Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1402 takie demotywatory

Niespokojny duch

Niespokojny duch – Miałem może z 7 lat. Wakacje u babci. Poranek jak każdy inny, jak to u babci. Śniadanie na pół stołu a za oknem koledzy czekają. Co chwilę mowie, że już się najadłem. Byleby tylko wyjść się pobawić.Wiercę się jak wsza na grzebieniu. I wtedy babcia w zadumie patrząc przez okno drżącym babcinym głosem mówi "ty to taki niespokojny duch jesteś, pewnie zginąłeś na wojnie". Po czym uśmiecha się i mówi, no zjedz jeszcze jabłuszko i możesz iść. Nigdy tego nie zapomnę.
archiwum

Hirek Wrona odchodzi z Trójki. "Kończy się mój piękny sen" "Dziś napisałem list mailowy do dyrektora Trójki, w którym poinformowałem go o moim odejściu ze stacji. Być może pozwoli mi pożegnać się ze słuchaczami w środę w audycji "Do Południa". Jednak nie mam tej pewności."

"Dziś napisałem list mailowy do dyrektora Trójki, w którym poinformowałem go o moim odejściu ze stacji. Być może pozwoli mi pożegnać się ze słuchaczami w środę w audycji "Do Południa". Jednak nie mam tej pewności." – Trójka umarła już jakiś czas temu. A zaczęło się tak niewinnie - od upiornego zawodzenia w niedzielny poranek, czyli transmisji mszy.Chyba teraz Trójka będzie już po prostu jawnie retransmitować program Radia Maryja

Dzisiejszy poranek na Podhalu

Dzisiejszy poranek na Podhalu –
0:47

Obudziłem się rano: kaszlu nie ma, kataru nie ma, gorączki nie ma, oddycham normalnie. Przejebane. Typowe objawy bezobjawowego Covida

Obudziłem się rano: kaszlu nie ma, kataru nie ma, gorączki nie ma, oddycham normalnie. Przejebane. Typowe objawy bezobjawowego Covida –

Cudowny poranek. Polana pełna kwiatów. W promieniach wschodzącego słońca lśnią na ich płatkach krople rosy. Ślicznie śpiewają ptaszki. Na środku polany śnieżnobiały namiot. Wychodzi z niego facet, rozgląda się dokoła, wznosi ręce

Cudowny poranek. Polana pełna kwiatów. W promieniach wschodzącego słońca lśnią na ich płatkach krople rosy. Ślicznie śpiewają ptaszki. Na środku polany śnieżnobiały namiot. Wychodzi z niego facet, rozgląda się dokoła, wznosi ręce – i mówi z uniesieniem: - Boże, jak mogłem żyć do tej pory nie zauważając tego wspaniałego dzieła Twych rąk?!Mać, mać, mać - jak zwykle odpowiedziało echo
archiwum – powód

Ciężkie poranki w czasie kwarantanny

 –
Źródło: Internet

Piękny post i słowa uznania dla personelu szpitalnego:

 –  Piękny post i słowa uznania dlapersonelu szpitalnego:Jędrzej Majka w podróży jestw miejscu: SzpitalUniwersytecki w Krakowie.20 kwietnia o 12:11 Kraków,województwo małopolskie · O...Ozdrowieniec. Tak od dziś mogę o sobiemówić. Jak zawsze miałem dużo szczęścia ispotkałem dobrych ludzi na drodze. Poczterech tygodniach w szpitalu, gdzie mnienaprawiano, wygląda na to, że pokonałemCOVID-19. Choć dwa testy ujemnepozwalają mi dziś opuścić szpitalne łóżko, totrochę szkód koronawirus pozostawił.Nie wiem gdzie i kiedy załapałem tośmiertelne świństwo. Najpierw dziesięć dnichorowałem w domu, w ostatnich było jużbardzo źle. Gorączka czterdzieści stopni.Telefon w ręce i szukanie pomocy. W takichsytuacjach człowiek doświadcza w jakimkraju żyje. Do tej pory minister zdrowia zpodkrążonymi oczkami wzbudzał mój podziwi szacunek. Kiedy zachorowałemzrozumiałem, co to za kraina kłamstwa iobłudy. Telefon do NFZ – kpina. Sanepid,kontakt z którym należy zaliczyć do cudu,odmówił zrobienia testu na koronawirusa.Fakty są takie, że przez długi czas testywykonywane były tylko w ustach politykówpodczas konferencji prasowych i w orędziachdo narodu. Niewiele brakowało adołączyłbym do grona tych, którzy niedoczekali się na zrobienie testu, którym wkarcie zgonu wpisano: niewydolnośćoddechowa. Kiedy w nocy zadzwoniłem napogotowanie, informując że już dłużej niewytrzymam z tak wysoką gorączką iduszącym kaszlem, odmówiono wysłaniakaretki, bo stanowiłem zagrożenie. Mojalekarka rodzinna (jej przede wszystkimzawdzięczam, że żyję), lecząc mnie przeztelefon od początku podejrzewała z jakimwirusem mamy do czynienia. Przez kolejnedni usiłowała załatwić wykonanie testów –bezskutecznie. W końcu, jako szczęściarz,trafiłem do Szpital Specjalistyczny im.Stefana Żeromskiego (Oddział Zakaźny). Tuzrobiono mi testy i kolejnego dniausłyszałem, że wynik jest dodatni. Stamtądprzewieziono mnie do Szpital Uniwersyteckiw Krakowie (Oddział Pulmonologiiprzekształcony w COVID-19).Nie mam słów, by wyrazić wdzięcznośćlekarzom i wszystkim pracownikom obuszpitali. Profesjonalizm to nie wszystko.Przez ten miesiąc otoczony byłem wspaniałąopieką. BARDZO ZA WSZYSTKODZIĘKUJĘ!!! Zawsze będę stał po Waszejstronie. Szkoda, że nie wiem jak wyglądacie.Każdego dnia spotykaliśmy się wielokrotnie,a Wy zawsze przychodziliście w tychkosmicznych strojach, albo zapakowani wpomarańczowe wory, w których ciężko byłowam oddychać. Mimo ciężkich warunków,niebezpieczeństwa zarażenia się ode mnieśmiertelną chorobą, zawsze przychodziliściez pomocą i dobrym słowem. Dziękuję Wamza niezwykłą atmosferę w tych ciężkichczasach zarazy.Leżąc półprzytomny na szpitalnym łóżku,obserwując jak kolejne krople antybiotyku wkroplówce wskakują w moją żyłę,rozmyślałem o życiu. A jeśli to koniec?Pomyślałem sobie wówczas, że miałemnaprawdę dobre życie, poznałemwspaniałych ludzi, widziałem miejscaniezwykłe, jadłem wspaniałości i piłem dobrewino.Przyjaciele. Jestem szczęściarzem, że mamWas wokół siebie. Wiem, że zawsze mogę naWas liczyć, czasem nawet w nadmiarze.Kiedy w świąteczny poranek dostałem dołóżka wielką skrzynię ze świątecznymipysznościami, łezka w oku się zakręciła. Niewszyscy wiedzieli, że choruję, ale jakdowiadywały się o tym kolejne osoby,natychmiast zasypywały mnie wsparciem,modlitwami i chęcią pomocy. Od Gdańska doZakopanego. Od Sydney do Nowego Jorku.W życiu wszystko jest po coś. Przyjmujęzatem i tę lekcję. Mam poczucie drugiegożycia, więc będę z niego korzystać jeszczebardziej. A że jestem teraz posiadaczemcennego osacza, będę się nim dzielić.Do zobaczenia na lotniskach i dworcach, wbibliotekach i na uniwersytetach, zapewne wnieco „innym" już świecie. Oby lepszym.Jędrzej MajkaDEMOTYWATORY.PL

Ja o poranku: "dziś czuję się świetnie, życie jest wspaniałe!" Ja, 5 minut później:

 –

Wstań wczesnym rankiem, wypij kubek dobrej kawy i zacznij żyć, bo być może to ostatni poranek i ostatnia kawa w twoim życiu

Wstań wczesnym rankiem, wypij kubek dobrej kawy i zacznij żyć, bo być może to ostatni poranek i ostatnia kawa w twoim życiu –
Źródło: Pełna głowa III (K.Ż.)/Carola

Jedyny pozytywny skutek pandemii Stan na 23 marca 2020, Lublin, poranek

Stan na 23 marca 2020, Lublin, poranek –

Dzień dobry

Dzień dobry –  SĄDZĄC PO ILOŚCI TRAWYKTOŚ ZATRUDNIŁ ICH,ŻEBY MNIE WKURWIĆ
archiwum

Poranek to czas prawdy

Poranek to czas prawdy –
archiwum

To co widzę o poranku

To co widzę o poranku – Gdy moje 4-letnie dziecko próbuje mnie obudzić
0:00

Depresso

Depresso –

To tylko wiewiórka na 4 piętrze, zdobywająca pokarm o 8 rano, gdzie ty wstawiasz dopiero wodę na kawę...

To tylko wiewiórka na 4 piętrze,zdobywająca pokarm o 8 rano, gdzie ty wstawiasz dopiero wodę na kawę... –  Jest jedzonko Można wracać
archiwum – powód

Duisburg o poranku Protestujących ekologów - brak!

Protestujących ekologów - brak! –
archiwum

I tak w kółko...

I tak w kółko... –

I jak tam, ludziki wstające rano - dał wam coś pan Bóg?

I jak tam, ludziki wstające rano - dał wam coś pan Bóg? –

Chodzi o te drobne rzeczy...

Chodzi o te drobne rzeczy... –