Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 195 takich demotywatorów

Nawet cukiernicy nie mają poczucia wstydu

 –  Dziewczyny zobaczcie co moja znajoma, która piecze torty zrobiła dla klientki he he.

Znajoma twarz. Tego menadżera jakbym skądś już znał...

Znajoma twarz. Tego menadżera jakbym skądś już znał... –  Udanych zakupów Sebastian Czerwiński Menadżer sklepu

Znajoma opowiadała mi ostatnio o tym jak była ze swoim synkiem w cyrku

Znajoma opowiadała mi ostatnio o tym jak była ze swoim synkiem w cyrku – Młody zobaczył kiedyś występ artystów cyrkowych w telewizji oraz zwierząt i chciał zobaczyć to wszystko na żywo. Przez tydzień namawiał mamę na wyjście. Był grzeczny, nie marudził, pomagał jak tylko potrafił w małych domowych pracach. Gdy w końcu nastał weekend znajoma postanowiła, że zasłużył, więc pójdą razem do cyrku. Gdy usiedli na swoich miejscach i czekali z niecierpliwością na występ, nagle pojawiła się kobieta z sześciorgiem dzieci, tak na oko w wieku 5-7 lat. Przepychali się i próbowali zmieścić na trzech ostatnich pustych miejscach, tuż obok mojej znajomej i jej syna. Dzieci cały czas krzyczały i marudziły, przeszkadzając innym.Cudowna "madka" odezwała się do mojej znajomej proponując, by wzięła swojego syna na ręce i dała usiąść jej dzieciom. Gdy spotkała się z odmową zaczęła krzyczeć, że co to za chamstwo i dlaczego niby to jej dzieci mają stać?!Gdy bachory (bo inaczej nie dało się nazwać tak szalejących dzieci), zaczęły się wpychać na miejsce syna znajomej, ta nie wytrzymała i stwierdziła, że trzeba zgłosić to do obsługi.Gdy przyszedł ochroniarz i poprosił "madkę" o pokazanie biletu, ta zaczęła się awanturować, że jakim prawem, że cham, itd. W końcu jednak pokazała bilet i co się okazało? Miała wykupione 1 miejsce dla siebie i 1 miejsce dla dzieciaka. Resztę młodych przeprowadziła przez bramki po znajomości, bo stał tam jej przyjacielOchroniarz kazał jej opuścić salę i poinformował, że jeśli chce wejść z tyloma dziećmi, no to musi dla każdego dokupić bilet. Odchodząc jeszcze coś wrzeszczała, przeklinała i groziła mojej znajomej, ale najważniejsze, że już nie wróciła. Młody mógł w końcu w spokoju obejrzeć przedstawienie, które ostatecznie mu się bardzo podobało.Szkoda tylko, że dziecko, które tak bardzo chciało zobaczyć występ zwierząt na arenie, spotkało je tuż obok siebie, na trybunach

I to jest życie

I to jest życie –  IWONA, CO CI SIĘ STAŁO, NIE WIDZIAŁEM CIĘ OD LICEUMMAM BRAJANKA, PRACUJĘ W BIEDRONCE, 500 PLUS NA WÓDĘ IDZIE, WSZYSTKO FAJNIE, A TY CO, DALEJ SAM HEHE

Uwaga! Znajoma kolegi pracuje w Biedronce i zdradziła mu, że mają taką niepublikowaną akcje dla pracowników i ich rodzin, że przy kasie na hasło "UKULELE" liczbę naklejek mnożą razy trzy, warto spróbować!

Uwaga! Znajoma kolegi pracuje w Biedronce i zdradziła mu, że mają taką niepublikowaną akcje dla pracowników i ich rodzin, że przy kasie na hasło "UKULELE" liczbę naklejek mnożą razy trzy, warto spróbować! –

Uwaga, spoiler!

 –  Byłem na królu Iwie, chcesz spojler? Dawaj Rozstaniesz się z Michałem W ostatnim rzędzie ruchał Kaśkę, te twoją znajomą z pracy

Moja znajoma obraziła się na swojego chłopaka i nie odpisywała mu dwa tygodnie, bo jak to ujęła "stęskni się to przyjdzie jak zbity pies i będzie błagał o wybaczenie". No i co przyszedł? Znalazł sobie inną

Znalazł sobie inną –

Szuka ojca dla bombelków

 –  Polacy w Skăne 2 min temu Cześć, czy jest tu w Szwecji jakaś bezpieczna strona matrymonialna Mam samotna znajoma w Polsce z 3 dzieci ktora chciałaby tutaj poznać sensownego Pana Polaka albo Szweda i tutaj przyjechać . Czy możecie coś podpowiedzieć?.

Powiedzieć dzień dobry czy nie? Twarz jakby znajoma...

Powiedzieć dzień dobry czy nie? Twarz jakby znajoma... –

Jeśli po latach odezwie się stara "znajoma", to wiedz, że prawdopodobnie nie ma dobrych zamiarów: Bezczelność nie zna granic...

Bezczelność nie zna granic... –  heeeeeeeej siemka • • ile czasu już minęło nie?? cc haha n000 co tam u Ciebie słyszałam, że Cie na zachód wywiało Bez przesady, Wrocław to nie aż taki znowu Zachód. 491 A u Ciebie jak tam? No co Ty!! cc Wrocław to już zupełnie inne życie haha Cywilizacja a dobrze dobrze o powoli do przodu kulam sie r; To super a, no ale wiesz teraz trudno z . _ ...sic rozstałam a tu dziecko w drodze ojciec tylko na papierze ale alimenty chociaż bd płacił no mam nadzieję, ze jakoś się ułoży wszystko M Trzymam kciuki a Ty bobo nie planujesz? trzydziestka zaraz haha to możesz usidlić tego Twojego Nie, nie planujemy. szkoda, dzieciaczek to zawsze radość duża haha cn a słuchaj może jak nie planujecie dziecka kochana to mam dla Cb propozycję nie do odrzucenia bo rodzeństwa nie mam a kuzyni wyjechali albo już za granice albo też już są chrzestnymi i tak pomyślalam sobie wczoraj że może do Ciebie bym uderzyła to może to dobrze, że nie planujecie dziecka to dla • byś miała czas ;;cn Nie jestem wierząca, więc od razu odmówię. M no co Ty bierzmowanie starczy haha nie musisz przecież do kościoła chodzić daj luz wkręcasz coś',;,; wr po co Ci apostazja Dokonałam apostazji, więc według Kościoła nie mogę być chrzestną po prostu. No nie wierzę, to się wypisałam z tej instytucji, logiczne chyba. M Poza tym po prostu nie chcę być chrzestną, szczerze — nie stać mnie na takie balety. nie stać haha no nie bądź śmieszna Cb nie stać 4,;,4) toć słyszałam, że Ci się we Wrocławiu dobrze powodzi QA,> co Ci szkodzi tylko na uroczystość przyjechać potem byśmy za~wpadli raz do roku do cioci Czego nie rozumiesz w tym, że nie chcę, nie stać mnie i ze dokonałam apostazji? Nie gadałyśmy przez X lat, po liceum minęłyśmy się tylko raz na ulicy w śmieciu i nagle wyskakujesz z czymś takim VVTF Zresztą teraz mieszkam w kawalerce, to jak niby widzisz to "wpadanie" do Wrocławia? Serio, bo jestem ciekawa. to sie pierdol szmato pazerna podwyżke dostała i sra wyżej niż dupe ma że mi odmawiasz no to czaje ale maluszkowi po prostu serca nie masz brak mi słów kurwa myslałam że inna jesteś na.
archiwum

Biedni nauczyciele? Moja znajoma nauczycielka idzie właśnie strajkować. Nie pracuje jeszcze 2 lata w zawodzie więc nie ma wielkiego wkładu w edukację. Ma za to własny dom bez kredytu przy wsparciu jej rodziców i rodziców jej męża. Chodzi w markowych ciuchach m.in. zimą miała piękną kurtkę Calvin Klein. I ja się pytam o co tutaj chodzi bo na pewno nie o biedę. A może nauczyciele się już wypalili...

Ma za to własny dom bez kredytu przy wsparciu jej rodziców i rodziców jej męża. Chodzi w markowych ciuchach m.in. zimą miała piękną kurtkę Calvin Klein. I ja się pytam o co tutaj chodzi bo na pewno nie o biedę. A może nauczyciele się już wypalili... – Czas by nauczyciele poszli pracować do supermarketów lub na stacje paliw. Tam też pracują ludzie z wyższym wykształceniem, którzy by chcieli pracować w zawodzie a niestety nie dostali wymarzonej pracy, a mimo to ciężko pracują i nie strajkują.
archiwum

Prima aprilis

Prima aprilis – I nagle co druga znajoma na fejsie zachodzi w ciążę, a 90% niekumatych składa gratulacje.

Gdy spotykasz znajomą, która mówi, że robi sobie kolejne dzieci, żeby nie musieć pracować, a za chwilę narzeka jak u niej ciężko z pieniędzmi

Gdy spotykasz znajomą, która mówi, że robi sobie kolejne dzieci, żeby nie musieć pracować, a za chwilę narzeka jak u niej ciężko z pieniędzmi – A ty wiesz, że tyrasz na utrzymanie takich i jej podobnych...
0:08

Życie pisze czasem podłe scenariusze

Życie pisze czasempodłe scenariusze –  Moja znajoma pracuje w dużej firmie, która czasem organizuje imprezy integracyjne dla pracowników. Jedna z nich miała miejsce w domu gościnnym, która była podzielona na dwie sale i jednocześnie odbywały się dwie imprezy. Pracownicy owej firmy, jak na dobrą integrację przystało, popili sobie i zaczęli tańczyć. Jedna genialna osoba wpadła na pomysł, że czemu by nie zintegrować się z tą drugą salą? Tak więc uformowano "wężyka" i wtargnięto do pomieszczenia obok... na stypę.

Dzieci się z niego śmieją i wytykają go palcami

Dzieci się z niego śmiejąi wytykają go palcami – Modzie nie warto ulegać i nazwać swoje dziecko tak, aby przede wszystkim podobało się nam i tak, abyśmy czuli, że imię to oddaje jego charakter. Są też osoby, które nadają imiona przekazywane z pokolenia na pokolenie, lub odnoszące się do bliskich sercu sytuacji.Tak też zrobiła kobieta, gdy na świat przyszedł jej syn"Chciałabym przedstawić sytuację mojego syna. Ma 9 lat i ma na imię Alfons. Wraz z mężem daliśmy mu imię po pradziadku, który wychowywał mnie i moją siostrę.Najukochańszy człowiek na świecie, najcieplejszy i najmądrzejszy, jakiego znałam. Szczerze mówiąc, nie bardzo się zastanawiałam, czy imię mojego syna się komuś spodoba. Tak bardzo kochałam dziadka, że nie mogłam się doczekać, kiedy będę mogła nadać jego imię naszemu synkowi. Wyczekanemu i jedynemu. Dla mnie to był od początku mały Alek i tyle. Mąż nie miał nic przeciwko, widział, jak bardzo mi na tym zależy.Pierwszy raz szydzenie z imienia mojego syna spotkało mnie, gdy miał około 2 lata. Byliśmy na placu zabaw, ja siedziałam z daleką znajomą na ławce, a za Alkiem chodził mąż. Syn jak był mały, to miał tak, że, jak się wołało "Alek, Alek" to nie reagował, ale na stanowcze "Alfons!" odwrócił się zawsze. W pewnym momencie mąż głośno zwrócił się do syna w ten sposób, a wtedy znajoma skomentowała "Alfons, co to za imię!". Nie wiedziała, że ten mężczyzna i to dziecko to moja rodzina.Wtedy mnie zatkało i nie przyznałam się, że to moje dziecko. Przemilczałam sprawę i wykręciłam się z dalszej rozmowy ze znajomą. Wtedy zaczęłam się zastanawiać i trochę martwić o to, jak inni będą reagować.Kolejne zdziwione miny widywałam w przedszkolu. W szatni panie podpisały wieszaczki dzieci imionami w tych oficjalnych wersjach.Nie było tam Oli, tylko Aleksandra. Zatem nie było Alka, był Alfons. Kilka pierwszych poranków, kiedy odprowadzałam Alka, widziałam, że rodzice zatrzymują wzrok na naszej tabliczce. Później jednak nie mieliśmy żadnych nieprzyjemności. Dzieci i panie wołały na synka Alek. Jego imię się nie wyróżniało.Dopiero w szkole syn poczuł ciężar swojego imienia. Pani wyczytywała jego imię zawsze w oficjalnej wersji, zresztą w ten sposób zwracała się do wszystkich. Wtedy na imię Alka zwróciły uwagę dzieci. Zaczęło się wytykanie palcami i niewybredne żarty i komentarze.Pewnego dnia syn przyszedł do mnie i zapytał mnie, czemu ma tak na imięOpowiedziałam mu o jego pradziadku. O tym, że zastąpił mi tatę. Opowiedziałam, że nauczył mnie wędkowania i jazdy na rowerze, czyli tego, co dzisiaj najbardziej lubimy razem robić. Że pokazał mi miejsca, które dzisiaj razem odwiedzamy. Myślę, że wtedy go przekonałam.Imię Alfons bawiło dzieci w szkole przez kilka tygodni, potem im się znudziło. Za to mój syn poznał bardzo ważną historię, która ma ogromny wpływ na jego wychowanie. Staramy się Alkowi wtłaczać, że rodzina to jest siła. Kiedy będzie starszy i zrozumie, że modne imię nijak ma się do imienia, które ma wartość sentymentalną.”"Niestety imię, które otrzymał chłopak jest dla niego powodem do płaczu. Dzieci nie rozumieją dlaczego ich kolega się tak nazywa i szydzą z niego..."Co tym sądzisz?

Ręce opadają!

Ręce opadają! – Moje dziecko ma wadę wzroku i nosi okulary. Lekarz powiedział, że jak dorośnie, będzie mogło przeprowadzić zabieg i wadę usunąć całkowicie.I teraz najlepsze. Znajoma "Madka" stwierdziła, że jesteśmy z żoną delikatnie mówiąc "je...nięci", że chodzimy w ogóle po jakichś okulistach. Mówi, że powinniśmy dziecku dawać marchew. Na śniadanie sałatkę z marchwi z sokiem z marchwi. Na obiad marchew na ciepło, a na kolację zupę z marchwi.Twierdzi, że po miesiącu regularnego stosowania wada ustąpi. Nawet nie chciało mi się z nią dyskutować. Podziękowałem za radę i powiedziałem, że na pewno spróbujemy z żoną. Mówiąc swoje złote rady zachowywała się fanatycznie. Tak pewnie, że powiem wprost. Co ci k...rwa ludzie mają w tych tępych mózgownicach? Jak można wierzyć tak naiwnie w jakieś dyrdymały.Jej córka wiecznie choruje, ale ona do lekarza nie chodzi, bo uważa, że zna lepsze "naturalne" sposoby i nie będzie szkodziła swoim dzieciom chodząc po lekarzach

Kiedy twoja znajoma to wykładowca na uczelni:

 –  Jezu moi studenci jutro zesrająsię jak kolokwium zobacząSama nie potrafię na połowępytań odpowiedzieć elo

Szacunek do drugiej osoby - deficyt dzisiejszych czasów

Szacunek do drugiej osoby - deficyt dzisiejszych czasów –  Mam taką znajomą, która zawsze przed opowiadaniem o swoich zmartwieniach pyta, czy "mam w głowie miejsce na takie rzeczy" i muszę przyznać, że ten szacunek do drugiego człowieka zamiast rządań, by bliscy ofiarowali ci energię emocjonalną, której akurat dziś może im brakować to najzdrowsze podejście ever
archiwum – powód

Twarz jakby znajoma...

Twarz jakby znajoma... –
archiwum – powód

11-letnia dziewczynka dostała jedynkę z matematyki. Komentarz nauczycielki oburzył jej mamę

11-letnia dziewczynka dostała jedynkę z matematyki. Komentarz nauczycielki oburzył jej mamę – „Ona naprawdę zawsze podchodzi do prac domowych poważnie”Dostała jedynkę i uwagę, z której jasno wynika, że nauczycielka nie jest zadowolona z Kasi:„Jeszcze tego nie zrozumiałaś po 2 tygodniach!”.Zaznaczę, moja znajoma, mama 11-letniej Kasi, nie jest awanturniczą matką, która po każdej złej ocenie, idzie walczyć z nauczycielką.Nie chodzi już nawet o tę jedynkę, lecz sformułowanie uwagi. Od początku do końca jest negatywna, z podkreśleniem tygodni, po których każdy powinien już znać ułamki… Naprawdę? Taka uwaga tylko ciągnie do dna.Nie tylko o uwagę zresztą chodzi. Problem gorszych ocen i nierozumienia matematyki, pojawił się odkąd nauczycielka objęła nauczaniem klasę, do której chodziła znajomej córka. W zeszłym roku dziecko miało dobre oceny, w tym cała klasa plasuje się nie wyżej niż na 3. Na pytanie, jak wyglądają lekcje, uczniowie odpowiadają:– Pani krzyczy na lekcjach, gdy czegoś się nie rozumiemy."Czy można było to inaczej przekazać?"