Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 501 takich demotywatorów

Pani Kasia z grupu Polskie Babcie - bohaterka jakiej potrzebowaliśmy

Pani Kasia z grupu Polskie Babcie - bohaterka jakiej potrzebowaliśmy –
archiwum – powód

103-letniej babci z Ameryki udało się wygrać walkę z koronawirusem. Pierwszym życzeniem staruszki po dwutygodniowym leczeniu było zimne piwo

103-letniej babci z Ameryki udało się wygrać walkę z koronawirusem. Pierwszym życzeniem staruszki po dwutygodniowym leczeniu było zimne piwo –
archiwum

Kto wybiera na głowę państwa, staruszka z początkami demencji!?

Kto wybiera na głowę państwa, staruszka z początkami demencji!? –

Chyba najbardziej wzruszające zdjęcie z protestów

Chyba najbardziej wzruszającezdjęcie z protestów –

W Niemczech zatrzymano 71-letniego mężczyznę, który tak bardzo przejął się zachowaniem dystansu społecznego, że walczył o to... gazem pieprzowym

W Niemczech zatrzymano 71-letniego mężczyznę, który tak bardzo przejął się zachowaniem dystansu społecznego, że walczył o to... gazem pieprzowym – Mieszkaniec Akwizgranu użył gazu najpierw przeciwko grupce ludzi uprawiających jogging, ale ci widząc co się święci szybko oddalili się od staruszka. Tyle szczęścia nie mieli dwaj rowerzyści, którzy dostali od niego gazem po oczach i ledwo dali radę wezwać policję, którzy przerwali samozwańczemu szeryfowi jego walkę o zachowanie dystansu społecznego

Pozdrawiam starszą panią, która około godziny 11:25 przechodziła koło kościoła w Bochni z siatką na głowie

Pozdrawiam starszą panią, która około godziny 11:25 przechodziła koło kościoła w Bochni z siatką na głowie –

Przez 40 lat Adele serwowała posiłki żołnierzom z okazji Święta Dziękczynienia. W dniu jej 91. urodzin była przeszczęśliwa widząc, że wszyscy ci, którym przez lata pomagała, zjawili się przed jej domem, by uczcić jej urodziny

Przez 40 lat Adele serwowała posiłki żołnierzom z okazji Święta Dziękczynienia. W dniu jej 91. urodzin była przeszczęśliwa widząc, że wszyscy ci, którym przez lata pomagała, zjawili się przed jej domem, by uczcić jej urodziny –
0:36

Czy starczy jeszcze mi na maseczki przez ten ciężki czas..?

Czy starczy jeszcze mi na maseczki przez ten ciężki czas..? –

Brawa dla tych dzielnych policjantów!

Brawa dla tych dzielnych policjantów! – Wczoraj przed południem, 3 policjantów z Turku jechało przez miejscowość Zadworna. Zauważyli, że jeden z domów się pali. Od napotkanego mężczyzny dowiedzieli się, że mieszka w nim samotna i schorowana, starsza kobieta, która nie porusza się samodzielnie. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli na pomoc. Przestrzelili okna, weszli do środka i wynieśli kobietę na zewnątrz. 3 minuty później w domu eksplodowała butla z gazem

Pamiętajmy o tym, co jest w życiu naprawdę ważne:

 –  Marchew z Ciemnogrodu· "Miałam iść na zakupy. W głowie miałam plan: Tiger, H&M, a potem jedzenie w knajpie. iPod włączony na "full volume". Nie wiem czemu, włączyła się Marika, ale byłam zbyt leniwa, żeby zmienić kawałek. Przy spożywczaku stoi starsza pani z dwoma bukietami. Mały - z nasturcji, większy - z polnych kwiatów. W tym piwonie, które zawsze kojarzyły mi się z moją babcią.Pani spojrzała na mnie:- A stoję tak, może kto kupi... - uśmiechając się niepewnie, wyraźnie zawstydzona. Tak, jakby te kwiatki to było coś, czego trzeba się wstydzić.- Ile kosztują? - spytałam, nie chcąc jej urazić.- Ojej, no nie wiem... Najmniej to chyba złotówkę. Najwięcej to chyba trzy złote. Wiesz córeczko, ja nie wiem, ile kosztują takie kwiatki. To z działki takie byle co. Trzy złote za te dwa razem może? Albo dwa? Dwa złote?DWA ZŁOTE.Mokrą szmatą w pysk. Witamy w prawdziwym świecie, pustaku. Myślisz, że masz gorszy dzień, że ci smutno, że nikt cię nie kocha, jesteś gruba, nie masz iPhone'a 6, ani buldożka francuskiego, a przecież byłabyś taką dobrą matką. Wieczorem wrócisz do dwupokojowego mieszkania na strzeżonym osiedlu i opowiesz komuś przez Skype'a, jak przez pół dnia odkopywałaś się z maili, potem zjadłaś burgera na lunch, ale sama musiałaś go sobie zrobić i w dodatku był mrożony. Potem napijesz się kilka łyków wina, które rano będziesz musiała wylać do zlewu, bo żywot zakończy w nim cała rodzina muszek-owocówek i położysz się spać w świeżo wymienionej pościeli z Zara Home. Wstaniesz rano, poćwiczysz jogę albo inny pilates, na YT obejrzysz nowy haul zakupowy na kanale laski, której nie znasz i w sumie gówno cię obchodzi, co wklepuje w ryj, ale patrzysz, bo wydaje ci się, że yerba z internetowego sklepu ze zdrową żywnością jest wtedy mniej gorzka i pasuje do twojego chleba-tekturki, posmarowanego pastą z tuńczyka, przywiezionej z ostatniej wycieczki zagranicznej. Postoisz chwilę przed szafą, marszcząc brwi, wkurzając się, że nie masz się w co ubrać, bo wszystko jest na ciebie za duże, dlatego że mniej żresz i zapominasz, że jeszcze dwa lata temu, siedząc w samej bieliźnie, przypominałaś ludzika Michelin. Znowu za późno wyjdziesz z domu, więc zaklniesz szpetnie pod nosem, czekając na windę, na co obruszy się sąsiadka stojąca obok z psem, który ostatnio przestał trzymać mocz i leje między 2 a 3 piętrem. Wciskasz guzik kilka razy, myśląc, że to coś da. Drugą ręką starasz się rozplątać słuchawki. Przypadkowo wrzucasz klucze do głównej kieszeni w przepastnej torbie i po chwili orientujesz się, że przecież musisz sobie nimi jeszcze bramkę otworzyć, więc grzebiesz w tym syfie, macasz dno, które wciąż pamięta plażę w Sopocie i piach włazi ci pod wypielęgnowane paznokcie. Znajdujesz, otwierasz, wychodzisz do ludzi. Widzisz tramwaj i próbujesz dojrzeć numer, ale słońce świeci ci prosto w oczy. Biegniesz więc na wszelki wypadek i wsiadasz do tego ze skróconą trasą. Wściekasz się. Wysiadasz na kolejnym przystanku i łapiesz kolejny, jadący w dobrym kierunku. Jest miejsce siedzące. Dwa miejsca. Obok ciebie siada żulian, a jego torba w kratę muska twoją napiętą łydkę w nowych spodniach, kupionych na wyprzedaży w sieciówce. Docierasz do pracy, robisz sobie kawę, otwierasz maila i odpalasz fejsa. Scrollujesz przez kolejnych kilka godzin. Od stukania w klawiaturę drętwieje ci prawy nadgarstek, a w lewej dłoni łapie cię skurcz kciuka. Pośmiejesz się z suchych żartów koleżanek z pracy, wyślesz grafikom kilka poprawek od Klienta, przypalisz sobie croissanta na drugie śniadanie i zjesz z przesadnie drogim dżemem z wiśni, w którym więcej jest cukru niż owoców. Zrobisz jeszcze kilka ważnych rzeczy, bez których bieguny ziemskie zamienią się miejscami, a z instagrama znikną wszyscy twoi followersi. Wyjdziesz z zamiarem wydania milionów monet na szmaty szyte w Bangladeszu i kolejny zszywacz w kształcie żaby z wystawionym językiem. Spotykasz starszą panią z dwoma bukiecikami i przekrwionymi oczami, która wykręca z ciebie śrubki krótką wymianą zdań, bo przecież spieszysz się na zajęcia z tańca.W portfelu miałam tylko dychę. Wręczam ją staruszce. Cofa chudą dłoń, którą wcześniej wyciągnęła w moim kierunku i zaczyna tłumaczyć, że to za dużo i że ona nie chce, bo będzie miała wyrzuty sumienia. W końcu udaje mi się ją przekonać. Łamiącym się głosem dziękuje mi, oczy zachodzą jej łzami, pyta o moje imię. Obiecuje, że będzie się za mnie modlić do końca życia, nawet jeśli niewiele jej go zostało.Rozryczałam się kilka kroków dalej..."Aut. Edie Maciejewska

Edith Macefield, 84-letnia staruszka z Seattle odrzuciła ofertę sprzedania swojego 106-letniego domu za milion dolarów firmie, która chciała wybudować w tym miejscu centrum handlowe

Edith Macefield, 84-letnia staruszka z Seattle odrzuciła ofertę sprzedania swojego 106-letniego domu za milion dolarów firmie, która chciała wybudować w tym miejscu centrum handlowe – Pomimo odrzucenia oferty, firma i tak wybudowała centrum handlowe, które otoczyło jej dom z 3 stron. Na podstawie jej domu nakręcono film Odlot, który wygrał 2 Oscary i został nominowany do 3 innych. Edith zmarła w 2008 w wieku 86 lat, a w międzyczasie została uznana za bohatera ludowego

Piłkarz złapał złodzieja, który napadł staruszkę

Piłkarz złapał złodzieja, który napadł staruszkę – Zawodnik Manchesteru United, szwedzki piłkarz Victor Lindelof był świadkiem, jak złodziej na rowerze podjechał do spacerującej chodnikiem 90-letniej kobiety i wyrwał jej torebkę. Widzący to piłkarz natychmiast ruszył w pogoń za złodziejem. I chociaż ten poruszał się jednośladem, to refleks i szybkość piłkarza pozwoliły mu zatrzymać przestępcę, obezwładnić go i przetrzymać do czasu przyjazdu policji

Ci okropni motocykliści

Ci okropni motocykliści –

103-letnia Dorothy Pollack postanowiła uczcić uwolnienie z murów domu opieki, które było objęte kwarantanną, poprzez zrobienie sobie pierwszego w życiu tatuażu. Kobieta powiedziała, że "To najwyższy czas, żeby znowu zacząć żyć"

103-letnia Dorothy Pollack postanowiła uczcić uwolnienie z murów domu opieki, które było objęte kwarantanną, poprzez zrobienie sobie pierwszego w życiu tatuażu. Kobieta powiedziała, że "To najwyższy czas, żeby znowu zacząć żyć" –

Pani Janina od 30 lat pielęgnuje kapliczkę Matki Boskiej w Warszawie, lecz teraz potrzebuje pomocy. Pomożecie?

 –  Rafał Betlejewski1 dzień · To jest pani Janina. Ma 82 lata i od 30tu lat samotnie pielęgnuje kapliczkę Matki Boskiej Królowej Pokoju w parku Malickiego na warszawskiej Ochocie.Podszedłem do niej zaintrygowany tym skrawkiem przestrzeni cudownie zadbanym, gdy zobaczyłem zgiętą w pół staruszkę rwącą z ziemi uparte chwasty. Maryjka na porządnej podmurówce, zasłonięta szkłem, otoczona krzewami, cała w kwiatach pilnuje pokoju na świecie, co może nie idzie jej najlepiej w skali globalnej, ale jakże udaje się w tym mikro lokalnym wydaniu, opromienionym sercem tej starszej pani. Zagadnąłem grzecznie, zapytałem, kto tak dba, a staruszka troszkę zlękniona mówi, że to ona, że już nie ma siły i że chyba porzuci to staranie, bo nikt nie pomoże, nikt nie podleje, a ona już siły nie ma, a wszystko schnie na potęgę, a wystarczy kropla wody i to i tamto pięknie rozkwita. Pytam, skąd tę wodę taszczy, a ona, że z pobliskiego stawku, gdzie ze schodków można zaczerpnąć i że miała tu konewkę, ale chyba ktoś zabrał. Powiedziałem, że chętnie naniosę, na co starsza pani prawie podskoczyła z radości i wynalazła gdzieś pod gałęzią wiaderko i plastikowy baniaczek. Zrobiłem kilka kursów, a to nie jest jednak pięć metrów, tylko trzeba przejść ze 150 i na kolana paść przed stawem, sięgnąć w dół do lustra i w takiej pozycji nabrać, co dla mnie ciągle nie jest problemem, choć zaczyna mi strzykać, ale dla niej! Z przerażeniem sobie wyobraziłem, jak tam pada na bruk, jak się płaszczy przed taflą i jak taszczy te wiadera wodaszczy, by przypielęgnować podczas suszy, a że susza jest, to nie muszę tłumaczyć. No i kiedy już podlaliśmy uczciwie to i tamto, co zaraz ma zacząć kwitnąć, to zaczęliśmy gaworzyć i wkrótce język pani Janiny poleciał jak szydełko, łącząc misternym ściegiem wszystkie zdarzenia ostatnich kilkudziesięciu lat jej życia, od pracy w szkole, a nawet czterech szkołach powszechnych, po przypalone nieszczęśliwie powidła papierówkowe... - bo wie pan, nie mogę patrzeć, jak się marnują, to wolę zrobić, i nawet sąsiadom rozdać, a takich mam cudownych ludzi w bloku i wszyscy mi pomagają, czasem ze aż się wzruszę i płaczę, jak na przykład widzę, jak dziewczyna w autobusie leci aż od drugich drzwi, żeby mi ustąpić miejsce, albo mnie ktoś od tramwaju z Grójeckiej pod dom aż doprowadzi. I dodaje, że to wszystko dobro, co ona ofiarowała ludziom i tej Maryjce wraca teraz do niej w postaci serdeczności otoczenia, które jej odpłaca miłością za miłość, i nawet kiedyś jej ukochany proboszcz z parafii przy Dickensa się dziwił, jak pięknie zakomponowała ornamenty na świętą uroczystość, nawet on! a potem ona odwiedzała go w szpitalu jak umierał i z koleżankami sprawiły mu piękny grób w parku obok kościoła, gdzie leży pod eleganckim marmurem, i grób ma co tydzień myty, aż kotek z sąsiedztwa sobie to miejsce ukochał i wydeptuje ścieżki, tak tam lubi przebywać, że aż w końcu pani Janina nie wie, czy to nie dusza tego pięknego człowieka zmieniła się w tego kotka... kto to wie, kto to wie...No więc ja mam pytanie... kto pójdzie czasem podlać kwiatki pani Janinie, tej ziemskiej inkarnacji delikatnej i wrażliwej duszy kobiecej, której misją jest dbałość, oddanie i poświęcenie? Może się spotkamy pod Maryjką kiedyś? Amen.

Pracownik sieci fast foodów osłania staruszka przed deszczem

Pracownik sieci fast foodówosłania staruszka przed deszczem –

Poznajcie Panią Anię. Pani Ania jest Polką mieszkająca od 7 lat w Wielkiej Brytanii i niedawno założyła pierwszy raz konto na Instagramie... w wieku 92 lat!

Poznajcie Panią Anię. Pani Ania jest Polką mieszkająca od 7 lat w Wielkiej Brytanii i niedawno założyła pierwszy raz konto na Instagramie... w wieku 92 lat! – Swój profil nazwała "Życie zaczyna się po 90" i pokazuje na nim, że można być w tym wieku szczęśliwą i aktywną osobą. Wspiera też na nim osoby LGBT, podkreślając, że to nie tylko osoby młode, ale także takie w jej wieku. Dużo zdrowia dla Pani Ani!

Życie trzeba przeżyć tak żeby miło było wspominać

Życie trzeba przeżyć tak żeby miło było wspominać –  Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po płomiennej przemowie pyta zgromadzonych: - Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom? Połowa wiernych podnosi ręce do góry. Niezadowolony kaznodzieja kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta: - Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom? Tym razem zgłasza się jakieś 80%. Kaznodzieja jeszcze zawiedziony wraca do kazania. Mija kolejne 30 minut. Kaznodzieja znowu pyta: - Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom? Ponieważ wszyscy już myślą o obiedzie, wszyscy podnoszą ręce do góry. Wszyscy z wyjątkiem staruszki z drugiego rzędu. Kaznodzieja pyta: - Dlaczego pani nie chce przebaczyć wrogom? - Nie mam żadnych. -Jakie to niezwykłe! Ile pani ma lat? - 93. - Niech pani wyjdzie na środek i powie wszystkim jak to możliwe, żeby w takim sędziwym wieku nie mieć żadnych wrogów. Staruszka nieśmiało wychodzi na środek, bierze mikrofon i mówi: - Przeżyłam wszystkich skurwysynów!

Idealny związek

 –  Dziękuję, kochanie

Groźny atak babci na rękę Afroamerykanina

Groźny atak babci na rękę Afroamerykanina –