Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 3003 takie demotywatory

poczekalnia
 –
0:07
poczekalnia
 –
0:30
poczekalnia
Lepszy od Michaela Jacksona –
0:08
No weź mnie wpuść,już będę grzeczny –
0:08
I wszyscy świetnie się bawią –
0:12
Prezydent Gwinei nie rozpoznaje swojego hymnu narodowego, dopiero gdy ktoś go upomniał postanowił spoważnieć –
0:14
Gdzieś w rosyjskim fast foodzie –
0:11
Tańcz tak, jakby nikt nie patrzył –
Kiedy dopadnie cię gorączka sobotniej nocy –
0:45
Historia Joasi Mazur jest niesamowita. Zaczęła tracić wzrok w wieku 7 lat. W wieku 13 lat była już niewidoma. W dzieciństwie była wyśmiewana przez rówieśników z powodu swojej niepełnosprawności. Świat w ciemnościach jednak nie załamał tej wojowniczki. Odnalazła się w bieganiu – Wraz ze swoim przewodnikiem Michałem Sawickim, który jest spięty z nią w każdym biegu specjalnymi "klamrami" i jest jej oczami - walczy jak lwica! Joasia została Mistrzynią Świata na 1500 metrów w Londynie a w wieku 31 lat została Mistrzynią Europy w Kategorii T11 w biegu na 1500 metrów oraz na 400 metrów w trakcie paralekkoatletycznych Mistrzostw Europy w Bydgoszczy!!! O tym, jak ważnym jest dla Joanny sport niech świadczy jeden fakt: Asia wystąpiła w znanym programie "Taniec z Gwiazdami" w którym zwyciężyła! Wyobraźcie sobie, że całą wygraną z Tańca z Gwiazdami przeznaczyła na przygotowania na Igrzyska Paraolimijskie w Tokio, gdzie zamierza walczyć o medal! Trzymajcie za nią kciuki, bo Asia jest przykładem wspaniałego sportowca, który udowadnia, że niepełnosprawność nie oznacza końca realizacji swoich marzeń!!! Niech moc niesie ją w Tokio aż na podium Olimpijskie!
 –
Polacy za granicą – Byłem w tym tygodniu w Grecji, spotkałem na łajbie Nicolaos X z Rodos na Symi wycieczkę z Polski. Pani Ania agresywna, napruta do nieprzytomności, w drodze na Symi nie zauważyła drzwi przesuwnych i się w nie wpierniczyła z całym impetem. Potłukła się, poleciało kilka niecenzuralnych słów na pół statku. W drodze powrotnej agresywnie chciała wyrwać te drzwi, żeby je odsunąć. Cały czas napruta jak działo za okupacji. Krzyczy, kłóci się z mężem, który ma z niej bekę. Odstawia erotyczny taniec. A na wszystko patrzy dwójka ich dzieci... Pisze to, bo liczę, że dojdzie to do tej patologii i się może ogarnie, żeby lepiej z kraju nie wyjeżdżać, skoro się zachować nie potrafi
Talibowie świętują po zajęciu Afganistanu –
0:31
Koci taniec na rurze –

„Jest mi niedobrze, zbiera mi się na wymioty na widok polskich flag, osiłków z kotwicami na ramieniu, idiotek w T-shirtach z napisami „Chwała bohaterom — Pamiętamy”.

„Jest mi niedobrze, zbiera mi się na wymioty na widok polskich flag, osiłków z kotwicami na ramieniu, idiotek w T-shirtach z napisami „Chwała bohaterom — Pamiętamy”. – Wszystko to tak tandetne, płytkie, podszyte diso polo, tanie, na pokaz, tromtadrackie. Cały ten patriotyzm pomylony z faszyzmem, z nacjonalizmem i nienawiścią do innych, obcych. To machanie szabelką pod niemieckim nosem i ta naklejka z kotwicą na 10-letnim audi kupionym na szrocie w Niemczech. To odwaga w walce o prawdziwą polskość: z żydostwem, którego nie ma, z gejami, którzy masturbują dwulatki, z muzułmanami, których kebaby wpieprza się z sałatką z ogórka.Ten honor pisany przez „ch”, ten bóg, który nie mógł być Żydem, ta ojczyzna, której należą się niesprzątane psie kupy, niepłacone podatki i taki prawdziwy mąż, który bije, bo kocha.Obrzydzenie, to jest to uczucie, które czuję każdego pierwszego sierpnia, gdy patrzę, jak idą przez Warszawę. Żadnych innych uczuć. Obrzydzenie.Zawłaszczyli symbole i zawłaszczyli pamięć. Nasrali na groby. Zrobili z rocznicy piknik z racami i maskaradę z symbolami.I my bezradni. Bezsilni. Poddani. Kilkuset maszeruje w milczeniu.Nie wiemy co robić z tymi kotwicami na owłosionych łydkach, z tym pięściami wycelowanymi w niebo przeciw wszystkim, przeciw tolerancji, otwartości, oświeceniu. Milczymy. Boimy się przemocy. Piszemy oburzone posty. Jeszcze można pisać.Jeszcze można.Co z tym zrobić? Nasz kraj zabrali faszyści, ciemniacy i chamy. Tańczą chocholi taniec. Robią swoje porządki. Malują swoje swastyki i „pedały do gazu”. Europie mówią coraz głośniej, żeby się do nas nie wpier*alali, tak po prostu. Coraz głośniej, bo złączyli ręce z Orbanami, Trumpami, Bolsonaro, Putinami. Czują siłę swoich owłosionych muskułów. Już się nie wstydzą pustki w głowie. To, co mają w głowach, im się podoba, do życia wystarczy. Historia umalowana jak dziwka, nauka usadzona do kąta, jak zbity pies, i w zamian drewniany karabin i zabawa w partyzantów. I mundur koniecznie z kotwicą lub błyskawicą i w domyśle skrzydła husarii.Wojna z rozumem, wojna z elitami, wojna z postępem. Konserwowanie tego, co jest, żeby było tak zawsze, znajomo: wódka, zakąska, kościół, schabowy. Żadnych nowinek, żadnych rowerów, żadnych warzyw. Kobieta to matka, matka to dom. Ojciec to mężczyzna, musi uderzyć. Rodzina to świętość, krew i łzy też.Barbarzyńcy nadeszli. A my? Praca, dom, działka i pieczenie chleba oraz dobry serial na Netflixie. Nas to nie dotyczy, choć ten świat się zawęża, zawęża, zawęża. Jest coraz duszniej, coraz mocniej śmierdzi. Już niedługo przed wejściem do banku mogą zacząć sprawdzać napletki. W szpitalu każą odmawiać zdrowaśki. W restauracji zlikwidują jarskie. Zamiast hulajnóg postawią w miastach squady, na biletach do metra wydrukują kotwice. I Netflixa zastąpią Bogiemifliksem.Nikt nie ma pomysłu co z tym zrobić. Mówimy, że tylko edukacja może pomoc, ale oni już to przewidzieli. W edukacji posadzili swoich szturmfirerów. Ubrali dzieci w mundury. Zbudowali klatki z programów i uczą o bogu przez u zwykle i honorze przez „ch". Następcy wygoleni ponad uszy niosą w rękach z opaskami polskie flagi, od których jest mi niedobrze. Które łopoczą z łoskotem w faszystowskim wietrze, w takt rytmicznych kroków i okrzyków z przepastnych gardeł: to nasz czas, nasz czas, nasz czas.Jeśli czegoś z tym nie zrobimy, jeśli nie wstaniemy z kanap i nie okażemy odwagi sprzeciwu, to nam wejdą do zupy, pod kołdrę i na biurko. Naplują, skopią, zelżą. Będą nam obcinać symboliczne pejsy na ulicach i ciągać za chałat. Nie łudźmy się, że nie będą. Robili to wtedy, zrobią i teraz.Jak nas wszystkich dobrych ludzi obudzić i przekonać, że nie mogą się już kłaść, spać spokojnie? Że musimy coś zrobić wszyscy razem, my, którzy jeszcze nie jesteśmy z nimi."
 –
0:13
Dwunastoletni Ryan Gosling pokazuje swoje kocie ruchy na parkiecie –
0:37
 –
0:38
Pomimo młodego wieku i różnic fizycznych, osiągnęła w świecie tańca olbrzymi sukces, na który inni początkujący artyści mogą mieć tylko nadzieję! Ćwiczy również jazz, step i taniec współczesny – "Jesteśmy czymś więcej niż naszą niepełnosprawnością, więc musimy gonić za marzeniami" - mówi Vitoria
0:27
Kiedy usłyszysz ulubioną nutę –
0:19