Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 429 takich demotywatorów

archiwum
Wdzięczność –
Debbie Stevenson oddała nerkę swojej chorej szefowej. Krótko po operacji została zwolniona z pracy – Jackie Brucia zgodziła się przyjąć nerkę od swojej pracownicy Debbie Stevenson. Następnie zwolniła ją z pracy, zanim jeszcze Debbie doszła do siebie po operacji. W biznesie nie ma sentymentów
Kobieta napisała wspaniały list do swojego byłego męża, który zainspirował tysiące kobiet: – "Mój drogi były mężu.Dzisiaj jest koniec moich piętnastu lat spędzonych z tobą. Nasze życie było pełne różnych chwil. I tak zakończyliśmy nasz związek. Dlatego na koniec chcę Ci przekazać szczerą wdzięczność za wszystko, co mi dałeś.1. Dzięki Tobie nauczyłam się znosić różne problemy życiowe, takie jak utrata kluczy, pieniędzy, komórki. Zawsze znajdowałam wyjście w każdej sytuacji, aby zachować twoje nerwy.2. Dzięki tobie nauczyłam się robić zastrzyki. Okazało się, że dzieci są chore, pielęgniarki nie da się wezwać do domu, a ty mdlałeś na widok strzykawki… A ja musiałam zebrać się z odwagę i dawać dzieciom zastrzyki.3. Dzięki Tobie nauczyłam się po mistrzowsku wykonywać wszelkie prace remontowe w domu. Gwoździowanie półki nie stanowi problemu. Wymiana rury spustowej pod zlewem to sprawa banalna. Nigdy nie miałeś na to dość czasu ani, energii. Musiałam więc przestudiować tak trudne gadżety jak śrubokręt, klucz nastawny i młotek. Ale teraz nie boję się zostać w domu bez męża.4. Dzięki Tobie mam bardzo dobrą sylwetkę - bo ciągle jestem w ruchu - przeciągam torby z zakupami do domu, potem kopię cały ogród łopatą, bo w tej chwili masz konwulsje na lewy palec nogi i wstać z kanapy nie możesz.5. Dzięki Tobie opanowałam kilka zawodów - bo trzeba było przynajmniej komuś z naszej rodziny zarobić.6. Cóż, za co jestem ci naprawdę wdzięczna, że mnie opuściłeś, zmęczony całkowitym niezrozumieniem Twojej subtelnej natury. Wyszedłeś głośno trzaskając drzwiami i prawdopodobnie dlatego nie usłyszałeś westchnienia ulgi, które opuściło moją pierś.Dziękuję bardzo człowieku!
Gwiazda piłki nożnej Lionel Messiopuszcza FC Barcelonę! – "Pomimo, że FC Barcelona i Lionel Messi doszli do porozumienia i obustronnej chęci podpisania dziś nowego kontraktu, nie może to nastąpić z powodu przeszkód finansowych i strukturalnych (przepisy ligi hiszpańskiej). W wyniku tej sytuacji Messi nie zostanie dłużej w Barcelonie. Obie strony głęboko żałują, że życzenia zawodnika i klubu ostatecznie nie zostaną spełnione. FC Barcelona z całego serca wyraża wdzięczność zawodnikowi za jego wkład w rozwój klubu i życzy mu wszystkiego najlepszego na przyszłość w życiu osobistym i zawodowym"
archiwum
Już dziś wyraź wdzięczność i obdaruj krawatem, podmiot swych wyborów, godnie reprezentujący Twoje interesy. –
Zawsze bądź wdzięczny za to, co masz –  Twoja nudna praca to marzenie bezrobotnych. Twój mały domek to marzenie bezdomnego. Twoje małe pieniądze to marzenie kogoś, kto nie ma nic. Twoje niespokojne dziecko to marzenie tych, którzy nie mogą mieć dzieci.
W dowód wdzięczności krowa całuje rolnika, który pomógł jej wydać na świat cielę, które w łonie przewróciło się na plecy. Bez jego pomocy cielę by zmarło i krowa prawdopodobnie też –
Pewien mieszkaniec małej wsi z Indii przyniósł ze swoich pól kukurydzę dla lekarzy - w ramach wdzięczności za to, że go zaszczepili przeciw Covid –
„Nie mam słów, aby opisać, co ten akt życzliwości oznaczał dla moich chłopców. Jordan i Jaxson uwielbiają 'śmieciarki'. Co tydzień czekają na nią przed domem, a kiedy nadjeżdża, wszyscy machają do siebie, a panowie wywożący śmieci trąbią w geście wdzięczności – Cóż, dzisiaj nie było nas w domu, kiedy panowie zawitali i Jordan znalazł małą niespodziankę, która czekała na niego od jednego z jego superbohaterów: jego własną śmieciarkę. Nigdy nie zapomnę tego, że poświęcił swój prywatny czas na zrobienie czegoś słodkiego dla moich chłopców. Pamiętajmy, aby okazać wdzięczność ludziom, których Bóg umieścił w naszym życiu i że mały akt życzliwości może dać tak wiele"
 –
archiwum – powód
Autystyczny chłopiec dostaje atakuna ulicy. Uspokaja go przypadkowy przechodzień – 5-letni autystyczny chłopiec i jego mama w obliczu kryzysowej sytuacji doświadczyli niespotykanej życzliwości ze strony zupełnie obcego człowieka.Wyszła na spacer ze swoim 5-letnim autystycznym synem i chłopiec dostał ataku histerii.W pewnym momencie zupełnie nieznajomy mężczyzna położył się na ziemi blisko chłopca i zaangażował go w rozmowę.Ten prosty zabieg uspokajający okazał się bardzo skuteczny i szybko odwrócił sytuację. Chłopiec odzyskał panowanie nad sobą.Matka wyraziła ogromną wdzięczność za to, co się stało. Na swoim profilu w social mediach napisała:„Dzisiaj często powtarzamy frazes: w świecie, w którym możesz być kimkolwiek, bądź miły. To mądre słowa, ale czasem trudne do zrealizowania. Tak łatwo powiedzieć, a gorzej zrobić. Jeśli zobaczysz jakiegoś rodzica w podobnej sytuacji, poświęć trochę czasu, zainteresuj się, czy aby wszystko w porządku. Nie oceniaj rodzicielstwa, staraj się nie oceniać dziecka, po prostu bądź miły” 5-letni autystyczny chłopiec i jego mama w obliczu kryzysowej sytuacji doświadczyli niespotykanej życzliwości ze strony zupełnie obcego człowieka.Wyszła na spacer ze swoim 5-letnim autystycznym synem i chłopiec dostał ataku histerii.W pewnym momencie zupełnie nieznajomy mężczyzna położył się na ziemi blisko chłopca i zaangażował go w rozmowę.Ten prosty zabieg uspokajający okazał się bardzo skuteczny i szybko odwrócił sytuację. Chłopiec odzyskał panowanie nad sobą.Matka wyraziła ogromną wdzięczność za to, co się stało. Na swoim profilu w social mediach napisała:„Dzisiaj często powtarzamy frazes: w świecie, w którym możesz być kimkolwiek, bądź miły. To mądre słowa, ale czasem trudne do zrealizowania. Tak łatwo powiedzieć, a gorzej zrobić. Jeśli zobaczysz jakiegoś rodzica w podobnej sytuacji, poświęć trochę czasu, zainteresuj się, czy aby wszystko w porządku. Nie oceniaj rodzicielstwa, staraj się nie oceniać dziecka, po prostu bądź miły”
"Kiedyś znalazłem na przystanku autobusowym telefon. Jako prawilny obywatel zadzwoniłem na numer podpisany "mama" i powiedziałem kobiecie, że znalazłem telefon jej dziecka i chciałbym go im oddać - tak po prostu, bez żadnego znaleźnego czy czegoś w tym rodzaju – Baba mnie zjebała, że jestem jebanym złodziejem i zaczęła straszyć policją, no kretynka. W głowie sobie pomyślałem "a spierdalaj" i powiedziałem, że telefon zostawiam tam gdzie go znalazłem. Odłożyłem go na miejsce i poszedłem dalej. Natomiast kiedyś w pracy, w toalecie z kolei znalazłem portfel z pieniędzmi i kartą pracowniczą ze zdjęciem. Przypomniałem sobie, że widziałem tego gościa ze zdjęcia w palarni, więc poszedłem tam i oddałem mu portfel. Facet nawet nie podziękował, tylko powiedział: "O, tak, to mój" i wyszedł. Po tej sytuacji kilka razy się z nim witałem, ale on udawał, że nie wie, kim jestem. Taka mnie wdzięczność spotkała... Jednakże nie tracę nadziei i wciąż wierzę, że nie wszyscy są takimi debilami"
- Jeśli kiedykolwiek mnie zostawisz dla innego faceta, to i tak będę przychodził do was na kolację! –
Trzymasz w ręku filiżankę kawy, gdy nagle ktoś podchodzi i wpada na Ciebie, sprawiając, że rozlewasz kawę wszędzie – Dlaczego rozlałeś kawę? Rozlałeś kawę, ponieważ w filiżance była kawa. Gdyby w filiżance była herbata, rozlałbyś herbatę. Sedno sprawy tkwi w tym, że cokolwiek jest w filiżance, to wyleje się na zewnątrz. Dlatego, gdy życie tobą wstrząśnie (co się zdarzy), to co jest w tobie, wydostanie się na zewnątrz. Łatwo jest to ukrywać, dopóki nie zostaniesz poturbowany. Musimy więc zadać sobie pytanie: "Co jest w moim kubku?". Kiedy życie staje się trudne, co wylewa się na zewnątrz? Radość, wdzięczność, pokój i pokora? Czy może gniew, gorycz, ostre słowa i reakcje? Ty wybierasz! Dzisiaj pracujmy nad tym, aby napełnić nasze kubki wdzięcznością, przebaczeniem, radością, słowami afirmacji, dobrocią, łagodnością i miłością do innych Dlaczego rozlałeś kawę? Rozlałeś kawę, ponieważ w filiżance była kawa. Gdyby w filiżance była herbata, rozlałbyś herbatę. Sedno sprawy tkwi w tym, że cokolwiek jest w filiżance, to wyleje się na zewnątrz. Dlatego, gdy życie tobą wstrząśnie (co się zdarzy), to co jest w tobie, wydostanie się na zewnątrz. Łatwo jest to ukrywać, dopóki nie zostaniesz poturbowany. Musimy więc zadać sobie pytanie: "Co jest w moim kubku?". Kiedy życie staje się trudne, co wylewa się na zewnątrz? Radość, wdzięczność, pokój i pokora? Czy może gniew, gorycz, ostre słowa i reakcje? Ty wybierasz! Dzisiaj pracujmy nad tym, aby napełnić nasze kubki wdzięcznością, przebaczeniem, radością, słowami afirmacji, dobrocią, łagodnością i miłością do innych
44-letnia matka wyraziła w internecie dużą wdzięczność obcemu mężczyźnie, który zdecydował się położyć na ziemi obok jej autystycznego syna, który doznał ataku histerii, co ostatecznie uspokoiło chłopca. Takich bohaterów nam trzeba –
Pitbull o imieniu Lucy każdego dnia odprowadza wzrokiem swoją małą, autystyczną panią, kiedy wsiada do autobusu szkolnego. A kiedy wraca - podchodzi do kierowcy, dając się pogłaskać, wyrażając wdzięczność za to, że bezpiecznie odwiózł dziewczynkę do domu –
Ja nie pomagam żonie! – Po południu wpadł do nas przyjaciel. Przy kawie gadaliśmy o życiu, codziennych sprawach. W pewnej chwili powiedziałem: "Poczekaj chwilkę, pozmywam tylko i zaraz wracam." Popatrzył na mnie jakbym co najmniej oznajmił, że idę budować rakietę kosmiczną. Odpowiedział z mieszanką zaskoczenia i podziwu: "To fajnie, że pomagasz żonie. Ja swojej nie pomagam, bo jak to robię, to ona nie wykazuje żadnej wdzięczności, np. w zeszłym tygodniu umyłem podłogę i nawet nie usłyszałem dziękuję."Usiadłem z powrotem i wyjaśniłem mu, że ja nie "pomagam" żonie, bo moja żona nie potrzebuje pomocnika - potrzebuje partnera. To nie jest kwestia pomagania, bo mamy podział obowiązków. Mieszkamy razem w domu, więc to oczywiste, że sprzątam ten dom, bo też go brudzę.Ja nie pomagam mojej żonie w kuchni, bo ja również muszę jeść, więc muszę też gotować.Ja nie pomagam mojej żonie zmywać naczyń - robię to, bo ja też używam talerzy, szklanek i widelców.Nie pomagam żonie przy dzieciach, bo to też moje dzieci i to mój ojcowski obowiązek.Nie pomagam żonie w praniu, wieszaniu czy składaniu ubrań - robię to, bo to także ubrania moje i moich dzieci.Ja nie jestem "pomocą" w domu, jestem jego częścią. A jeśli chodzi o wdzięczność i podziękowania, to zapytałem przyjaciela, kiedy ostatni raz podziękował swojej żonie, kiedy skończyła sprzątać dom, zajmować się praniem, zmieniać pościel, kąpać dzieci, gotować, zajmować się całą resztą…Czy ty jej podziękowałeś tak naprawdę, coś w stylu: "Super, Kochanie! Jesteś fantastyczna!"?Ta historia wydaje Ci się absurdalna? Dziwna? Czemu oczekujesz nagród i pochwał, kiedy raz w życiu zdarzy Ci się umyć podłogę? Zastanawiałeś się nad tym, przyjacielu? Może dlatego, że nasza kultura jest nadal maczystowska i wierzymy w to, że zajmowanie się domem jest obowiązkiem kobiety, a facet nie musi kiwać palcem. Podziękuj swojej żonie, tak jak byś chciał, żeby Tobie podziękowano. Rusz się, zachowuj jak prawdziwy partner, a nie jak gość, który przychodzi tylko zjeść, spać, wykąpać się i zaspokoić potrzeby łóżkowe… Poczuj się u siebie, jak w domu. W swoim domu!Prawdziwa zmiana w naszym społeczeństwie zaczyna się w naszych domach, gdzie uczymy nasze córki i synów poczucia wspólnoty
Owca okazuje wdzięczność psu, który uratował ją przed atakiem wilków –
"Widząc to dzisiaj, łzy napłynęły mi do oczu! Współczucie wobec innych wcale NIE wyszło z mody. – Dzisiaj po pracy zatrzymałem się na posiłek w restauracji. Czekając w kolejce, by złożyć zamówienie, zobaczyłem, że starszy, niepełnosprawny mężczyzna podjechał do kasjera stojącego przede mną. Z tego, co zauważyłem, ten mężczyzna prawdopodobnie cierpiał na tetrapreglię, czyli paraliż czterokończynowy, na to samo cierpi mój wujek.Mężczyzna uprzejmie próbował zapytać o coś kasjera. Zajęło mu to trochę czasu, zanim ktoś z nas zrozumiał, że mówi „Pomóż mi proszę”. Żaden z nas nie wiedział, jakiej pomocy potrzebuje, a kasjer zasugerował kilka rzeczy, zanim zorientował się, że mężczyzna potrzebuje pomocy w pokrojeniu i zjedzeniu posiłku.Szczerze mówiąc, pomyślałem, że kasjer mu nie pomoże, zwłaszcza w godzinach szczytu w centrum Chicago. Jednak ku mojemu zaskoczeniu zamknął kasę i zniknął z pola widzenia ....Jak się okazało poszedł umyć ręce i założyć rękawiczki! Musiałem zobaczyć, co stanie się dalej, zwłaszcza że dotknęła mnie ta sprawa, bo przecież wujek ma podobne problemy.Po chwili kasjer wyszedł z kuchni. Usiadł i zaczął kroić mężczyźnie jego posiłek. Pomógł mu też zjeść.W tym momencie łzy napłynęły mi do oczu. Poczułem wielką wdzięczność wobec niego za to, co zrobił. Stojąc w tej zatłoczonej restauracji nie mogłem powstrzymać swoich emocji.Ten pracownik wstrzymał wszystko dla tego człowieka. Wykroczył poza swoje obowiązki, aby pomóc niepełnosprawnemu klientowi. To była najmilsza rzecz, jaką można zrobić dla drugiego człowieka, którą widziałem w swoim życiu. Jednocześnie też wielka lekcja pokory."
Psia miłość i wdzięczność jest nieporównywalna z niczym innym –