Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 381 takich demotywatorów

Bohaterski ratownik z Kościerzyny i osoba, która wie jak okazywać wdzięczność

Bohaterski ratownik z Kościerzyny i osoba, która wie jak okazywać wdzięczność – Właśnie tacy ludzie przywracają wiarę w człowieka! Ratowniku Medyczny, który wczoraj przechodziłeś przez kościerski SOR i dostrzegłeś moje małe dziecko, jej ciężki oddech i to, że pojawiły się problemy z przytomnością. Twoja błyskawiczna reakcja i "porwanie" Jej w pierwszej kolejności do gabinetu, dosłowne postawienie na nogi wszystkich i wysnucie trafnych podejrzeń, zapobiegło dramatowi. Przechodzili inni, ale to dzięki Tobie moja Diana nie zapadła w śpiączkę, dzięki Tobie dostała czas na szybką reakcję lekarzy. Dzięki Tobie moje dziecko żyje. Twoja wiedza, doświadczenie i refleks dały jej czas, który był bezcenny. Dzięki takiej reakcji mogliście ją szybko przetransportować do Gdańska, do Szpitala Akademickiego, gdzie jest na Intensywnej Terapii, pod opieką najlepszych lekarzy. Tak. Okazało się, że ma cukrzycę. Już zawsze będzie moim małym Cukierkiem, choć ta choroba przyszła nagle i podstępnie. Nigdy wcześniej na nic nie chorowała, a trafiła na SOR w skrajnym stanie. To wszystko zagrażało jej życiu. Nie musiała czekać na pomoc, bo błyskawicznie otrzymała ją od Ciebie. Nie wiem jak się nazywasz i nie mam pojęcia jak Ci podziękować, ale wierzę w siłę facebooka i to, że ten post przeczytasz. Dla nas jesteś BOHATEREM. Dziękujemy

Małego chłopca odrzucili jego właśni rodzice, więc zaopiekowała się nim babcia. A dziecko wyraziło wdzięczność w przepiękny sposób. Historia opowiedziana przez księdza:

Małego chłopca odrzucili jego właśni rodzice, więc zaopiekowała się nim babcia. A dziecko wyraziło wdzięczność w przepiękny sposób. Historia opowiedziana przez księdza: – Pewien ksiądz napisał na Facebooku, że rutyna zabija wiele pięknych uczuć. Uświadomił mu to pewien mały chłopiec. Zobaczcie, co napisał ten mężczyzna:"Od dłuższego czasu jeden z członków wspólnoty przynosi mi świeżą różę każdej niedzieli rano, bym wpiął ją do kieszonki na piersi. Jako że zawsze dostaję jedną, z czasem przestałem o tym myśleć. To piękny gest, który po prostu przemienił się w rutynę. Niemniej, tej niedzieli miły gest na nowo stał się czymś wyjątkowym.Kiedy już miałem wyjść przed ołtarz, zaczepił mnie mały chłopiec i zapytał, co mam zamiar zrobić z różą.W pierwszym momencie nawet nie zrozumiałem, co miał na myśli. Dopiero po chwili przypomniałem sobie o wpiętym w sutannę kwiecie. Wskazałem różę i zapytałem, czy to o nią pyta.- Tak, proszę księdza. - Odpowiedział - Jeśli ksiądz będzie chciał ją później wyrzucić, chciałby ją sobie wziąć.Uśmiechając się powiedziałem, że oczywiście sprezentuję mu ją, a z czystej ciekawości zapytałem, dlaczego chciałby ją dostać.Chłopiec, który nie mógł mieć więcej niż dziesięć lat, spojrzał mi prosto w oczy i powiedział:- Chcę ją dać mojej babci. W zeszłym roku moi rodzice rozwiedli się. Na początku mieszkałem z mamą, no ale potem znowu wyszła za mąż i musiałem wrócić do taty. Przez jakiś czas mieszkaliśmy razem, ale potem tato powiedział, że nie mogę zostać i wysłał mnie do babci. A ona jest taka kochana dla mnie! Gotuje mi i naprawdę o mnie dba. Jest dla mnie tak dobra, że chcę dać jej różę za to, że mnie kocha.Kiedy chłopiec skończył mówić, nawet nie wiedziałem, co mam mu odpowiedzieć. Miałem łzy w oczach, gdy podawałem mu różę. Po chwili powiedziałem mu, że to najpiękniejsze, co w życiu usłyszałem i wskazałem mu ołtarz mówiąc:- Weź tamten bukiet róż. Co tydzień rodziny kupują świeże kwiaty. Weź tamten bukiet dla babci. Zasługuje na nie.Ostatnie zdanie, jakie usłyszałem od roześmianego w tym momencie chłopca, brzmiało: "Piękny dzień! Poprosiłem o różę, a dostałem cały bukiet!"Często zapominamy, jak ważna jest rodzina i docenienie tego, że ktoś zawsze obok nas jest i o nas się troszczy. Ten dziesięciolatek potrafił docenić swoją babcię, bo przeżył odrzucenie ze strony rodziców. Pamiętajmy doceniać najbliższych!

Owca okazująca wdzięczność psu, który uratował ją przed atakiem wilka

Owca okazująca wdzięczność psu, który uratował ją przed atakiem wilka –

Bądź wdzięczny za to co posiadasz. Twoje życie, bez względu na to jak o nim źle myślisz, jest bajką w porównaniu do kogoś innego

Bądź wdzięczny za to co posiadasz. Twoje życie, bez względu na to jak o nim źle myślisz, jest bajką w porównaniu do kogoś innego –

Projekt fotograficzny pt. "Doceńcie to, co macie"

Projekt fotograficzny pt."Doceńcie to, co macie" –

Bądź wdzięczny za to, co masz. Są ludzie, którzy nie uwierzyliby, jakimi rzeczami się przejmujesz

Bądź wdzięczny za to, co masz. Są ludzie, którzy nie uwierzyliby, jakimi rzeczami się przejmujesz –

13-letni chłopiec nie potrafi powstrzymać radości, dziękując lekarzowi, który przywrócił mu wzrok

13-letni chłopiec nie potrafi powstrzymać radości, dziękując lekarzowi, który przywrócił mu wzrok –
0:12

Prawdziwą miarą człowieka jest to, jak traktuje kogoś, kto nie może mu się w żaden sposób odwdzięczyć

Prawdziwą miarą człowieka jest to, jak traktuje kogoś, kto nie może mu się w żaden sposób odwdzięczyć –

Bądź wdzięczny za to wszystko - wielu ludzi nie ma nawet tego

Bądź wdzięczny za to wszystko - wielu ludzi nie ma nawet tego –  Obudzitem się. Mam co nasiebie włożyć. Mam bieżącąwode w kranie. Mam co jeść.Mam dobre życie. Jestemza nie wdzięczny.

Mężczyzna pomaga leniwcowi pokonać drogę, a ten we wspaniały sposób okazuje swoją wdzięczność

Mężczyzna pomaga leniwcowi pokonać drogę, a ten we wspaniały sposób okazuje swoją wdzięczność –

Doceń to, co masz

Doceń to, co masz –  JESTEM WDZIECZNAZA..BAŁAGAN, który muszę sprzątać DACH nadgłowa.ZLEW pełen naczyń = JEDZENIE, na które mniestać.Codziennie ZAKUPY spożywcze: PRACĘ dziękiktórej utrzymuję moją rodzinę.Pełen KOSZ na pranie UBRANIA, które mogłamkupić.Nocne POBUDKI DZIECI do kochania.OKRUCHY pod stołem RODZINNE posiłki.Niekończący się HAŁAS i krzyki od świtu do nocyLUDZI W MOIM ZYCIU!Ladygugu.pl

Wyrazy wdzięczności dla Żabki od całego narodu

 –
archiwum – powód

Owca okazuje wdzięczność psu pasterskiemu, który uratował stado przed atakiem wilka

Owca okazuje wdzięczność psu pasterskiemu, który uratował stado przed atakiem wilka –

Moje marzenie - popłakać się ze szczęścia

Moje marzenie - popłakać się ze szczęścia –

Policjant z Chile pomaga psu. I ta wdzięczność na końcu...

Policjant z Chile pomaga psu. I ta wdzięczność na końcu... –
0:46

Tak zwana wdzięczność po polsku

Tak zwana wdzięczność po polsku –

Właśnie tak działają służby ratownicze w naszym kraju:

 –  Wyobraź sobie, że jesteś kobietą i widzisz kobietę w takim stanie jak ja na zdjęciu powyżej, która przez łzy mówi Ci, że przed chwilą nieznany mężczyzna ją pobił i że walił ją po głowie i mówił, że jak będzie krzyczeć to ją zabije. Jak zareagujesz? Bo Pani Policjantka przez radio informowała, ze dziewczyna czuje się dobrze (mimo, ze wrzeszczałam żeby mi pomogli), a Pan Policjant krzyczał na mnie, ze zamiast robić sceny to może lepiej bym się wychyliła przez okno i wyglądała za sprawcą. To zdjęcie i ten opis dodaje dla wszystkich moich koleżanek z akademika, które mogły być na moim miejscu dla wszystkich kobiet i mężczyzn, którzy mają matki, siostry, dziewczyny etc. Zdarzenie miało miejsce w Łodzi w poniedziałek o godzinie ok 5:30 kiedy wracałam ze szkolnej transmisji Oskarów do akademika. Jest to trasa, która pokonuje codziennie. Dosłownie minutę po tym jak rozmawiałam z moją koleżanką o tym, że za 5 minut będę w domu i wyszłam wcześniej bo chce się wyspać na zajęcia. Nie zauważyłam jak w ciągu kilkudziesięciu sekund podszedł do mnie mężczyzna, który krzyknął do mnie „o ty kurwo” i zaczął mnie szarpać. Pierwsza rekcją ucieczka- niestety udaremniona, widzę przejeżdzające auto to wyskakuje przed nie i zatrzymuje krzycząc pomocy bo już wiem, że coś jest nie tak. Samochód mnie mija, ot normalny łódzki incydent w poniedziałkowy poranek. Zaczynam krzyczeć i wtedy mężczyzna zaczyna do szarpania i ściskania dodaje okłady pięścią w twarz i głowę i informuje mnie, że mam mu cytuje „ojebać galę”. W życiu nie spotkało mnie coś równie obrzydliwego, coś na tyle przerażającego, że dosłownie się zsikałam pod siebie. Potem pamietam już tylko okładanie mojej głowy, krzyki „nie krzycz bo Cię zajebę” i moje histerycznie wrzeszczenie w niebogłosy o pomoc. Na koniec sprowadzenie do pozycji klęczącej i kilka kopniaków w głowę i w bok ciała. Potem pojawili się ludzie i oprawca spokojnie oddalił się w stronę ulicy Kilińskiego. Ja po tym wszystkim nie byłam w stanie wydusić z siebie nawet słów gońcie go! Jedyne co krzyczałam to „boże co on mi zrobił” i sama musiałam zadzwonić o pomoc. Po 25 minutowym oczekiwaniu podjeżdża radiowóz, z którego policjanci nawet nie raczą wysiąść tylko mówią: „wsiada poszkodowana i jeden świadek. Czy zna go Pani? Nie. Czy zabrał coś Pani? Nie nic nie zabrał, tylko chciał mnie zgwałcić, kopał po głowie i groził śmiercią.”- funkcjonariusze zamiast udzielić mi pomocy zajmowali się jeżdżeniem w koło jakby ten człowiek po 25 minutach miał być w promieniu czterech ulic. Jak to szczegółowo wyglądało opisywałam na początku. W końcu po kilku telefonach od dyspozytorki, która wysłała do mnie karetkę łaskawie odstawiono mnie na miejsce ZDARZENIA aby udzielono mi pomocy medycznej. Pan w karetce na miejscu wyjaśnił mi, ze to moja wina bo miałam słuchawki w uszach. Nadal w mokrych od uryny ubraniach, przewieziono mnie do szpitala, a tam dopiero po kilku razach upominania się dano mi jakieś jednorazowe ubrania. Lekarz stwierdził, że brak objawów neurologicznych obliguje mój wypis. Po wyjściu ze szpitala jadę na komisariat i dowiaduje się, że funkcjonariusze zostawili notakę, że zostałam pouczona. Ja ofiara, zostałam przekazana do karetki bez jakichkolwiek instrukcji co dalej i oni mi mówią, że zostaje pouczona. Okazuje się, że sprawy nie ma i jeżeli chce aby sprawca był ścigany muszę złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Policjanci mówią mi, że nie ma śladów biologicznych więc jedyne co mi dolega to uszczerbek na zdrowiu poniżej 7 dni co jest wykroczeniem. To co usłyszałam „Jak mi nie ojebiesz gały to Cię zabije” „zamknij się bo Cię zabije” i okładanie mnie po głowie nie jest wystarczające. Coraz to nowym policjantom muszę opowiadać ze szczegółami jak i gdzie mnie dotknął, złapał, szarpnął , uderzył ze wszelkimi szczegółami. W efekcie przesłuchuje mnie prokurator. Sprawca będzie ścigany. Tylko dlatego, że powiedziałam sobie, że nie odpuszczę, ze ten człowiek pewnie mieszka obok nas i nie zrobił tego pierwszy raz i że nie narażę na to piekło innych kobiet.I teraz możemy przejść do meritum czyli tego, że będąc w takiej sytuacji w ogóle się nie dziwie kobietą, które nie zgłaszają takich przestępstw skoro to tak wyglada. Że 3 dni temu mówiłam, ze kocham swoją szkole, Łódź, Polskę, a dzisiaj myśle, że nienawidzę tego kraju, w którym żadna ze służb nie potrafiła udzielić mi pomocy i wsparcia. Że biurokracja jakoś przegapiła ten incydent. Od dzisiaj boje się chodzić po ulicy i pewne w ogóle będę jakoś inaczej zachowywała.Moja wdzięczność dla rodziny oraz przyjaciół w tej sytuacji jest nieopisana. Bez tych osób nie dożyłabym chyba końca tego dnia.I proszę nie zadawajcie mi więcej pytań bo nie po to wszystko. Tylko po to żebyście kupiły gaz, udostępniły post, zwiększyły świadomość problemu tego przyzwolenia służb na takie przestępstwa na kobietach.

Owca wdzięczna swojemu wybawcy, który uchronił ją przed atakiem wilka

Owca wdzięczna swojemu wybawcy, który uchronił ją przed atakiem wilka –

Kiedyś dzieciaki wiedziały, co to wdzięczność:

 –  Gówniaki dzisiaj CHCIAŁEM AJFONA SIÓDEMKĘ A NIE SZÓSTKĘ Ja kiedy byłeM gówniakiem OJA, KUPIŁAŚ MI ŁAMISZCZĘKĘ,JESTES NAJLEPSZA MAMĄ NA

Uczniowie jednej ze szkół podstawowych napisali list do królowej Elżbiety. Niespodziewanie dostali od niej odpowiedź

 –  Szkoła Podstawowa nr 3 im. Marii Konopnickiej w Kole15 stycznia o 20:56 · W ostatnich dniach naszą szkołę spotkał duży zaszczyt. Otrzymaliśmy bowiem list od królowej Wielkiej Brytanii – Elżbiety II. Jest on odpowiedzią na list, który napisali uczniowie klasy 4B wraz z nauczycielką języka angielskiego – panią Kingą Drzewiecką. Uczniowie wspomnieli w nim o tym, że lubią uczyć się języka angielskiego i poznawać fakty na temat rodziny królewskiej oraz Zjednoczonego Królestwa. Napisali o naszym mieście i szkole, nie pomijając informacji, że Koło jest miastem królewskim. Część uczniów wykonało piękne prace, które zostały dołączone do listu, m.in. portret Królowej, pejzaż kolskiego zamku królewskiego oraz szkic Big Bena. Do korespondencji dołączona również została pocztówka ilustrująca najważniejsze miejsca w naszym mieście. Całość została zwieńczona gratulacjami dla najdłużej panującej Monarchini Brytyjskiej oraz życzeniami wielu lat zdrowia i szczęścia. Odpowiedź z Pałacu Buckingham nadeszła po niespełna 3 miesiącach. Jej Wysokość wyraziła wdzięczność za życzliwy list, doceniła poprawność oraz znakomite prace uczniów. Ponadto wyraziła zadowolenie za otrzymaną pocztówkę, gratulacje oraz serdeczne życzenia. Otrzymana korespondencja została napisana w bardzo podniosłym i jednocześnie życzliwym tonie, a do listu zostały dołączone dwie fotografie Królowej Elżbiety II wraz z mężem Filipem, 98-letnim księciem Edynburga. Odpowiedź monarchini sprawiła dzieciom ogromną radość oraz z pewnością będzie motywacją do pisania kolejnych listów i nauki języka angielskiego.