Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 30999 takich demotywatorów

Prezydent Polski, Andrzej Duda, poinformował, że jest przeciwnikiem obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19. Duda uważa, że podjęcie decyzji o zaszczepieniu się jest kwestią wolnej woli człowieka – "U mnie trwają dyskusje na te tematy. Ja jestem bardzo wstrzemięźliwy wobec jakiejkolwiek obowiązkowości, jeśli chodzi o szczepienia. Sam się zaszczepiłem, bo uważam, że taka była konieczność związana z wykonywaną przeze mnie funkcją, czy mi się to podoba, czy nie. Jestem przeciwnikiem, żeby ludzi zmuszać do podejmowania takich decyzji, bo to jest kwestia wolnej woli człowieka. Jestem za tym, żeby mobilizować, namawiać, żeby różnego rodzaju akcje promocyjne na tę okoliczność ustanawiać, żeby ułatwiać dostęp, tłumaczyć. Jestem bardzo wstrzemięźliwie nastawiony wobec wprowadzania jakichkolwiek tutaj obowiązków" - powiedział prezydent Polski
 –  -Mamo, proszę, opowiedz o Powstaniu...- Oj, Pawełku... Ja miałam wtedy 10 lat. Niewiele pamiętam. W lipcu byliśmy z rodzeństwem u dziadków w Woli Prażmowskiej, ale Irena strasznie płakała, więc wujek zawiózł nas do domu. Do mamy. Do Warszawy... To było 31 lipca 1944 r. Najpierw słychać było pojedyncze strzały, a potem... Potem była już tylko piwnica. My i inne kobiety z dziećmi, ze 30 osób, staruszki, jeden mężczyzna (żona mu »poszła w tango« i wyjechała w Lubelskie, zostawiając samego z pociechami). I mniej więcej 20-letni chłopak. Taki nie do końca rozgarnięty. Jego od razu Niemiec zastrzelił, bo się zdenerwował, że ten nic nie rozumie. Niemiec chciał zobaczyć jego ausweis. Niemiec strzelił, chłopak upadł. Krew ciekła mu z uszu i z nosa. Wciąż miał otwarte oczy.Wyprowadzili nas na podwórze. Niemcy i własowcy. Albo to może Ukraińcy byli? Nie wiem, Pawełku. To było na Konduktorskiej, gdzie mieszkaliśmy przed wojną. Pokazywałam ci kiedyś. Właściwie to na to podwórko sami wyszliśmy, kiedy Niemcy wrzucili do piwnicy gaz, który strasznie dusił. Bardzo krzyczeli... Zrywali z nas biżuterię, kopali. Zapędzili do drugiej piwnicy. Dom dalej. Siedzieliśmy tam całą noc. Wycie psów pamiętam i uderzenia naderwanej blachy o dach. Wszystko w aż bolącej ciszy. Rano kazali wychodzić, bo inaczej wrzucą granaty. Straszna ulewa, my w błocie, a oni wymierzyli w nas takie długie karabiny. Staruszki płakały, klękały, wyciągały ku niebu ręce: »Nie zabijajcie nas, kochani panowie!«. Jak oni się śmiali... Tacy młodzi chłopcy...Popędzili nas okopami na Piaseczyńską. Do opuszczonych garaży. Przed powstaniem, z innymi dziećmi, nosiliśmy jedzenie małemu Żydowi, który się w nich ukrywał. Ustawili nas nad garażowym kanałem i taki gruby Niemiec założył taśmę do wielkiego karabinu, który stał na ziemi… Złapaliśmy się za ręce... I wtedy, Pawełku, z daleka krzyk: »Halt! Halt! Nicht schießen!«. To był ten dobry Niemiec, o którym tyle razy ci opowiadałam, który przybiegł z rozkazem, żeby nie rozstrzeliwać Polaków. Cały zziajany, mokry, w takim ciężkim, rozpiętym płaszczu. Dlaczego dobry? Jak to? Przecież nie musiał biec!”...
poczekalnia
W porządku jest to... – W porządku jest to, że nie wiesz co czujesz, jeśli nie wiesz, czego chcesz i nie możesz sobie tego wyobrazić. W porządku jest to, że nie chcesz tego na co tak ciężko pracowałeś, kiedy zdajesz sobie sprawę, że to nie jest to, co myślałeś, że jest. Dobrze jest zmienić zdanie, popełniać błędy, odejść od kogoś, kogo się kiedyś kochało, od czegoś, co kiedyś znaczyło dla ciebie cały świat. Dobrze jest, bo to jest twoje życie, twoja sprawa, twoje ciało, twoje przekonania, twój umysł, twoje serce. I nie oczekuj potwierdzenia od nikogo innego niż ty sam. I mam nadzieję, że nie zajmie ci całego życia, żeby to zrozumieć W porządku jest to, że nie wiesz co czujesz, jeśli nie wiesz, czego chcesz i nie możesz sobie tego wyobrazić. W porządku jest to, że nie chcesz tego na co tak ciężko pracowałeś, kiedy zdajesz sobie sprawę, że to nie jest to, co myślałeś, że jest. Dobrze jest zmienić zdanie, popełniać błędy, odejść od kogoś, kogo się kiedyś kochało, od czegoś, co kiedyś znaczyło dla ciebie cały świat. Dobrze jest, bo to jest twoje życie, twoja sprawa, twoje ciało, twoje przekonania, twój umysł, twoje serce. I nie oczekuj potwierdzenia od nikogo innego niż ty sam. I mam nadzieję, że nie zajmie ci całego życia, żeby to zrozumieć
I myślę, że ważne jest, żeby się nie smucić, szukać pozytywów w życiu, uprawiać sport, umieć się czymś zająć. Nasze babcie pracowały w polu i nigdy nie miały żadnej depresji –
U nas, żeby przygotować dziecko do szkoły, trzeba kredyt wziąć –
poczekalnia
Żeby zażądać większych odszkodowań. –
Źródło: internet
archiwum
... i zdejmuje ją żeby jeść.. – Czyli covid jest groźny dopóki nie jemy?
archiwum
... i zdejmuje ją żeby jeść... – Czyli covid jest groźny dopóki nie jemy?
Tak wyglądają zębyniedźwiedzia polarnego –
Turyści żyją w przekonaniu, że jeżeli foka wyszła na plażę, to zapewne marzy, by zrobić sobie z ich bombelkami samojebkę. Posyłanie kaszojadów na spotkanie z tym futrzakiem może się jednak źle skończyć - foka, jak się wkurwi, to ugryzie. A zęby ma ostre.. – Od fok powinniśmy zachować bezpieczny dystans -najlepiej 20 metrów. Nie niepokójmy ich. Mają takie samo prawo przebywać na plaży, co i my. Dodatkowo, zawsze trzymajmy psy na smyczy. Już kilka fok w tym roku wymagało pomocy po pogryzieniu przez czworonoga.Zostawmy foki w spokoju!

"Starsza pani zaczepiła mnie kiedy przechodziłam obok wierzby, tej na zdjęciu. Akurat panowie od zieleni obcinali gałęzie, które uginały się już do samiutkiej ziemi. Kobiecina stała w pobliżu i wzruszona przyglądała się ich pracy. Zwykła kobiecina, w jasnym kapelusiku, takim "na ryby", kolorowej sukience i mocnych, grubych okularach na nosie.

"Starsza pani zaczepiła mnie kiedy przechodziłam obok wierzby, tej na zdjęciu. Akurat panowie od zieleni obcinali gałęzie, które uginały się już do samiutkiej ziemi. Kobiecina stała w pobliżu i wzruszona przyglądała się ich pracy. Zwykła kobiecina, w jasnym kapelusiku, takim "na ryby", kolorowej sukience i mocnych, grubych okularach na nosie. – - Widzi pani, to moje drzewo, ja je posadziłam dwadzieścia lat temu.- Naprawdę? Ale pani osobiście, dobrze rozumiem?- Tak kochanie, z malutkiej gałązki wyrosło. A podlewać trzeba było, bo tu wody gruntowej to nie ma, tu tylko piwnice pod nami są, bo tu Getto było, wiesz prawda?- Wiem.- Torf kolega przywiózł, z sąsiadem na zmianę podlewaliśmy. A ile krzyku było, bo tu samochody chcieli stawiać, parking zrobić. Za Żydówkę mnie sąsiedzi mieli, raban robili. Nie dałam się, posadziłam.- No i jaka piękna wyrosła.- Tak, a teraz uprosiłam, żeby te gałęzie wreszcie poprzycinali. No i przyjechali i tną.- A pani pilnuje, żeby ładnie zrobili?- A tak. Tu mama moja w Powstaniu zginęła, trzy latka miałam, nie pamiętam jej, tylko z opowieści. Ale piwnice pamiętam. Ten strach pamiętam. No i drzewo posadziłam. Słuchasz radia kochanie?- Nie bardzo.- Ja nie mogę w nocy spać, to słucham, dzisiaj była audycja o tych dziewczynach co flagę powiesiły. Boże mój, aresztowane za flagę? To i Pana Boga niech aresztują, za tęczę nad miastem. Co to komu przeszkadza kto z kim śpi? Ja na studiach kolegów miałam, takich co razem, w rodzinie nawet mam, wujek, bohater, latał w dywizjonie 303, a jego córka z kobietą żyje, dziecko z in vitro mają, szczęśliwe są. I co komu do tego? Człowiek się liczy, nic więcej prawda? A taki Duda to nie zrozumie, on nic nie rozumie. Jak to możliwe, że go ludzie wybrali powiedz mi kochana?- Nie wiem, naprawdę nie wiem.- Taki wstyd. Moja córka jest genetykiem, światowej rangi, ale nie tutaj przecież, musiała wyjechać żeby pracować, osiągnąć coś. W Londynie mieszka. A córka Dudy przemówienia głosi, no kto to widział? Świat jest taki piękny, różnorodny, ja jestem archeologiem kochanie, w Egipcie byłam, w Syrii byłam, nikt mi tam nigdy nic złego nie zrobił, nic złego nie powiedział, ludzie tam wspaniali, a tutaj? Za flagę aresztowane. W głowie się nie mieści. Ja dużo przeżyłam, wzrok prawie straciłam, ale takich czasów nie pamiętam. No ale co zrobić. Bardzo dziękuję ci dziecko, za rozmowę.- To ja pani bardzo dziękuję.- Mi? A za co kochanie?- Za wierzbę, jest piękna."
poczekalnia
Tak tylko sprostuję, że pan Marek Safjan nie wydawał wyroku, a zgodnie z przyjętymi regułami TSUE odczytywał go w języku polskim – Jak bardzo trzeba nienawidzić innych ludzi, żeby pisać takie rzeczy? Nie trzeba dużej wyobraźni, żeby wyobrazić sobie, jak atakować go teraz będzie te 15% skrajnego społeczeństwa. Piszę to, bo od kilku lat dochodzi do kłamliwego atakowania innych ludzi, jedynie dlatego że "uważają inaczej". Płatne trolle potrafią zniszczyć człowieka i to dosłownie. Czy tylko ja to dostrzegam, że ataki słowne przeradzają się w ataki siłowe? Do czego ten PiS chce (jawnie) doprowadzić? Przecież oni zdają sobie z tego sprawę.
poczekalnia
Nowy Ład - 28% podatku dochodowegoPomijając brednie dotyczące kwoty wolnej od podatku, SKŁADKA ZDROWOTNA ma wynieść 9% od dochodu bez możliwości odliczenia jej od podatku. Co to oznacza? Że do stawki liniowej 19% należy doliczyć 9% składki zdrowotnej. – Co do zmienia? Dla podatnika absolutnie nic, poza tym, że będzie musiał zapłacić więcej. Rząd twierdzi, że zapłacą za to najlepiej zarabiający, a biedni zyskają. Prawda jest zupełnie inna - zapłacisz za to TY. Dlaczego? To bardzo proste. Poniżej przykład:Waldek jest fryzjerem. Dobrym fryzjerem, ma salon w centrum jednego z większych polskich miast. Jego dochód miesięcznie wynosi ok 12 000zł. Waldek płaci podatek liniowy, co oznacza, że miesięcznie płaci 2280zł podatku oraz niecałe 1458zł składek ZUS. Płaci zatem łącznie do budżetu 3738zł miesięcznie. Po "cudownej" zmianie zapłaci ponad 4400zł, więcej o ponad 660zł. To nie jest dużo, prawda?Owszem, ale Waldek będzie chciał sobie zrekompensować stratę. Co zrobi Waldek? Żeby mieć z powrotem swoje 660zł, podniesie ceny. Teraz już wiesz, kto zapłaci za nowy ład. TY.
Źródło: twitter
archiwum – powód
Trzeba być idiotą – żeby pozwolić sobie wstrzyknąć to gówno. Powiedział Janusz wypuszczając dym.
Dorosłość jest wtedy, kiedy robisz wszystko, czego nie chcesz robić, żeby móc robić to co chcesz robić. A jak już zrobisz to czego nie chcesz robić, to już nie chce ci się nic więcej robić. –
Piękny gest mistrzyni olimpijskiej. Szwajcarka Jolanda Neff, która wygrała w Tokio wyścig MTB, podziękowała na mecie Polce – – Maja Włoszczowska jest ważną częścią mojego życia. Brakuje mi słów, żeby jej podziękować. Jest dla mnie wielką inspiracją. Ten medal to także podziękowanie dla niej. Podziwiam jej osiągnięcia, czuję jej wsparcie - powiedziała Szwajcarka. Razem z Mają startowały w jednym zespole i przyjaźnią się od lat
poczekalnia
Ugór mentalnya niby "walka z głupotą" – Dawno nie widziałem czegoś tak widowiskowego!Łapki aż swędziały, żeby podać dalej.
Państwo polskie kupowało testy od firmy Argenta za 209 złotych. Argenta kupowała je w Turcji za 34 złote (!). Firmę założył kolega ministra Szumowskiego z Zakonu Maltańskiego. – Polska straciła na tej transakcji 27 mln złotych – to 442 kilogramy stuzłotówek. Tyle nasz kraj dołożył do interesu z firmą kolegi ministra Szumowskiego. Minister i wiceministrowie (sześć osób) musieliby nieść dwie 30-kg walizki i jeszcze 10-kg reklamówkę w zębach, żeby tę kasę wynieść z Ministerstwa Zdrowia. Ty boisz się epidemii. Oni boją się, że się skończy. Dla nich to Eldorado
poczekalnia
Przyjdzie i na nas czas żeby coś wygrać.Aktualizacja: czas na srebrny medal przyszedł 28 lipca 2021r. wraz z sukcesem naszych wioślarek, którym bardzo gratulujemy :) –
archiwum – powód
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Przesłanie do Pseudo-ekspertów Walki! – Drodzy pseudo-eksperci z brzuszkami, siedzący wiecznie na tyłeczku i wykrzykujący "mądrości" w internecie o tym, jak wyglądają prawdziwi wojownicy i jakim uzbrojeniem się cechują. Za nim zaczniecie wypuszczać "kształcące" treści, sprawdźcie jak to jest walczyć z przeciwnikiem orężem, dobrze? Będziecie mieli obolałe, bądź pocięte dłonie, dlatego dla takich amatorów jak wy potrzebne są ochraniacze. Doświadczeni w fechtunku wiedzą, iż żeby zadbać o własne bezpieczeństwo, należy unikać kontaktu z bronią przeciwnika, dlatego stosują serię uników, przewrotów i kontr, mające im dać zwycięstwo w walce, dlatego gruby pancerz jaki jest zbyt ciężki, będzie ograniczać te manewry. A my, zaawansowane "seksowne" wojowniczki nie potrzebujemy grubych pancerzy i możemy sobie pozwolić na te seksowne wdzianka. To nasi przeciwnicy tracą koncentracje, bo spoglądają na pewne odsłonięte części naszych ciał. To celowe zagranie, gdyż wykorzystujemy atuty naszej kobiecości na polu walki! Piękno i Skuteczność :)