Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1192 takie demotywatory

Aż strach pomyśleć o następnym pokoleniu

Aż strach pomyśleć o następnym pokoleniu –  Wychowaliśmy społeczeństwo, wktórym jest sporo hipsterów,którzy stracili pracę, mają kredytna mieszkanie na następne 30 lat,żadnych oszczędności i terazzapożyczyli się u rodziny, byzapłacić 10 tys. zł za kurs ztrenerem rozwoju osobistego,który pomoże im osiągnąć imsukces

Właściciel sieci Hotele Gołębiewski Tadeusz Gołębiewski, aby nie zwolnić żadnego z pracowników, wziął kredyt, a pod zastaw dał cały swój majątek

Właściciel sieci Hotele Gołębiewski Tadeusz Gołębiewski, aby nie zwolnić żadnego z pracowników, wziął kredyt, a pod zastaw dał cały swój majątek – Oszacował, że utrzymanie 950 miejsc pracy przez trzy miesiące będzie kosztowało 30 mln zł

Pińćset plus należy się od poczęcia do naturalnej śmierci

Pińćset plus należy się od poczęciado naturalnej śmierci –  macierzyński, pomoc społeczna 20 min • Witam, od kilku lat staramy się z mężem o dziecko. Wzięliśmy kredyt na in vitro. Czy jest możliwość uzyskania 500+ na zarodek? Nie ukrywam, że wszystkie nasze oszczędności wydaliśmy na ten zabieg. A do tego jeszcze ten kredyt. Pieniądze z 500+ bardzo by się nam przydały. I drugie pytanie. Jak już dostaniemy to 500 + a zarodek się nie przyjmie, to będę musiała oddać pieniądze?
archiwum

Czemu władza nie chce wyborów z możliwością głosowania przez internet?

Czemu władza nie chce wyborów z możliwością głosowania przez internet? – Chodzi o bezpieczeństwo ? Przecież przez internet można np.otworzyć konto w banku, czy wziąć kredyt.
archiwum

To jest Zygmunt. Zygmunt uczy fizyki.

To jest Zygmunt. Zygmunt uczy fizyki. – Zygmunt ma szczęście, ma pracownię fizyczną, a w niej pomoce naukowe pamiętające czasy PRL. W wielu szkołach nie ma nawet tego, więc Zygmunt jest zadowolony. Dyrekcja jest zadowolona z Zygmunta, bo Zygmunt "jest", co samo w sobie jest wielkim osiągnięciem, bo są poważne braki nauczycieli fizyki. Znalezienie nauczyciela-ścisłowca zaczyna graniczyć z cudem. Zygmunt kiedyś miał pasję do nauczania. Wymyślał ciekawe lekcje, jeździł na szkolenia, z własnej kieszeni płacił za kolejne podyplomówki. Teraz ma 55 lat i pracuje na dwa etaty żeby spłacić kredyt na remont domu i  pomóc młodszemu synowi utrzymać się na studiach. W szkole jest już raczej z przyzwyczajenia - gdyby był młodszy, to pewnie szukałby pracy w sektorze prywatnym. Teraz już mu wszystko jedno, leci na autopilocie w oczekiwaniu na emeryturę. Jak będzie za mała, to jeszcze trochę popracuje w szkole, fizyka przyjmą z pocałowaniem ręki, bo młodym ten zawód się nie opłaca.

Dla spragnionych wrażeń

Dla spragnionych wrażeń –  KIEDYŚ, ABY PRZEŻYĆ DRESZCZYK EMOCJI, TRZEBA BYŁO SKAKAĆ NA BUNGEE ALBO BRAĆ KREDYT WE FRANKACH. DZIŚ, MIJAJĄC PATROL POLICJI WYSTARCZY KRZYKNĄĆ: "-NIE WRÓCE NA KWARANTANNĘ!"
archiwum – powód

A jeszcze nie tak dawno JK ogłaszał: "Naszym celem jest budowa polskiej wersji pastwa dobrobytu". "Nasi wrogowie wielokrotnie mówili i twierdzą, że polityka gospodarcza realizowana przez obecny rząd, doprowadzi Polskę na skraj bankructwa jak w przypadku polityki Edwarda Gierka, czy w Grecji.

"Nasi wrogowie wielokrotnie mówili i twierdzą, że polityka gospodarcza realizowana przez obecny rząd, doprowadzi Polskę na skraj bankructwa jak w przypadku polityki Edwarda Gierka, czy w Grecji. – To jest całkowite kłamstwo, całkowita nieprawda. My się nie rozwijamy na kredyt. My mamy coraz lepszą sytuację finansów publicznych. My w przyszłym roku będziemy mieli zrównoważony budżet. (...) Dobrze się rozwijamy, mamy wielkie programy społeczne i jednocześnie ciągle poprawiającą się sytuację w finansach publicznych. I to jest ten polski cud i ten polski cud musi trwać".Tarnów, 22.09.2019 r.
Źródło: gazeta.pl

Wyjechałem z Polski dwa lata temu, bo miałem dość. Miałem co jeść, miałem w co się ubrać, ale brakowało mi choć grama szacunku mojego państwa do mnie samego

Wyjechałem z Polski dwa lata temu, bo miałem dość. Miałem co jeść, miałem w co się ubrać, ale brakowało mi choć grama szacunku mojego państwa do mnie samego – O ironio, jedyny urząd, który okazał mi się przyjaznym, nowoczesnym, szybkim, miłym i uprzejmym, był urzędem paszportowym. Może to taka zachęta dla tych ludzi, którzy jeszcze zastanawiają się nad emigracją?Dlaczego nie wrócę?Mieszkałem w Polsce wiele lat, w dużym mieście, gdzie udało mi się studiować na państwowej uczelni. Nigdy nie oczekiwałem wiele od kraju. Do pracy poszedłem już w trakcie studiów i za swoje studia uczciwie płaciłem (częściowo płatne). Studia, w kontekście znajomych, wspominam jako dobry, ciekawy czas wielu historii i masy ludzi. Mimo to żałuję, że nie wyjechałem wcześniej. Moje studia, jako nauka rzeczy przydatnych, to czas stracony. Konfrontacja z prehistorycznym urzędniczym molochem, który obdarza pokornych studentów swoimi łaskami, nie była wysiłkiem koniecznym w moim życiu. Ponieważ jestem człowiekiem wielkiej cierpliwości, ze spokojem znosiłem kapryśnych starców tracących kontakt z rzeczywistością, formalne absurdy, prywatne animozje, polityczne uczelniane romanse. Nie, nie jestem studentem, który bruździ na uczelnię, bo studiował 10 lat po 5 kierunków na raz. Przebrnąłem płynnie i za pierwszym razem. Straciłem masę czasu na kontakty z profesorami - urzędnikami, którzy głównie uczyli mnie tego, jak mało jestem wart.Po tym kilkuletnim doświadczeniu, za które dodatkowo sowicie zapłaciłem swoją pracą, przyszedł czas na plany dorosłego człowieka. Pomyślałem... może mieszkanie, bo dobrze byłoby się ustatkować. Jako inżynier pracujący w informatyce, nie mogłem nigdy narzekać na brak ofert pracy. Ogólnie zadowolony z mojej pensji, odwiedziłem jeden z banków, by sprawdzić, jaka przyszłość czeka mnie w mojej ojczyźnie. Dowiedziałem się, że ze względu na przestępstwo urodzenia się w złym kraju, czeka mnie oddawanie połowy mojej pensji, do czasów emerytury, za małe mieszkanie w dużym mieście. Oczywiście musiałbym utrzymać swój zarobek na podobnym poziomie przez następnych 30-40 lat, przy założeniu, że nie będą nękały mnie jakiekolwiek choroby lub zdarzenia losowe. Pieniędzy wystarczyłoby na 30-40 m2. Reszta to najpewniej jedzenie i rachunki, utrzymanie ewentualnej przyszłej rodziny. Jeśli chodzi o moje przyszłe dzieci... musiałyby nauczyć się minimalizmu i radości z ciasnoty w małych przestrzeniach. O posiadaniu ich normalnej ilości, jak w czasach naszych rodziców, 2-4, nie mogło być mowy, ze względu na rozmiary mieszkania i wydatki. Ta wizja mnie nie satysfakcjonowała. W końcu jeśli siedziałem parę lat na studiach, byłoby miło stworzyć coś więcej niż cygańską komunę na kredytach.Jeśli chodzi o pracodawców, to też niestety nie ułatwiają oni sprawy. Ze względu na to, że każdy próbuje oszukać własny kraj, który łapami różnych urzędników zabiera to, co zostawił kredyt, nikt nie pracuje na pełnej umowie o pracę. Moja niezwykle wysoka informatyczna pensja była finansową manufakturą umów dziełowo-pracowych po to, by jak najwięcej oszukać system emerytalno-podatkowy. A tak na marginesie: nawet uczciwie i w pełni go opłacając, to co dostałbym w obfitości, będzie głównie gestem Kozakiewicza mojej drogiej ojczyzny. Jeśli nie ukradną lub znacjonalizują, to pewnie zgubią, jak to się ostatnio przydarzyło 3 mln moich rodaków. Nie było dla mnie nadziei jako spokojnego obywatela. Mój bank, kraj, uczelnia, urzędy dały mi prosty wybór: musiałem stanąć w szranki odwiecznej wojny polsko-polskiej. Zaradni kontra frajerzy.Po studiach w końcu dotarło do mnie, że moje relacje z ojczyzną może opisać jedynie wulgarny język pijanej bramy. Jako człowiek raczej spokojny, nie lubię wchodzić oknem, kiedy wyrzucają mnie drzwiami. Z lekkim smutkiem pożegnałem kolegów i pojechałem ku zachodzącemu słońcu do miejsca, gdzie jest zagranica, a wszystko smakuje lepiej. Jak się z czasem okazało, do lepszego smaku szybko się przyzwyczaiłem. Jedyne zaskoczenie to to, że nie czuję się lepszym człowiekiem. Jestem natomiast bardzo szczęśliwy z faktu, że nie czuję się gorszy. Niebo, piwo i samochody są prawie takie same, ale jako rezydent jestem tutaj lepszy niż obywatel w swojej Polsce.Jeżdżę do kraju, gdy muszę i tylko do rodziny. Wiem, że nie pracuję tylko dla siebie, bo być może kiedyś będę musiał pomóc tym, co tam zostali. Moja mama za to, że mnie wychowała, dostała wyrok od państwa: dogorywanie do jak najszybszej śmierci za pieniądze śmiecie. Co to za ojczyzna, przed którą muszę ratować swoją mamę? Dzieci, rodziców i kraju się nie wybiera, ale można wybrać czy być szczęśliwym.Siedzę sobie tutaj na zielonej trawie i nikt nie pluje mi w twarz. To miło, ciekawe czy dlatego, że tutaj tak wypada, czy musieli ludzi zmusić do tego jakimś prawem? W Polsce na pewno zaradni by je obeszli i dostałbym w mordę bez podatku. Do widzenia mój kraju, mam nadzieję, że wkrótce już cię nie będzie, takim jak teraz. Wole cię pamiętać z historii poprzednich pokoleń. Dobrze jest być Polakiem i będę nim razem z innymi Polakami już zawsze. III Rzeczpospolita jest dla mnie tworem, który okupuje ludzi i ziemię, z której wyrosłem, i krzywdzi, tak jak mnie skrzywdziła
archiwum

Kredyt antymandatowy

Kredyt antymandatowy – Rząd przychodzi z pomocą wszystkim spacerowiczom ukaranym mandatami!
archiwum

Ludzie, którzy uważają, że miłość jest droższa od pieniędzy, powinni kiedyś spróbować spłacić kredyt całuskami

Ludzie, którzy uważają, że miłość jest droższa od pieniędzy, powinni kiedyś spróbować spłacić kredyt całuskami –

Tak wiceprezes z Lotosu napisał do pielęgniarki zarabiającej 3,5 tysiąca: No pewnie. Zawsze można zmienić pracę, wziąć kredyt. A przy odrobinie szczęścia zostać prezesem spółki Skarbu Państwa. Wystarczy przestać narzekać

No pewnie. Zawsze można zmienić pracę, wziąć kredyt. A przy odrobinie szczęścia zostać prezesem spółki Skarbu Państwa. Wystarczy przestać narzekać –  . Filip Rdesiński ...1 gedz. GGWkurzył mnie ten tekst. Tak samo jak postawa niektórych, powtarzamniektórych lekarzy. Zawód, który wykonuje ta pani z tekstu,to nie tylko ciężkapraca. To przede wszystkim powołanie. Tak. Są takie zawody, którewykonuje się z pasją w imię lepszej wspólnotowej sprawy. Tymczasem panipisze, że nienawidzi swojej pracy i wykonuje ją jak sama mówi za marnegrosze (3,5 tyś). | nie rzuci, bo musi utrzymać rodzinę. Naprawdę możnazmienić pracę. Przekwalifikować się. Nikt tej pani do niczego nie zmuszał. Inie wybierał za nią drogi życiowej i zawodowej. Musiała mieć teżświadomość zarobków jeśli chodzi o rodzaj pracy jaką wykonuje. Czyzarobki pielęgniarek mogłyby być wyższe. Pewnie tak i życzę im tego.Tymczasem jednak brak poczucia powołania i wprost okazywana niechęć dozawodu przez tą panią spowoduje. że ucierpią na tym pacjenci. Ci najsłabsi.Ten tekst przekonał mnie tylko o pewnym zepsuciu jeśli chodzi o etoszawodowy. Dotyczy to w ostatnim czasie też wielu innych zawodów „zpowołaniem” jeśli mam być szczery. Ostatnio znajomy lekarz, dzień przedzamknięciem granic, gdy sytuacja była już poważna poleciał na wycieczkędo Turcji. Ze znajomymi z Niemiec, gdzie wirus szalał już na dobre. Ozarażonym lekarzu z jednego ze szpitali w Warszawie, który świadomiemógł zarażać kolejne osoby nie chce mi się nawet wypowiadać.Posadziłbym drania z wyrokiem bezwzględnego więzienia. Za głupotę, ale inieskończoną butę. Niestety takich postaw w służbie zdrowia jest wiele. |pomimo szacunku wobec lekarzy, licznych podziękowań za ciężką pracę wobecnie trudnym czasie. jak i na codzień, należy też piętnować takiepostawy jaką zaprezentowała pani pielęgniarka.WIADOMOŚCI. WP.PLKoronawirus. Raport z frontu, dzień czwarty. "Nie nazywajciemnie dziś bohaterką. To hipokryzja"

Takiego to wszędzie przyjmą i jeszcze kredyt mu dadzą

Takiego to wszędzie przyjmą i jeszcze kredyt mu dadzą –  Wyrobiliśmy paszport naszemukotu i do zdjęcia w środkupodeszliśmy bardzo poważnie:
archiwum

pisowski pakiet kryzysowy

pisowski pakiet kryzysowy – rząd ma  suwerena za debila 1- 212 mld zł ? skąd ? 2- pomoc dla przesiębiorców - spłacicie później  bo nam kasa ma się zgadzać ? 3- skoro cała gospodarka pada  to jakie są zmiany w programie koryta plus ? 4- pada  gospodarka-  wpływy do budżetu będa mniejsze- wszędzie będą ciąc tylko nie w korycie plus ? 5- rząd dorzuci się  czyli ja  ( rząd nie ma kasy ) do wypłaty dla moich pracowników 40 % ?  skąd mam mieć kasę  dla pracowników  pozostałe 60 % skoro nie zarabiam ? 6- mam wziąć  kredyt nisko oprocentowany  bo ktoś musi na mnie jeszcze zarobić ?7- budżet  państwa to 445 mld - kto tu jest debilem ?8- pożyczka 5 tys zł  ?  szaaaleństwo bo " trza oddać"
archiwum

Jeszcze bardziej nietrwałe od domków z kart

Jeszcze bardziej nietrwałe od domków z kart – są domki z kart kredytowych.
Źródło: internet

Spieszcie się, w maju to się może skończyć

Spieszcie się, w maju to się może skończyć –  Właśnie wróciłam od prezydenta.Tu jest ta podpisana zgoda na poręczeniepańskiego kredytu.Tak jak pan mówił. _.Wystarczy położyć mu na biurku.
archiwum

Oto najczęstsze rozmowy w związku:

Oto najczęstsze rozmowy w związku: – 1. Brak pieniędzy - za mało na rachunki, kredyt.2. Obowiązki - kto robi śmieci, sprzątanie, zakupy. 3. Brak seksu - bo oglądasz porno, boli mnie ząb. 4. Nuda - ciągle ten telewizor lub ciuchy.5. Sranie - i znowu boli mnie brzuch!6. Teściowa - czego ona znowu chce?!7. Zazdrość - bo sąsiad ma więcej!

Banki takie są

 –  Bank, gdy chcę500k limituw konciefirmowymBank, gdy chcętrzecią kartękredytowąna 100kBank, gdy chcęnową furęza pół milionaBank, gdy chcę500k kredytuhipotecznegona dom, w którymbęde mieszkałz rodzinąLILY LU

Ostatnio jak były walentynki to ktoś wysłał koleżance z pracy 100 róż. Ta je zaczęła sprzedawać częściami wszystkim zajętym facetom w robocie. W okazyjnej cenie 20 róż po 80 zł Powiedziała, że kwiatów jeść nie będzie, a kredyt sam się nie spłaci

Powiedziała, że kwiatów jeść nie będzie, a kredyt sam się nie spłaci –

Andrzej przestał pić, palić, chodzić na dziewczyny i został weganinem Wszystko dzięki kredytowi hipotecznemu

Wszystko dzięki kredytowi hipotecznemu –
archiwum

Kredyt na spłatę kredytu od pożyczki

Kredyt na spłatę kredytu od pożyczki – Prawda życiowa