Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 4150 takich demotywatorów

Ten gość już nigdy nie włoży głowy do wnętrza dziury w drzewie, aby zobaczyć co tam jest

Ten gość już nigdy nie włoży głowy do wnętrza dziury w drzewie, aby zobaczyć co tam jest –

Matt Pehrson, artysta tatuażu stworzył na głowie swojego przyjaciela taką niebywałą iluzję optyczną, która sprawia wrażenie, jakby mężczyzna posiadał dziurę w głowie

Matt Pehrson, artysta tatuażu stworzył na głowie swojego przyjaciela taką niebywałą iluzję optyczną, która sprawia wrażenie, jakby mężczyzna posiadał dziurę w głowie –

Kitku magik

Kitku magik –
archiwum

Jackie Bibby ma niezwykłe hobby. Kosztowało go to palec i nogę, ale to nie powstrzymało go przed występami z jadowitymi grzechotnikami

Jackie Bibby ma niezwykłe hobby. Kosztowało go to palec i nogę, ale to nie powstrzymało go przed występami z jadowitymi grzechotnikami – W ciągu ponad 50 lat występów z setkami tysięcy grzechotników został ugryziony tylko kilkanaście razy. Jackie ma nie mniej niż pięć rekordów świata Guinnessa i nie przychodziło mu łatwo. Na przykład trzymał w ustach najwięcej grzechotników, jakie kiedykolwiek zarejestrowano: trzynaście naraz. Leży w wannie z 195 żywymi grzechotnikami. I czołgał się głową naprzód do śpiwora obok 24 z nich
archiwum

Typowy piewca tradycyjnych, konserwatywnych wartości

Typowy piewca tradycyjnych, konserwatywnych wartości – Buchaj, głowa rodziny wielodzietnej, obcujący wewnątrz swojej rodowej linii, jak w czasach błękitnokrwistych rodów, uznający, że osoby niedojrzałe i nieletnie nadają się do współżycia

Zrobili mu dwa testy. I ten drugi, na inteligencję, wyszedł ujemny

Zrobili mu dwa testy. I ten drugi, na inteligencję,wyszedł ujemny –  Sporo jest teraz takich, co narzekająna ochronę zdrowia.A taki Czarnek,minister,proszę pana,rano gobolała głowa,poszedł do lekarza,zrobili mu testi po południu już miał wynik.A ludzie narzekają,że trzeba czekać.fb.com/SekcjaGimnastyczna

Marcin Meller o pożegnaniach:

 –  DŁUGIE POŻEGNANIE       Dawno, dawno temu mój kumpel przeżywał srogi miłosny zawód. Tak się złożyło, że zbliżał się Sylwester, co oczywiście nie poprawiało mu nastroju. Wybraliśmy się więc razem na huczną imprezę do mojej przyjaciółki Pauliny. Było jeszcze grubo przed północą, kiedy przed zajmowaną przeze mnie kanapę zatoczył się ubrany w zimową kurtkę rozczarowany kochanek, mający już ewidentnie mocno w czubie  i z emfazą godną rzymskiego senatora ogłosił wszem i wobec:  - Marcin mój przyjacielu! Przyszedłem się pożegnać,  wyrzucają mnie!  - Kto cię wyrzuca? – zapytałem zdziwiony, bo mimo, że kumpel był zadziorem,  nie zauważyłem żadnej bijatyki.  - Paulina mnie wyrzuca mój przyjacielu, tak, gospodyni mnie wyrzuca! – potrząsnął dramatycznie głową.  - Ale za co?  - Za prawdę! Za to, że prawdę jej powiedziałem! – przyjaciel był coraz bardziej wzburzony.  - A jaką to prawdę jej powiedziałeś?  - Najprawdziwszą! Że wszystkie kobiety to kurwy mój przyjacielu! – wykrzyczał dramatycznie i w tym momencie zarejestrował siedzącą obok mnie dziewczynę. Natychmiast ukłonił się szarmancko i dodał – Oczywiście z wyjątkiem ciebie Marysiu!  - po czym ruszył chwiejnie w stronę drzwi wejściowych.  Wybiła północ, składaliśmy sobie tłumnie życzenia, kiedy nagle ktoś mnie  walnął w plecy z siłą Obelixa, że mało płuc nie wyplułem i zanim się obróciłem, usłyszałem znajomy głos i frazę:- Marcin mój przyjacielu, przyszedłem się pożegnać,  wyrzucają mnie! – kolega ewidentnie od blisko dwóch godzin krążył po imprezie, cały czas w kurtce, żegnając się z każdym i głosząc swą krzywdę męczennika za prawdę, przy czym zapomniał, że jak w „Dniu świstaka” już odbyliśmy tę rozmowę. Było to w sumie niesamowite, bo powtórzył słowo w słowo swoją diagnozę relacji męsko-damskich i dokładnie w tym samym momencie zauważył  stojącą obok mnie koleżankę, tyle że teraz miast się skłonić  podniósł  otwarte dłonie w przepraszającym geście i rzekł:  - Oczywiście z wyjątkiem ciebie Marysiu! – I ruszył w stronę drzwi wejściowych.   Poszedłem poprosić gospodynię o amnestię, impreza była piękna, irytacja nieco jej przeszła, chociaż wielce się zdziwiła, że delikwent nadal szaleje na kwadracie. Powiedziała, żeby kumpel przeprosił, a przynajmniej się zamknął, to nie będzie musiał wychodzić. Popędziłem przekazać mu dobre wieści zanim faktycznie wyjdzie nawalony na mróz, co mi się udało. Może Was zaskoczę, ale o ile wcześniej cierpiał, tak teraz się naprawdę potężnie wkurwił. Wygłosił płomienną mowę, w której jasno wyłożył, że nie ma za co przepraszać, bo to jego krzywdzą za głoszenie prawdy, milczeć również nie będzie, bowiem prawda i honor milsze są mu niż jakieś sylwestry, za prawdę i honor życie dać warto, wiedział o tym Skrzetuski, wiedział Leonidas, wiedzieli samuraje, więc tym bardziej warto wylecieć z imprezy, na której hołduje się hipokryzji, zakłamaniu i dulszczyźnie o obrażaniu przyjaciół nie wspominając. I zaczął żegnać się ze mną po raz trzeci.  Może Was zaskoczę, może na  Waszych twarzach odmalują się szok i niedowierzenie, może stracicie wiarę w boski porządek rzeczy, ale kiedy miksowałem się z sylwka po trzeciej nad ranem, kumpel nadal się żegnał. Potem się dowiedziałem, że zamykał imprezę dopijając z gospodynią resztki.  A dlaczego wspominam tę historię z zamierzchłej przeszłości? Bo pierwsza mi przyszła do głowy, kiedy zacząłem myśleć o pożegnaniu. Mimo, że łza się w oku kręci, smuteczek duszę przepełnia o miejsce walcząc z nostalgią, to pierwsze kurde co mi do miłującego wszelkie absurdy i surrealizmy łba przychodzi, to błazeńska akcja z imprezy.  Bo ja się żegnam kochani. To mój ostatni felieton w „Newsweeku” i sam nie wierzę w to co piszę. Bo to wiele pięknych lat było, wielkich wzruszeń i epickich gównoburz, za co z całego serca dziękuję Tomkowi Lisowi. Nie tylko za gościnę na łamach „Newsweeka” a wcześniej „Wprost”, ale przede wszystkim za to, że do pisania felietonów mnie namówił, a nawet zmusił. I okazało się, że polubiliśmy się z tym specyficznym gatunkiem twórczości.   I teraz w blisko pięćsetny piątek odkąd zacząłem pisać Wasze ulubione felki, powtórzę za klasykiem: „Dzień dobry. A na wypadek gdybyśmy się już potem nie widzieli – także dobry wieczór i dobranoc.”                                     The EndPS. Moje odejście z „Newsweeka” wynika z tego, że 16 listopada obejmę funkcję redaktora naczelnego Wirtualnej Polski.

Skała, która wygląda jak odcięta głowa

Skała, która wyglądajak odcięta głowa –

Wyniosłem śmieci, wyprowadziłem psa, ugotowałem obiad, posprzątałem. Wszystko na próżno! Dziś boli ją głowa.

Dziś boli ją głowa. –

Homoseksualista, którego na YouTube subskrybuje pół miliona osób - głównie kilku-kilkunasto letnich dzieci. Uważnie przyglądajcie się co oglądają wasze pociechy i skąd czerpią wzorce: - Poryczę się, cały hotel Polaków. Dosłownie cały - relacjonował załamany na swoim Insta Story

- Poryczę się, cały hotel Polaków. Dosłownie cały - relacjonował załamany na swoim Insta Story – - Boże święty, aż głowa mnie boli od języka polskiego. DOŚĆ. Ja chciałem po angielsku pogadać, a pani na recepcji do mnie: "Dzień dobry" - dodał zirytowany influencer Dramat znanego youtubera. Pojechał na wakacje i SPOTKAŁ POLAKÓW: "Cały hotel obleśnych Januszy w sandałach. PORYCZĘ SIĘ"

Kiedy Twoi znajomi boją się wyłysieć po czterdziestce A Ty jesteś łysy od 24 roku życia

A Ty jesteś łysy od 24 roku życia –

I który bałwan tutaj stracił głowę?

I który bałwan tutaj stracił głowę? –
0:05

Nieważne jak minął dzień. Zawsze wracaj do domu z wysoko podniesioną głową! Sponiewierany i wku*wiony, ale zawsze wyprostowany!

Nieważne jak minął dzień. Zawsze wracaj do domu z wysoko podniesioną głową! Sponiewierany i wku*wiony, ale zawsze wyprostowany! –

Prawdziwa miłość - jej nie pokona nawet zespół niespokojnych nóg

Prawdziwa miłość - jej nie pokona nawet zespół niespokojnych nóg –
0:08

Kiedy za jednym razem chcesz przeskoczyć wszystkie swoje problemy

Kiedy za jednym razem chcesz przeskoczyć wszystkie swoje problemy –
0:08

Pusta muszelka zamiast głowy

Pusta muszelka zamiast głowy – Ta figura pokazuje poziom dzisiejszego społeczeństwa

Krótki relaks na poddaszu

Krótki relaks na poddaszu –
0:08

Kapuściana akcja przed Sejmem

 –  warszawawpigulce.pl356 kapuścianych głów położonych przed Sejmem. "Symbolizują pustełby posłów" | Warszawa W Pigułce
archiwum

Żałuję, że tak mało dałem Ci z siebie, że nie byłem tak odważny jak Ty w naszej kosmicznej relacji. Upadłem... Teraz stoję na mocnych nogach, bez Ciebie, bez Twojego uśmiechu, który pulsował mi w żyłach. Lecz mimo tego, że głowa lżejsza, tęsknię za Tobą.

Żałuję, że tak mało dałem Ci z siebie, że nie byłem tak odważny jak Ty w naszej kosmicznej relacji. Upadłem...Teraz stoję na mocnych nogach,  bez Ciebie, bez Twojego uśmiechu, który pulsował mi w żyłach. Lecz mimo tego, że głowa lżejsza, tęsknię za Tobą. – ...

Uff, dobrze, że ostrzegają, by nie sikać sobie nad głową

Uff, dobrze, że ostrzegają, by nie sikać sobie nad głową –
Źródło: wiemy.to