Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1378 takich demotywatorów

Prezydent Andrzej Dudaprzebywa w Kijowie – W Radzie Najwyższej Ukrainy wygłosił dziś orędzie jako pierwsza głowa obcego państwa od wybuchu wojny. Polski prezydent zapewnił, że nasz kraj zrobi wszystko co może, by pomóc Ukrainie stać się członkiem Unii Europejskiej
Uśmiech! –
0:43
poczekalnia
 –  Ciekawe, czy znajdzie się inny Azjata, który zrobi to lepiej
0:15
archiwum
Przeraża mnie to, że w obliczu wojny większość z nas zapomniała o tym, co dzieje się u nas. – Wiadomo, trzeba pomagać, ale z głową, pamiętając o naszych możliwościach i o tym, że nie jesteśmy tak silni i bogaci jak pozostałe kraje, więc nie jesteśmy w stanie rozdawać zasiłków nikomu, ani Ukraińcom, ani naszej patologii. Obecna sytuacja pokazała też, że da się pomagać bez udziału państwa i rządu, bo to nie rząd pomagał, a zwykli ludzie i opozycyjne samorządy. Chętni mogą wiec pomagać za własne pieniądze, bez sięgania do kieszeni podatników. Nie zapominajmy też o tym, co najważniejsze.U nas nadal trwa stopniowe wprowadzanie dyktatury i wyprowadzanie nas z grona państw cywilizowanego świata, represjonuje się wszelkie mniejszości, szykanuje przeciwników władz. Zdarzają się nawet skazania za nazwiska, przykładem są wnukowie Wałęsy. Nadal trwa rozwalanie gospodarki, edukacji, wprowadzanie fundamentalizmu religijnego i tworzenie państwa wyznaniowego. PISowi wojna na rękę, bo na te ręce im teraz prawie nikt nie patrzy.
 –
0:17
A nie mówiłam? –
0:38
 –  Paweł Szulcsodpe1o7u:1tnhfiaetw 42a  kh19i744c7  ·Stwierdziłem, że taki post sobię nasmaruję. Na ostatniej służbie byłem przy wypadku dwóch aut, gdzie jedno z nich obróciło się i uderzyło w rower na którym jechała kobieta z synkiem w wieku około 3-4 lat. Jak widać na zdjęciu głowa dziecka uderzyła w krawężnik, na szczęście kask zdał egzamin, pękł ale chłopcu absolutnie nic się nie stało. Można gdybać co by było gdyby kasku nie było, może poważne kalectwo a może i śmierć. Piszę to bo spotykam się od czasu do czasu z głupkowatymi opiniami że ,,kiedyś to było a teraz to kaski wymyślają" itp. Dla tych średnio obdarzonych wyobraźnią proszę bardzo, kaski się przydają.

Najlepsze podsumowanie fikołków, jakie wyczynia papież Franciszek

 –  Wywiad papieża dla „Corriere della Sera” jest dramatyczny. Dramatyczny zarówno z puntu widzenia intelektualnego jak i politycznego.Franciszek wprost mówi, że chce jechać do Moskwy, by spotkać się z Putinem, ale nie pojedzie do Kijowa, by spotkać się z jego ofiarami. „Na razie nie jadę do Kijowa – mówi.  – Czuję, że nie powinienem tam jechać. Najpierw muszę jechać do Moskwy, najpierw muszę spotkać się z Putinem - zaznacza i dodaje, że Putin tego spotkania nie chce. Papież za powód agresji uznaje - uwaga - być może „szczekanie NATO pod drzwiami Rosji”, ale wyraża nadzieję, że jego gniew, „jeśli został sprowokowany”, „to być może obecnie złagodniał”. Franciszek zapewnia też, że nie wiem, czy pomoc Ukraińcom, zaopatrywanie ich w broń jest słuszna. „Nie potrafię odpowiedzieć, jestem za daleko, na pytanie, czy słuszne jest zaopatrywanie Ukraińców w broń” - mówił.Źle, by nie powiedzieć bardzo źle, bo dowodząc kompletnego niezrozumienia rzeczywistości brzmią też słowa Franciszka na temat spotkania z Orbanem. - Orbán, kiedy go spotkałem, powiedział mi, że Rosjanie mają plan, że 9 maja wszystko się skończy. Mam nadzieję, że tak właśnie jest, więc zrozumielibyśmy również tempo eskalacji tych dni. Bo teraz to już nie tylko Donbas, to Krym, to Odessa, to zabiera Ukrainie port nad Morzem Czarnym. Jestem pesymistą, ale musimy wykonać każdy możliwy gest, aby zatrzymać wojnę” - mówił papież, jakby kompletnie nie rozumiejąc, że słowa Putina nie oznaczają, że chce on skończyć wojnę, a tyle, że chce jak najbardziej zniszczyć i jak najwięcej osiągnąć do 9 maja. Te zapowiedzi nie oznaczają końca wojny, a jedynie eskalację. I aż dziw, że papież opowiada takie rzeczy włoskim mediom. Jeśli szukać jakichś pozytywów tego wywiadu to będą nim słowa papieża o patriarsze Cyrylu. Na pytanie, czy patriarcha może być człowiekiem, który przekona Putina do otwarcia drzwi do spotkania z papieżem Papież pokręcił głową i odpowiedział „Rozmawiałem z Kirillem przez 40 minut przez zoom. Pierwsze dwadzieścia minut z kartą w ręku odczytał mi wszystkie uzasadnienia wojny. Posłuchałem i powiedziałem mu: nic z tego nie rozumiem. Bracie, nie jesteśmy duchownymi państwowymi, nie możemy używać języka polityki, ale języka Jezusa. Jesteśmy pasterzami tego samego świętego ludu Bożego” - mówił papież i dodawał, że „patriarcha nie może zmienić się w ministranta Putina”. Nie wiem, co jest gorsze w tym wywiadzie: naiwność, nieznajomość świata czy szczerość… Naprawdę nie wiem.
archiwum – powód
Osoba była przywiązywana w taki sposób, że nie mogła się poruszyć ani nawet poruszyć głową. W całkowitej ciemności woda powoli kapała na jej czoło, kropla po kropli. Zwykle wystarczyło 20 litrów, aby ktoś wyznał wszystko lub oszalał –
Osoba była przywiązywana w taki sposób, że nie mogła się ruszyć ani nawet poruszyć głową. W całkowitej ciemności woda powoli kapała na jej czoło, kropla po kropli. Zwykle wystarczyło 20 litrów, aby ktoś wyznał wszystko lub oszalał –
Też to czujecie? –
0:14
Wcale nie mam ochoty na twoje jedzenie –
0:32
archiwum
Kiedy żonę nie boli głowa –
Co ty mu robisz? –
0:06
Zdjęcie ukraińskiej kobiety karmiącej 3-miesięczne  dziecko piersią podczas trwającej wojny z Rosją stało się inspiracją do stworzenia ikony Madonny z dzieciątkiem. Ikona przedstawia matkę siedzącą pod mapą ukraińskiego metra. Mapa ta jest tłem dla aureoli, która znajduje się nad głową kobiety –
archiwum
Gdybym zobaczył, że ktoś pali moją ulubioną książkę to popukałbym się palcem w czoło, pokręcił głową z niedowierzaniem, wzruszył ramionami i poszedł dalej – I to jest to, co różni ateistów od fanatycznych relidiotów
Może na demotkach siedzi ktoś, kto policzył i da znać Michałowi? –  Spotted: Oleśnica1 godz.Od Spottera:"Hej kochani jestem Michaś... Zawsze uwielbiałem liczyć wagony wpociągach. Ostatnio siedząc w samochodzie przed przejazdem, robiłem toco zawsze - liczyłem... Zaś moja dziewczyna coś to mnie mówiła, a ja poprostu jej nie słuchałem - nadawała od rana, a mnie już bolała głowa od tegopier enia. I nagle, przez nią pomyliłem się i powiedziałem pod nosem"Kur^@ ile to było?", ona słysząc to zaczęła robić mi okrutną awanturę o toże jej nie słucham jak mówi o rodzinie, pracy, zakupach że jestem jejnajgorszym wyborem, nieudacznikiem i że to koniec... No i mnie zostawiła...A teraz pytanie: Wie ktoś ile wagonów miał pociąg jadący w stronę Oleśnicyprzecinający trasę Oleśnica - Dobroszyce?Jakoś po godzinie 14:30 (było to 12stego maja)"
Źródło: Facebook
Google: "Nie martw się, to już ostatni w twoim życiu" –
 –
0:08
archiwum – powód

„Och, wielka rosyjska kultura jest z pewnością nie winna. Jak i dobrzy rosjanie. Będziemy coś z tym robić.”- kiwają głową w odpowiedzi współczujący Europejczycy

„Och, wielka rosyjska kultura jest z pewnością nie winna. Jak i dobrzy rosjanie. Będziemy coś z tym robić.”- kiwają głową w odpowiedzi współczujący Europejczycy – Drodzy zrozpaczeni Europejczycy i inni koneserzy wielkiej rosyjskiej kultury (w tym Ukraińcy), dziś przez cały dzień oglądam zdjęcia i filmy z wyzwolonych miast i wsi obwodu Kijowskiego. Mójego rodzinnego obwodu Kijowskiego. Bucha. Irpin. Hostomel. I oto, co chcę wam powiedzieć:Za każdym razem, gdy będziecie mówić o wielkim rosyjskim balecie, opowiem wam historię młodej nauczycielki z Browarów, która była wielokrotnie gwałcona na oczach rodziców, a następnie porwana przez rosyjskich złoczyńców. O około dziesiątkach, a może setkach zgwałconych Ukrainek. Często na oczach dzieci. O 15-16-letnich dziewczynach z Borodyanki, które doznały straszliwej przemocy ze strony kadyrowców. O ciałach pięciu zgwałconych młodych dziewcząt, które zostały zastrzelone i pozostawione na drodze. O tym obrzydliwym „będziemy je…ać hohłushek” na przechwyceniach. Oto, co powiem wam w odpowiedzi o prześladowanym wielkim balecie rosyjskim.Za każdym razem, gdy będziecie opowiadać mi o wielkich rosyjskich kompozytorach, opowiem wam historię dziewczynki, przy której, wraz z jej młodszym bratem, umierała w podziemiach Mariupola ich matka. A potem, wraz ze zwłokami zmarłej matki, dzieci były zmuszone do dalszego ukrywania się w piwnicy przed ostrzałem. O chłopcu z Gostomla, na oczach którego rosyjscy żołnierze zastrzelili jego ojca. A potem chcieli zabić i syna, ale on przeżył. O dziewczynce, która została postrzelona prosto w twarz. O dzieciaku, który uciekał z babcią na łodzi. Babcia utonęła. A chłopiec jest poszukiwany od prawie miesiąca. Oto, co powiem wam w odpowiedzi o prześladowanych wielkich kompozytorach rosyjskich.Za każdym razem, gdy będziecie opowiadać mi o wielkim rosyjskim malarstwie, opowiem wam o pokojowo nastawionych Ukraińcach rozstrzelanych w plecy w dzielnicy Makariv. Orki związywałi im ręce, zanim strzelili. O około setkach trupów na ulicach Buczy, Irpenia, Gostomela. O masowych grobach na podwórkach osiedli mieszkaniowych. O masowych grobach ludności cywilnej do niedawna przytulnych i bezpiecznych miast. Masowe groby. W 21 wieku. Oto, co powiem wam w odpowiedzi o wielkim rosyjskim malarstwie.Za każdym razem, gdy będziecie opowiadać mi o wielkim rosyjskim teatrze, opowiem wam historię kobiety z rejonu Browarskiego, z domu której rosyjscy maruderzy, wycofując się, ukradli blachodachówkę. O czołgach i transporterach opancerzonych „drugiej armii swiata”, obładowanych po brzegi ukradzionymy rzeczami z ukraińskich domów. Skradzionymi telefonami, tabletami, telewizorami, pralkami, dywanami, biżuterią, butelkami z alkoholem, patelniami, ubraniami, zabawkami, butami… – wszystkim, co ci zwyrodnialcy napotykali na swojej drodze. O tym, jak już z Białorusi oni jaknajszybciej wysyłali łupy swoim rodzinom do rosji. O tym, jak sprzedawali ukradzione na białoruskich bazarach. Oto, co powiem wam w odpowiedzi o prześladowanym wielkim rosyjskim teatrze.Za każdym razem, gdy będziecie opowiadać mi o wielkim rosyjskim kinie, opowiem wam o brutalnie zastrzelonych koniach w stajniach w obwodzie Kijowskim. O zwierzętach z Jasnogorodskiego zoo, zakatowanych głodem i pragnieniem. O skórze jelenia spalonej po wybuchu. A teraz o maksymalnej dzikości… O alabaju, zabitym i zjedzonym przez rosyjskich okupantów. Tak, alabaiju. Tak, o psie. Tak, zjedzonym. Oto, co powiem w odpowiedzi o wielkim rosyjskim kinie.Za każdym razem, gdy będziecie opowiadać mi o wielkiej literaturze rosyjskiej, opowiem wam o dziesiątkach przechwyconych i przesłuchanych rozmów rosyjskich żołnierzy z ich matkami i żonami. Rozmów, w których nie ma nic oprócz „nach*ja”. Rozmów, w których żony każą im, co ukraść w ukraińskich domach. Rozmów, podczas których matki śmieją się, gdy ich synowie opowiadają, jak ich koledzy gwałcą chochlushek. I jeśli wszystkie przekleństwa wyrzucić z tych rozmów, to zostaną w nich tylko „privet” i „paka”. Oto, co powiem wam w odpowiedzi na prześladowaną wielką literaturę rosyjską.Nie ma już wielkiej rosyjskiej kultury, literatury, kina, malarstwa, teatru i baletu. Jest kraj zwyrodnialców, maruderów, gwałcicieli i morderców. Dzicy ludzie, dla których nie ma miejsca w cywilizowanym świecie!A cierpiący nowi rosyjscy dysydenci w przytulnych mieszkaniach Berlina, Londynu, Larnaki, Mediolanu, Tbilisi, Astany, Wiednia i innych tymczasowych schronach niech podążają szlakiem rosyjskiego statku, dumnie niosąc w swoich rękach wielką rosyjską kulturę!
Źródło: Autor: #OlenaPshenychna Tłumaczenie: Tina Julina