Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 262 takie demotywatory

Ten facet jest chyba buddyjskim mnichem. Jego cierpliwość i obojętność została nagrodzona (tą ładniejszą dziewczyną)

Ten facet jest chyba buddyjskim mnichem.Jego cierpliwość i obojętność została nagrodzona (tą ładniejszą dziewczyną) –

Jak mąż uniknął awantury za nocny powrót z baru

Jak mąż uniknął awantury za nocny powrót z baru – "W pewien piątek musiałem zostać po godzinach w pracy, a po wyjściu z niej tak się złożyło, że poszedłem z kolegami na piwo, by zmyć ten niemiły posmak ciężkiej i sumiennej pracy tuż przed samym weekendem. Uprzedziłem żonę, że zatrzymali mnie w robocie, ale o wyjściu do baru już nie. Ta oczywiście dzwoniła kilka razy, ale telefon zostawiłem w kurtce...""Dochodziła 23. Wracając do domu wstąpiłem po drodze do sklepu i dopiero tam sprawdziłem telefon i zobaczyłem kilka nieodebranych połączeń. Uznałem, że dzwonić teraz i pytać, czy zrobić przy okazji zakupy, nie jest najlepszym pomysłem. Szybko kupiłem więc kilka drobiazgów i poszedłem do żony spodziewając się niemiłego powitania"."Otworzyłem drzwi. Żona stała zła. Trudno jej się dziwić - małżonek gdzieś przepadł, a jak w końcu się odnalazł, to podchmielony. Więc zamiast "cześć" od progu usłyszałem:- Gdzieś ty był? Od ósmej dzwonie, a ty nie odbierasz! Nie mogłeś uprzedzić, że gdzieś idziecie? Cały wieczór siedzę i czekam. Sto rzeczy jest do kupienia, ale do diabła z zakupami. Mogło ci się coś stać!Dalej nastąpił długi, ale nieco zasłużony wywód o dzwonieniu do szpitali i kostnic.- Będziemy się kłócić? - zapytałem.- Tak, będziemy!- W takim razie poczekaj chwilę... proszę.Poszedłem do kuchni, wyjąłem z torby kilka butelek dobrego piwa, wsypałem orzechy na miseczkę, pokroiłem ser... Wszystko zaniosłem do pokoju, gdzie nakryłem stół, usiadłem na sofie i zaprosiłem żonę do środka. Ta weszła, spojrzała na zastawiony stół, na piwo pięknie pieniące się w kielichu...- No drań! Jak mamy się teraz kłócić? Trzeba jakiś film obejrzeć. Włącz coś fajnego.Z żoną pokłóciliśmy się dopiero następnego dnia, bo przypadkiem zrzuciłem jej szczoteczkę do zębów do miski kota
archiwum – powód

Po piątkowych protestach pojawiły się doniesienia o brutalności policji wobec protestujących. Jedną z takich sytuacji opisała na Facebooku posłanka Magdalena Filiks:

 –  To jest Julia. Biegłam przez Krakowskie Przedmieście w stronę kolejnych osób, które nie zdążyły uciec przed policją. Obok mnie nagle rzucono na chodnik dziewczynę. W ciągu 5 sekund stało na niej dwóch policjantów. Jeden nogą na plecach drugi nogą na głowie. Tak - przyznaję, wrzeszcząc zepchnęłam ich z głowy dziewczyny siłą. Przykryłam swoim ciałem, bo na mnie stać nie mogli. Udało mi się podłożyć jej torebkę pod głowę na szybko. Wrzaskiem wymusiłam, by ja posadzono, bo widziałam że z twarzy leci jej krew. Była ogłuszona. Kolejną awanturą udało się zmusić, by kajdanki z tylu przełożyć do przodu. Dopiero jak siedziała mogłam ją opatrzyć i zdezynfekować. Dziękuje ludziom, którzy pobiegli do apteki. Julia siedząc pytała w kółko po co wróciła do Polski. Przy sekundzie mojej nieuwagi policjant próbował wymusić na niej przyznanie do winy. Wiec wrzeszczałam za nią, że do niczego się nie przyznaje. Wezwałam pomoc prawną. Zadzwoniłyśmy z mojej komórki do jej przyjaciółki. Julii nie pozwolili skorzystać z telefonu. Pojechała na komendę zaopatrzona w pomoc prawną. Dziś byłam świadkiem kiedy policja  umawiała się głośno na wyłapywanie ludzi z ulicy - przypadkowych. Widziałam jak dusili młodego chłopaka, wcześniej stał w tłumie. Dziś widziałam rzeczy, których już nigdy nie zapomnę. Dziś płakałam i krzyczałam z bezsilności. Jutro opowiem Wam historie tych dzieciaków. Polska nie jest już krajem demokratycznym.   Mam wybity bark i skręcony nadgarstek, Ale nie bolą tak, jak serce i dusza. Tego nie da się zapomnieć. Od dziś jestem LGBT. Każdy z Was powinien. I niech mi nikt więcej nie mówi, że flaga boli i obraża. Nie wiecie co boli.Ps. Przy blokadzie wsadzenia do radiowozu przypadkowej osoby usłyszałam od policjanta, że przeszkadzam mu w pracy. To nie jest praca. Przeszkadzać dopiero zacznę. To była rzeźnia.

Mama nie doceniła podkładu muzycznego do swoich wrzasków

Mama nie doceniła podkładu muzycznego do swoich wrzasków –
0:15

Kiedy mama przyłapała Dżesikę na seksie z Sebą w krzakach pod blokiem

+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Kiedy mama przyłapała Dżesikę na seksie z Sebą w krzakach pod blokiem –
Źródło: youtube.com

Oto Jessica Boty Whitaker, która została zamordowana przez grupę czarnych zwolenników Black Lives Matter Według zeznań świadków, którzy byli z nią na spacerze w parku, dziewczyna powiedziała: "All lives matter" i chwilę później zginęła od strzału w głowę

Według zeznań świadków, którzy byli z nią na spacerze w parku, dziewczyna powiedziała: "All lives matter" i chwilę później zginęła od strzału w głowę – Wszystko zaczęło się od tego, że ktoś z grupy jej znajomych użył niesławnego "The N word", czyli "słowa na literę N", obraźliwego określenia osoby czarnoskórej. Traf chciał, że przypadkiem usłyszała to inna grupa przebywająca w tym czasie nad kanałem w Indianapolis, a byli to aktywiści ruchu "Black Lives Matter".Podbiegli do dziewczyny, jej narzeczonego i reszty. Zaczęła się awantura. "Black lives matter!" - czyli "Życie czarnoskórych ma znaczenie", krzyczeli ci, którzy czuli się obrażeni, na co Jessica odpowiedziała: "All lives matter", co oznacza "Każde życie ma znaczenie". Obydwie grupy miały broń i doszło do strzelaniny

Kiedy Twój facet ma dobry humor, a Ty nie masz pojęcia, za co można by mu dzisiaj zrobić awanturę

Kiedy Twój facet ma dobry humor, a Ty nie masz pojęcia, za co można by mu dzisiaj zrobić awanturę –
0:01
Źródło: giphy.com

Niesmaczna sytuacja w sklepie:

 –  Niesmaczna sytuacja w sklepie:7 min ·Okropna niesprawiedliwość mnie dzisiajspotkała. Byłem w supermarkecie kupić sobiecoś na kolację. 10 minut do zamknięcia, więctylko jedna kasa czynna. Już tylko jeden facetprzede mną, więc zaraz pik-pik-pik-pik i dodomu jeść. Nagle wpada wyraźnierozgorączkowany typ i podchodzi prosto dokasy od przodu sklepu (czyli tam, gdzie sięnormalnie od kasy odchodzi) i wyskakuje dokasjera>PAMIĘTA MNIE PAN?>NIE>PAN SIĘ PRZYJRZY>NIE>DOBRZE SIĘ PAN PRZYJRZY! JA TUDZISIAJ BYŁEM, TAK PO 13:00, FLACZKIKUPOWAŁEM>TU SIĘ MILIONY POLAKÓW CODZIENNIEPRZEZ TĘ KASĘ PRZEWIJAJĄ. JAK JAMAM WSZYSTKICH PAMIĘTAĆ?>NIE UDAWAJ PAN TERAZ GŁUPIEGOTYLKO PATRZI wyciąga z reklamówki słoik z flakami, tak dopołowy zjedzony.>NO I PO CO MI TO?>NO POWĄCHA PAN! ZEPSUTE!Otwiera ten słoik, zajebało trupem na półsklepu, ale nie wiem, czy to kwestia upływuterminu przydatności do spożycia, czy teflaczki tak pachną fabrycznie.>JAK TAKIE ZEPSUTE, TO PO COŚ PANPOŁOWĘ ZEŻARŁ?>NIC NIE ZJADŁEM, MI JESZCZE ŻYCIEMIŁE! W GARNKU MAM, BO PRZELAŁEMŻEBY PODGRZAĆ I WTEDY POCZUŁEM>A SKĄD JA MAM WIEDZIEĆ, ŻE PAN NIEZJADŁEŚ, A TERAZ REKLAMUJESZ?>SPOKOJNIE SPOKOJNIE, ŻONA JUŻ TUZA MNĄ IDZIE, TYLKO POWOLI, BOGORĄCE, ŻEBY SIĘ NIE OBLAĆMyślę sobie, nie no kurwa, aż czegoś takiegoto chyba nie będzie xDPo chwili się okazało, że jednak będzie, bo dosklepu włazi kobieta trzymająca przezściereczkę kuchenną garnek z flakami –rzeczywiście gorącymi, bo aż para leciała.Podchodzi do tej naszej kasy, kładzie garnek,wyciąga z niego taką drewnianą łyżkę i jąpodsuwa kasjerowi pod nos.>NO SAM PAN SPRÓBUJ I POWIEDZ:ZEPSUTE CZY NIE?Teraz już tym flaczkami zaczęło klepać wcałym sklepie tak, aż facet co przede mnąstał, a miał pulpety tej samej firmy, to je wziął idyskretnie odłożył na tę półeczkę, gdzie sągumy do żucia, kondony i baterie alkaliczne wrozmiarach małe paluszki i duże paluszki.Kasjer mówi, że on nie jest jakimśdegustatorem jak Gessler, tylko trzebanormalnie datę ważności sprawdzićumieszczoną na opakowaniu. Chciał temutypowi zabrać słoik żeby zobaczyć, ale onchyba nie zczaił, bo go zapomniał puścić i wefekcie jeden ciągnął w jedną, a drugi w drugąi słoik się wyślizgnął i potłukł.Właściciel flaczków się rozjuszył i krzyczy, żeto jest zacieranie dowodów zbrodni, kryminałpo prostu, i teraz on się będzie sądził iprywatnie z nim o zniszczenie połowy słoikaflaków i cywilnie ze sklepem o oszustwo naprzeterminowanym produkcie. No jednymsłowem, żeby mu dwa razy płacili.Wtedy się niespodziewanie włącza ten klientco stał przede mną i odłożył pulpety, i mówido kasjera, żeby się nie dał zaszczuć, że onjest z rodziny prawniczej, bo ma wujkakomornika i się zna na prawie, i ogólnie już odstarożytnego Rzymu jest taki przepis, że niemożna karać dwa razy za to samo. A Polskajest demokratycznym państwem prawa i chuj.Gość od flaczków już był wkurwiony iwidocznie coś źle zrozumiał, bo mówi do tegokuzyna komornika, że jak ty się bydlaku tomojej żony odzywasz? A ten mówi, że dobrzesłyszał, że chuj. No to flaczkarz już do niegoleci z łapami, już ma być awantura, a tu naglekasjer wstaje, ściąga czapkę, mówi, że on topierdoli, że on już dłużej w tej robocie niemoże, że on odchodzi. Jebnął czapkę we flakina podłodze aż plasnęło, popłakał się iwychodzi ze sklepu.Żona – ta, co garnek przyniosła – mówi dotego swojego mężaWIDZISZ MARIAN CO ZNOWUNAROBIŁEŚ? LEĆ SIĘ Z PANEMPRZEPROŚ!I widać było, że się wszystkim zamieszanymzrobiło głupio, nerwy opadły momentalnie, aMarian poszedł za sprzedawcą i mu mówi, żew gruncie rzeczy to się nic nie stało, to tylkojakieś tam głupie flaki za 10 złotych i jakoś sięna pewno dogadają. Sprzedawca otarły łzy ipyta TAK?To Marian mu mówi, że tak, że jasne. To sięjeszcze włączył ten gość z rodziny prawniczeji powiedział, że on służy pomocą jakomediator i w tradycji prawnej istnieje cośtakiego jak sądy pokoju, a żona Marianamówi, że to jest bardzo piękne i wzruszająceokreślenie i jeżeli mają w sklepie jakiś czajnikto może ona by herbaty zaparzyła i by sobiewszyscy na spokojnie porozmawiali, amogliby i flaków zjeść, bo w gruncie rzeczy tonie są takie złe. No i poszli wszyscy z tymgarnkiem na zaplecze do pokoju socjalnego,pełniącego chwilowo funkcję pokojusądowego, a właściwie sądu pokoju.Ja czekam jak głupi przy tej kasie, że możesię jakoś szybko pogodzą, albo jakiśsprzedawca przyjdzie na zamianę, bo inaczejto mi do jedzenia pozostają tylko czipsy zesklepu monopolowego 24h. Niestety zamiastkasjera przyszedł gdzieś z tyłu sklepuochroniarz. Popatrzył na mnie, na terozjebane po całej podłodze flaczki ipowiedział, że po pierwsze to od 5 minut jużjest zamknięte, a po drugie, to kto niby moimzdaniem będzie po mnie ten burdel sprzątał...DEMOTYWATORY.PL

Wielka, pełna agresji awantura na poczcie w Gdańsku. "Nie będziemy siedzieć w domu!"

Wielka, pełna agresji awantura na poczcie w Gdańsku. "Nie będziemy siedzieć w domu!" – W pewnym momencie jedna z kobiet PLUJE na awanturującą się inną i krzyczy "żeby cię zaraza wzięła!". Bardzo nieodpowiedzialne zachowanie osób na nagraniu, szczególnie w dobie koronawirusa...

Awantura w domu państwa koronawirusów. Ojciec do syna: - Covid! Masz już 19 lat! Oderwij się wreszcie od laptopa i przestań bawić w wirusa komputerowego! Wyjdź do ludzi! Na powietrze! Pomyśl o przyszłości! Ja się za ciebie nie rozmnożę!

- Covid! Masz już 19 lat! Oderwij się wreszcie od laptopa i przestań  bawić w wirusa komputerowego! Wyjdź do ludzi! Na powietrze!  Pomyśl o przyszłości! Ja się za ciebie nie rozmnożę! –

Kobiety...

Kobiety... –

Pies mojej dziewczyny zdechł, więc żeby ją pocieszyć, znalazłem dokładnie takiego samego Zrobiła mi awanturę, że niby po co jej dwa martwe psy

Zrobiła mi awanturę, że niby po co jej dwa martwe psy –
archiwum

Awantura? Kobieta zawsze jest przygotowana

Awantura? Kobieta zawsze jest przygotowana  –

Lepienie bałwana w XXI wieku

Lepienie bałwana w XXI wieku –  4, Chodzi o odgłos paszczowo cnoop 31 grudnia 2019 o 11:56 • • • • 8:00 - Ulepiłem bałwana. 8:40 - Przechodząca feministka spytała, czemu nie bałwankę. 8:43 - Ulepiłem też bałwankę. 8:50 - Inna feministka poskarżyła się na fakt, że bałwanka ma piersi - w końcu to uprzedmiotowienie kobiet. 8:54 - Para gejów z naprzeciwka przyszła ponarzekać, czemu nie ulepiłem dwóch bałwanów jednak. 9:02 - Transseksualista/tka/"osoba" spytała, czemu nie zrobiłem po prostu bałwosoby z doczepianymi i odczepianymi częściami. 9:15 - Weganie z sąsiedztwa wpadli z awanturą, iż marchewka to jest ich żywność a nie nos dla bałwosób. 9:22 - Nazwano mnie rasistą, gdyż śnieżne postaci są ZBYT BIAŁE. 9:31 - Mój bliskowschodni sąsiad przyszedł z żądaniem, bym natychmiast ubrał bałwankę. 9:40 - Przyjechało czternaście radiowozów policji, gdyż studenci z pobliskiego uniwersytetu poczuli się urażeni całą sytuacją. 9:42 - Feministka z sąsiedztwa złożyła drugą już skargę - tym razem na miotłę u bałwanki, gdyż przypisuje ona stereotypowe role płciowe. 9:48 - Przewodniczący miejskiej komisji ds. równości przyszedł i grozi mi eksmisją. 9:55 - Pokazała się ekipa z telewizji, zadawali mi pytania czy jestem w stanie wskazać różnice między bałwanem a bałwanką. Odpowiedziałem, iż śnieżne "kule" co chyba się im nie spodobało. Następnie o godzinie 10:00 - pokazali mnie w TV oraz nazwali seksistą. 10:10 - Przyjechała opieka społeczna. Spytali, czy mam jakiś wspólników, po czym odebrali mi dzieci. 10:19 - Skrajnie lewicowi demonstranci, urażeni wszystkim, urządzili marsz po mojej ulicy, domagając się natychmiastowego aresztowania i skazania mojej skromnej osoby. 11:00 - Pojawiłem się w największych mediach na całym świecie jako rasista, seksista, homofob, człowiek podejrzewany o terroryzm, który wykorzystuje pogodę do rozsiewania nienawiści i niepokojów. W południe śnieg stopniał. Morału w sumie brak. Tak własnie wygląda świat wśród "płatków śniegu".

Kobiety to potrafią być podłe

Kobiety to potrafią być podłe –

Przedświąteczny wkurw

 –  Okna już pomyte,pierniczki upieczone,choinka ubrana...... prezenty kupione,opłatek przygotowanyJeszcze tylkoawanturachuj-wie-o-coi w końcuświęta!

500 plusy w sklepie

 –  BECblniedawno w sklepiezrugała mnie oburzona madka jak mojepociechy zawołałem "pincetplusy nierozłazić mi się po sklepie w pojedynkę, zarączkę i razem" uuuuuu, że dzieci niekocham, że pozwalam spacerować, żepatologia. Długo się powstrzymywałemod śmiechu, dzieci zainteresowaneawanturą podeszły bliżej i w końcustarszy syn zaczął się z tego tak głośnośmiać, że i ja przestałem śmiechpowstrzymywać. Po chwili śmiali sięwszyscy dookoła prócz oburzonej madki.
archiwum

Awantura o 11 listopada

Awantura o 11 listopada – Tak ludzie chodzą na marsz niepodległości
Źródło: youtube.com
archiwum

Jak MGMiRŚ chce przekopać Mierzeje to awantura

Jak MGMiRŚ chce przekopać Mierzeje to awantura – A jak Szwedzi budowali swój przekop to nikt teraz ich nie krytykuje

Pijany dziennikarz wyzywał policjantów w pociągu - musi teraz zapłacić 4,5 tys. zł grzywny i po 2 tys. zł dla pokrzywdzonych

Pijany dziennikarz wyzywał policjantów w pociągu - musi teraz zapłacić 4,5 tys. zł grzywny i po 2 tys. zł dla pokrzywdzonych – Łukasz Sitek w lutym ubiegłego roku jechał pendolino bez biletu - chciał go kupić u kierownika pociągu płacąc 10 zł zamiast wymaganych 170. Gdy kazano mu wysiąść ostro pokłócił się z kierownikiem, a następnie z wezwanymi policjantami i sokistami. Padły wyzwiska, a nawet groźby. Sitek został zatrzymany, a teraz zapadł wyrok w tej sprawie, w którym dziennikarz został skazany na 5 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata, grzywnę oraz nakaz zapłaty odszkodowania poszkodowanym