Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2286 takich demotywatorów

Głos rozsądku:

 –  Do lewicowych, progresywnych aktywistów!Ode mnie, geja i Polaka!***To wy jesteście w błędzie.Jesteście w błędzie nie dlatego, że macie inne poglądy niż ja, czy mój krąg przyjaciół - #różnorodność poglądów jest potrzebna. Jesteście w błędzie, bo nie rozumiecie ani przeszłości, ani teraźniejszości. Z tej pierwszej wyciągacie błędne wnioski, a wobec tej drugiej macie szaleńcze oczekiwania.Nie rozumiecie przeszłości, bo myślicie, że to parady i szokowanie cokolwiek wywalczyły. Że "Stonewall" i inne zamiaszki, rozróby, że to dało nam, osobom nieheteroseksualnym prawa! Wydaje się wam, że kloszardzi obskurnych dzielnic San Francisco rzucający cegłami w policjantów zmienili podejście społeczeństwa do osób LGBT. Myślicie, że najpierw były parady lat 60tych i 70tych, a potem jakaś nagła rewolucja i zmiana nastrojów! A było dokładnie odwrotnie: najpierw zmienił się świat, a potem zmieniła się sytuacja osób homoseksualnych.Najpierw była wojna, która kompletnie zmieniła Europę i Amerykę. Runął dawny porządek świata i dawne autorytety. Naprzód poszła nauka: ludzkość poleciała na Księżyc, codziennością stały się antybiotyki, udoskonalano antykoncepcje. Kobiety, które podczas wojny pokazały, że są samodzielne, przestały być głównie żonami i matkami. Powstały pierwsze systemy ubezpieczeń i nowoczesna pomoc socjalna, która usamodzielniła pp części ludzi. Zmieniła się sytuacja mieszkaniowa - można było mieszkać w pojedynkę lub z partnerem, zapraszać obcych, randkować - wiele osób przeniosło się do anonimowych miast. Rodzina zmieniła swój charakter na "atomowy", nuklearny.Ze względu na te zmiany obniżyła się kontrola społeczna (czasem słuszna, często opresyjna), jaka wcześniej wisiała nad jednostką, a zwiększyła sie osobista wolność. Stopniowo zmniejszył się też wpływ i autorytet religii. I na sam koniec pojawiły się parady. Kiedy wystartował ruchy LGBT, świat był już inny i wystarczyło zmienić niewiele. Pomyślcie - jeszcze w latach 40tych te same marsze byłyby rozpędzone pałami i strzałami z karabinów. Ba! Nigdy by nawet się wtedy nie zebrały. To przez te kilka dekad zmienił się świat i to wszystko!Parady nic nie zmieniły! Były tylko wisienką na torcie, a wy teraz wciskacie wszystkim wisienkę, nie mając tortu!Tego nie rozumiecie z przeszłości. Teraźniejszość też jest dla was jednak sekretem, bo staracie się stosować metody z przeszłości i z obcych krajów, i dziwicie się, że one w Polsce nie działają. Ponieważ błędnie zakładacie, że szokujące marsze były przyczyną, nie zaś efektem zmiany, maszerujecie od prawie dwudziestu lat po Polsce bez efektu. Lata 60te dawno minęły, a wy ciągle w nich tkwicie. I do tego tkwicie w latach 60tych Europy Zachodniej i Ameryki, a Polska to nie Niemcy i Polska to nie wujek Sam.Polska jest jak konserwatywny ojciec. Ten ojciec jest zawsze strasznie uparty, często wkurzający i czasem niesprawiedliwy. Ale plucie mu w twarz i wyśmiewanie się z niego nic wam nie da. Z takim ojcem można wiele osiągnąć, ale tylko po dobroci. Taki ojciec musi zacząć najpierw swojego syna szanować, zanim zobaczy świat z jego perspektywy. A wy jakimi jesteście synami? Wy chcecie wszystkiego zaraz, już i teraz, i nawet nie umiecie podziękować.I nie cieszcie się zbytnio na sankcje i przymusy zagraniczne. Nawet, jeśli wam sypną jakieś okruchy, to się nimi długo nie najecie. Bo jeśli zmiana nie przyjedzie oddolnie, a z góry, to nie będzie trwała. To co narzucone może w każdej chwili zostać odrzucone. Zamiast więc paradować w para-religijnych procesjach z waginą w miejscu monstrancji, zajmijcie się budowaniem pozytywnego image'u. Wiem, że to męczące, ale wszystko co wartościowe, jest męczące!***Do StopBzdurom!Nikt nie ma prawa kraść, a wy co robiliście z rejestracjami samochodowymi?Nikt nie jest ponad prawem, a wy jak zachowywaliście się wobec policji?Nikt nie ma prawa nikogo bić, a wy co zrobiliście wolontariuszowi na ulicy?To wy zaatakowaliście pierwsi, teraz udajecie zdziwienie.Przestańcie używać osób LGBT jako tarczy! Jesteśmy ludźmi, nie mięsem armatnim!***Do zwykłych ludzi!Przemoc nie jest wyjściem! Chuligani nie mają prawa atakować legalnych, pokojowych demonstracji LGBT!Demonstranci LGBT nie mają prawa atakować policjantów!Nie dajcie się tym, którzy chcą eskalacji konfiktów, chaosu, przemocy!Nie dajcie się wykorzystywać anarcho-komunistom i ich płytkiej narracji o rewolucji. Dla rewolucji ludzki ból i cierpienie to tylko środek do celu!Jestem gejem, popieram związki partnetskie i chcę tolerancji. Ale droga do tolerancji prowadzi przez wzajemny szacunek i dialog.#StopPrzemocy #EndViolence #tolerancja

Między blokami w Lublinie ma miejsce specyficzna sytuacja. Rolnik, który uprawia tam swoje roślinki nie zamierza sprzedawać ziemi deweloperom. W środku osiedla bloków jeździ sobie kombajnem. Kombajn robi brrr

Między blokami w Lublinie ma miejsce specyficzna sytuacja. Rolnik, który uprawia tam swoje roślinki nie zamierza sprzedawać ziemi deweloperom. W środku osiedla bloków jeździ sobie kombajnem. Kombajn robi brrr –
0:34
poczekalnia

Hipotetyczna sytuacja

Hipotetyczna sytuacja – Co by było, gdyby ważny polityk dużego, europejskiego kraju, działając świadomie i dla swoich celów powiedział, że seniorzy mogą skakać z okien tłumnie i nie muszą się obawiać skoku? Po czym skoczyłoby i zmarło kilka tysięcy ufających mu osób oraz wiele przypadkowych, znajdujących się akurat na ulicy?

5-latka z Londynu dostała mandat w wysokości 150 funtów za sprzedaż lemoniady bez zezwolenia

5-latka z Londynu dostała mandat w wysokości 150 funtów za sprzedaż lemoniady bez zezwolenia – Jednakże tamtejszy urząd po interwencji rodzica, wydał oświadczenie: "Ta sytuacja oczywiście nie powinna mieć miejsca. Będziemy się kontaktowali z rodziną, w celu złożenia przeprosin".A jakby to było w Polsce?
archiwum – powód

I dlatego mamy państwo z dykty.

I dlatego mamy państwo z dykty. – Płaskoziemców, wróżki i UFOlogów dodałem dla przykucia uwagi.Pozatym, Wy,płaskoziemcy, wróżki i UFOlodzy może i nierozsądnie gadacie ale przynajmniej macie wyobraźnię- jest nadzieja, że pewnego dnia zmądrzejecie.W przeciwieństwie do innych grupek, wymienionych w tym democie.
poczekalnia

Od lat propaganda przekonuje nas, że swobodny ruch graniczny to zasługa UE...

Od lat propaganda przekonuje nas, że swobodny ruch graniczny to zasługa UE... – Otóż nie. Jest to zasługa układu z Schengen. Przekonał się o tym każdy, kto przekraczał granicę słoweńsko-chorwacką. Chorwacja jest w UE, ale nie ma podpisanego Schengen i korki na granicy są czasami kilometrowe. Może być również sytuacja odwrotna- kraj może nie być członkiem UE, ale należeć do Schengen. Tak jak Norwegia.

Smutna historia polskich testów na koronawirusa:

 –  5No elo, myślicie że to koniec?No, kurwa, niekoniecznie.Na wstępie zaznaczę, że chyba naprawdę zacznę nagrywać te moje wrzutki, bo tyle mi się materiału marnuje, że aż żal. Nie chcę, żeby notka była za długa, a tu tyle fajnych rzeczy do opisania. Więc może rozszerzę formułę. Tylko muszę chwilę wolną znaleźć, co będzie miało miejsce pewnie w sierpniu.A teraz po kolei. Respiratorów dalej nie ma. Ale za to mamy inne sukcesy, w tym jeden największy. Udało nam się oswoić wirusa do tego stopnia, że sporo ludzi przestało w niego wierzyć, jeszcze więcej przestało wierzyć w pandemię, bo lepiej słuchać autorów filmów z żółtymi napisami niż specjalistów. Prawie wszyscy wbijają chuj w zalecenia social distancingowe i maseczkowe, a na tych nielicznych, którzy jeszcze noszą maseczki w sklepie albo w komunikacji, reszta patrzy jak na pojebów.No i oczywiście gdy tylko dostaliśmy możliwość robienia rzeczy tak, jak robiliśmy je przed marcem, natychmiast z tego skwapliwie skorzystaliśmy i pojechaliśmy na śluby, wesela, pogrzeby, grille i do Władysławowa.Dzięki temu nieortodoksyjnemu podejściu, Polska znowu została mistrzem Polski. Wczoraj wykryto u nas 615 nowych zakażeń. Tak, udało nam się ustalić nowy rekord kraju pod względem dobowej liczby zachorowań! 25 lipca wyciągnęliśmy 584 przypadki. A tak w okolicach sześciu stówek to jeszcze szarpnęliśmy 8 czerwca, gdy wykryto 599 nowych przypadków.No i oczywiście możemy sobie śmieszkować, ale ta liczba pokazuje, co może się stać dalej, jeżeli w dalszym ciągu będziemy mieć wyjebane na zachowanie dystansu, noszenie maseczek i przestrzeganie kwarantanny.W tej chwili mamy ponad 45 tys. zarażonych. Liczba zmarłych wynosi 1709 osób. I nie, młody wiek nie stanowi tarczy i nie daje immunitetu. Niedawno po zakażeniu wirusem, zmarł 33-latek. Więc może przestańmy pierdolić, że wymrą tylko stare baby i jeszcze starsze dziady, bo to tak nie do końca działa.Wiecie co jeszcze nie do końca działa?! Tak, dobrze, nasze państwo. Opowiem wam historię o dzielnej walce rządu z wirusem.Wiosną tego roku, w Instytucie Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu, powstał pierwszy polski test genetyczny do wykrywania korony. Grejt sakses! Gratulacje, kwiaty, koniaki, wizyty w zakładach pracy.Jak pisał w kwietniu na Fejsie premier Mateusz "efekt ciężkiej pracy naukowców ma dzisiaj nie tylko wymiar medyczny, ale także psychologiczny. Ta wspaniała wiadomość wlała w serca wielu Polaków nienawiść i zatruła krew pobratymczą, kurwa, nie ten cytat. "Wlała w serca nadzieję, i dała nam wszystkim poczucie, że zyskujemy przewagę nad wirusem".Premier Mateusz podziękował szefowi instytutu, profesorowi Markowi Figlerowiczowi. Gowin Jarosław przekonywał z kolei, że poznańscy naukowcy powinni dostać najwyższe odznaczenia państwowe. No prestiż, uznanie, sukces, splendor.Instytut zrobił zajebiście skuteczny, tani test (osiem razy tańszy od testów kupowanych podówczas zagranico). Sam nie mógł go wytwarzać, więc wszedł we współpracę z Medicofarmą, producentem leków, supli i wyrobów medycznych. Powstała mała spółdzielnia, odpalono manufakturkę i produkcja ruszyła. Od kwietnia do czerwca producent natłukł 150 tys. zajebistych i tanich testów.I co malkontenci, pewnie od razu zaczniecie szkalowanko i powiecie, że coś w tym kraju musiało pójść nie tak.I BĘDZIECIE MIELI RACJĘ!Testy leżą w magazynie Medicofarmy w Radomiu a Ministerstwo Zdrowia nie jest na razie zainteresowane ich zakupem, bo ma w swoich magazynach zapasy testów zagranicznych.Co prawda część tych testów, kupionych w Korei (ot, niewielkie 150 tysięcy) jest wadliwych, z czułością określoną na 15-20 proc., co oznacza że nie są zbyt dobre. I MZ miało je wycofać, ale zwyciężył gospodarski, oszczędny stosunek do zakupionych dóbr. Dlatego kilka dni temu resort zapodał taki rap "testy zostaną wykorzystane do badań przesiewowych w szpitalnych oddziałach ratunkowych w celu szybkiej identyfikacji pacjentów, którzy zgłoszą się z objawami wskazującymi na zakażenie SARS-CoV-2."Diagności z rigczem oraz mózgiem w prawidłowym miejscu mówią, że to pomysł wprost z chuja i rodem z dupy, ale kto by się specjalistów słuchał.Co ciekawe, te złośliwe kutasy spółdzielczo-manufakturowe, naukowce przeklęte, uruchomiły produkcję jeszcze bardziej udoskonalonej i bardziej wydajnej wersji testu. Nie znam się na tym kompletnie, więc zacytuję, że chodzi o to, że wykrywa on dwa specyficzne dla covida geny i charakteryzuje się podwójnym systemem kontroli.Specjaliści mówią, że to testy nowej generacji, zaś podwójny system kontroli to rozwiązanie nowoczesne i rzadko stosowane na świecie. Więc znowu jesteśmy w awangardzie nauki, co jest spoko.Ale to nie koniec, bo te chore pojeby naukowe, pracują obecnie jak opętańce nad kolejnymi dwoma rodzajami testów, bo mają pomysły i hajs.Niestety, pomimo tego, że MZ dostało ofertę i jest "jak najbardziej zainteresowane polskimi testami", to na razie korzysta z tego, co ma w magazynach, ponieważ chuj wam do tego, jak my sobie organizujemy pracę i testowanie ludzi.Chwilowo więc te testy kupują laboratoria komercyjne i szpitale, które wolą kupić je bezpośrednio od producenta, bo rząd sprzedaje drożej, a i jeszcze może niechcący wepchnąć im te superczułe testy z Korei, to po co ryzykować i przepłacać.W ten oto sposób zrealizowało się wsparcie dla polskiego przemysłowca i fabrykanta. Oraz nauki. I ja nawet generalnie rozumiem, że rząd ma zapasy testów, i dlatego nie bierze ich od naszych ludzi. Dlatego mam taką koncepcję - może zacznijmy testować więcej osób? Bo na razie, jeżeli chodzi o liczbę testów na milion mieszkańców, jesteśmy w ogonie stawki. No ale pewnie na czymś się nie znam, MZ panuje nad sytuacją a testy od poznańskich naukowców kupi, jak zajdzie taka konieczność.Ze swojej strony mam dla Medicofarmy taką małą podpowiedź. Potrzebujecie wzmocnienia działu marketingu i pr-u. Weźcie zatrudnijcie jakiegoś handlarza bronią albo instruktora narciarstwa, może coś drgnie w temacie.Trzymajcie się tam w tym social distancingu.
archiwum

Jestem ozdrowieńcem i uważam że mamy farta. Jak to wygląda w rzeczywistości?

Jak to wygląda w rzeczywistości? – 1. 45 031 zarażonych - naprawdę? Samych górników to kilka tysięcy(wyłapanych) a co z ich rodzinami pozamykanymi na kwarantannie? A co z innym zakładami?? Resztą społeczeństwa??2. Ponad 1000 zgonów - czy aby główną przyczyną był COVID- czy przeprowadzano sekcje? Czy nie ma dodatku pieniężnego za stwierdzony zgon w przypadku COVID?3. Czy sanepid zdał egzamin?? Czy dokonywali dodatkowych inspekcji ?? Podejmowali dodatkowe działania??4. Jak wygląda sytuacja w państwach ościennych? Szczególnie tych biedniejszych??5. Czy ktoś naprawdę wierzy że nasza służba zdrowia poradziłaby sobie w przypadku gdyby przechodzilibyśmy chorobę tak jak w USA, Brazylii, Włoszech?? Naprawdę w to wierzycie???Covid 19 jest faktem, jest niebezpieczny ale chyba mamy lepszy genom w tym przypadku lub jesteśmy ogólnie odporniejsi na tego typu choroby..
archiwum

Taka sytuacja...

Taka sytuacja... –
Źródło: http://risovach.ru

Eksperci TVP, czyli jak wygląda telewizja finansowana z pieniędzy podatników:

 –  Maciek Budzich – bez siły.1 dzień · Prawdopodobnie po przeczytaniu tekstu na blogu (gdzie jest pełna analiza wraz z wypowiedziami) zupełnie inaczej będziecie oglądać główne wydania Wiadomości TVP (jeśli je w ogóle oglądacie). http://mediafun.pl/tvpPrzygotowując ten materiał obejrzałem kilkadziesiąt wydań głównego serwisu informacyjnego TVP. Robiąc sobie taki binge-watching, oglądając je jeden po drugim, jeszcze mocniej widać jak jest to dramatycznie zły, szkodliwy, przekłamany i zmanipulowany program, który dociera do milionów odbiorców i całkiem poważnie uważam, że w tej formule jest zagrożeniem dla demokracji w Polsce.Zwróciłem uwagę, że dość często w roli komentatorów Wiadomości TVP pojawiają się te same twarze. Kiedy zacząłem analizować bliżej i zwracać szczególną uwagę, właściwie trudno było mi znaleźć wydanie Wiadomości bez udziału kogoś z „trójki muszkieterów TVP”:* Miłosza Manasterskiego (publicysta, Agencja Informacyjna),* Artura Wróblewskiego (politolog, Uczelnia Łazarskiego),* Adriana Stankowskiego (publicysta „Gazeta Polska Codziennie”)Opisy panów wziąłem z pasków TVP.Analiza częstotliwości wypowiedzi Trójki Muszkieterów TVP przeprowadzona od 5 maja 2020 (od zakończenia długiego weekendu majowego) do 11 lipca 2020 czyli do ciszy wyborczej przed drugą turą wyborów prezydenckich.Tak wąski, wręcz monotematyczny dobór komentatorów, można w pierwszej chwili ocenić jako amatorski błąd warsztatowy dziennikarzy TVP. Jeśli jednak do codziennie tych samych twarzy dodamy siermiężny przekaz TVP, traktowanie widza jak imbecyla, wbijanie mu przez kilka do głowy tych samych tez, to już nie jest żaden błąd warsztatowy, ale swego rodzaju patologia medialna, która z zapowiadanym przez władze przywróceniem mediom narodowym pluralizmu i zachowaniem równowagi medialnej nie ma nic wspólnego.Napisałem na początku, że prawdopodobnie po przeczytaniu tego tekstu zupełnie inaczej będziecie oglądać główne wydania Wiadomości TVP - jeśli je w ogóle będziecie chcieli oglądać tę smutną parodię programu informacyjnego. Można poprawić sobie humor, za każdym razem, gdy pojawi się jeden z Trójki Muszkieterów krzyczcie „bingo!”. Być może traficie „trójkę” - czyli Manasterski, Wróblewski, Stankowski jednego dnia - o co wcale nie jest trudno, patrząc na poniższe zestawienie. Chociaż zamiast radości z wygranej pojawi się pewnie smutek z powodu katastrofalnego upadku jakości polskich mediów.Najbadziej smutne jest jednak to, że według rządzących, strategia takiego formatowania mediów informacyjnych doskonale się sprawdza, nie ma więc żadnego powodu, żeby cokolwiek zmieniać. Według mnie, media, które nie są w stanie zadać żadnego trudnego pytania rządzącym politykom, nie są w stanie wypuścić żadnego krytycznego komentarza, a rozmowy, wywiady z ludźmi władzy są niekończącą się laurką są poważnym zagrożeniem dla demokracji i świadomości wyborów Polaków.Edukacja medialna, znajomość procesu powstawania i formatowania informacji, odróżniania fake newsów, umiejętność fact checkingu to tylko niektóre z umiejętności jakie powinien posiadać współczesny obywatel w świecie przepełnionym informacjami.Nie mam wątpliwości, że droga do takiego stanu jest bardzo długa, niewielu zwykłych konsumentów odczuwa taką potrzebę, a sama edukacja medialna powinna zaczynać się już w szkołach.Niemniej jednak uważam, że patologię, złe, szkodliwe praktyki w mediach należy piętnować, mówić o nich i angażować wszelkie dostępne mechanizmy, począwszy od organizacji pozarządowych po sądy i władzę ustawodawczą aby próbować przywrócić jasny i prawdziwy przepływ informacji. Wiedza, informacja to dzisiaj bezcenna waluta. Na ich podstawie, my obywatele, samorządowcy, firmy, konsumenci podejmujemy wiele ważnych, życiowych decyzji.Co my obywatele możemy zrobić z tą patologiczną sytuacją medialną?Nie mam na to jasnej recepty i prostego rozwiązania, ale temat jest poważny a temat wpisu i analiza tej krótkiej, propagandowej ławki ekspertów to tylko jeden, z wielu fragmentów zepsutej rzeczywistości medialnej w której wszyscy funkcjonujemy.

Jedna głupia sytuacja może zmienić wszystko

 –  Dawno temu w latach 90-tych jak miałem 10 lat posiadałem swój cenny skarb w postaci paczki prezerwatyw. Nawet nie pamiętam skąd je miałem, wiem, że schowałem je sobie w głośniku od komputera. W pewien piękny dzień wracam wieczorem do domu po całym dniu ganiania po podwórku, a tam moja 13 letnia siostra płacze, a nad nią stoi zła mama. Mama pyta czy to moje gumki, a ja cały osrany powagą sytuacji powiedziałem, że nie. Później się okazało, że siostra chciała mnie wkręcić i wyciągnęła te gumki i schowała gdzieś u siebie w pokoju, planując mi powiedzieć, że mama się dowiedziała o moim cennym skarbie. Mama podczas sprzątania znalazła te kondomy u niej i zrobiła jej aferę. Ona nie skłamała, mówiąc, że to moje, ale ja okazałem się ciotą i się wtedy nie przyznałem. Przez to moja siora później miała karę na 3 miesiące i pełno dyskusji o tym, że „to za wcześnie na takie rozrywki"

Miłość bliźniego w Polsce:

 –  Mariusz jest gejem i mieszka w małej wsi w województwie podkarpackim. Jakiś czas temu o jego orientacji dowiedziała się cała wieś. Od tej pory jego życie stało się potwierdzeniem najkoszmarniejszych stereotypów o życiu w tym regionie Polski.Zaczęło się od ataków słownych, które stopniowo przechodziły w groźby śmierci a w końcu w ataki fizyczne. Według relacji Mariusza cała wieś traktuje go poniżej godności, problem jest nawet z byciem normalnie obsłużonym w sklepie. Ktoś próbował otruć jego psa. Obecnie sytuacja wygląda tak, że okoliczni mieszkańcy urządzają sobie zgromadzenia pod jego domem - dosłownie kilkanaście osób stoi na ulicy i krzyczy. Taka forma weekendowej rozrywki, brakuje jedynie płonących pochodni.Mariusz często dzwoni na policję z prośbą o interwencję, ale zazwyczaj nikt nie przyjeżdża. Kiedy poszedł na komisariat osobiście, odmówiono mu spisania zeznań. Dowiedział się za to, że powinien iść z tym do sądu. Mariusz ma taki zamiar, ale trudno uznać to za sprawne rozwiązanie problemu.Mariusz nabawił się silnych stanów depresyjnych i lękowych, ma myśli samobójcze i zaburzenia odżywiania.W stałym kontakcie z Mariuszem jest Sue Beel, która pomaga tak, jak umie najlepiej. Jesteśmy w stanie zorganizować wsparcie psychologiczne, pomóc z kwestiami prawnymi. Od miejscowości Mariusza dzieli nas jednak 500 kilometrów i mamy poczucie, że nie jesteśmy w stanie zorganizować pomocy adekwatnej do potrzeb.Nie wiem co robi się w sytuacji, kiedy zawodzi policja i państwo. To luka w wachlarzu moich aktywistycznych umiejętności i dzisiaj już wiem, że powinienem ją jak najszybciej wypełnić.Umiem jednak robić zamieszanie i właśnie to chciałbym teraz zrobić. Mariusz jest gotowy do kontaktu z mediami. Trudno mi sobie wyobrazić, by miało to zaszkodzić jego sytuacji, bo ta jest już ekstremalnie zła. Wierzę, że zainteresowanie kilku bardziej wpływowych osób lub dziennikarski telefon z niewygodnymi pytaniami do lokalnej policji są w stanie pomóc.Napisałem już do rzeszowskiej Wyborczej, ale czuję, że to może nie wystarczyć. Dlatego proszę Was o udostępnianie posta lub oznaczanie dziennikarzy, Waszych znajomych, których ta sprawa może zainteresować. W razie pytań lub wątpliwości ja i Sue chętnie na nie odpowiemy. Z góry dziękuję!

Nie wiem jak tam sytuacja wygląda w całej Polsce, ale u mnie można zaobserwować w tym roku "inwazję" dudków

Nie wiem jak tam sytuacja wygląda w całej Polsce, ale u mnie można zaobserwować w tym roku "inwazję" dudków – Jest to zapewne efekt łagodnej zimy i sprzyjającej, wilgotnej pogody, która zapewnia nadmiar pokarmu. Wcześniej dudka widywałem co 3-4 lata, teraz co 3-4 dni, w różnych miejscach, a 6-8 osobnikowe stada nie są rzadkością

Najlepsze historie pisze alkohol

Najlepsze historie pisze alkohol –  Adam KowalIdziesz z nami po pracyna piwo?Nie. Boję się, że to znówźle się skończy. Tak jakwczoraj.A co było wczoraj?Poszedłem z wami na piwo.Kiedy wróciłem do domu, wprzedpokoju zobaczyłemżonę w lateksowej masce istroju sado-maso. Za nią stałsąsiad i ją od tyłu... no wiecieco. Wkurzyłem się. Sprałemsąsiadowi mordę, żonęwyrzuciłem na klatkęschodową, a samwyciągnąłem piwko z lodówkii siadłem przed telewizorem.Przerzucając kanałyzastanawiałem się, co zrobićdalej z tą sytuacją. Naglezauważyłem, że kolejnośćkanałów mi się nie zgadza.Rozejrzałem się po pokoju,wstałem, przeprosiłemsąsiada, wpuściłem sąsiadkęz powrotem do środka iposzedłem do swojegomieszkania.DEMOTYWATORY.PLNajlepsze historie pisze alkohol

Kobieta, która przyszła na grób jej 4 letniego syna zmarłego wskutek raka mózgu i sytuacja, w której na pewno uśmiech pojawił się na jej twarzy

Kobieta, która przyszła na grób jej 4 letniego syna zmarłego wskutek raka mózgu i sytuacja, w której na pewno uśmiech pojawił się na jej twarzy –
0:35

W jedną chwilę strać wszystko, przez zawiść i sku*wysyństwo

W jedną chwilę strać wszystko, przez zawiść i sku*wysyństwo – Katarzyna Dowbor -  Produkcja rozmawiała już z władzami Polsatu. Wspólnymi siłami wraz z miejscowymi władzami będziemy starali się pomóc tej rodzinie – chociażby po godzinach, bo teraz jesteśmy w trasie, żeby pomóc kolejnym osobom. Ale nie zostawimy ich tak. Jeżeli ktoś podnosi rękę na 'nasze' rodziny, to staramy się stawać w ich obronie.To jest bardzo fajna rodzina, bardzo dobrze ich wspominam. Przede wszystkim uzdolnione i ambitne dzieciaki, którym naprawdę warto pomagać. Daliśmy im wędkę, a wiedziałam, że z rybą już sobie poradzą. Tym bardziej w głowie mi się nie mieści, że ktoś mógł zrobić im coś takiego.Najbardziej przeraża mnie to, że ta rodzina mogła być w środku.Wszystko działo się w nocy, a tam mieszka dwoje dzieci z mamą. Smutne jest, że zginął ich ukochany kot Gmina CiechanowiecW poniedziałekBurmistrz Ciechanowca zwraca się z gorącym apelem o pomoc finansowąpogorzelcom z naszej gminy. 18 lipca 2020 r. pożar strawił w całości budynekmieszkalny rodziny zamieszkałej w Antoninie. Samotna matka z dwójką dziecistraciła dach nad głową i całe wyposażenie znajdujące się we wnętrzu domu.W 2017 roku dom został wyremontowany w ramach programu Telewizji Polsat„Nasz nowy dom". Spłonęło wszystko, sytuacja rodziny jest bardzo trudna.Pomoc na odbudowę domu można przekazać na specjalne konto założone przyStowarzyszeniu Rodzina w Ciechanowcu:Nr 32 8749 0006 0000 7719 2000 0130 z dopiskiem , Dla Beaty"Informacje dotyczące sytuacji rodziny i wsparcia rzeczowego można uzyskać wOśrodku Pomocy Społecznej w Ciechanowcu ul. Mickiewicza 1 (siedziba UrzęduMiejskiego) oraz pod nr telefonu 86 277 11 45.I 1820A 545

James Watson, człowiek, który odkrył podwójną spiralną strukturę DNA, sprzedał swoją Nagrodę Nobla w 2014 roku, aby przekazać ją różnym instytucjom naukowym Rosyjski miliarder kupił ten medal za 4,1 miliona dolarów i oddał mu go z powrotem, mówiąc: "Moim zdaniem sytuacja, w której wybitny naukowiec musi sprzedawać medal będący dowodem uznania dla jego osiągnięć, jest nie do zaakceptowania"

Rosyjski miliarder kupił ten medal za 4,1 miliona dolarów i oddał mu go z powrotem, mówiąc: "Moim zdaniem sytuacja, w której wybitny naukowiec musi sprzedawać medal będący dowodem uznania dla jego osiągnięć, jest nie do zaakceptowania" –
archiwum

Egzorcyzm na opak?

Egzorcyzm na opak? – Sytuacja w której ksiądz słyszy głos diabła, który każe mu wyjść z dziecka.
archiwum

Polityka zagraniczna w pigułce

Polityka zagraniczna w pigułce – Tak wygląda sytuacja za granicą na najwyższym szczeblu