Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 448 takich demotywatorów

Jak rodzą się plotki

Jak rodzą się plotki – Nasze miasteczko jest małe, prawie wszyscy znają wszystkich. Spotkałam ostatnio koleżankę (Kaśkę) z czasów liceum. Tak od słowa do słowa, wymieniliśmy się wiadomościami jak nam się żyje. Nagle Kaśka wypaliła: "a wiesz, że Anka, ta z równoległej klasy, popadła w taki alkoholizm, że zbiera butelki, puszki i przekazuje je do skupu, żeby tylko mieć kasę na flaszkę? Potem szlaja się z jakimiś menelami, nigdzie nie pracuje i na dodatek ostatnio mąż ją zostawił. Brud, smród i ubóstwo u niej."Przyznaję, że stałam jak wryta przez chwilę i aż gorąco mi się z nerwów zrobiło. Tak się składa, że ja i moja rodzina jesteśmy w bliskich relacjach z Anką. Zresztą mieszka niedaleko nas i często gadamy spotykając się na kawie u niej, albo u mnie. Nigdy w jej domu nie widziałam sytuacji, która wskazywałaby na problemy alkoholowe czy rodzinne. Szczęśliwa żona i matka, więc skąd takie plotki? Ano wszystko przez fakt, że miała ona od jakiegoś czasu pewne hobby...Musiałam uświadomić koleżance z klasy, że Anka zbiera śmieci, butelki, tekturę i ogólnie wszystko, co można poddać recyklingowi i przekazuje to do punktu zbiórki. Co jakiś czas wydaje też sporo kasy na ogromne worki na śmieci. Wszystko dlatego, że przyłączyła się do grona bojowników o czyste środowisko. Taka lokalna inicjatywa.Worki są czasem na tyle ciężkie, że prosi o pomoc bezdomnych, aby pomogli jej zanieść wszystko do punku. W zależności od tego co chcą w zamian za pomoc daje im czasem parę złotych, albo po prostu flaszkę. Co do życia rodzinnego to jej mąż często jest w rozjazdach, ale na pewno nikt nikogo nie rzucił. Cóż, koleżanka z klasy wyglądała na rozczarowaną... Nie było sensacji jaką starała się rozdmuchać

Zachowanie matki przy kolejnych dzieciach:

 –  Twoje ubrania:  Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę. Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da. Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe STAJĄ się Twoimi normalnymi ciuchami. Przygotowanie do porodu:  Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy. Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku. Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży. Ciuszki dziecięce:  Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę. Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami. Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego? Płacz:  Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie. Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko. Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku. Gdy upadnie smoczek:  Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu. Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi. Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi. Przewijanie:  Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta. Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby. Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan. Zajęcia:  Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp. Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer. Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej. Twoje wyjścia:  Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki. Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki. Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew. W domu:  Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko. Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka. Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi. Połkniecie monety:  Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia. Drugie dziecko: Czekasz aż wysra. Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego. WNUKI: Nagroda za nie zamordowanie własnych dzieci

Mój pies chyba chce mi coś dać do zrozumienia:

 –

Zeszłoroczny wyjazd na Przystanek Woodstock to był ogromny błąd. Syf, smród, na glebie leży jakiś nieprzytomny gość, cały obrzygany, spodnie mokre, bo się zeszczał. Trzeba uważać, żeby nie wdepnąć w jakąś strzykawkę, bo wala się tego co nie miara

Zeszłoroczny wyjazd na Przystanek Woodstock to był ogromny błąd. Syf, smród, na glebie leży jakiś nieprzytomny gość, cały obrzygany, spodnie mokre, bo się zeszczał. Trzeba uważać, żeby nie wdepnąć w jakąś strzykawkę, bo wala się tego co nie miara – Jakiś gość w dredach pije wodę z kałuży bo chyba odwodniły go piguły. W przeciągu 1 godziny podeszło do mnie pięciu różnych dilerów i pytali się czy chcę może kupić [substancja którą akurat mieli]. Jakaś laska w koszulce z Che Guevarą z nieogolonymi nogami i zarośniętymi pachami podniosła spódniczkę pokazując włochatą c**ę mówiąc "to może być twoje za 20 złotych". Wszędzie walały się odchody. Ludzie bez kozery walili na hejnał jabole z butelek. Obok jakiś typek posuwał na trawniku leżącą tam kompletnie gołą grubą lochę, taką ważącą luźno ponad 100 kilo. Oboje wydawali z siebie dźwięki jak zwierzęta. Po chwili typek skończył i zmienił go kolega, który do tej pory się tylko przyglądał. Głośniki bombardowały uszy jakimś niezrozumiałym bełkotem przeplatanym piszczącymi dźwiękami. Mało co nie przewróciłem się o faceta, który zwyczajnie pomiędzy ludźmi kucnął, ściągnął pory i zaczął srać. Smród zmieszanego potu, moczu i fekaliów był nie do zniesienia.A to był dopiero dworzec we Wrocławiu...

Takie coś można znaleźć w pewnym sklepie. Czy to nie przesada? 4,50 za ciepłą puszkę Fanty to trochę drogo

4,50 za ciepłą puszkę Fanty to trochę drogo –  OSOBY BRZYDKO PACHNĄCE NIE BĘDĄ OBSŁUGIWANEP.S CHCĘ NORMALNIE ODDYCHAĆ

To są prawdziwe problemy pierwszego świata:

 –  Gość śmierdzace stoov i... Moje kapcie, w których chodzę po mieszkaniu niesamowicie śmierdzą, po prostu jedzie z nich drastycznie. Nie mam innych więc chodzę w nich. Najgorsze jest to, że smród z tych kapci rozprzestrzenia się na inne buty, bo kiedy chodzę w kapciach to smród przechodzi na stopy, a potem na inne buty. Smród jest wyczuwalny i nawet ja go czuje, choć nie powinnam, bo jestem juz przyzwyczajona. Nie wiem jak on powstał. To znaczy mogę się domyślać. Kiedyś wracałam do domu po festynie i byłam już tuż przy bloku i zsikałam się w majtki. Siki poleciały przez całe rajstopy az do balerinek. No i ja weszłam do mieszkania, umyłam te balerinki, ale stóp nie i założyłam wlasnie te kapcie.Wiec moze to dlatego/...jak myslicie?

Zaczyna się...

Zaczyna się... –  NIE MYJESZ SIĘ?NIE. DZIŚ JADĘ AUTOBUSEM

Trochę słów mądrości na temat współczesnych kobiet, mężczyzn i relacji między nimi:

Trochę słów mądrości na temat współczesnych kobiet, mężczyzn i relacji między nimi: – Gdzie Ci mężczyźni?Coraz częściej spierdalają przed dziewczynami,z szacunku do samych siebie.Wiesz dlaczego?Bo ŻADEN szanujący się gość,nie będzie latać jak desperat za kawałkiem uwagi.Dziewczynki naczytały się postów po internetach,jakie to nie są silne, a faceci chujowi.Ubzdurały sobie w głębi ich pustych serc,że jak facetowi zależy, to przepłynie Atlantyk dla Tej Jedynej.Jest w tym sporo racji,ale najpierw trzeba dla niego być,Tą Jedyną.Godny, szanujący się samiec,w życiu nie pozwoli sobie na akt desperacji,w postaci proszenia się o uwagę.Nie będzie czekać,aż łaskawie kobieta zrobi do niego jakikolwiek ruch.Relacje tworzy się wspólnie.Mężczyzna robi pierwszy krok,kobieta drugi.On trzeci i w taki sposób idą wspólnie dalej.Koleżeństwo, Przyjaźń, Partnerstwo,wszystko tworzone z glowa krok, po kroku.Nie!Teraz per Pani Dama,Influencerka, księżniczka i gwiazda swojego formatu niczym władza absolutna,uważa że ma siedzieć na tronie,a reszta plebsu w męskich ciałach ma skakać niczym pajacyki,aby zdobywać względy królewny.Owszem,jak ktoś jest do granic zdesperowany,to będzie za kimś łazić jak smród po gaciach i prosić o gram uwagi.Mężczyzna zapyta Cię RAZ.O kawę, o spacer.Jeśli będziesz miała problem z odpowiedzią,czy podjęciem decyzji to szybko zobaczysz jego plecy.Szybciutko.Szacunek do siebie miarą męstwa.Nie bycie zdesperowanyn chłopcem,który bez grama godności lata za laską,jak pies za suczką gdy ma cieczkę.Zabawa w kotka i myszkę.Ona udaje niedostępną,on pokazuje jak bardzo mu zależy.Mężczyzna ma do Siebie szacunek.Chce kobiety, kumpeli, przyjaciółki.Nie księżniczki.Chce partnera życiowego,a nie laski do utrzymywania.Chce człowieka,który razem z nim popcha relację,a nie pasożyta, którego wiecznie będzie musiał ciągnąć.Tam, gdzie mężczyzna trafi na kobietę i relacja pójdzie w odpowiednią stronę,tam jedno dla drugiego góry własnymi rękoma przeniesie.Kobieta wie o co chodzi.Dziewczynki muszą się jeszcze nauczyć.
archiwum

Amerykański sen żydowskich demokratów

Amerykański sen żydowskich demokratów – LOS ANGELES i jego prawdziwa twarz-brud smród i bieda
archiwum

Tragiczny pożar we Wrocławiu, nie żyją 4 osoby Straż pożarna przyjęła zgłoszenie o pożarze mieszkania jednej z kamienic o 4:00. Według relacji okolicznych mieszkańców, już około 1:30 informowali PSP, zaniepokojeni silnym zapachem dymu i spalenizny w kamienicy. Strażacy mieli zignorować zagrożenie.

Straż pożarna przyjęła zgłoszenie o pożarze mieszkania jednej z kamienic o 4:00. Według relacji okolicznych mieszkańców, już około 1:30 informowali PSP, zaniepokojeni silnym zapachem dymu i spalenizny w kamienicy. Strażacy mieli zignorować zagrożenie. – Post jednej z mieszkanek kamienicy, zamieszczony na portalu społecznościowym:"Godzina 01:25 wracamy do domu. Od razu czuję zapach spalenizny i otwieram okna. Godzina 01:29 dzwonię na 998 mówiąc, że wróciłam do mieszkania, śmierdzi i boję się iść spać, więc zgłaszam, żeby nie być bierną.Godzina 01:45 czterech strażaków wchodzi do mieszkania, robią pomiary, mówią że możemy iść spokojnie. Mówią, że powinni obudźic wszystkich i sprawdzić skąd to, ale jest noc. Wietrzymy, zamykamy drzwi od salonu, pozwalamy dziś kotu spać w sypialni.Godzina 04:35 budzę się. Czuję smród i hałas. Otwieram drzwi do salonu, nie da się tam oddychać. Zza drzwi słyszę ”reanimujemy". Otwieram drzwi, słyszę, ze mam wracać do mieszkania i otworzyć okna. Po chwili wchodzi strażak, mamy się ubrać i wyjść. Po chwili, pozwala zostać. Wychodzę, muszę zapalić. Na klatce schodowej leżą 4 ciała, mieszkanie obok jest zwęglone."

Kobiecą zemstę zapamiętasz do końca życia

Kobiecą zemstę zapamiętasz do końca życia –  Mąż porzucił swoją żonę po 37 latachmałżeństwa dla młodej i pięknej sekretarkiKrótko po rozwodzie kobieta była załamanai spędziła pierwszy dzień smutna, pakującswoje rzeczy do pudeł i walizek, a mebledo wielkich skrzyń. Drugiego dnia ekipaprzeprowadzkowa przewiozła jej rzeczyi meble do nowego mieszkaniaTrzeciego dnia usiadła na podłodze pustejjadalni, włączyła spokojną muzykę, zapaliładwie świece, postawiła półmisek z dwomakilogramami krewetek, talerz kawioru i butelkęzimnego białego wina i przystąpiła dokonsumpcii, aż już wiecej nie mogłaGdy skończyła jeść, w każdym pokojurozmontowała pręty karniszy, pozdejmowałaZ koncow zatyczki i do srodka Włozyła połowekrewetek i sporą porcję kawioru, po czymponownie umieściła zatyczki na końcachkarniszy. Potem cicho wyszła i pojechałado swojego nowego lokumGdy mąż wrócił do domu, wprowadził sięz nowymi meblami i z nową dziewczynaąPrzez pierwsze dni wszystko było idealne.Jednak z czasem dom zaczął śmierdzieć.Próbowali wszystkiego! Wyczyścili,wyszorowali i przewietrzyli cały domSprawdzili, czy w wentylacji nie ma martwychmyszy I wyprali dywany. W każdym kąciepowiesili odświeżacze powietrza. Zużylisetki puszek sprayów odświeżającychNawet wykosztowali się I wymieniliwszystkie drogie dywany. Nic nie działało.Nikt nie przychodził do nich w odwiedziny,robotnicy nie chcieli pracować w domu, nawetsłużąca się zwolniła. W końcu były mąż kobietyi jego dziewczyna zdesperowani musieli sięwyprowadzic. Po miesiącu nadal nie mogliznaleźć nikogo, kto zechciałby kupić cuchnącydom. Sprzedawcy nie chcieli nawet odbieraćich telefonow. Zdecydowali się wydacogromną sumę pieniędzy i kupić nowy domEks-małżonka zadniła do mężczyznyzwow sprawie porozwodowej i zapytała go przyokazji co słychać. Odpowiedział, że dobrze,że sprzedaje dom, ale nie wyjaśnił jejprawdziwej przyczyny. Wysłuchała go zespokojem i powiedziała, że bardzo tęskniza domemi że porozmawia z prawnikami,aby uporządkować sprawy w papierachw taki sposób, by odzyskać dMężczyzna, sądząc, że jego eks nie manajmniejszego pojęcia o smrodzie, zgodziłsię odstąpić jej dom za jedną dziesiątarzeczywistej ceny, o ile ona podpisze umowętego samego dnia. Przystała na to i w ciągugodziny dostała od niego papierydo podpisaniaTydzień później mężczyzna i jego dziewczynastali w drzwiach starego domu, patrzącz uśmiechem, jak pakowano ich meblei wsadzano na ciężarówkę, by zabrać jedo nowego domu... łącznie z karniszami

Taki wybór...

 –  Umarł człowiek. Staje przed św. Piotrem a ten mumówiMamy demokrację, dlatego możesz zostać w niebiealbo pójść do piekła. Twój wybór. Aby ci to ułatwić,tydzień spędzisz w piekle i tydzień w niebie, późniejpodejmiesz decyzję.Poszedł człowiek do piekła. Tam pełno znajomych,codziennie impreza, zabawy, wylegiwanie na plaży podpalmami. Piwko, drinki. Ležing i plażing. Po tygodniukolej na niebo. Tutaj chóry anielskie, memento mori,ciągłe umartwianie. Mało znajomych. Nuuudy. Potygodniu św. Piotr mówi- Gdzie chcesz być w niebie czy w piekle? Tylkopamiętaj, że jest to decyzja ostateczna i nieodwołalna.Człowiek odpowiada.Wiesz św. Piotrze, jednak w piekle jest fajniej. Dużoznajomych, imprezy itp. Człowiek się nie nudzi.I poszedł do piekła. Tam już u wrót został przez diabłyzakuty w kajdany. W piekle smród siarki, diabły gotująsmołę, męczą dusze. Diabeł każe człowiekowi wybradćkocioł dla siebie. Ten zaskoczony mówi.Diable, jak to? Wczoraj było tu tak pięknie. Imprezy,znajomi, luz bluz, a dzisia....?Diabeł na to.Bo wczoraj to była kampania wyborcza, a dzisiaj jużwybrałeś

Tymczasem w jednym z polskich bloków:

 –

Surowe mięso z bułkami, jedzenie na podłodze... Oto jak karmią nas nad Bałtykiem Inspekcja Sanitarna z Pomorza Zachodniego skontrolowała nadmorskie lokalne gastronomiczne, w których chętnie stołują się polscy urlopowicze. Wyniki są przerażające. Surowe mięso trzymane z bułkami do hot doga, brudne naczynia, nieumyte podłogi i smród

Inspekcja Sanitarna z Pomorza Zachodniego skontrolowała nadmorskie lokalne gastronomiczne, w których chętnie stołują się polscy urlopowicze. Wyniki są przerażające. Surowe mięso trzymane z bułkami do hot doga, brudne naczynia, nieumyte podłogi i smród – Niech ktoś wreszcie zrobi z tym porządek i uświadomi tym "restauratorom", że nie wolno karmić ludzi śmieciami!

Dzisiaj pierwszy raz od 15 lat wszedłem do busa i byłem zaskoczony. Takich prymitywów już dawno nie widziałem. Smród, gorąco i głośno - każdy rozmawia przez telefon. Dziwne, ale dopiero to pokazało mi na jak niskim poziomie cywilizacyjnym się znajdujemy

Dzisiaj pierwszy raz od 15 lat wszedłem do busa i byłem zaskoczony. Takich prymitywów już dawno nie widziałem. Smród, gorąco i głośno - każdy rozmawia przez telefon. Dziwne, ale dopiero to pokazało mi na jak niskim poziomie cywilizacyjnym się znajdujemy –

Prawda zawsze wychodzi na wierzch

Prawda zawsze wychodzi na wierzch –  Wściekły upał, duchota w zatłoczonymautobusie, a tu jakis swodocz cichcem bąkapuścił. SMROD!Ludzie zaczynają się burzyć:- Co za chamstwo! Jak można w takimścisku! Zadnego szacunku dla innych! KTOTO ZROBIŁ?!Nikt się oczywiście nie przyznaje. Jeden zpasażerów deklaruje, że znajdziewinowajcę. Wyciąga długi kawał sznurka ipros tobusie chwycili goprawą rękąSznurek rozwija się, wędruje po autobusiezygzakami, żeby dotrzeć do wszystkich,wszyscy łapią go prawą ręką.No jak, wszyscy trzymają sznurek prawąręką?!Taaaak!- Ten, kto puścił bąka, też?- Tak...i, żeby wszyscy w au

Apel

Apel –  APEL NR 1 Ludzie myjcie się!!! ŚMIERDZI od WAS!!! kolejki sklepowe, środki komunikacji, poczta itp. Używajcie dezodorantów i środków przeciwpotnych. Wiecie co to HIGIENA OSOBISTA? Mycie się nie boli! Zmieniajcie bieliznę! Środowisko społeczne to nie chlew!!! Powąchaj się zanim wyjdziesz!

Gdy w tramwaju śmierdzi żul, to chociaż da się otworzyć okno

Gdy w tramwaju śmierdzi żul, to chociaż da się otworzyć okno –  Pasażer tak śmierdział, że inni wymiotowali. Samolot musiał awaryjnie lądować. Odór ciała jednego z pasażerów samolotu lecącego z Holandii na wyspy kanaryjskie był tak nieznośny, że inni wymiotowali i mdleli. Pilot zdecydował o awaryjnym lądowaniu w Faro w Portugalii. Tam nakazano śmierdzącemu pasażerowi opuszczenie maszyny

Takie jajka z larwami były sprzedawane w jednym z lubelskich hipermarketów

Takie jajka z larwami były sprzedawane w jednym z lubelskich hipermarketów – Klientka lubelskiego sklepu E.Leclerc przy ul. Zana opublikowała w sieci wstrząsające nagranie. Widać na nim, że na paletach z jajkami znajduje się… całe mrowie larw.„Robactwo w jajkach, smród na całą alejkę. Przechodząc obok słychać szmer robali pod folią. Fetor niesamowity” – opowiada pani Weronika.„Po zgłoszeniu do personelu jeszcze przez godzinę naszych zakupów nikt nie przebrał tych palet, tylko to jedno opakowanie zostało zabrane” – dodała

Z kłamstwem jest jak z fajkami, gdy nie palisz czujesz smród

Z kłamstwem jest jak z fajkami,gdy nie palisz czujesz smród –