-mecenas, zapytać pana Prezydenta, pana Sasina, pana Łozińskiego i innych, którzy byli najbliższymi doradcami Prezydenta: jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne od dawna lotnisko wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe, cywilne, czynne i sprawne porty lotnicze! Jaki skończony dureń wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu. I nie ubezpieczył ich. Czy to też wina Tuska?Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego – spokojnego, średniej klasy urzędnika. Zimny prysznic otrzymałem wieczorem jak prezydent elekt zameldował swojemu pierwszemu sekretarzowi wykonanie zadania. Wiedziałem, że będziemy mieli dwóch prezydentów: de jure i de facto . I tak pozostało. Było wiele zamachów na carów, bojarów, książąt, króli, papieży i prezydentów mocarstw. Pojedynczo, nie zbiorowo. Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu, nie miał armii z bronią nuklearną. Nie był wybitnym mężem stanu, tylko mężem wspaniałej Pierwszej Damy. Nie bywał zapraszany na salony polityczne świata, ani sam nie zapraszał. Zginął przez cynizm najbliższych, ich chciwość i głupotę. Stąd dzisiaj ta żądza wynagrodzenia mu przez stawianie pomników, nazwy placów i ulic, a może wkrótce i miast. Piszę to w wielkim żalu i smutku, bo miałem sentyment do tego człowieka.Autor tekstu: Jerzy Grzędzielski — emerytowany kapitan linii lotniczych, pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy, instruktor samolotowy i szybowcowy, Inspektor Wyszkolenia Lotniczego Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych. Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin.