Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2498 takich demotywatorów

archiwum

Pewna kobieta pracując w hospicjum zaczęła wypytywać obecnych tam umierających ludzi czego najbardziej żałują. Warto z tego wyciągnąć wnioski, póki mamy czas

Pewna kobieta pracując w hospicjum zaczęła wypytywać obecnych tam umierających ludzi czego najbardziej żałują. Warto z tego wyciągnąć wnioski, póki mamy czas – 1. Szkoda, że nie miałem odwagi żyć tak jak naprawdę chciałem, a nie tak jak inni tego ode mnie chcieli."To jest rzecz najczęściej żałowana. Gdy ludzie zdają sobie sprawę, że ich życie dobiega końca patrzą wstecz i widzą wyraźnie jak wiele z ich marzeń nigdy się nie spełniło. Większość ludzi nie wypełniła nawet połowy swoich marzeń i umarli z przekonaniem, że było tak przez wybory których dokonali. Zdrowie daje nam wolność, której nie doceniamy dopóki jej nie stracimy."2. Żałuje, że tyle pracowałem"Każdy mężczyzna którym się opiekowałam tego żałował. Ominęło ich dorastanie swoich dzieci czy czas spędzony z partnerką. Kobiety czasem też wyrażały żal, że za dużo pracowały, ale ponieważ większość była ze starszego pokolenia to zwykle zamiast pracować opiekowały się domem. Wszyscy mężczyźni, którymi się opiekowałam żałowali, że spędzili tyle czasu na pracy"3. Szkoda, że nie miałem odwagi wyrazić prawdziwych uczuć"Wiele osób chowa prawdziwe uczucia z obawy by nie wywołać konfliktu z innymi. W wyniku tego zgadzają się na średnie życie i nigdy nie osiągają tego co mogliby osiągnąć. Wiele z tych osób rozchorowało się między innymi przez gorycz, którą nosili w sobie. "4. Mogłem więcej czasu poświęcić na utrzymanie kontaktu z przyjaciółmi"Często ludzie nie dostrzegają korzyści jakie dają im starzy przyjaciele, aż do ostatnich chwil życia. Często nie jest nawet możliwe odnalezienie takich przyjaciół. Wiele osób dało się tak porwać wirowi życia, że utracili w międzyczasie swoich przyjaciół. Widziałam wiele żalu o niepoświęcanie przyjaciołom wystarczającej ilości czasu. Każda osoba tęskni za przyjaciółmi gdy odchodzi"5. Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwszym"To jest zaskakujące częste zdanie. Wiele osób dopiero na końcu życia zdało sobie sprawę, że bycie szczęśliwym to wybór. Tak bardzo trzymali się schematów i nawyków. Tak zwany "komfort" znajomych rzeczy zwyciężył nad emocjami, a także nad ich życiem. Obawa przed zmianą zmusiła ich, by udawali przed innymi, a także przed samymi sobą, że są szczęśliwi, podczas gdy gdzieś głęboko w środku tęsknili do tego by w ich życiu znów pojawiło się beztroskie śmianie się"
archiwum

Wstaję minutę przed lekcją

Wstaję minutę przed lekcją – ktoś da rade szybciej?

Ważna lekcja

Ważna lekcja –  Nigdy się nie mścij. Usiądź i poczekaj. Ci, którzy ranią innych, często później wyrządzają krzywdę sami sobie

Lekcja dla nas wszystkich

Lekcja dla nas wszystkich – "Przyjechałem pod adres do klienta, i zatrąbiłem. Po odczekaniu kilku minut, zatrąbiłem ponownie. Był późny wieczór, pomyślałem że klient się rozmyślił i wrócę do "bazy"... ale zamiast tego zaparkowałem samochód, podszedłem do drzwi i zapukałem. "Minutkę!", odpowiedział wątły, starszy głos. Usłyszałem odgłos tak jakby coś było ciągnięte po podłodze...Po długiej przerwie, otworzyły się drzwi. Stała przede mną niska , na oko dziewięćdziesięcioletnia kobieta. Miała na sobie kolorową sukienkę i kapelusz z dopiętym welonem; wyglądała jak ktoś z filmu z lat czterdziestych.U Jej boku była mała nylonowa walizka. Mieszkanie wyglądało tak, jakby nikt nie mieszkał w nim od lat. Wszystkie meble przykryte były płachtami materiału.Nie było zegarów na ścianach, żadnych bibelotów ani naczyń na blacie. W rogu stało kartonowe pudło wypełnione zdjęciami i szkłem."Czy mógłby Pan zanieść moją torbę do samochodu?", zapytała. Zabrałem walizkę do auta, po czym wróciłem aby pomóc kobiecie.Wzięła mnie za rękę i szliśmy powoli w stronę krawężnika.Trzymała mnie za ramię, dziękując mi za życzliwość. "To nic", powiedziałem, "Staram się traktować moich pasażerów w sposób, w jaki chciałbym aby traktowano moją mamę.""Och, jesteś takim dobrym chłopcem" , odrzekła. Kiedy wsiedliśmy do samochodu, dała mi adres, a potem zapytała: "Czy mógłbyś pojechać przez centrum miasta?"To nie jest najkrótsza droga", odpowiedziałem szybko, włączając licznik opłaty."Och, nie mam nic przeciwko temu", powiedziała. "Nie spieszę się. Jestem w drodze do hospicjum."Spojrzałem w lusterko. Jej oczy lśniły. "Nie mam już nikogo z rodziny", mówiła łagodnym głosem. "Lekarz mówi, że nie zostało mi zbyt wiele..."Wyłączyłem licznik... "Którędy chce Pani jechać?"Przez kilka godzin jeździliśmy po mieście. Pokazała mi budynek, gdzie kiedyś pracowała jako operator windy.Jechaliśmy przez okolicę, w której żyli z mężem jako nowożeńcy. Poprosiła abym zatrzymał się przed magazynem meblowym który był niegdyś salą balową, gdzie chodziła tańczyć jako młoda dziewczyna.Czasami prosiła,by zwolnić przy danym budynku lub skrzyżowaniu, i siedziała wpatrując się w ciemność, bez słowa.Gdy pierwsze promienie Słońca przełamały horyzont, powiedziała nagle "Jestem zmęczona. Jedźmy już proszę". Jechaliśmy w milczeniu pod wskazany adres. Był to był niski budynek z podjazdem, tak typowy dla domów opieki.Dwaj sanitariusze wyszli na zewnątrz gdy tylko zatrzymałem się na podjeździe. Musieli się jej spodziewać. Byli uprzejmi i troskliwi.Otworzyłem bagażnik i zaniosłem małą walizeczkę kobiety do drzwi. Ona sama została już usadzona na wózku inwalidzkim."Ile jestem panu winna?" Spytała, sięgając do torebki."Nic", odpowiedziałem."Trzeba zarabiać na życie", zaoponowała."Są inni pasażerowie," odparłem.I nie zastanawiając się kompletnie nad tym co robię, pochyliłem się i przytuliłem Ją. Objęła mnie mocno."Dałeś staruszce małą chwilę radości", powiedziała. "Dziękuję".Uścisnąłem jej dłoń, a następnie wyszedłem w półmrok poranka. Za mną zamknęły się drzwi - był to dźwięk zamykanego Życia.Tego ranka nie zabierałem już żadnych pasażerów.Jeździłem bez celu, zagubiony w myślach. Co jeśli do kobiety wysłany zostałby nieuprzejmy kierowca, lub niecierpliwy aby zakończyć jego zmianę? Co gdybym nie podszedł do drzwi, lub zatrąbił tylko raz, a następnie odjechał?Myśląc o tym teraz, nie sądzę, abym zrobił coś ważniejszego w całym swoim życiu.Jesteśmy uzależnieni od poszukiwania emocjonujących zdarzeń i pięknych chwil, którymi staramy się wypełnić nasze życia.Tymczasem Piękne Chwile mogą przydarzyć się nam zupełnie nieoczekiwanie, opakowane w to, co inni mogą nazwać rutyną. Nie przegapmy ich.."

Teobiologia

Teobiologia –  BIBLIOLOGIAWÓWCZAS DO CHLOROFILII PRZYBYŁ FOTO, SYN TEZA OCZEKUJĄC ŚWIATŁOŚCI
archiwum

Dlaczego tak jest?

Dlaczego tak jest? – Że ludzie którzy robią fajne i pożyteczne rzeczy, mało kto ich ogląda? Każdy tylko za sensacją. Piękny film, tereny oraz lekcja angielskiego przy okazji.
Źródło: Elanguages YouTube

Pewnego dnia uczeń przychodzi do swojego mistrza i pyta: - Mistrzu, powiedz mi jaki jest sens życia? Co to miłość? Czym jest dobro i zło? Jaką drogę w życiu obrać? Na co mistrz odpowiada: - A skąd mam kur*a wiedzieć? Odejdź od tokarki bo ci łapy upie*doli.

- A skąd mam kur*a wiedzieć? Odejdź od tokarki bo ci łapy upie*doli. –

Przerwana lekcja muzyki

Przerwana lekcja muzyki –
Źródło: youtube.com

A u nas było dobrze jak na lekcjach chemii była stara świeczka...

A u nas było dobrze jak na lekcjach chemii była stara świeczka... –
0:27

Lekcja dla dziecka

Lekcja dla dziecka –
archiwum – powód

Lekcja Matematyki

Lekcja Matematyki – tak uczą dzieci w 1 klasie
Źródło: dysk

Lekcja na przyszłość: Na początku epidemii najpierw odizolować idiotów

Na początku epidemii najpierw odizolować idiotów –

Stara sowiecka szkoła rządzenia

Stara sowiecka szkoła rządzenia –  Stalin raz wyrwał wszystkie pióra żywemu kurczakowi wotoczeniu swoich ludzi. Nastepnie wypuścił go nas podłogę wniewielkiej odległości. kurczak bardzo krwawił i byłwycieńczony, ale kiedy Stalin zaczął rzucać mu ziarno,kurczak zaczął za nim chodzić po pokoju. Stalin powiedział doswoich ludzi "oto lekcja jak łatwo rządzić ludźmi, będą ciępopierać niezależnie od tego co im zrobisz tak długo jakbędziesz ich od czasu do czasu przekupywał czymśniewielkim".

Nie widziałem jeszcze w "Szkole TVP" lekcji WF-u

Nie widziałem jeszcze w "Szkole TVP" lekcji WF-u – Ale pewnie łatwo przegapić, jeśli wygląda tak jak w prawdziwej polskiej szkole, czyli wychodzi koleś, rzuca piłkę, mówi "Grajcie!" i koniec

Nie kupujemy masek na poczcie! Od czwartku wchodzi obowiązek zasłaniania twarzy. Nie został on wprowadzony po to, żeby chronić zdrowie i życie Polaków, ale po to, żeby rządzący za pośrednictwem podstawionych spółek mogli zarobić krocie na artykułach ochronnych, które właśnie sprowadzili z Chin!

Od czwartku wchodzi obowiązek zasłaniania twarzy. Nie został on wprowadzony po to, żeby chronić zdrowie i życie Polaków, ale po to, żeby rządzący za pośrednictwem podstawionych spółek mogli zarobić krocie na artykułach ochronnych, które właśnie sprowadzili z Chin! – Teraz wyjaśniło się dlaczego w ramach obostrzeń maseczki mają być obowiązkowe DOPIERO od czwartku, 16 kwietnia. Wtedy będą dostępne na Poczcie Polskiej. 5 sztuk, po 49,99. Kupujcie je zatem od zaprzyjaźnionych szwalni, od osób prywatnych lub zasłaniajcie twarz szalikiem, chustą, kominem. Niech to cwaniactwo zostanie z tym towarem na zawsze! To będzie dla nich lekcja, żeby nie igrać w ten sposób ze społeczeństwem
archiwum

E-Lekcja nr.1: Geografia Polski.

E-Lekcja nr.1: Geografia Polski. – Temat: Geologia małopolski.
Źródło: Wikipedia
archiwum

Prawdziwa E-Lekcja

Prawdziwa E-Lekcja –

Tak było...

 –  "SZKOŁA Z TVP” ZDOBYŁA UZNANIE UCZNIÓW	Ja osobiście jestem bardzo zadowolony.	Najbardziej podobała mi się	lekcja chemii, "o ołowiu.”	- mówi 13-letni	Patryk z Opola.

Nauczyciel: Jak zrobić głośniej? Ja: Alt + F4 Nauczyciel: *disconnected*

 –