Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

poczekalnia

11 godzin

11 godzin – Tyle potrzeba czasu aby zrobić obraz wart 10 tyś zł

Potrzeba mózgu

Potrzeba mózgu –  650 min lat bez mózguDaje nadziejęwielu ludziom

Podczas meczu Ekstraklasy, realizator wiele uwagi poświęcił niezwykle żywiołowo reagującej fance Niecieczy. Nie potrzeba dźwięku, by słyszeć co ona mówiła

Podczas meczu Ekstraklasy, realizator wiele uwagi poświęcił niezwykle żywiołowo reagującej fance Niecieczy. Nie potrzeba dźwięku, by słyszeć co ona mówiła –

Wszystko jest kwestią perspektywy

Wszystko jest kwestią perspektywy – Czasami potrzeba spojrzeć oczami dziecka, by odkryć to, co jest naprawdę ważne „Pewnego dnia bardzo bogaty ojciec zabrał syna na wycieczkę do kraju, w którym panuje bieda. Chciał pokazać dziecku, jak to jest nie mieć pieniędzy. Spędzili kilka dni w gospodarstwie ubogiej rodziny. FI rfai Po powrocie ojciec zapytał chłopca, jak mu się podobała wycieczka i czy widzi, jak biedni ludzie żyją na świecie. Syn odpowiedział: „Tak tato. Widziałem." „Więc czego się nauczyłeś?" - zapytał mężczyzna. Chłopiec nie uciekał od odpowiedzi: „Widziałem, że my mamy jednego psa, a oni mieli cztery. Mamy basen, który sięga do połowy naszego ogrodu, a oni mieszkali przy potoku, który nie miał końca." „Mamy sprowadzane z zagranicy lampy w ogrodzie, a oni mają gwiazdy nocą. Nasz taras kończy się w ogrodzie, a oni mają cały horyzont. Mamy mały kawałek ziemi do życia, a oni mają pola, które wykraczają poza nasz wzrok. My mamy służbę, a oni służą innym." My kupujemy jedzenie, a oni sami je sadzą. My mamy ogromny mur, który nas chroni, a oni mają przyjaciół, którzy pełnią tę funkcję. Ojciec zaniemówił. I nagle syn dodał: „Ta wycieczka pokazała mi, jak słabi jesteśmy." „Zbyt często zapominamy o tym, co mamy, a skupiamy się na tym, czego nie mamy. To, co dla jednej osoby jest bezwartościowe, dla kogoś innego jest bogactwem całego świata.
archiwum

Gili Gili maleńka :-)

Gili Gili maleńka :-) – Benjamin Netanjahu ogłosił, że Hitler nie chciał eksterminacji Żydów. Taką rewelacją podzielił się ze światem w 2015 roku. Teraz przypomniano mu pamiętne słowa, które okazały się tak szokujące, że nie mógł uwierzyć w nie były szef MSZ, Radosław Sikorski.Netanjahu (premier Izraela, w którym parlament chce właśnie karać Polskę za negowanie Holokaustu) ogłosił, że Hitler nie planował eksterminacji Żydów, ale zmienił zdanie za namową wielkiego muftiego Jerozolimy Al-Hadżdża Muhammada Amina al-Husajniego. Ten miał w następujący sposób zwrócić się do Hitlera, mówiąc o Żydach: jeśli ich wydalisz, przyjadą do Palestyny. Hitler miał zapytać:co więc mam z nimi zrobić?Netanjahu zdradza, że mufti powiedział wtedy:spal ich.  Wtedy Żydom potrzeba było wzbudzić jeszcze więcej nienawiści do Arabów to zaczęli uniewinniać Hitlera. Teraz kręcą aferę z Polską. Ma to zmiękczyć nasz kraj, aby wypłacił urojone odszkodowania dla Izraela.
archiwum

Wszyscy spekulują o tym czego potrzeba światu A świat potrzebuje po prostu tego, żeby wszyscy zamknęli mordy

A świat potrzebuje po prostu tego,żeby wszyscy zamknęli mordy –
archiwum

Dziennikarz GW atakuje polskiego skoczka za to, że przed skokiem wykonuje znak krzyża.

Dziennikarz GW atakuje polskiego skoczka za to, że przed skokiem wykonuje znak krzyża. – "Dalibóg, w żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe »Wymię ojca…« będzie poprzedzało każdy dojazd do progu...Sportowcy manifestujący wiarę podczas transmitowanych zawodów obrażają moje uczucia ateistyczne"Odpowiedział mu Adam Małysz;" Powiem szczerze, że jestem zbulwersowany, jeżeli ktoś uważa, że czynienie znaku krzyża przez zawodnika na belce może być dla kogoś obraźliwe. To jest wewnętrzna potrzeba zawodnika. Jeśli wierzy on w Boga i czyni znak krzyża, to znaczy, że się z tym utożsamia."
archiwum

Potrzeba matką wynalaków Gdy Janusz usłyszał, że reklamówki są płatne...

Gdy Janusz usłyszał, że reklamówki są płatne... –
archiwum

Kamasutra - dowód na prawdziwość powiedzenia ''Potrzeba matką wynalazków''

Kamasutra -dowód na prawdziwość powiedzenia''Potrzeba matką wynalazków'' –

Najlepsza przyjaciółka wie czego najbardziej ci potrzeba

Najlepsza przyjaciółka wie czego najbardziej ci potrzeba –  upilam sobiepoprawiaczhumoru,który zawszedziała!wibratorkopiłaś?BUTY,pało!

"Żądamy znacznie więcej, niż potrzebujemy do życia"

"Żądamy znacznie więcej, niż potrzebujemy do życia" – Roberto Canessa

Poznajcie Borisa Butcherite - prawdziwego lekarza z powołania

Poznajcie Borisa Butcherite - prawdziwego lekarza z powołania – 80-letni Boris Butcherite to człowiek który przez całe życie pracował jako lekarz w małej wiosce Beregovi w Rosji. Pomimo sędziwego już wieku i niewątpliwych praw do emerytury dalej pomaga ludziom. Dlaczego? Powód jest prosty.Boris jak się okazuje jest jedynym lekarzem w wiosce. Gdyby nie on mieszkańcy musieliby pędzić do kolejnego znajdującego się wiele kilometrów dalej, a jak wiadomo dla życia liczy się każda sekunda.Boris mówi:"Kocham łowić ryby, czy polować jednak odkąd tutaj zamieszkałem mogłem jedynie pomarzyć o takich przyjemnościach. Wyobraźcie sobie. Przynoszą kogoś w ciężkim stanie, a ja gdzie jestem? Na rybach?""Boris jest dobrym człowiekiem na dobrym miejscu! Uratował mojego ojca przed śmiercią. Poważnie uszkodził sobie głowe po upadku na betonową płytę. Boris czatował przy nim dnie i noce. Nie wiem co bym zrobiła gdyby nie on!" wypowiada się jedna z mieszkanek małej wioski."Jako dziecko zawsze chciałem być astronomem, ale im robiłem się starszy tym bardziej rozumiałem, że nic tak do mnie nie pasuje jak zawód lekarza" mówi Butcherite.Boris jest niezwykłym człowiekiem i lekarzem który dla ratowania ludzi zrobi wiele! Niewątpliwie potrzeba nam więcej takich!

Ważna informacja To coś jest potrzebne cały czas, a nie tylko wtedy, gdy widzisz facebookowy łańcuszek

To coś jest potrzebne cały czas, a nie tylko wtedy, gdy widzisz facebookowy łańcuszek –

Tak wyglądają dwa w pełni funkcjonalne pistolety zrobione przez więźniów z przypadkowych rzeczy

Tak wyglądają dwa w pełni funkcjonalne pistolety zrobione przez więźniów z przypadkowych rzeczy – Potrzeba matką wynalazków

Gdyby psy potrafiły mówić, tak brzmiałaby ich codzienna modlitwa:

Gdyby psy potrafiły mówić, tak brzmiałaby ich codzienna modlitwa: – "Traktuj mnie dobrze, mój ukochany przyjacielu. Nie znajdziesz na świecie nikogo bardziej wdzięcznego za Twoją przyjaźń i za pomoc w życiu, niż ja. Nie lekceważ mnie, nie bij mnie i nie krzycz na mnie. Nawet jeśli podniesiesz na mnie rękę, ja i tak ją poliżę. Wykaż się cierpliwością i zrozumieniem ucząc mnie nowych rzeczy. Proszę, mów do mnie często, bo Twój głos jest tym, co kocham"."Proszę, zabierz mnie do domu, gdy na dworze jest zimno i mokro, ale jeśli Ty musisz być na dworze, wolę być tam z Tobą niż bez Ciebie w puchowej pościeli. Pamiętaj, by w mojej misce zawsze była świeża woda. Nie mogę też cierpieć głodu, ponieważ muszę mieć siły obronić Cię, jeśli zajdzie taka potrzeba"."A jeśli kiedyś zachoruję, nie odwracaj się ode mnie. Pomóż mi spokojnie i bez bólu przejść na drugą stronę. Proszę o to, żebym mógł spędzić ostatnie chwile życia w najbezpieczniejszym dla mnie miejscu - w Twoich ramionach"

Wielki szacunek dla chłopaka w kapturze, który jako jedyny zauważył mój ciążowy brzuch w tramwaju:

 –  Wsiadłam w piątek do krakowskiego niskopodłogowca. Do tramwaju starego typu nie miałabym nawet co się przymierzać, bo w chwili obecnej nie jestem w stanie nawet podnieść nogi na odpowiednią wysokość, a co dopiero mówić o tramwajowej wspinaczce z kilkoma dość wysokimi schodami do góry ;-) Motylem już nie jestem, sorry :PMiałam do odebrania książki w księgarni i chciałam zafundować sobie krótki spacer. Uznałam, że króciutki spacer w tempie żółwia dobrze mi zrobi, bo z dziećmi i mężem w domu dostawałam już kociokwiku. Oni ze mną chyba zresztą też. Ale w połowie drogi zdecydowałam, że jednak skorzystam z tramwaju, który jedzie tą trasą.Wsiadłam do tramwaju i nawet nie miałam zamiaru siadać, bo podróż trwałaby 4 minuty, nie więcej, a tramwaj na tej trasie nawet nie zdąża się rozpędzić. Zresztą, to ciekawe doświadczenie obserwować czasami reakcje ludzi, którzy widzą wchodzącą ciężarną słonicę do tramwaju, jaką niewątpliwie już jestem :D Nie ma co się oszukiwać, że mieszam się z tłumem. Najpierw idzie brzuch, później duuużo później idę ja :DDlatego też najpierw miejsce w tramwaju zajął mój brzuch, za moment weszłam ja. Złapałam za poręcz i kątem oka zwróciłam uwagę, że NAGLE wszyscy w moim otoczeniu odwrócili głowy w drugą stronę, jakbym przenosiła jakieś prątki niewiadomoczego :D Jak na komendę nastąpiła konsternacja i wszyscy zaczęli patrzeć w zupełnie inną stronę :DMyślę sobie w głowie:„Spoko, wyluzujcie. Nie będę zajmować Wam miejsca, przecież. Dzisiaj czuję się świetnie. Damy radę. Dwie minuty tylko. Jeszcze jeden przystanek mi został. Zaraz będziecie mogli swobodnie oddychać i nie trzeba będzie unikać ze mną kontaktu wzrokowego :D”I nagle wstaje chłopak w kapturze, totalny oldschool. Młody, nie wiem nawet, czy pełnoletni. Posturą większy od mojego Taty, a Taty nie mam małego.„Pani usiądzie. Kur.wa. Ja pierd..lę. Co za k…wa świat. Teraz wszyscy będą udawać, że nie widzą, że pani jest w ciąży a brzuch pani ma większy od mojego ojca. Nie da się go nie zauważyć. – i wziął głęboki oddech.Proszę się nie obrażać tylko. Pani siada i nie próbuje mi nawet mówić, że pani postoi.Motorniczy dostanie pierdolca, nagle zahamuje i poleci Pani jak długa. A ci będą udawać, że pani nie widzą, kur..wa. Bo to tak łatwo udawać, nie? Oni by nawet swojej k…wa matce miejsca nie ustąpili, to nie ma co się dziwić, że i kobiety w ciąży widzieć nie chcą. Ku..wa.Pani siada.”W tramwaju nastała cisza. Założę się, że wszyscy, którzy byli obecni zapamiętają tę scenkę rodzajową do końca życia:D To było widać po ich twarzach. Ja zdążyłam wydukać z siebie krótkie dziękuję, ale ucieszyłam się, że za moment wysiadałam, bo atmosfera zgęstniała :D Na początku z miejsca nie chciałam korzystać, ale po pierwszych zdaniach bałam się już odzywać, bo i mnie by próbowano przywołać do porządku;-)No cóż. Przekleństw nie popieram, ale przybijam Panu piąteczkę. I dziękuję. Więcej nam potrzeba tych, którzy nie szukają wymówek.Czasami rzeczy chyba należy nazywać po imieniu. A niewielu ma odwagę!

Niektórym zbyt wiele do szczęścia wcale nie potrzeba...

Niektórym zbyt wiele do szczęścia wcale nie potrzeba... –