Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 205 takich demotywatorów

Kolejna porcja ciekawych rzeczy, których nie widujemy na co dzień (16 obrazków)

Źródło: reddit.com
archiwum

Ciekawe czy ma paszport.

Ciekawe czy ma paszport. –

Wzruszająca historia: Tata wrócił z lotniska i odwołał swój udział w międzynarodowej konferencji... powodem były problemy z jego paszportem...

Tata wrócił z lotniska i odwołał swój udział w międzynarodowej konferencji... powodem były problemy z jego paszportem... –
archiwum

Paszport Polsatu

Paszport Polsatu – Ale miał moc...

1954 roku na lotnisku w Tokio pojawił się tajemniczy mężczyzna. Wyglądał na biznesmena i mówił w kilku językach

1954 roku na lotnisku w Tokio pojawił się tajemniczy mężczyzna. Wyglądał na biznesmena i mówił w kilku językach – Kiedy poproszono go o paszport, podał obsłudze pełen pieczątek dokument, w którym jako kraj pochodzenia wpisano Taured. Miał wizę na wszystkie państwa i mówił, że jego kraj ma 1000 lat. Policja zamknęła go w izolatce, ale mimo to zniknął. Twierdzi się, że tajemniczy podróżnik przybył równoległego świata.Jest czerwiec 1954 roku. Na międzynarodowym lotnisku Haneda w Tokio jak zwykle panuje ruch. Na płycie lotniska ląduje samolot z Europy, z którego wysiada mężczyzna w eleganckim garniturze. Pewnym siebie krokiem udaje się do okienka odprawy celnej. Kiedy urzędnik pyta go o cel podróży, mężczyzna bez zastanowienia odpowiada, że przyjechał w sprawach biznesowych. Do Japonii przyjeżdża podobno służbowo już od pięciu lat. Mówi płynnie w kilku językach, w tym także po japońsku. W portfelu ma równo poukładane banknoty w kilku walutach. Kiedy zapytano go, skąd jest mężczyzna bez wahania odparł, że z Tauredu. Jakby to była najzwyklejsza odpowiedź na świecie. Problem w tym, że taki kraj nie istnieje, opowiada początek tajemniczej historii amerykański publicysta Brent Swancer. Kiedy celnik podał w wątpliwość jego pochodzenie, mężczyzna wyglądał na zmieszanego, jednak pokazał swój paszport i upierał się, że kraj, z którego pochodzi, leży pomiędzy Francją a Hiszpanią. Podróżnik miał biały kolor skóry i według obsługi wyglądał na Europejczyka. Na jego paszporcie widniała informacja, że został wydany w Tauredzie, miał w nim również stemple z wcześniejszych wizyt w Japonii. Mężczyzna pokazał także prawo jazdy wydane w tym samym kraju i wydawał się zaskoczony faktem, że ktoś wątpi w istnienie jego państwa.Tajemniczy pasażer w kółko powtarza tę samą historię. Do Japonii przyjechał służbowo już kolejny raz, czego dowodem mają być stemple w jego paszporcie, znajomość języka japońskiego oraz tutejszych zwyczajów. Bezradni urzędnicy stawiają go przed mapą Europy i proszą o wskazanie Tauredu. Mężczyzna jest zdezorientowany, początkowo nie widzi na mapie własnego kraju, a po chwili ukazuje znajdujące się między Hiszpanią a Francją Księstwo Andory. Przybysz zaczyna być zestresowany i wyjaśnia, że wskazane miejsce to z pewnością Taured, kraj, który istnieje już od ponad tysiąca lat. Sugeruje, że Andora to zmyślone państwo, o którym ani on, a nikt, kogo zna, nigdy nie słyszał.Czy to jakiś żart? To wydaje się mało prawdopodobne. Mężczyzna biegle mówi po japońsku, hiszpańsku i francusku, twierdzi, że jego ojczystym językiem jest właśnie francuski. Jego dokumenty wyglądają na prawdziwe, a jeśli tak nie jest, to dlaczego ktoś miałby podrabiać paszport kraju, który nie istnieje?Jak to możliwe, że mężczyzna już wcześniej przeszedł odprawę celną ze swoim paszportem? A może stemple również są sfałszowane? Kolejną zagadką pozostawało nazwisko mężczyzny, które nie widniało w paszporcie. Urzędnicy nie mogli zrozumieć, dlaczego ktoś miałby fałszować dokument w sposób, który od razu go zdradzi? Tym samym nie podejrzewali, że mężczyzna mógł być szpiegiem. Pasażer bez imienia i pochodzenia musiałby być bardzo dobrym aktorem. Nikt nie wątpił w jego poruszenie, kiedy starał się udowodnić istnienie swojego państwa.Japońscy urzędnicy i policjanci najchętniej zamknęliby sprawę, ale nie mogą wypuścić mężczyzny. Rezerwują mu więc pokój w doskonale strzeżonym hotelu, aby tajemniczy podróżnik nie mógł uciec. Pomimo że pod drzwiami pokoju przez całą noc stała warta, rano policjanci nie znaleźli w nim mężczyzny Kiedy poproszono go o paszport, podał obsłudze pełen pieczątek dokument, w którym jako kraj pochodzenia wpisano Taured. Miał wizę na wszystkie państwa i mówił, że jego kraj ma 1000 lat. Policja zamknęła go w izolatce, ale mimo to zniknął. Twierdzi się, że tajemniczy podróżnik przybył równoległego świata.Jest czerwiec 1954 roku. Na międzynarodowym lotnisku Haneda w Tokio jak zwykle panuje ruch. Na płycie lotniska ląduje samolot z Europy, z którego wysiada mężczyzna w eleganckim garniturze. Pewnym siebie krokiem udaje się do okienka odprawy celnej. Kiedy urzędnik pyta go o cel podróży, mężczyzna bez zastanowienia odpowiada, że przyjechał w sprawach biznesowych. Do Japonii przyjeżdża podobno służbowo już od pięciu lat. Mówi płynnie w kilku językach, w tym także po japońsku. W portfelu ma równo poukładane banknoty w kilku walutach. Kiedy zapytano go, skąd jest mężczyzna bez wahania odparł, że z Tauredu. Jakby to była najzwyklejsza odpowiedź na świecie. Problem w tym, że taki kraj nie istnieje, opowiada początek tajemniczej historii amerykański publicysta Brent Swancer. Kiedy celnik podał w wątpliwość jego pochodzenie, mężczyzna wyglądał na zmieszanego, jednak pokazał swój paszport i upierał się, że kraj, z którego pochodzi, leży pomiędzy Francją a Hiszpanią. Podróżnik miał biały kolor skóry i według obsługi wyglądał na Europejczyka. Na jego paszporcie widniała informacja, że został wydany w Tauredzie, miał w nim również stemple z wcześniejszych wizyt w Japonii. Mężczyzna pokazał także prawo jazdy wydane w tym samym kraju i wydawał się zaskoczony faktem, że ktoś wątpi w istnienie jego państwa. Tajemniczy pasażer w kółko powtarza tę samą historię. Do Japonii przyjechał służbowo już kolejny raz, czego dowodem mają być stemple w jego paszporcie, znajomość języka japońskiego oraz tutejszych zwyczajów. Bezradni urzędnicy stawiają go przed mapą Europy i proszą o wskazanie Tauredu. Mężczyzna jest zdezorientowany, początkowo nie widzi na mapie własnego kraju, a po chwili ukazuje znajdujące się między Hiszpanią a Francją Księstwo Andory. Przybysz zaczyna być zestresowany i wyjaśnia, że wskazane miejsce to z pewnością Taured, kraj, który istnieje już od ponad tysiąca lat. Sugeruje, że Andora to zmyślone państwo, o którym ani on, a nikt, kogo zna, nigdy nie słyszał. Czy to jakiś żart? To wydaje się mało prawdopodobne. Mężczyzna biegle mówi po japońsku, hiszpańsku i francusku, twierdzi, że jego ojczystym językiem jest właśnie francuski. Jego dokumenty wyglądają na prawdziwe, a jeśli tak nie jest, to dlaczego ktoś miałbyJak to możliwe, że mężczyzna już wcześniej przeszedł odprawę celną ze swoim paszportem? A może stemple również są sfałszowane? Kolejną zagadką pozostawało nazwisko mężczyzny, które nie widniało w paszporcie. Urzędnicy nie mogli zrozumieć, dlaczego ktoś miałby fałszować dokument w sposób, który od razu go zdradzi? Tym samym nie podejrzewali, że mężczyzna mógł być szpiegiem. Pasażer bez imienia i pochodzenia musiałby być bardzo dobrym aktorem. Nikt nie wątpił w jego poruszenie, kiedy starał się udowodnić istnienie swojego państwa.Japońscy urzędnicy i policjanci najchętniej zamknęliby sprawę, ale nie mogą wypuścić mężczyzny. Rezerwują mu więc pokój w doskonale strzeżonym hotelu, aby tajemniczy podróżnik nie mógł uciec. Pomimo że pod drzwiami pokoju przez całą noc stała warta, rano policjanci nie znaleźli w nim mężczyzny.

Kiedy pierwsza osoba urodzi się na Marsie, będziemy musieli dodać pole "planeta urodzenia" w paszportach

Kiedy pierwsza osoba urodzi się na Marsie, będziemy musieli dodać pole "planeta urodzenia" w paszportach –

Jak to jest, że jak trzeba dofinansować kilkoma milionami budowlę kościelną i płacić w podatkach na emerytury dla księży to są oni wtedy obywatelami polskimi

Jak to jest, że jak trzeba dofinansować kilkoma milionami budowlę kościelną i płacić w podatkach na emerytury dla księży to są oni wtedy obywatelami polskimi – ale jak jakiś biskup dopuści się czynów pedofilskich to okazuje się, że ma paszport Watykanu i papież od razu wzywa go na bardzo długie, niekończące się śledztwo?

To nie fejk! Na oficjalnej stronie rządowej poinformowano turystów, że do Chorwacji nie wjedziemy na paszport polsatu

To nie fejk! Na oficjalnej stronie rządowej poinformowano turystów,że do Chorwacji nie wjedziemyna paszport polsatu –  gov.plSerwis Rzeczypospolitej Polskiej< PowrótWażna informacja dla turystów8 16.07.2020Przypominamy, że Chorwacja znajduje się poza strefą Schengen, co oznacza, że przyprzekraczaniu granicy państwowej wjeżdżający podlegają kontroli granicznej.(X)UNIA EUROPEJSKAR2ECZPOSPOLITAPASZPORT RODZINNYPOLSKADowid osobistyKOWALSKIJANPASZPORTPASSPORTPASSEPORTKLUB POLSATUWjazd do Chorwacji możliwy jest wyłącznie na podstawie ważnego dowodu osobistego lub paszportu.Obowiązek ten dotyczy nawet najmłodszych podróżnych. Żaden inny dokument, ani zaświadczenie,nie może zastąpić ww.dokumentów podróży.Służby graniczne kontrolują tylko dokumenty podróży czyli dowody osobiste i paszporty. Niewymagają okazania kart EKUZ

W 1954 roku na lotnisku w Tokio pojawił się tajemniczy mężczyzna

W 1954 roku na lotnisku w Tokio pojawił się tajemniczy mężczyzna – Wyglądał na biznesmena i mówił w kilku językach. Kiedy poproszono go o paszport, podał obsłudze pełen pieczątek dokument, w którym jako kraj pochodzenia wpisano Taured. Miał wizę na wszystkie państwa i mówił, że jego kraj ma 1000 lat. Policja zamknęła go w izolatce, ale mimo to zniknął. Twierdzi się, że tajemniczy podróżnik przybył z równoległego świata Wyglądał na biznesmena i mówił w kilku językach. Kiedy poproszono go o paszport, podał obsłudze pełen pieczątek dokument, w którym jako kraj pochodzenia wpisano Taured. Miał wizę na wszystkie państwa i mówił, że jego kraj ma 1000 lat. Policja zamknęła go w izolatce, ale mimo to zniknął. Twierdzi się, że tajemniczy podróżnik przybył z równoległego świata

Na Białorusi pewien niedźwiadek zabłądził i wszedł na teren fermy "płacząc" z głodu Został nakarmiony, a właściciel fermy zadzwonił do wszystkich możliwych instytucji, aby się poradzić co może zrobić w takiej sytuacji

Został nakarmiony, a właściciel fermy zadzwonił do wszystkich możliwych instytucji, aby się poradzić co może zrobić w takiej sytuacji – Odpowiadano mu, że jedynym wyjściem jest wypuszczenie go na wolność albo uśpienie. Na wolności, bez matki, którą próbowano bezskutecznie odnaleźć, długo by nie przeżył. W rezultacie właścicielowi fermy wydano paszport dla małej Wasi i będzie teraz pełnoprawnie dorastać na jego fermie Odpowiadano mu, że jedynym wyjściem jest wypuszczenie go na wolność albo uśpienie. Na wolności, bez matki, którą próbowano bezskutecznie odnaleźć, długo by nie przeżył. W rezultacie właścicielowi fermy wydano paszport dla małej Wasi i będzie teraz pełnoprawnie dorastać na jego fermie

Takiego to wszędzie przyjmą i jeszcze kredyt mu dadzą

Takiego to wszędzie przyjmą i jeszcze kredyt mu dadzą –  Wyrobiliśmy paszport naszemukotu i do zdjęcia w środkupodeszliśmy bardzo poważnie:

Uśmiech nigdy nie schodzi z twarzy Ronaldinho Gaúcho Zdjęcie z paragwajskiego więzienia, gdzie Ronaldinho ma spędzić 6 miesięcy, za posługiwanie się fałszywym paszportem

Zdjęcie z paragwajskiego więzienia, gdzie Ronaldinho ma spędzić 6 miesięcy, za posługiwanie się fałszywym paszportem –

Kiedy sam jeszcze nie wiesz kim chcesz być, więc na wszelki wypadek zachowujesz stary paszport

Kiedy sam jeszcze nie wiesz kim chcesz być, więc na wszelki wypadek zachowujesz stary paszport –
0:49

Wśród informacji o koronawirusie i Wuhan pojawiają się też pozytywne historie

Wśród informacji o koronawirusie i Wuhan pojawiają się też pozytywne historie – Ta po raz kolejny przypomina, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka i posiada coś, co można nazwać szóstym zmysłem.Wszystko jest całkowitym przypadkiem i brzmi nieprawdopodobnie, ale "heroiczny" czyn czworonoga najprawdopodobniej uratował zdrowie, albo i życie kobiety.Planowała odwiedzić swoją rodzinę w Wuhan, ale ostatecznie musiała zmienić swój plan.Pogryziony przez psa paszport tak naprawdę nie nadaje się już do niczego

Tymczasem w Sudanie...

Tymczasem w Sudanie... –

Pablo Escobar na początku lat 80. pojechał z rodziną do USA na fałszywych paszportach. Na miejscu zrobił sobie zdjęcie pod Białym Domem, mimo że był poszukiwany jako boss kartelu przez amerykańskie władze

Pablo Escobar na początku lat 80. pojechał z rodziną do USA na fałszywych paszportach. Na miejscu zrobił sobie zdjęcie pod Białym Domem, mimo że był poszukiwany jako boss kartelu przez amerykańskie władze –
archiwum

Już za niedługo "Janusze" na lotniskach w USA:

Już za niedługo "Janusze" na lotniskach w USA: – Oficer: Dokąd Pan jedzie?Janusz: Do Las Vegas na Florydę!Oficer: Gdzie?Janusz: No na wycieczkę do Las Vegas na Florydzie, mam już hotel zarezerwowany.Oficer: Dziękuję, Odmowa wjazdu
Źródło: net
archiwum

Wojciech Cejrowski

Wojciech Cejrowski – Skrajny konserwatysta, zagorzały katolik, zwolennik ingerencji Kościoła Rzymskokatolickiego we wszystkie sfery ludzkiego życia i zaciekły wróg komuny. Zdecydowany przeciwnik Okrągłego Stołu i wszelkich rozmów z komunistami. Wielki podróżnik. W latach 1985-89 raz był na Kubie i w ZSRR i kilka razy w Meksyku. Tylko jakim cudem taki zagorzały antykomunista dostał paszport i pozwolenie na tak dalekie wyjazdy, skoro często zwykłym robotnikom nie pozwalano na wyjazd to innego kraju Bloku Wschodniego, a paszport po powrocie trzeba było zwrócić do urzędu? I za każdym razem urzędnik wydawał mu paszport?
archiwum

Koniec maja 1989 roku. Tuż przed najważniejszymi dla opozycji wyborami. Tymczasem obecny minister ON składa wniosek o paszport bo chce jechać do ZSRR.

Koniec maja 1989 roku. Tuż przed najważniejszymi dla opozycji wyborami. Tymczasem obecny minister ON składa wniosek o paszport bo chce jechać do ZSRR. –

Ktoś jeszcze o nim pamięta?

Ktoś jeszcze o nim pamięta? –  PASZPORT RODZINNYKLUB POLSATU