Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 4517 takich demotywatorów

poczekalnia
Zegar w Japonii, który działa dzięki ludzkim rękom – Ciekawe czy mają takie same stawki godzinowe...
 –  -Mamo, proszę, opowiedz o Powstaniu...- Oj, Pawełku... Ja miałam wtedy 10 lat. Niewiele pamiętam. W lipcu byliśmy z rodzeństwem u dziadków w Woli Prażmowskiej, ale Irena strasznie płakała, więc wujek zawiózł nas do domu. Do mamy. Do Warszawy... To było 31 lipca 1944 r. Najpierw słychać było pojedyncze strzały, a potem... Potem była już tylko piwnica. My i inne kobiety z dziećmi, ze 30 osób, staruszki, jeden mężczyzna (żona mu »poszła w tango« i wyjechała w Lubelskie, zostawiając samego z pociechami). I mniej więcej 20-letni chłopak. Taki nie do końca rozgarnięty. Jego od razu Niemiec zastrzelił, bo się zdenerwował, że ten nic nie rozumie. Niemiec chciał zobaczyć jego ausweis. Niemiec strzelił, chłopak upadł. Krew ciekła mu z uszu i z nosa. Wciąż miał otwarte oczy.Wyprowadzili nas na podwórze. Niemcy i własowcy. Albo to może Ukraińcy byli? Nie wiem, Pawełku. To było na Konduktorskiej, gdzie mieszkaliśmy przed wojną. Pokazywałam ci kiedyś. Właściwie to na to podwórko sami wyszliśmy, kiedy Niemcy wrzucili do piwnicy gaz, który strasznie dusił. Bardzo krzyczeli... Zrywali z nas biżuterię, kopali. Zapędzili do drugiej piwnicy. Dom dalej. Siedzieliśmy tam całą noc. Wycie psów pamiętam i uderzenia naderwanej blachy o dach. Wszystko w aż bolącej ciszy. Rano kazali wychodzić, bo inaczej wrzucą granaty. Straszna ulewa, my w błocie, a oni wymierzyli w nas takie długie karabiny. Staruszki płakały, klękały, wyciągały ku niebu ręce: »Nie zabijajcie nas, kochani panowie!«. Jak oni się śmiali... Tacy młodzi chłopcy...Popędzili nas okopami na Piaseczyńską. Do opuszczonych garaży. Przed powstaniem, z innymi dziećmi, nosiliśmy jedzenie małemu Żydowi, który się w nich ukrywał. Ustawili nas nad garażowym kanałem i taki gruby Niemiec założył taśmę do wielkiego karabinu, który stał na ziemi… Złapaliśmy się za ręce... I wtedy, Pawełku, z daleka krzyk: »Halt! Halt! Nicht schießen!«. To był ten dobry Niemiec, o którym tyle razy ci opowiadałam, który przybiegł z rozkazem, żeby nie rozstrzeliwać Polaków. Cały zziajany, mokry, w takim ciężkim, rozpiętym płaszczu. Dlaczego dobry? Jak to? Przecież nie musiał biec!”...
W sumie nie wiempo co mu te lusterka –
archiwum – powód
 –
0:21
archiwum
Gdy Twój los jest naprawdę w Twoich rękach –
0:03
Muszą mieć pełne ręce roboty –
Jak gruby i w kitce to musiałbyć Steven Seagal! –  Kradzież Ikea 19.07 19:40 4A41■4A4A OSTRZEŻENIE Szanowni, zostaliśmy dziś okradzeni pod Ikeą w trakcie ładowania mebli do dostawczaka. Gruby facet w kitce ukradł nam jeden front od szafy pax... Co z nim zrobi nie wiem ).6,. może ukradnie sobie resztę do zestawu.. Ale uważajcie, bo przykro, że żyjemy w świecie, w którym ktoś ciężko zapracował na nową szafę do pierwszego własnego mieszkania, a ktoś inny z zerową krępacją go tego pozbawia... Monitoring jest zabezpieczony, Pana Lepkie Ręce i jego dalsze poczynania na nim ładnie widać, a sprawa jest zgłoszona na Policję. Jeśli to czytasz - zapraszam do kontaktu lub oddania mienia do sklepu jako znalezionego i pozdrawiam cieplutko. .b .®® 63 31 komentarzy
 –
Pan Leszek - mistrz ciętej riposty –  Leszek Miller O @LeszekMiller Abp Gądecki: „Nie ludzie wybierają kapłana, aby reprezentował ich przed Bogiem, ale Bóg wybiera kapłana, aby przez niego spotkać się z ludźmi. Kapłan nie jest przedstawicielem ludzi, lecz przedstawicielem Boga". To przedstawiciel Boga wkłada ręce w cudze majtki? 7:11 - 18 lip 21 Twitter for iPhone
Źródło: facebook.com
Na łamach holenderskiego ESPN zakomunikowano, że stworzono turniej dla zespołów U-19, na którym stosowane miały być dość niecodzienne zasady. – - Podział czasu gry na 2x30 minut- Zatrzymywanie czasu w przypadku jeśli rozgrywka jest przerwana (tak jak np. w koszykówce)- Otrzymanie żółtej kartki wiąże się z wyrzuceniem zawodnika na 5 minut poza boisko- Wznowienie gry z auto za pomocą nogiZagrają tam drużyny takie jak; AZ Alkmaar, PSV Eindhoven, RB Lipsk i Club Brugge.Turniej jest organizowany dla zabawy, FIFA umywa od niego ręce i nie obejmuje go swoim patronatem. Ale kto wie, może tak będzie wyglądać przyszłość futbolu?
Rachunek – Któregoś wieczoru, gdy mama przygotowywała kolację,  syn stanął w kuchni, trzymając w ręku kartkę. Z oficjalną miną, dziecko podało kartkę matce, która wytarła sobie ręce w fartuch i przeczytała, co było napisane:- za wyrwanie chwastów na ścieżce: 5 złotych;- za uporządkowanie mojego pokoju: 10 złotych;- za kupienie mleka: 1 złoty;- za pilnowanie siostrzyczki (3 popołudnia): 15 złotych;- za otrzymanie dwukrotnie najlepszego stopnia: 10 złotych;- za wyrzucanie śmieci co wieczór: 7 złotych.Razem: 48 złotych.  Mama spojrzała czule w oczy syna. Jej umysł pełen był wspomnieńWzięła długopis i na drugiej stronie kartki napisała:- Za noszenie ciebie w łonie przez 9 miesięcy: 0 złotych;- Za wszystkie noce spędzone przy twoim łóżku, gdy byłeś chory 0 złotych;- Za te wszystkie chwile pocieszania ciebie, gdy byłeś smutny 0 złotych;- Za wszystkie osuszone twoje łzy: 0 złotych;- Za to wszystko, czego ciebie nauczyłam dzień po dniu: 0 złotych;- Za wszystkie śniadania, obiady, kolacje, podwieczorki i śniadania do szkoły: 0 złotych;- Za życie, które ci daję każdego dnia: 0 złotych.Razem: 0 złotych.Gdy skończyła, uśmiechając się matka podała kartkę synowi. Ten przeczytał to, co napisała i otarł sobie dwie duże łzy, które pojawiły się w jego oczach. Odwrócił kartkę i na swoim rachunku napisał:   "Zapłacono" Potem chwycił mamę za szyję i obsypał ją pocałunkami.Gdy w osobistych i rodzinnych stosunkach zaczynają się pojawiać rachunki, wszystko się kończy. Miłość jest bezinteresowna albo nie istnieje Któregoś wieczoru, gdy mama przygotowywała kolację,  syn stanął w kuchni, trzymając w ręku kartkę. Z oficjalną miną, dziecko podało kartkę matce, która wytarła sobie ręce w fartuch i przeczytała, co było napisane:- za wyrwanie chwastów na ścieżce: 5 złotych;- za uporządkowanie mojego pokoju: 10 złotych;- za kupienie mleka: 1 złoty;- za pilnowanie siostrzyczki (3 popołudnia): 15 złotych;- za otrzymanie dwukrotnie najlepszego stopnia: 10 złotych;- za wyrzucanie śmieci co wieczór: 7 złotych.Razem: 48 złotych.  Mama spojrzała czule w oczy syna. Jej umysł pełen był wspomnień.Wzięła długopis i na drugiej stronie kartki napisała:- Za noszenie ciebie w łonie przez 9 miesięcy: 0 złotych;- Za wszystkie noce spędzone przy twoim łóżku, gdy byłeś chory 0 złotych;- Za te wszystkie chwile pocieszania ciebie, gdy byłeś smutny 0 złotych;- Za wszystkie osuszone twoje łzy: 0 złotych;- Za to wszystko, czego ciebie nauczyłam dzień po dniu: 0 złotych;- Za wszystkie śniadania, obiady, kolacje, podwieczorki i śniadania do szkoły: 0 złotych;- Za życie, które ci daję każdego dnia: 0 złotych.Razem: 0 złotych. Gdy skończyła, uśmiechając się matka podała kartkę synowi. Ten przeczytał to, co napisała i otarł sobie dwie duże łzy, które pojawiły się w jego oczach. Odwrócił kartkę i na swoim rachunku napisał:   "Zapłacono" Potem chwycił mamę za szyję i obsypał ją pocałunkami.Gdy w osobistych i rodzinnych stosunkach zaczynają się pojawiać rachunki, wszystko się kończy. Miłość jest bezinteresowna albo nie istnieje
archiwum – powód
XV-wieczna maszyna wynaleziona przez księży, by łamać ręce i palce naukowcom, artystom, malarzom, rzeźbiarzom uważanym za heretyków. –
XV-wieczna maszyna wynaleziona przez księży, by łamać ręce i palce naukowcom, artystom, malarzom, rzeźbiarzom uważanym za heretyków –
Ręce, które pomagają, są świętsze niż ręce, które się modlą –
Szczeniaczek urodzony bez oczu został porzucony przez hodowcę, który próbował stworzyć możliwie najmniejszego psa – Pies jest mieszanką sznaucera i irlandzkiego terriera. Został zostawiony w lesie zaledwie miesiąc po narodzinach. Niestety, dla wielu hodowców jedyne co się liczy to zarobek, nie licząc się z kwestiami etycznymi. Piesek imieniem Teacup został w odpowiednim momencie odnaleziony i trafił w ręce organizacji pomagającej zwierzętom. Będzie można go adoptować wkrótce, lecz trzeba pamiętać, że takie drobne pieski często mają duże problemy ze zdrowiem
Wybiegł wtedy z mieszkania, dokonał zatrzymania obywatelskiego i przytrzymał napastnika do przyjazdu policji. W maju złodziej został skazany na 16 miesięcy aresztu. Historia z "happy endem"? No niekoniecznie... – Prokuratura właśnie wszczęła śledztwo przeciwko piłkarzowi na wniosek złodzieja, który twierdzi, że doznał znaczącego uszczerbku na zdrowiu, gdy skrzydłowy AS Romy silnie przytrzymywał go wykręcając mu ręce. Żyjemy w świecie, w którym nawet własnego samochodu nie możemy obronić
Nie wiem kto był bardziej zaskoczony, kiedy klamka została mi w ręce –
Para turystów włamała się na teren rezerwatu „Mewia Łacha”, w którym odbywają się lęgi ptaków. Para spacerowała, robiła sobie fotki i wzięła na ręce osłabionego ptaka, który następnego dnia zmarł – Turyści przeszli przez szlaban z zakazem, płot z tablicą informacyjną o siedlisku ptaków, ominęli kolejną tablicę, kolejny płot i zaczęli spacerować po zamkniętej części rezerwatu, na której są gniazda ptaków na piasku. Obecne są już też pisklaki. Owi turyści zaczęli robić sobie sesję zdjęciową.Wracając wzięli na ręce młodego ohara i zaczęli sobie z nim robić zdjęcia!! I to przy kolejnej tablicy informującej o zamkniętym terenie. Szok i niedowierzanie. Wczoraj niestety został znaleziony już martwy. Poziom ignorancji i braku poszanowania dla zwierząt osiągnął już chyba szczyt
Na Radzie Krajowej PO Borys Budka przekazał mu kierowanie partią – - Stawiam przyszłość kraju i PO ponad swoje ambicje. Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek z nas postąpił inaczej. Nie czas na własne aspiracje, gdy płonie dom. Musimy razem ugasić ten pożar w kraju - mówił Borys Budka.Tusk w swoim przemówieniu mocno skrytykował PiS:"Furii dostaję, kiedy słyszę "może PiS jest zły, ale...". Za to, co robi PiS, zapłacą młodzi ludzie. Prawo i Sprawiedliwość okrada młodych ludzi z marzenia o lepszej przyszłości. To zło, które czyni PiS jest ewidentne, bezwstydne i permanentne; dzieje się każdego dnia. Może to taka bezwstydna determinacja w czynieniu złych rzeczy; może on spowodowała, że ludzie w Polsce, to dotyczy prawie wszystkich, jakby opuścili ręce i mówią: "nie no, oni są już tak bezczelni w tych złych sprawach, że chyba nic się nie da zrobić".- Zwykli ludzie nie mają dylematów moralnych, intelektualnych, filozoficznych zagadek, które by im uniemożliwiły ocenę rzeczywistości. Z reguły ci ludzie podchodzą do mnie i mówią: "Panie, wróć pan, zrób porządek, bo przecież z nimi się nie da wytrzymać". Czy trzeba właściwie czegoś więcej, skoro 60-70. proc. Polaków nie może już z nimi wytrzymać?- Dzisiaj na tajnym posiedzeniu PiS chcą ustalić, jak kraść, ale żeby tego wyborcy nie widzieli. Politycy są różni, mało kto sądzi, że mają kryształowe serce. Ale nawet bardziej krytyczni ludzie nie mogli w to uwierzyć, że w samym środku pandemii, gdy umierały tysiące ludzi, jak zarobić, jak zarobić na maseczkach. Najbardziej mnie zaskoczyło to, jak im się to upiekło. Nic nie zrobiono z ludźmi, którzy zostawili otwarte kasyna, a zamknęli lasy.- Chcę, żebyście zaczęli od dziś - i tu zwracam się do wszystkich Polaków, do wszystkich w ojczyźnie, którzy myślą o Polsce serio i z serdecznością, i którzy martwią się i boją, że wszyscy jesteśmy jakoś bezradni, i że tamci są tacy silni i nie do zmiany. Oni są silni wyłącznie nasza słabością. Apeluję - otwórzcie trochę szerzej oczy, spójrzcie na nich. Wy tam widzicie jakiegoś giganta, tytana? Nie, to groteskowa grupa ludzi, to jest parodia dyktatury. To nie jest obezwładniająca siła. Obezwładnia nas brak wiary i nasza słabość. Wystarczy mocniej im się przyjrzeć i spokojnie, z przekonaniem powiedzieć im: macie z kim przegrać. Idziemy po zwycięstwo, bo się was nie boimy. Idziemy po zwycięstwo, bo nie jesteśmy bezradni, bo się nie przyzwyczailiśmy do zła, które tutaj uczyniliście"
archiwum
Luciano Re Cecconi był świetnym piłkarzem. W 1974 r.  sięgnął z Lazio po mistrzostwo Włoch i pojechał na Mundial w RFN. Poza walecznością na boisku cechowało go duże poczucie humoru. To drugie zgubiło go. – Wieczorem 18 stycznia 1977 r. postanowił spłatać figla przyjacielowi, jubilerowi Bruno. Wraz z dwójką kolegów wszedł do jego sklepu i krzyknął: "Nie ruszać się, to jest napad!" Co mogło pójść nie tak? W tamtym czasie przez Półwysep Apeniński przelewała się fala przemocy, co na własnej skórze odczuł jego znajomy, który wcześniej przetrwał dwa napady na swój sklep. Jednak tym razem Bruno był przygotowany na taką okoliczność: pod ladą miał pistolet. Nie rozpoznał przyjaciela, który miał twarz zasłoniętą postawionym na sztorc kołnierzem i trzymał rękę w kieszeni, jakby skrywał w niej broń, więc usłyszał groźbę wycelował w niego broń. Dwaj towarzysze Re Cecconiego od razu podnieśli ręce do góry, lecz Luciano kontynuował swoją gierkę. Niestety Bruno nie wytrzymał napięcia i pociągnął za spust. Kula trafiła piłkarza w klatkę piersiową i ten padł na ziemię w kałuży krwi. Zawodnik przed śmiercią zdołał wydusić z siebie: "to był kawał, to był tylko żart". 28-latek osierocił żonę i dwójkę dzieci.