Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2595 takich demotywatorów

Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych sklonowali osobnika krytycznie zagrożonego gatunku - fretki czarnonogiej, przy użyciu komórek zamrożonych ponad trzy dekady temu – Firma Revive & Restore i ViaGen Pets & Equine w 2018 rozpoczęły proces klonowania. Dzięki kriokonserwacji (zamrażanie) komórki jajowej fretki czarnonogiej (Mustela nigripes), naukowcom udało stworzyć się embrion (zarodek) i wszczepić fretce domowej (M. putorius furo). W 14 dniu badanie ultrasonograficzne potwierdziło bicie serca. Elizabeth Ann została narodzona przez cesarskie cięcie.W 65. dniu życia pobrano jej krew i wymaz z policzków, następnie wysłano próbki do Samanthy Wisely, genetyka konserwatorskiego z University of Florida, która potwierdził, że Elizabeth Ann jest w rzeczywistości czarnonogą fretką.Zwierzę będzie wychowane w niewoli, a jego potomstwo z drugiego lub trzeciego pokolenia po zaadaptowaniu zostanie wypuszczone na wolność. Elizabeth Ann spędzi swoje dni w centrum ochrony przyrody, do której wkrótce dołączą siostry (inne klony).Pochodząca fretka czarnonoga wyginęła w Ameryce Północnej w 1981 roku. Gatunek ten niegdyś często występował na zachodzie Ameryki, ale zniknął, gdy rolnicy i farmerzy wytępili psy preriowe (nieświszczuk), główne pożywienie fretki.Od 1965 uznawany za gatunek zagrożony wyginięciem, a od 1996 wymarły w stanie dzikim. W Kanadzie wyginęły już w 1937. W 1987 doliczono się ostatnich 18 osobników trzymanych w niewoli . Od tamtej pory podejmowane są działania zmierzające do reintrodukcji gatunku. Jedno z nich okazało się skuteczne – liczba żyjących na wolności osobników przekroczyła 223 w 2006 roku. Jednak grupa została zdziesiątkowana przez wirusy i choroby.Fretka czarnonoga jest pierwszym przykładem zwierzęcia, które wyginęło na wolności, ale dzięki klonowaniu i życiu w niewoli zostanie ponownie wypuszczone do środowiska naturalnego
Jakiś koleś komentuje dzienną ilość nowych zakażeń koronawirusem w Polsce zajawkami odpowiednich odcinków Mody nas sukces.Przykład z dnia, kiedy było 5178: – Ridge martwi się z powodu Ashley, ale jest szczęśliwy z Brooke. Taylor zaraz opuści szpital. Mówi Brooke, że ma do niej żal z powodu tego, co się stało i podejrzewa, że to mógł nie być przypadek. Bridget jest załamana. Zapewnia Taylor, że nie zrobiła nic złego. Potem opowiada, co czuła, kiedy umarła Nicole i rozwiały się jej marzenia o szczęśliwej rodzinie. Nick przychodzi do Brooke i prosi, żeby jeszcze oddała krew dla jego dziecka. Po wyjściu Nicka Brooke zapewnia Ridge'a, że nie będzie mieć nic wspólnego z dzieckiem Taylor. Tymczasem w szpitalu Nick też przekonuje Taylor, że mały Jack jest tylko ich synkiem

Epokowe znalezisko. Zalecenia dotyczące morsowania w: "Hygena popularna, czyli nauka zachowania zdrowia dla ludu wiejskiego" L. Bokiewicza. Rok wydania 1861

 –  INYGIENA POPULARNACZYLINAUKA ZACHOWANIA ZDROWIA,DLA LUDU WIEJSKIEGO.UŁOŽONA PRZEZL. BOKIEWICZA,LEKARZA D,.. J. ..a) Kapiele zimne.W ciepłéj zwykle porze używane, kąpiele zimne powsze-chnie odbywają się w wodach bieżących lub stojących, nie-kiedy także i w wannach, jeżeli rada lekarska wpływa nazastosowanie tychże.Kapiele zimne, mniéj niż dziesięć lub piętnaście stopnimające, silnie działają na cały ustrój człowieka.W chwili zanurzenia się w wodę, krew nagle uchodzącdo wnętrza ciała, sprawia uczucie zaduszenia; przemówieniejest wtedy niepodobne. W tymże czasie skóra blednie i kur-czy się, nieprzyjemnego doznajemy uczucia w dołku serco-wym, bicia serca są częstsze i mocniejsze, ezasami bólpowstaje i kurczowe ściśnięcie obydwóch szczęk następuje.Wkrótce jednakże, stosownie do sił i budowy kąpiącego się,osobiste ciepło przeważa, skóra czerwieni się, uczucie zadu-szenia i bólu w dołku ustępują, a natomiast przyjemneuczucie nas ogarnia i siły się wzmaeniają.Lecz jeżeli kąpiel ta zadługo przeciągnie się, wtedyzimno przeważające ciepło ciała naszego będzie przyczynąmocnego znużenia i osłabienia, sprawić może bóle i kurczew członkach, poczém łatwo zatonięcie następuje.Z tego zatém powodu w zimnéj kąpieli dłužéj nad kilkaminut pozostawać nie można. Po dwóch, cztérech, ośmiu,najwięcéj piętnastu minutach, w miarę sił osobistych, którepływaniem i różnemi ruchami w wodzie podtrzymywaćmożna, wyjść z kąpieli należy.Dla przeszkodzenia nagłemu nawałowi krwi do głowyi piersi, należy tą wodą, która nam służyć ma za kąpiel,głowę, szyję i piersi dobrze zmaczać, a potém bez namysłucałkiem zanurzyć się w tę wodę.Osoby zaś doznające uczucia bólu w dołku sercowym,wchodząc do kąpieli zimnéj, powinny cały brzuch swójobwinąć ręcznikiem.'Przedewszystkiém pamiętać należy, iżby nigdy po ja-kiémkolwiek jedzeniu lub przepiciu się, zimnéj kąpieli nieużywać, albowiem gwałtowne uderzenie krwi do głowy,w skutek zimna powstałe, niechybną śmierć spowodowaćmoże.Po wyjściu z kąpieli zimnéj, należy szybko wytrzéć całeciało prześcieradłem lub ręcznikiem suchym i szorstkim,prędko się ubrać i przechadzać się krokiem umiarkowanymdla wzbudzenia naturalnego ciepła, lub, jeżeli jest wzbudzo-ne, takowe utrzymać.Co zaś do pory, w któréj kąpiele zimne najstosowniéjużyte być mogą, uważać należy, iżby otaczające powietrzeani za gorące, ani za zimne nie było, a zatém rano na czczookoło godziny siódméj lub ósméj, wieczorem zaś w cztérylub pięć godzin po południu, będzie najwłaściwszym czasemna rzeczną kąpiel.Przez jakiś czas codziennie używane kapiele zimne, zba-wienny wpływ wywiérają na zdrowie.Skóra, pokrywająca ciało nasze, staje się wytrzymalsząna zimno i niepogody i nie tak łatwo przy jakiejkolwiekpracy obléwa się potem; siła muskularna zwiększa się, tra-wienie i apetyt polepsza się i wzmaga; sen staje się spo-kojny i głęboki, czyli że w ogólności zdrowie znajduje sięw kwitnącym stanie. Ważne jest także działanie kapielizimnych z tego powodu, że usposobienie do cierpień kata-ralnych, goścowych, zapaleń oczów i przewodu oddechowe-go zmniejsza.Lecz osoby jaką chorobą piersiową lub wadą sercadotknięte, jak również bardzo krwiste, otyłe i z szyjąkrótką, do uderzeń mózgowych usposobione, zimnych ką-pieli bardzo ostrożnie, albo i wcale używać nie powinny.
Do mrożącej krew żyłach sytuacji doszło w Lubinie, w dolnośląskim. Mężczyzna z niewiadomych przyczyn, wystawił za okno na 9 piętrze swojego psa – Jedna z sąsiadek zadzwoniła po policję. Ta dopiero po dłuższej chwili zdołała dobić się do mieszkania. Mężczyzna wziął winę na siebie i skuty w kajdanki został zabrany do aresztu
8-letnia dziewczynka z Tarnobrzega okazała się małą, wielką bohaterką. Kiedy jej mama straciła przytomność, ona zachowała zimną krew i zadzwoniła do babci, a ta już prosto do służb ratunkowych – 38-letnia kobieta, mieszkanka Tarnobrzega, cierpi na epilepsję. W chwili kolejnego ataku była w domu sama z dwiema córkami - dwulatką i ośmiolatką.
Stephen King wciągał tyle kokainy podczas pisania swoich największych dzieł, że musiał tamować lecącą z nosa krew za pomocą waty, aby nie brudzić kartek w maszynie do pisania –
Tak wyglądała twarz popularnego w latach 90. modela Fabia Lanzoniego po przejażdżce kolejką górską – W trakcie przejażdżki był filmowany do reklamy i w pewnym momencie w kamerę uderzyła lecąca gęś, a twarz modela obryzgały jej wnętrzności
archiwum
Przejechał psa samochodem, teraz grozi: "Krew będzie się, ku***, lała do końca mojego życia" – Na takim typie powinien odbyć się lincz. Zwyczajnie powinni zutylizować to ścierwo. Tacy ludzie się nie zmieniają. Nie ma skruchy, nie ma życia. Na każdego cwaniaka znajdzie się większy cwaniak i mam nadzieję, że gość zniknie z tego świata. Takie moje pobożne życzenie. Gdyby nie prawo sam bym go przejechał. Znała bym ku....we, przejechał, przywiązał do samochodu i ciągnął jak ścierwo przez całą Polskę.
Panie Zbyszku, dlaczego ten człowiek jeszcze jest na wolności? – Został skazany prawomocnym wyrokiem przez sąd, czekamy aż znowu kogoś zabije? Być może tym razem człowieka? Onet > Wrocław"Krew będzie się lała dokońca mojego życia".Groźby 23-latkaskazanego za zabicie psa
archiwum – powód
 –  Nie pijciealkoholuNie pijcieza dużoMoja krewto wino!
archiwum – powód
 –
Automat do pobierania krwi – Zaufałbyś?
0:27
Jezus, swój chłop –  Nie pijcie alkoholu Nie pijcie za dużo Moja krew to wino!
archiwum – powód
Czy rzeczywiście apostołowie dotykaliby Jezusa? – Jezus po trzech dniach musiał już lekko śmierdzieć rozkładającym się ciałem. Był blado-zielony - jego serce nie biło, krew nie była pompowana. Z tego powodu był też zimny. W dodatku nie oddychał. Tak makabryczny widok raczej przeraziłby apostołów. Nie dziwi więc sceptycyzm Rzymian wobec tak dziwnego kultu.
archiwum
Diabeł zamieszkał w wioski naszej progachMieszka w kościele, mają go za Boga – Wśród dostatków pływa, o ubóstwie prawiŻywym cierpieć każe-po śmierci zabawiWierni parafianie diabłu cześć oddająPłacą szczerym srebrem, za Boga go mająZa berło wziął krucifiks, kielichem nie gardziKrew Pana szkarłatem czarcie barwi wargiMałych zwie wielkimi, głupotę mądrościąMiłość zowie grzechem, zaś litość miłościąWierni parafianie diabłu cześć oddająPłacą szczerym srebrem, za Boga go mająChrystus z Krzyża patrzy na to co się stałoOn pije Krew Jego, oni jedzą Ciało.
Bądźcie bezpieczni i miejcie wszyscy przed sobą niesamowity rok –

Wymowny list Adama Michnika do gen. Czesława Kiszczaka, wysłany z aresztu śledczego w 1983 r.

 –  Kinga Kamińska14 grudnia 2016 · Warszawa, województwo mazowieckie ·Wobec opluskwiania inaczej myślących przez pisowskie miernoty przyszło mi na myśl, że dobrze będzie przypomnieć:Trzydzieści trzy lata temu Adam Michnik wysłał z aresztu śledczego ten list do do ministra spraw wewnętrznych gen. Czesława Kiszczaka. Opublikowany w podziemnym Tygodniku Mazowsze stał się dla mnie drogowskazem.Warszawa 11 grudnia 1983 r.Adam Michnik, s. OzjaszaWarszawa, ul. Rakowiecka 37; areszt śledczyOb. minister spraw wewnętrznychgen. Czesław KiszczakMotto: Odebrałem pismo Waćpana, Mości Panie Rzewuski, nad którym długo myślałem, co ono ma znaczyć, i czyli mam na nie odpowiedzieć. Człowiek poczciwy nie skrywa swych myśli, wzgarda dla podłych jest jego prawidłem; tak i ja dziś z Waćpanem postąpię... Jako obywatel nie mogę usłuchać rady Waćpana, która pod pozorem wolności, upstrzonej licznymi błędami, wsparta jest obcą przemocą. Ci, którzy śmieli dla ich dumy i własnej miłości zaprzedać krew współziomków swoich, są ohydą narodu i zdrajcami ojczyzny. Takie są moje sentymenta...(Z listu księcia Józefa Poniatowskiego do hetmana Seweryna Rzewuskiego, targowiczanina)I. Na początku listopada, pełen obrzydzenia dla postępków funkcjonariuszy Pańskiego resortu, wysłałem do Pana skargę. W swym liście zwróciłem uwagę na niski charakter takich poczynań: zabranie z celi książek, które posiadałem za zgodą prokuratora, pozbawienie mnie dodatkowego spaceru zaleconego przez lekarza czy pogróżki inspirowane jakimiś audycjami w zachodnich radiostacjach. Dla nikogo z więźniów Pawilonu III Śledczego nie jest sekretem, że akcjami represyjnymi kierują tu funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa. Ich nazwiska też nie są żadną tajemnicą, tak jak i nazwisko ich tutejszego szefa, płk. Tamborskiego z MSW. Odwołałem się w swoim piśmie do obowiązującego ludzi cywilizowanych nakazu honoru, który zabrania znęcać się nad uwięzionym i bezbronnym przeciwnikiem politycznym.Poprosiłem następnie odwiedzającą mnie osobę, by sprawdziła u Pana, czy mój list doszedł. Ku memu zdziwieniu zakomunikował jej Pan o swej niemożności ukrócenia poczynań podległych sobie funkcjonariuszy. W przedmiocie zwrócenia mi do celi książek okazał się Pan niekompetentny. Starczyło natomiast Panu kompetencji, by złożyć mi dość osobliwą propozycję. Brzmiała ona: albo najbliższe święta spędzę na Lazurowym Wybrzeżu, albo też czeka mnie proces i wiele lat więzienia. Zapewnił Pan zarazem, że po procesie, gdy "władza przełknie tę żabę", o wyjeździe nie będzie mogło być już mowy. W ten sposób dowiedziałem się, że ministrowi spraw wewnętrznych w PRL trudniej pohamować nadgorliwych w dokuczliwości funkcjonariuszy SB, niż odgadnąć wyrok sądu wojskowego i szeroką dłonią ofiarować wczasy na Lazurowym Wybrzeżu.Ma Pan duszę jak step ukraiński, Panie Generale! Tytułem rewanżu ofiaruję Panu przeto, śladem pana Zagłoby podążając, tron w Niderlandach! "Monarcha Niderlandów, król Kiszczak I" - czy nie znajduje Pan urody w tym sformułowaniu?II. Kiedy z początkiem listopada przeczytałem w "Trybunie Ludu" wypowiedź Jerzego Urbana o tym, że mogę uzyskać wolność kosztem opuszczenia Polski, potraktowałem to jako kolejny żart tego skądinąd utalentowanego felietonisty, któremu wyrządzono tak ogromną krzywdę nominacją na stanowisko rzecznika rządu PRL. Rządowi gen. Wojciecha Jaruzelskiego minister Urban wielkich szkód może i nie przysporzył, bowiem temu rządowi trudno jeszcze bardziej popsuć opinię w kraju i za granicą. Jednak wyrządził ich niemało samemu sobie, kiedy to dowcipy ze "Szpilek" zaczął przedstawiać jako opinie zasługujące na poważne traktowanie.Nie dalej jak miesiąc wcześniej, początkiem października, Jerzy Urban zapewnił opinię publiczną, że więźniowie polityczni "odbywają karę w wydzielonych pomieszczeniach i nie przebywają razem z kryminalistami". Proszę sobie wyobrazić, że potraktowałem - o święta naiwności! - tę wypowiedź poważnie i zażądałem umieszczenia mnie we wspólnej celi z więźniem politycznym, bowiem przebywałem z więźniami kryminalnymi. Wszelako naczelnik aresztu mjr Andrzej Nowacki, a potem szef sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego płk Władysław Monarcha uświadomili mnie, że Urban plecie jak Piekarski na mękach i nie zna obowiązujących przepisów.Od tego czasu czytam oświadczenia rzecznika rządu gen. Jaruzelskiego wyłącznie w konwencji satyrycznych humoresek i nieraz się dobrze nimi bawię (polecam Pańskiej uwadze - jako szczególnie śmieszne - wypowiedzi rzecznika na temat Lecha Wałęsy). W tej też konwencji odczytałem jego wypowiedź o możliwości kupienia sobie wolności przez wyjazd za granicę. Pańska oferta spędzenia świąt na Lazurowym Wybrzeżu kazała mi jednak ponownie przemyśleć, co oznaczają te dziwaczne wypowiedzi.III. Piszę ten list wyłącznie we własnym imieniu, ale mam podstawy, by sądzić, że podobnie rozumują tysiące ludzi w Polsce.Doszedłem do przekonania, że składając mi propozycję opuszczenia Polski:1) przyznaje Pan, że nie uczyniłem nic takiego, co by upoważniało praworządny urząd prokuratorski do formułowania zarzutów o "przygotowaniu do obalenia ustroju siłą" lub "osłabiania mocy obronnej państwa", zaś praworządny sąd do orzekania wyroku skazującego. Podzielam ten pogląd;2) przyznaje Pan, że wyrok jest już ustalony na długo przed rozpoczęciem procesu. Podzielam ten pogląd;3) przyznaje Pan, że akt oskarżenia sformułowany przez dyspozycyjnego prokuratora i wyrok skazujący, orzeczony przez dyspozycyjnych sędziów, będą na tyle nonsensowne, że nikogo w błąd nie wprowadzą, skazanym przyniosą chwałę, a skazującym i ich dysponentom - hańbę. Podzielam ten pogląd;4) przyznaje Pan, że celem toczącego się postępowania karnego nie jest zadośćuczynienie prawu, lecz pozbycie się przez elitę władzy kłopotliwych oponentów. Podzielam ten pogląd.Na tym wszakże kończy się zgodność naszych opinii. Uważam bowiem, że:1) aby tak jawnie przyznać się do deptania prawa, trzeba być durniem;2) aby będąc więziennym nadzorcą, proponować człowiekowi więzionemu od dwóch lat Lazurowe Wybrzeże w zamian za moralne samobójstwo, trzeba być świnią;3) aby wierzyć, że ja mógłbym taką propozycję przyjąć, trzeba wyobrażać sobie każdego człowieka na podobieństwo policyjnego szpicla.IV. Wiem dobrze, Panie Generale, do czego wam nasz wyjazd jest potrzebny. Do tego, by nas ze zdwojoną siłą opluskwiać w swoich gazetach jako ludzi, którzy ujawnili wreszcie swe prawdziwe oblicze; którzy przedtem wykonywali cudze dyrektywy, a teraz połasili się na kapitalistyczne luksusy. Do tego, by zademonstrować światu, że wy jesteście szlachetnymi liberałami, a my szmatami bez charakteru. Do tego, by móc Polakom powiedzieć: "Patrzcie, nawet oni skapitulowali, nawet oni stracili wiarę w demokratyczną i wolną Polskę". Do tego - przede wszystkim - by poprawić swój wizerunek we własnych oczach; by móc z ulgą odetchnąć: "Oni wcale nie są lepsi ode mnie".Bo was niepokoi sam fakt istnienia ludzi, którym myśl o Polsce nie kojarzy się z ministerialnym stołkiem, a z więzienną celą; ludzi, którzy przedkładają święta w areszcie śledczym nad ferie na Lazurowym Wybrzeżu. Wy nie wierzycie w istnienie takich ludzi. Dlatego w swym ostatnim sejmowym przemówieniu osiągnął Pan w obelżywości oskarżeń poziom polskiego klasyka tego gatunku - Stanisława Radkiewicza. Dlatego mówicie nawet między sobą, że my albo jesteśmy wielkimi spryciarzami (bo otrzymujemy instrukcje i pieniądze od wywiadu amerykańskiego), albo też wielkimi głupcami - "fanatykami" (bo wolimy siedzieć w więzieniu, niż spacerować po paryskich bulwarach). Przecież nikt z was nie wahałby się ani przez chwilę, mając taki wybór!Wy nie umiecie o nas myśleć inaczej, bowiem myśląc inaczej, musielibyście - choćby w jednym błysku chwili - odgadnąć prawdę o sobie samych. Tę prawdę, że jesteście mściwymi i pozbawionymi honoru świntuchami. Tę prawdę, że jeśli nawet kiedyś było w waszych sercach troszkę przyzwoitości, to dawno pogrzebaliście te uczucia w brutalnej i brudnej grze o władzę, jaką toczycie między sobą. Dlatego, sami złajdaczeni, chcecie nas ściągnąć do swego poziomu.Otóż nie! Tej przyjemności wam nie dostarczę. Nie znam przyszłości i wcale nie wiem, czy dane mi będzie dożyć zwycięstwa prawdy nad kłamstwem, a "Solidarności" nad obecną antyrobotniczą dyktaturą. Rzecz w tym wszakże, Panie Generale, że dla mnie wartość naszej walki tkwi nie w szansach jej zwycięstwa, ale w wartości sprawy, w imię której tę walkę podjęliśmy. Niech ten mój gest odmowy będzie maleńką cegiełką budującą honor i godność w tym co dzień unieszczęśliwianym przez was kraju. Niech będzie policzkiem dla was, handlarzy cudzą wolnością!V. Dla mnie, Panie Generale, więzienie nie jest żadną szczególnie dotkliwą karą. Tamtej grudniowej nocy to nie ja zostałem proskrybowany - to wolność. To nie ja dziś jestem więziony - to Polska.Dla mnie, Panie Generale, karą byłoby, gdybym musiał na Pańskie polecenie szpiclować, machać pałką, strzelać do robotników, przesłuchiwać uwięzionych i wydawać haniebne wyroki skazujące. Szczęśliwy jestem, że znalazłem się po właściwej stronie - wśród ofiar, a nie wśród oprawców. Ale gdyby Pan to rozumiał, nie składałby mi Pan propozycji tyleż niemądrych, co niegodziwych.W życiu każdego człowieka uczciwego, Panie Generale, przychodzi taki trudny moment, kiedy za proste stwierdzenie faktu: "to jest czarne, a to jest białe" trzeba drogo płacić. Może to być cena życia płacona na stokach Cytadeli, za drutami Sachsenhausen, za kratami Mokotowa. W takiej chwili, Panie Generale, dla uczciwego człowieka problemem naczelnym nie jest, by wiedzieć, jaką cenę przyjdzie mu zapłacić, lecz wiedzieć, czy białe jest białym, a czarne - czarnym.Aby to wiedzieć, trzeba chronić sumienie. Trawestując jednego z wielkich pisarzy naszego kontynentu, powiem tak: trzeba przede wszystkim, aby dowiedział się Pan, Panie Generale, co to jest sumienie ludzkie. Są dwie rzeczy na tym świecie - niechaj usłyszy Pan tę nowinę - z których jedna nazywa się Zło, druga Dobro. A oto objawienie dla Pana: kłamać i lżyć nie jest dobrze, dopuszczać się zdrady jest źle, więzić i mordować jest jeszcze gorzej. To nic, że to jest użyteczne. Tego nie wolno...Tak, Panie Generale, tego nie wolno. Kto się przeciwstawia? Kto zezwala? Kto zabrania? Panie Generale, można być potężnym ministrem spraw wewnętrznych, można mieć za sobą potężne mocarstwo rozciągające swą władzę od Łaby po Władywostok, a pod sobą całą policję kraju, miliony szpiclów i miliony złotych na pistolety, armaty wodne i urządzenia podsłuchowe, płaszczących się służalców, pełzających donosicieli i żurnalistów; a tu ktoś niewidzialny, w ciemności, przechodzień, nieznajomy wyrasta przed Panem i mówi: "Nie zrobisz tego!".Oto sumienie.VI. Zapewne list ten wyda się Panu kolejnym dowodem mojej głupoty. Jest Pan przyzwyczajony do uniżonych próśb, policyjnych raportów, szpiclowskich donosów. A tu człowiek, który jest w Pańskim ręku, któremu dokuczają Pańscy podwładni, oskarżają Pańscy prokuratorzy, a skazywać będą Pańscy sędziowie - mówi Panu o sumieniu.Bezczelny, nieprawdaż?Wszelako żadna Pańska reakcja nie jest w stanie mnie już zadziwić. Wiem, że za ten list zapłacę wysoką cenę, a Pańscy podwładni spróbują doprowadzić do mojej świadomości pełnię wiedzy o możliwościach więziennictwa w kraju budującym komunizm. Wiem wszakże i to, że obowiązuje mnie prawda.Dlatego o nic Pana nie proszę. Tylko o jedno: niech się Pan zastanowi. Nie nad moim losem - ja może jakoś wytrzymam kolejne pomysły Pańskich pułkowników i majorów. Niech Pan się zastanowi nad sobą. Niech Pan przy wigilijnym stole pomyśli przez chwilę o tym, że będzie Pan rozliczony ze swych uczynków. Będzie Pan musiał odpowiedzieć za łamanie prawa. Skrzywdzeni i poniżeni wystawią Panu rachunek. To będzie groźna chwila.Życzę Panu zachowania godności osobistej w takim momencie. I odwagi. Niech Pan nie tłumaczy się, jak Pańscy koledzy z poprzednich ekip, że Pan o niczym nie wiedział. Bo to nie wzbudza litości, tylko pogardę...Sobie zaś życzę, abym - tak jak zdołałem w Otwocku dopomóc w uratowaniu życia kilku Pańskim podwładnym - umiał być na miejscu w samą porę, gdy Pan będzie zagrożony i zdołał także Panu dopomóc. Abym umiał raz jeszcze być po stronie ofiar, a nie wśród oprawców. Choćby potem nadal miał mnie Pan zamykać w więzieniu i nadal zdumiewać się moją głupotą.
archiwum
Toruński wyzyskiwacz emerytów o pedofilii w kościele. – Według niego, Janiak to "wspólczesny męczennik"!Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że to ostatnia świnia i podła kanalia?Jeszcze ponarzekał sobie bezpośrednio w stronę Ziobry siedzącego w "pierwszej ławeczce", że ludzie o nim tyle złych rzeczy piszą.Krew człowieka zalewa normalnie!
Czysta aryjska krew! –  Cezary „Trotyl" Gmyz #AnnoDomini... @cezarygmyz Lista najbardziej poszukiwanych Niemców międzynarodowymi listami gończymi: -Abdul Majed Remmo - Mohamed Remmo - Soheil Omid Kholossian - Jan Marsalek - Farhad Ramazan Ahmad - Poongodi Kannan - Mohamed Abdellaoui - Shakhwan Suleman Mohammed - Kastriot Selimi - Said Bahaji
Mieszkający w Wielkiej Brytanii Filip B., sympatyk Konfederacji i Janusza Korwin-Mikkego został skazany przez tamtejszy sąd na cztery lata więzienia za posiadanie materiałów wybuchowych. Konfederata został także objęty dozorem policyjnym na 15 lat. – Konfederatę rok temu zatrzymali funkcjonariusze jednostki ds. walki z terroryzmem.Biegli potwierdzili, że odkryty proszek siarkowy był składnikiem co najmniej jednego materiału instruktażowego, znalezionego na miejscu.- powiedziała Daily Mail prokurator Jane Stansfield.W ocenie sądu motywy działań 26-latka były ideologiczne. Filip. B. interesował się koncepcjami Janusza Korwin-Mikkego i często wygłaszał w sieci poglądy pełne rasizmu, nienawiści do muzułmanów i osób LGBT oraz antysemickie.Portal wskazuje, że Filip B. kierował także agresję wobec liberałów, których krew jego zdaniem "miała spłynąć ulicami", ponieważ byli oni tolerancyjni wobec muzułmanów, osób transpłciowych, homoseksualistów, aborcji i feminizmu.Skazany Konfederata zapowiadał także, że do Polski wróci "gdy Janusz Korwin-Mikke przejmie władzę".Kiedy miałeś chronić Polski przez zalewem imigrantów – terrorystów, a to ty jesteś imigrantem – terrorystą.