Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1672 takie demotywatory

poczekalnia
 –  Uwaga, ogłoszenie!	Lekcję wychowania	do życia w rodzinie	poprowadzi	wybitna specjalistka	w temacie:	prof. Marta Kaczyńska.
 –  Dostaliśmy z mężem zaproszenie do znajomych na bal przebierańców. Postanowiliśmy przebrać się w stroje cygańskie. Do mojego przebrania niezbędna była peruka ( naturalnie mam krótkie blond włosy), więc zaopatrzyłam się w perukę długich kruczo czarnych włosów. Zaraz po wyjściu ze sklepu założyłam w samochodzie nowy nabytek co by pokazać się mężowi. Był zachwycony i ze śmiechem zaczęliśmy się przytulać i całować ( samochód był zaparkowany w centrum naszego miasta) W tym momencie do męża przyszedł sms od naszego syna ( 19 lat) o treść "Tata nic matce nie powiem, ale jedz z ta panienka gdzieś dalej bo widziałem mamę jak po sklepach lata" Edit:(AUTOR NIEZNANY)
„Synek mamusi zawsze będzie dla niej jej małym chłopcem. Nawet kiedy wyrośnie ze wszystkich uroczych małych ciuszków, które nosił w ostatnim roku. Nawet kiedy dorośnie na tyle, by robić wszystko samodzielnie. – Nawet wtedy, gdy zmieni mu się głos i będzie się zastanawiała, kto to taki odzywa się w sąsiednim pokoju. Zawsze będzie jej małym chłopcem. Nawet wtedy, gdy będzie chciała, żeby dzwonił do niej i dawał znać, czy wszystko z nim w porządku. Nawet, gdy przesiądzie się na miejsce pasażera, żeby on mógł poprowadzić. Nawet jeśli to ona musi teraz podnieść głowę do góry, by na niego spojrzeć. Matka wie, że dla niej syn zawsze będzie jej małym chłopcem. Będzie pamiętać o każdym samochodziku i każdej grze, w którą grali. Będzie pamiętać każdy pocałunek przed snem i wszystko co udało mu się osiągnąć. Będzie pamiętać każdy świąteczny poranek i każdy domowy tort urodzinowy. Ulubiony film, ulubioną piosenkę i grę w piłkę. Jednak przechodząc obok jego zdjęcia, zda sobie sprawę, jak bardzo się zmienił. Matka zawsze będzie modlić się do Boga, aby jej syn wyrósł na wspaniałego mężczyznę. Nadal będzie go kochać, wspierać i stawiać jego potrzeby ponad swoimi. Bez względu na to, jak duży będzie, mały synek mamy zawsze będzie jej małym synkiem”.

7 zasad etykiety, które znać powinna każda współczesna kobieta (8 obrazków)

 –  7:10 GoogleJak zostać najlepszym rodzicem na świecie? Q20:10 GoogleKiedy dzieci się wyprowadzą?
 –  HALO POLICJA? MOŻECIE ZABRAĆ MOJE NIEGRZECZNE DZIECKO? OK. DZIĘKUJĘ CZEKAM!
Wy też pochodzicie z tego pokolenia, które wszystkim starszym osobom mówiło "dzień dobry" i które rzadko dzisiaj to słyszy od współczesnych dzieci? –
"Mam zasadę, o której nigdy nie powiedziałem swoim dzieciom. Jeśli któreś z nich kiedykolwiek poprosi mnie o zrobienie zdjęcia, zawsze będę odpowiadać tak, bez względu na to, jak wyglądam i się czuję. Kiedy pokazują mi to zdjęcie, zawsze mówię: ′Kocham siebie!' albo 'jestem taka ładna!' – Nie rozmawiam negatywnie o swoim wyglądzie przy moich dzieciach. Nawet przy nadwadze wynikającej z ciąży i karmieniu piersią nie będę mówić negatywnie o swoim ciele. Po 6 latach bycia dla siebie życzliwym w trosce o swoje dzieci poznałam sekret. To staje się coraz mniej pustym gestem, a coraz bardziej rzeczywistością. W końcu zaczynasz wierzyć w słowa, które mówisz do siebie."
Głupia kobieta próbujewychować mężczyznę – Wykształcona - próbuje go czegoś nauczyć.I tylko mądra robi coś niemożliwego - zostawia go w spokoju
Dziecka nie wychowują tylko rodzice. Dziecko wychowują wszyscy dorośli w jego otoczeniu – Dlatego zachowuj się porządnie w obecności dzieci
Ciekawe czy ktoś po tekście „jak ci się nudzi to rozbierz się i popilnuj ubrań” na serio to zrobił. I czy to naprawdę takie zajmujące zajęcie. Wie ktoś? –
archiwum
to kochająca rodzina –
 –  Mój mąż ma młodszego o 4 lata brata. Przez całą moją znajomość z tą rodziną jego brat ani razu nie spędzał z nami świąt, a nawet urodzin mamy czy mojego męża. Krótko mówiąc, mają bardzo słabe relacje, prędzej można powiedzieć, że są wrogami niż braćmi. Z tego co nam wiadomo, to dla innych ludzi jego brat jest do rany przyłóż, wszystkim pomaga i ogólnie ludzie mają o nim bardzo dobre zdanie. Na moje pytania dlaczego tak się dzieje, że dla własnej rodziny nawet palcem nie kiwnie, a dla obcych ludzi jest taki dobry, moja teściowa odpowiadała, że on zawsze tak się zachowywał jakby był z cudzej rodziny. No i jakoś niedawno, jak byliśmy w gościach u niej, odgrzebała stare albumy i dziennik, w którym zapisywała pierwsze słowa męża, ile ważył jak się urodził, kiedy zaczął chodzić itp. Posiedzieliśmy, pooglądaliśmy zdjęcia i trochę skonsternowana zapytałam: „A gdzie album ze zdjęciami młodszego syna?" Teściowa: „Nie ma jego osobnego albumu. Poza tym jego zdjęć mamy mało, tak jakoś wyszło. „A dziennika z pierwszymi słowami młodszego syna też nie ma?" - dopytałam. „Nie, już mi się nie chciało znowu tego samego robić." - usłyszałam w odpowiedzi. Później jeszcze mąż mi opowiedział, że młodszemu nic prawie nie było kupowane i wszystko co miał, to stare łachy po nim. Jeśli całe życie traktowali go jak cudze dziecko, to nie dziwne, że teraz tak się zachowuje i się na nich wypiął.

„Zrobiłam dzisiaj mojemu 10-letniemu synowi test z matematyki. Spędził nad nim prawie godzinę. Do każdego zadania bardzo się przykładał i gdy skończył wziął głęboki oddech i podał mi go do oceny.

„Zrobiłam dzisiaj mojemu 10-letniemu synowi test z matematyki. Spędził nad nim prawie godzinę. Do każdego zadania bardzo się przykładał i gdy skończył wziął głęboki oddech i podał mi go do oceny. – Szybko sprawdziłam jego test i obliczyłam wynik.Uzyskał 89 punktów, czyli wychodziła z tego mocna czwórka.Na co jego oczy natychmiast wypełniły się łzami. Zrobił wszystko, co w jego mocy, bardzo się starał, by dobrze go wypełnić, a mimo to nadal zabrakło mu punktów do piątki.Spojrzałam na mojego chłopca i na jego test, który po chwili rozdarłam na kawałki.Mój syn jest niesamowity w kuchni. Potrafi bez wysiłku ugotować posiłek dla całej rodziny.Mój chłopak jest niesamowity w składaniu różnych rzeczy. Używa narzędzi jak zręczny rzemieślnik.Mój chłopiec jest członkiem-założycielem grupy dyskusyjnej matka i syn (to akurat właśnie wymyśliłam), bo jest wstanie mnie przekonać do zrobienia rzeczy, których nigdy nie planowałam zrobić.Mój syn jest przezabawny. Zawsze pierwszy zaczyna żartować, gdy zasiadamy do stołu.Mój chłopiec jest wrażliwą osobą. Jest miły i delikatny, kiedy wymaga tego sytuacja.Mój chłopiec jest pracowity. Zawsze pracuje nad czymś tak długo, dopóki nie poczuje, że jest to zrobione, tak dobrze, jak to tylko możliwe.Mojego syna NIE określa ocena, jaką uzyskał z testu matematycznego.Po tym, jak podarłam test spojrzałam mojemu dziecku w oczy i powiedziałam, że przez cały czas go obserwowałam. Widziałam, że dał z siebie wszystko, jak rozważał każdy problem. Wszystko dokładnie sprawdzał dopóki nie rozwiązał zadania. Patrzyłam, jak poprawia zadania, których nie był pewien. Jak wkłada cały swój wysiłek w ten test.Powiedziałam mu, że nigdy nie byłam z niego bardziej dumna.Dzieci to o wiele więcej niż wyniki ich testów. Nie definiuje ich np. tylko poziomem umiejętności czytania.Edukacja i szkoła są ważne, ale nie najważniejsze.Bardziej interesuje mnie to, jak mój syn traktuje innych, to czy jest uczciwy i jego pragnienie czynienia dobra, niż jakikolwiek wynik testu.Bardziej interesuje mnie jego zdolność uczenia się, to jak wykorzystywać swoje talenty, aby w przyszłości mógł utrzymać swoją rodzinę.Bardziej interesuje mnie jego charakter, który cały czas się kształtuje, niż to co wyszło z tego testu.Nasze dzieci powinny mieć możliwość pokazania nam, w czym są najlepsze, kiedy są jeszcze w szkole podstawowej.Byłam zszokowana presją, jaką czuł, czy dobrze sobie poradził z tym testem. Nigdy nie sądziłam, że może być rozczarowany swoim wynikiem i płakać z tego powodu. Podziwiam go za ambicję i to, że zależy mu na osiąganiu dobrych wyników.Nigdy nie byłam bardziej dumna, tak jak teraz z tych 89 punktów uzyskanych z testu matematycznego”
"Tego ranka mój szesnastoletni wnuk pojawił się na progu z torbą, z którą wyglądał, jakby właśnie wyrzucono go z domu. Wnuk mieszka dwa stany dalej i podróżował autobusem, żeby się tu dostać. Dlaczego? Ponieważ moja córka zdecydowała, że najlepszym sposobem na poradzenie sobie z nim, było wyrzucenie go z domu – Zadzwoniłam do mojej córki, a ona powiedziała, że nie chce go z powrotem w domu. Powiedziała kilka bardzo przykrych słów. Szczerze myślałam, że lepiej ją wychowałam, nie sądziłam, że jest w stanie postąpić w taki sposób. Teraz to już mój wnuk nawet nie chce wracać do domu, jestem na nią tak zła. Jednak nie chcę pisać rzeczy, których kiedyś będę żałować, ale naprawdę myślałam, że lepiej ją wychowałam.Teraz wnuk śpi w swojej nowej sypialni, a ja zastanawiam się, co z tym dalej zrobić. Temu biednemu dziecku właśnie wywrócił się cały świat do góry nogami. Co ja mam mu powiedzieć i co mam zrobić, żeby to naprawić? On nie chce wracać do domu, a córka nie chce go z powrotem. Absolutnie mi to nie przeszkadza, żeby został ze mną, ale wiele jest do zrobienia przed nami.Mój wnuk trafił na terapię i zapisałam go do szkoły. Jest pod moją opieką, Prawnik zajmuje się wszystkimi niezbędnymi dokumentami i uważa, że nie mamy się czym martwić. Mojej córce postawiono zarzuty dotyczące porzucenia dziecka, to bardzo poważne przestępstwo. To co zrobiła bardzo się na niej odbiło. W momencie, gdy uświadomiła sobie, że wpłynęło to na jej dochody, i że ma problemy z prawem, natychmiast zaczęła się tłumaczyć, że nie miała zamiaru tak postąpić i teraz tego żałuje.Biorąc pod uwagę, że wyrzuciła już wszystkie rzeczy i ubrania mojego wnuka, nie jest w tym co mówi wiarygodna. Mój wnuk zachowuje się tak jak należy. Zaprzyjaźnił się z dziećmi mojego sąsiada. Są w jego wieku. Odnowiliśmy jego pokój. Dobrze się przy tym bawił, mogąc wybrać meble i gdy malował pokój. Dostał też konsole do gier, która stała się jego ucieczką od problemów. Zastanawiamy się nad przygarnięciem szczeniaka, ponieważ kocha psy, ale jego matka nigdy mu na to nie chciała pozwolić."
Jeśli czujesz się dziwnie siedząc z bokui przyglądając się, jak ktoś inny odwala całą robotę, to znak, że zostałeśdobrze wychowany –
„Dobrze wychowane kobiety rzadko przechodzą do historii”. - Eleanor Roosevelt –
Źródło: Photo by Shifaaz shamoon
Bardziej od lekcji religii – Przydałoby się prawdziwe wychowanie dzieci w domach przez rodziców
Dziennikarka Magda Mołek udzieliła wywiadu, w którym odniosła się m.in. do wychowania dwójki swoich synów. Razem z mężem postanowili dać im wybór w kwestiach religijnych oraz światopoglądowych – "Ustaliliśmy z mężem, że bezwzględnie chronimy nasze dzieci. To jest nasz szacunek do ich wyborów, na każdym poziomie, więc ich również nie chrzcimy ani nie posyłamy na religię. To jest ten poziom decydowania o sobie, którego mi nie dano, więc ja chcę go dać swoim dzieciom. Nasze dzieci są wolne, nieobciążone niczym, co się wiąże z naszymi zawodami" - powiedziała Magda Mołek
Dekadę wcześniej młoda, atrakcyjna mężatka zaczęła chorować na akromegalię, schorzenie spowodowane nadmiernym wydzielaniem hormonu wzrostu. – Po śmierci męża jej sytuacja stała się tragiczna – z powodu swojej fizjonomii straciła posadę pielęgniarki i nie była w stanie znaleźć żadnej innej pracy. Mając na utrzymaniu całą rodzinę zgłosiła się do upokarzającego konkursu, zdobywając pierwszą nagrodę w wysokości 50 funtów. W niezdrowym zainteresowaniu swoją osobą zobaczy szansę na wychowanie i wykształcenie czwórki dzieci, do końca życia występując w brytyjskich cyrkach, a później także amerykańskim „freak show”. Jej upokorzenia nie zakończą się wraz ze śmiercią – prawie sto lat później brytyjski potentat „Hallmark Cards” umieści ją na urodzinowej kartce, żartobliwie przestrzegającej przed „randkami w ciemno”. Po interwencji jednego z holenderskich lekarzy, firma wycofa kartkę z dalszej produkcji, ale odmówi wycofania z rynku egzemplarzy, które już trafiły do sprzedaży.