Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 164 takie demotywatory

archiwum

Badania wykazały, że bąki kobiet pachną gorzej niż mężczyzn

Badania wykazały, że bąki kobiet pachną gorzej niż mężczyzn –

Kiedy policjant nie przestaje puszczać bąków

Kiedy policjant nie przestajepuszczać bąków –

Madka - level master:

 –

Jak wykurzyć potwora spod łóżka:

 –

Feminizm kiedyś prostował lewaków

 –  Awanturę urządziła wczoraj przy ulicy Rappaporla Julia Kubiczak, swemu mężo- wi, ponieważ nie chce pracować i żąda, żeby go żona utrzymywała. Ona ciężko pracuje jako praczka, on „bąki zbija i NY- gwizdując po ulicy dowodzi, że jest so- cyalista". Uderzyła go więc w gębę so cyalną, ale tak głośno, że słychać było na drugim chodniku, przycze[îl wybiła mu zęby, całego podrapała i poraniła ciężko vvr głowę. Mąż w czasie tej opera- cyi był pokorny jak baranek, bo w głowie mu się kręciło od nadmiaru wypitego pi- wa i mrzonek socyalistycznych.
archiwum

Jak wskazują lata doświadczeń w kontaktach z pracownikami stacji paliw, to według ich lat doświadczeń, baki w samochodach, karnistry metalowe i plastikowe, dostosowują swą objętość do poszczególnych stacji paliw.

Jak wskazują lata doświadczeń w kontaktach z pracownikami stacji paliw, to według ich lat doświadczeń, baki w samochodach, karnistry metalowe i plastikowe, dostosowują swą objętość do poszczególnych stacji paliw. –
Źródło: własne

Kiedy policjant nie przestaje puszczać bąków

 –

Dieta cud naprawdę istnieje:

 –  Chcecie schudnąć? Jedzcie żelki! Ale nie takie zwykłe. Słuchajcie, opowiem wam historię.Byłem sobie ostatnio w Tesco i zdałem sobie sprawę z tego, że chyba z dziesięć lat nie jadłem żelków. Stoi facet, lat trzydzieści pięć, łysina się zaznacza zakolami większymi niż ma Amazonka w górnym biegu, i ogląda żelki jak mały knyp. No i upatrzyłem sobie - Haribo sugar free. No spoko, bez cukru to może mi dziąseł nie wypali bo słodyczy to nie jadłem w hooy długo. Kupiłem sobie taką paczkę 2kg i szczęśliwy podbijam do kasy. Za mną jakiś starszy pan. Stuka mnie w ramię i mówi:-Tylko pan ich nie jedz za dużo, bo jak wnuczce kupiłem to dwa dni z kibla nie wychodziła.Nie dałem o to najmniejszego jebania(od kiedy mój bratanek zjadł całego szluga i wysrał kiepa nic mnie już nie zdziwi, ale to temat na osobną historię), zapłaciłem za wszytko i wychodzę. Ale po jakimś czasie dałem jebanie. I pomyślałem sobie "a hooy, spróbuję."Wbijam do domu(oczywiście nie mówię dzień dobry bo mieszkam sam, żadna nie odważy się spojrzeć na moje piękne, kuliste ciało), jem sobie obiadek, i coraz bardziej myślę o żelkach. Szybko wpieprzyłem mielone(sprzed 4 dni, ale tbw) i otwieram paczkę. Te misie, matko, jakie piękne! Żebyście wy to widzieli. To nie jakieś tam zwykłe żelki pizdryki ze sklepu, tylko dosłownie każdy miś patrzy na ciebie i się uśmiecha. Pragnie, żebyś go wchłonął. No i zacząłem je wchłaniać. W międzyczasie zadzwonił dzwonek do drzwi - jak się okazało, brat wpadł z ww. bratankiem. No i tak siedzimy sobie, my z bratem po kawce, młody prawilnie spija soczek z wysokiej szklanki jak browara. Ojebaliśmy może ze trzy czwarte tej paczki(tak z półtora kilo), kiedy usłyszałem bulgotanie. Ale to nie takie bulgotanie jak bączek w wannie, tylko takie jak to wyśpiewują mnisi z Tybetu czy innego zapizdowa. Młody czerwony, spuścił łeb, zdążyłby nawet szklankę po tym soku umyć zanim to bulgotanie ustało.-Tata, kupa.-No słyszęNo i jak brat wstawał, to tylko spojrzał na mnie oczami jak 5 złotych i jak nie pierdolnął bączura, to myślałem że mu spodnie rozerwie. Brzmiał dosłownie jak stary Wartburg, i to przez dobre 10 sekund.-Coś ty nam kurwa dał?-No zwykłe że... - i nagle jakbym dostał pięścią w brzuch. Tak mnie skręciło, że się zjebałem z krzesła. No i zjebałem.Co potem się działo to była fekaliopokalipsa. Młody oczywiście nie doszedł do kibla, zasrał próg w kuchni i kawałek przedpokoju. Brat w ostatniej chwili podłożył sobie garnek, fajny taki nowy, pięciolitrowy, i w trzy sekundy się z niego wylało. Kurwa nie dość, że garnek zasrany, to jeszcze brat się patrzy na mnie jakbym nie wiem co mu zrobił. A ja sram na podłogę i krzyczę z bólu, bo mnie skręca jakby mnie zombie gryzły. Brat wtóruje, młody wyje sopranem. No istny performance, oprócz wrażeń wizualnych mamy jeszcze śpiew i breakdance w konwulsjach.Po pięciu minutach pierwsza fala ustąpiła. Co za debil wymyślił żelki-misie, które w jelitach zmieniają się w niedźwiedzie polarne? Brat patrzy na mnie, ja na brata, młody patrzy tępym wzrokiem przed siebie. Nawet on czegoś takiego z siebie nie wyrzucił, a oprócz wcześniej wspomnianego szluga ma na swoim koncie więcej podobnych wyczynów. Już zacząłem iść po wiadro, i to był dobry odruch. Druga fala przyszła tak niespodziewanie, że ledwo zdążyłem kucnąć nad wiadrem. Młody popuszcza jakieś mokre bąki, a ja kurczowo trzymam się drzwi od łazienki podczas gdy furia szatana niszczy wiadro. Brat siedzi wyczerpany na krześle i mówi:-O, dobra. Ten będzie suchy.Po jego twarzy wywnioskowałem, że nie bardzo. Zaraz zaczął się zwijać i spadł z tego krzesła, prosto we wcześniej pozostawione przez niego gówno. Ta fala trwała jakieś dwadzieścia minut, i czułem że jak przyjdzie jeszcze jedna to wysram materię pozakosmiczną, bo gówna to tam już nie będzie. W międzyczasie słyszę stukanie w rury. Jakby ta stara raszpla z piętra niżej wiedziała przez co przechodziliśmy, to już by co najwyżej w wieko trumny mogła pukać.Do czwartej fali byliśmy już przygotowani niemal strategicznie - młody zajął kibel bo najwygodniej, a my z bratem siedzimy oparci dłońmi o brzeg wanny. I czekamy. Nagle jak lecącego Apache wroga słyszę takie łopotanie. I zaczyna się desant, który trwa kolejne czterdzieści minut. To już był rekord. Nie wiedziałem, że mam w sobie tyle czegokolwiek - myślałem w pewnej chwili, że jelitom już się popierdoliło do reszty i zaczęły się wywijać na lewą stronę. Nagle walenie do drzwi.-Spierdalać!-Panie Gównalski, otwierać! Policja!-Sram!-Gówno mnie to obchodzi! Otwierać!-Pięć minut!Jelita pozwoliły mi wstać po dwunastu. Otworzyłem drzwi, i nie zdążyłem nawet przyjrzeć się policjantowi, bo pierdolnął na glebę jak kawka XD raszpla szepnęła tylko "o boże" i zaczęła zbiegać po schodach. Dała radę zejść po dwóch zanim zgasły jej światła. Zamknąłem drzwi(przy okazji wychlapując trochę niedźwiedziego łupu na klatkę schodową), i zdążyłem dojść do drzwi od łazienki, kiedy się znowu zaczęło. Czułem, jak gorąca magma opuszcza mój wulkan i tworzy nowe połacie lądu na podłodze mojego przedpokoju. Było tam wszystko - rzeki, małe pagórki i dolinki, nawet coś na kształt naszej komendy policji. Zrezygnowany brat z tępym wzrokiem osunął się dupą do wanny i tak już siedział w środku, stopniowo robiąc coraz głębszą błotną kąpiel. Mówię wam, wyglądało gorzej niż te kible w "Trainspotting."Koniec końców, spędziliśmy jakieś sześć godzin walcząc z tymi niedźwiedziami. Młody miał mniej w sobie więc po czterech godzinach tylko siedział w rogu kibla i cichutko płakał. Mieszkanie było wynajęte, więc trochę przyps, bo posprzątać trzeba. Po czterech dniach było w miarę ok(poza smrodem), a worki wyjebałem do lokalnej oczyszczalni ścieków bo po godzinie spuszczania w kiblu zapchałem i zrobił się mały wylew. Myślałem, żeby zacząć to gówno ściągać z podłogi jak wodę z akwarium (wiecie, gumowa rurka, zasysanie i lecimy), ale w ostatniej chwili brat mi wyrwał węża z ręki i pierdolnął nim w głowę. Jak znosiłem worki po klatce schodowej to wylewałem trochę pod wycieraczkę tej starej psiochy, niech ma to zdarzenie w pamięci do końca swojego życia XDEpilog: zgubiłem tego dnia 12 kilo. DWANAŚCIE. Niech mi żadna Ewa Koniakowska czy inna Mela B nie pierdoli, że jej dieta jest skuteczniejsza. Po tym, jak tydzień nie było mnie w pracy wyjebali mnie z firmy ochroniarskiej. Zatrudniłem się w restauracji. I jak przychodzą jakieś gnojki które są za głośno to daję im miseczkę żelków "dla szanownych klientów." Przecież się gówniarze (hehe) nie przyznają rodzicom, że wpieprzały słodycze. A ja mam ubaw, widząc ich skręcone małe ryje XD brat dalej się do mnie nie odzywa, ale myślę że mu niedługo przejdzie.

1 grudnia to Światowy Dzień Puszczania Bąków Dziś nie musisz się kontrolować!

Dziś nie musisz się kontrolować! –

Co możesz robić po seksie w oparciu o staż znajomości:

 –  Pierwszy raz przytulacie się Przytulacie się dopóki jest wam wygodnie potem zmieniacie pozycję 2 miesiąc przynosisz ładnie podane, zdrowe jedzenie do łóżka 3 miesiąc spać 4 miesiąc wracacie do oglądania filmu jaki zaczęliście oglądać przed seksem 5 miesiąc rozmawiacie o tym co jest nie tak 1 rok spoglądasz na telefon 1,5 roku rozmawiacie o tym, że czas wziąć się za siebie 2 lata idziesz do lodówki podjadać coś 2,5 roku wyłączasz światło po seksie 3 lata puszczasz bąki po udanym seksie

Na zdjęciu mamy Deborah Ann Burns, która wbiła swojemu partnerowi nóż w brzuch, bo ten puścił bąka w trakcie kłótni

Na zdjęciu mamy Deborah Ann Burns, która wbiła swojemu partnerowi nóż w brzuch, bo ten puścił bąka w trakcie kłótni –
archiwum

Mama 2 dzieci poszła na zajęcia jogi. W czasie ćwiczeń spaliła się ze wstydu przez swoje zachowanie

Mama 2 dzieci poszła na zajęcia jogi.W czasie ćwiczeń spaliła się ze wstydu przez swoje zachowanie – Chciałabym powiedzieć, że wymyśliłam tę historię, ale niestety nie. To naprawdę się stało i jeszcze długo zostanie ze mną…Mam separację mięśni brzucha. Dwie ciąże sprawiły, że na środku mojego brzucha widnieje przerwa tak ogromna jak ta, która powstała, gdy Mojżesz przeprowadzał swój lud przez Morze Czerwone. W każdym razie… Naprawdę wygląda to strasznie. Co dzień staram się być coraz sprawniejsza i próbuje choć trochę naprawić swoje ciało.W końcu mój fizjoterapeuta zasugerował mi, abym spróbowała jogi.Ha … hahahaha hahahaha hahahaha.Tak. Ok. Ubrałam sportowe spodnie i poszłam.(…) W sali było ciemno i wszędzie paliły się świece. Kiedy to zobaczyłam, pomyślałam: O kurczę! To jest prawdziwa joga, a nie jakieś tam 5, 6, 7, 8 i roooooozciąąąąganie. Jeśli mam się odprężyć i osiągnąć swój cel to tylko tu. (…)Zaczęliśmy wykonywać pierwsze ćwiczenia. W czasie gdy ustawiałam ciało w pozycji ‚pies z głową w górze’, poczułam przyjemne rozciąganie w plecach. Pomyślałam, że mogę to zrobić bez najmniejszych problemów. Przecież kocham jogę!(…)Przyszła kolej na ‚psa z głową w dół’… i w tym momencie zaczęłam czuć wszystkie swoje wnętrzności. W ciągu ostatniego tygodnia miałam nasilone objawy zespołu jelita drażliwego. Moje bąki śmierdziały, jak pomieszanie zgniłego jaja ze spalenizną… FUJ.Niestety, w czasie wykonywania następnej pozycji – ‚delfina’, puściłam ogromnego bąka. Pierdnęłam w czasie jogi. Jestem chodzącą porażką. Mój zwieracz mnie zawiódł. Był cichy, więc myślę sobie: Kurdę, chociaż tyle.Później znów zmiana pozycji na taką, w której głowy była prawie między nogami. Wtedy poczułam ten straszliwy smród. Dosłownie, jakby wewnątrz mnie coś zdechło. Zaczęłam się zastanawiać, czy mam wyjść, czy może od razu wyjechać z kraju…To się dzieje naprawdę? To naprawdę się stało?! Kurczę, teraz nie tylko źle wyglądałam, ale i potwornie śmierdziałam… Stwierdziłam jednak: zostaje. Przecież wszyscy pierdzą i nie można nic na to poradzić. Wróciłam do próbowania tych śmiesznych pozycji.Dalej! Do dzieła!Kolejna była taka, w której siada się na podłodze, nogi są wyprostowane, a tułów obniżony. Wtedy instruktorka zaczęła krążyć między ćwiczącymi i pilnowała, aby każdy odpowiednio się obniżył…Wtedy podeszła do mnie. Ściskam tyłek, aby mieć pewność, że znów nic z niego nie wystrzeli… Instruktorka chciała pokazać mi, jak bardzo mam się jeszcze obniżyć i…… BAM!Z mojego tyłka zrobiła się najgłośniejsza trąbka na świecie. Zamarłam, myślę sobie: O jej. O JEJ! O mamo. KURDĘ. Co właściwie się stało?! Ja chyba śnię…Jestem w jakimś pierdzielonym koszmarnym śnie. Moja twarz stała się purpurowa od zażenowania. Moje oczy napełniły się łzami. Wstałam i próbowałam zwinąć swoją matę. Na próżno, cały czas się rozwijała. Chwyciłam więc szybko swoje rzeczy i pobiegłam do drzwi. Zamykając je zauważyłam, że wszystkie oczy skierowane są w moją stronę…Byli w szoku, jak ja. (ewentualnie odurzeni zapachem)(…)Jeszcze nie wróciłam z jogi do domu. Teraz siedzę w McDonald’s. Jem lody, płaczę i śmieję się równocześnie. Sorry Panie Rehabilitancie, chyba już nigdy więcej nie spróbuję jogi. Pierdzielę rozdzielenie mięśni brzucha.Czy trzeba coś dodawać?Chyba wszystko jasne!Sądząc po załączonych obrazkach, ta Pani, mimo wszystko, ma do siebie ogromny dystans
archiwum

Mruczek pomagał swojej rodzinie przeżyć do 10-tego sprzedając swoje bąki na Allegro

Mruczek pomagał swojej rodzinie przeżyć do 10-tego sprzedając swoje bąki na Allegro – Bywało, że potrzebował całego dnia, by wypełnić zamówienie

Tajemnica rozwiązana

Tajemnica rozwiązana –  BAKI TO TYLKODUCHYJEDZENIA, KTÓREZJEDLIŚMY

Nie wiesz, co to prawdziwe upokorzenie, póki nie przeczytasz historii tej dziewczyny:

 –  Tego dnia byłam w pracy. Podczas przerwy obiadowej zjadłam trzy talerze łasoli. która - niebędę ukrywać - wprost uwiebiam. Jak się okazało, nie był to mój najlepszy pomysł, ale o tym zachwilę.Kiedy wróciłam do domu mój chłopak przywitał mnie na progu i po założeniu opaskiprzeprowadził przez próg mieszkania. Zaprowadził mnie do stołu i powiedział, że ma dla mnieniespodziankę. Gdy usiedliśmy zadzwonił telefon. Mój luby poprosił bym nie ściagała opaski ina niego poczekała. Wyszedł z pokoju i rozmawiał przez telefon w sąsiednim pomieszczeniu.Traf chciał, że właśnie wtedy odezwała się nieszczęsna fasola zjedzona na obiad. W brzuchuzaczęła się prawdziwa rewolucja. Poczułam ciężki do zniesienia ból i trudne do opanowaniaparcie. Cóż. nie będę ukrywać - po chwili nie wytrzymałam. Podniosłam prawy pośladek Ipuściłam bąka. Nie byt co prawda specjalnie głośny, ale smród byt nie do wytrzymania nawetdla mnie. Na szczęście mój chłopak nadal rozmawiał przez telefon w pokoju obok. więcpodniosłam serwetkę z moich kolan i machając nią starałam się jak najszybciej rozgonićprzeraźliwy smród.Jak się okazało po kilku sekundach - zjedzona na obiad fasola nie zamierzała odpuścić,zaczęłam puszczać bąki z prędkością karabinu maszynowego. Smród byt nieziemski! Iuwierzcie mi - wiem co mówię!Sytuacje uratował rozmówca, który nadal trzymał mojego chłopaka na telefonie - gdyby nie onto chyba spaliłabym się ze wstydu! Gdy z sąsiedniego pokoju usłyszałam Jo do zobaczenia",wiedziałam, że rozmowa się skończyła. Na szczęście mniej więcej w tym samym momencie mójżołądek się uspokoił, a ja sama odczułam ulgę. Ostatnimi wymachami serwetki rozgoniłamresztki zgniłego smrodu i z ulga odetchnęłam.Mój mężczyzna wrócił do pokoju i przeprosił, że musiałam tak długo czekać. Oczywiście zapytał,czy podglądałam, a ja zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że nie:)Zadowolony chłopak ściągnął mi opaskę z oczu... a ja zobaczyłam 12 siedzących przede mnągości, którzy zgodnie i chóralnie krzyknęli „STO lat .

Ci ludzie naprawdę są obrzydliwi i jeszcze się do tego publicznie przyznają (19 obrazków)

archiwum

Macie problem z puszczaniem bąków?

Macie problem z puszczaniem bąków? – Obczajcie tego gościa...
Źródło: YouTube

Zobacz 7 zaskakujących korzyści jakie puszczanie gazów ma na nasze zdrowie (8 obrazków)

archiwum

Istny dowód na to, że kobiety jednak puszczają bąki

Istny dowód na to, że kobiety jednak puszczają bąki –  Istny dowód na to, że kobiety jednak puszczają bąki –
archiwum

Bąkemon

Bąkemon – Bo niepuszczane bąki ulatniają się do mózgu i stąd się biorą posrane pomysły
Źródło: Zoospułka