Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 170 takich demotywatorów

Takie sprawy nie powinny się nigdy przedawniać

 –  To zdjęcie gwałconej przez siebie dwunastoletniej dziewczynce zrobił przed laty jazzman Krzysztof Sadowski.Dzisiaj kobiety odebrały pismo z Prokuratury Okregowej w Warszawie zawiadamiające je o umorzeniu śledztwa z powodu… przedawnienia. Czyli jest tak, jak podejrzewałam.Podpisal się pod nim prokurator Dariusz Ziółkowski.Trzy lata przesłuchań ofiar pedofila w obecności psychologow, kamer i ponownego traumatyzowania ich poszło na marne.Czy nie istnieje już w tym kraju żadna siła, która sprawiłaby, że krzywdzone dzieci doczekają sprawiedliwości?! Jaki to jest sygnał dla ofiar molestowania?! Siedźcie cicho, bo i tak nic nie wskóracie. Poniżej publikuję fragment zeznań tego dziecka ze zdjęcia. Musiałam jej zasłonić to, co ma najpiękniejszego - oczy. Dziś to zjawiskowo piękna kobieta. Piszę to w potwornej rozpaczy i bezsilności. Więcej szczegółów opublikuję na Patronite, bo fejs mnie zablokuje. A chcę, żeby ta sprawa szła w świat. Polska prokuraturo, jesteś kolejnym oprawcą.„Obwiniam się i karzę za nieudaną przeszłość i za całe zdarzenie molestowania seksualnego. Mam trudność z przyzwoleniem sobie na złość w stosunku do osób, które mnie skrzywdziły. Trudno mi funkcjonować w rolach dorosłej kobiety z powodu obecności w mojej świadomości tej małej dziewczynki z przeszłości, której nie miał kto obronić. W sytuacjach stresowych reaguję z pozycji dziecka. Nie lubię siebie, gardzę swoim życiem, nie akceptuję siebie takiej, jaka jestem. Szukam potwierdzenia własnej wartości w innych ludziach, a nawet tego, że mam prawo żyć. Sprawiam wrażenie pewnej siebie, bo czuję się bezwartościowa i niepotrzebna. Buntuję się przeciwko swojemu ciału, którego którego nie akceptuję i je krzywdzę. Jestem niezwykle surowa wobec samej siebie. Mam trudność z asertywnym proszeniem i odmawianiem w obawie przed odrzuceniem. Przez te wszystkie lata obwiniałam siebie o to całe molestowanie i było mi ciężko pochylić się nad krzywdą tej dziewczynki, którą byłam i nad nią zapłakać. Życie z taką tajemnicą wpędziło mnie w bolesną, niekończącą się samotność”.Zapłaczcie więc nad tą dziewczynką, bo tylko tyle na ten moment nam zostało.
 –
archiwum
Prokurator Krzysztof Kononowicz – W "Sprawie dla reportera" szykuje się naprawdę wyborny kabaret.
archiwum
...Urzędnik będzie mógł sprawdzić wszystkie nasze transakcje, przelewy. Wcześniej nawet prokurator w postępowaniu przygotowawczym nie miał wglądu na konta  bankowe oskarżonego. Dziś byle sługa partii rządzącej będzie mógł sprawdzić gdzie kupiłeś kebaba... –
archiwum
Szumowski ...prokurator cię nie ominie ! –
Źródło: Twitter
archiwum
Upolityczniony śmieć. –
 –  Polski Żołnierzu, pamiętaj, żaden śmieć nie jest w stanie Cię obrazić. Bronisz nas, naszych dzieci, domów, Ojczyzny. Na polskie sądy może nie masz co liczyć, ale na Polaków zawsze. Jesteśmy z Ciebie dumni. Chwała Ci, polski Żołnierzu!
Prokurator znany z paradowania nago załatwiał sobie pracę u Dworczyka – Mowa o prokuratorze Macieju W., który znany jest z tego, że w 2021 r. chodził nago po ulicach Świdnicy. Z e-maili, które wyciekły ze skrzynki Michała Dworczyka dowiadujemy się, że mężczyzna zwrócił się do niego kilka lat wcześniej o pomoc w znalezieniu pracy.
 –  Mariusz Kamiński O @Kaminsk... • 12 godz. •••Znieważenie policjanta jest przestępstwem. Niemoże być zgody na atakowanie funkcjonariuszysłużb mundurowych. Stanowcza reakcjapolicjanta w Inowrocławiu była uzasadniona izrozumiała.O 2677      11 995 4624 f&e-wrzosek #FBPEMI mm S2#Fundamenta... •••@e_wrzosekW odpowiedzi do @Kaminski MW polskim kodeksie karnym nie maklauzuli „nie popełnia przestępstwa, ktojest policjantem" dlatego to wyłącznieprokurator i sąd są uprawnieni do ocenyczy konkretne zachowanie było czy niebyło - legalne.
Policyjny pościg i szalona ucieczka przez centrum miasta — akcja jak z GTA w Zielonej Górze – Zielonogórscy policjanci ruchu drogowego zatrzymali po pościgu 41-letniego mężczyznę, który nie zatrzymał się do kontroli. Okazało się, że uciekał, bo w bagażniku przewoził skradzione chwilę wcześniej elementy trakcji kolejowej. Uciekając przed policjantami popełnił przestępstwo oraz szereg wykroczeń w ruchu drogowym, co nagrały kamery monitoringu miejskiego. Prokurator wystąpił z wnioskiem o areszt, a decyzją Sądu Rejonowego w Świebodzinie mężczyzna trafił za kratki na najbliższe trzy miesiące
archiwum
Wyrok nie jest prawomocny. – Jak powiedział prokurator, ksiądz zwabiał pokrzywdzonych do mieszkania na parafii i pod pretekstem terapii związanej z zaburzeniami popędu seksualnego przeprowadzał badania, podczas których polecał rozebranie się do naga, następnie doprowadzał do poddania się innej czynności seksualnej lub jej wykonania.„Małoletni uwierzyli, że chce im pomóc w problemach natury seksualnej, a oskarżony wykorzystał ten fakt”, mówiła sędzia. Sąd uniewinnił zaś księdza od zarzutów wobec ośmiu innych osób, bo choć utrzymywał z nimi kontakty, to pokrzywdzeni byli wówczas dorośli.
Od tej pory zatem w systemie P1 będą gromadzone dane na temat tego, czy dana osoba korzystająca ze świadczenia medycznego jest w ciąży, nawet jeżeli nie będzie to wizyta u ginekologa – Co oczywiste budzi to delikatnie mówiąc - lekkie kontrowersje biorąc pod uwagę funkcjonujący już zakaz dokonywania aborcji Który prokurator cię prowadzi?
archiwum
Z kolei prokuratura ma zeznania siedmiu osób, które twierdzą, że ksiądz wykorzystywał je seksualnie, gdy były dziećmi. – „Nie ma wątpliwości co do tego, że czyny te zaistniały”, mówi prokurator. Śledztwo zostało jednak umorzone z powodu przedawnienia, a obecnie duchowny odpowiada z innego paragrafu. Sprawa jest nietypowa: ks. Stanisław S. zawiadomił policję, informując, że jest w internecie szkalowany i pomawiany o wykorzystywanie seksualne małoletnich. Domagał się ścigania sprawców. Podczas przesłuchań twierdził, że nigdy takich czynów nie popełnił. W tej sytuacji prokuratorzy, którzy wcześniej zebrali dowody pedofilii księdza S., postawili mu zarzuty fałszywego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa oraz składania fałszywych zeznań. Tak więc mimo przedawnienia zarzucanych mu przestępstw pedofilskich, ewentualny wyrok skazujący dla księdza będzie sądowym potwierdzeniem, że je popełnił. Kolejną rozprawę sąd wyznaczył na sierpień.
archiwum
Ukraińska prokuratura wniosła pierwszy akt oskarżenia przeciwko rosyjskiemu żołnierzowi za zbrodnie popełnione w czasie wojny w obwodzie sumskim. 21-letni Rosjanin miał zastrzelić ukraińskiego cywila. Grozi mu dożywocie. – O sprawie poinformowała Iryna Wenediktowa, Prokurator Generalna Ukrainy. Jak napisała, ukraińska prokuratura wysłała do sądu akt oskarżenia przeciwko sierżantowi Wadimowi Sziszimarinowi, żołnierzowi rosyjskiej 4. Dywizji Pancernej.Będzie on pierwszym rosyjskim żołnierzem, który stanie przed sądem za zabicie cywila w obwodzie sumskim.Według ustaleń śledczych, 28 lutego - a więc w pierwszych dniach inwazji - Sziszimarinow zastrzelił 62-letniego mieszkańca wsi Czupachiwka. Wcześniej kolumna wojskowa, w której był sierżant, została rozbita przez ukraińskie sił zbrojne. W czasie wycofywania się on i czterech innych wojskowych ostrzelało cywilny samochód i uciekło nim. W czasie jazdy zobaczyli ukraińskiego cywila, który rozmawiał przez telefon. Jeden z żołnierzy rozkazał sierżantowi, żeby zastrzelił go, by mężczyzna nie poinformował ukraińskiego wojska, że widział Rosjan.
archiwum
Autorytaryzm religii: wyjątkowa ochrona samej siebie i brak takiej ochrony wobec innych przekonań. – Proponowane przez partię Zbigniewa Ziobry zmiany w kodeksie karnym mają chronić Kościół i religię przed krytyką – bo użyte w projekcie słowa „wyszydzanie” i „lżenie” (Kościoła, jego dogmatów, obrzędów) nie są zdefiniowane w polskim prawie i mogą być rozmaicie interpretowane przez sądy.Ta mglistość sformułowań służy zastraszaniu obywateli – niech na wszelki wypadek unikają wszelkiej krytyki sfery religijnej, bo nie wiadomo, jak ich wypowiedzi zinterpretują prokurator i sędzia. Jednocześnie poglądy niereligijne będzie można wyszydzać i lżyć, cokolwiek przez to rozumiemy. Żaden analogiczny przepis ich nie chroni.Młodzi .Nowocześni protestują przeciwko projektowanym zmianom w kodeksie karnym: „Od siedmiu lat obserwujemy apogeum niszczenia świeckiego państwa”.
Tak wygląda 61-letni Joaquin Ciria, który wyszedł z więzienia po 32 latach, po tym jak się okazało, że w 1990 roku został niesłusznie skazany za morderstwo pierwszego stopnia – W momencie aresztowania Ciria miał 29 lat, miał też rodzinę - żonę i dziecko. Został skazany na dożywocie za przestępstwo, którego, jak się teraz okazało - nie popełnił. Z jego rąk miał zginąć Felix Bastarrica. Mężczyzna został postrzelony w głowę w zaułku jednej z ulic w San Francisco. „Jednak wyrok skazujący został oparty na fałszywych zeznaniach świadków i niewłaściwym zachowaniu policji” - powiedziała prokurator Chesa Boudin.„Wykryliśmy całą kaskadę błędów w sposobie postępowania w sprawie, w tym przymus policyjny wobec kluczowego świadka, który był wówczas nastolatkiem” - poinformowała media Lara Bazelon, przewodnicząca komisji powołanej do powtórnego zbadania tej sprawy
archiwum
Przypomnijmy 26.08.2018 w ramach akcji „Baby shoes remember” do bramy toruńskiej katedry przypięłam dziecięce buciki - to symboliczne działanie w obronie gwałconych dzieci przez księży. Prokurator, Komendant Główny Policji i kościół dopatrzyli się w tym.. – ..przestępstwa. Nie widzą przestępstw w krzywdzeniu dzieci,  nie widzą przestępstw w systemowym ukrywaniu pedofilów w sutannach, nie widzą w przestępstw w ukrywaniu dokumentów i odmowie współpracy kościoła z organami ścigania i Państwową Komisją ds. Pedofilii. A widzą przestępstwo w parze bucików na bramie kościoła. Bucików,  które są symbolem wszystkich ofiar seksualnych drapieżców. Bucików,  które mają zwracać uwagę na to, że ofiarom należy się zadośćuczynienie,  a oprawcom surowa kara.  Nie przestraszycie mnie. Z immunitetem czy bez będę głośno mówić: miejsce pedofilów jest w więzieniu.  Będę też głośno mówić,  że kościół robi wszystko, by chronić swoich.  Zawsze będę po stronie ofiar i doprowadzę do rozliczenia oprawców w pierwszym możliwym momencie! Komisja dzisiaj nie zdecydowała jak postąpić, będzie reasumpcja głosowania, bo w pierwszym głosowaniu było na moją korzyść. Kolejne głosowanie chyba za tydzień.A Jeśli będzie trzeba,  pójdę do sądu w charakterze oskarżonej..
Źródło: facebook.com
archiwum
Za dwa tygodnie sąd ogłosi wyrok w sprawie księdza Michała P. z Koniecpola, oskarżonego o seksualne wykorzystywanie 13-latki. Na dzisiejszej rozprawie strony wygłosiły mowy końcowe. Ich treść nie jest znana, bo proces toczy się z wyłączeniem jawności. – W październiku 2019 roku prokurator Dariusz Bereza mówił: „Pokrzywdzona została przesłuchana w obecności psychologa, potwierdziła wszystkie okoliczności przestępstwa. Zeznała, że był to seks regularny, wielokrotny. Otrzymaliśmy kilka dni temu opinię psychologiczną. W opinii biegłego psychologa zeznania kobiety są spójne, prawdziwe, wiarygodne”.O zarzutach wobec księdza kielecka kuria wiedziała już w 2015 roku, ale zawiadomiła prokuraturę dopiero w 2019. Nie wydała kościelnych akt księdza – oznajmiła, że są w Watykanie.Prokuratura zrezygnowała z pozyskania tych dokumentów. Nie przeprowadziła rewizji w kurii. Po raz kolejny okazało się, że wobec Kościoła nasze państwo jest niesuwerenne – prokuratura, podobnie jak sąd czy komisja ds. pedofilii może Kościół jedynie o coś prosić, niczego nie może się domagać. To sytuacja niebywała i głęboko skandaliczna. Oznacza ona, że w Polsce chronione są interesy instytucji kościelnej kosztem jej ofiar.
 –  Maria #PYRA ■111111111.1 Cc_WlariaLe85219860 "Szereg uchybień" w użyciu przez kogoś słowa "debil". Enta rozprawa, bo prokurator wściekły, że sąd pierwszej instancji stwierdził znikomą szkodliwość. Ciekawi mnie, jaki wkład w decyzję prokuratora ma "poszkodowany"? Każdy obywatel wie, kim jest prezydent.
archiwum
Watykan utrudnia proces sądowy biskupa Zanchetty z Argentyny, oskarżonego o molestowanie kleryków. Proces miał się rozpocząć jesienią 2021, ale Watykan do tej pory nie przysłał dokumentów, o które prosił prokurator. – Sąd zdecydował, że nie będzie dłużej czekać. Rozprawa – 21 lutego.Niedawno polscy biskupi otrzymali poufną watykańską instrukcję, która zakazuje im wydawania kościelnych dokumentów świeckim organom śledczym i przyznaje tę prerogatywę wyłącznie Watykanowi. Sprawa Zanchetty pokazuje, jak wygląda udostępnianie dokumentów przez Watykan. Dowodzi, że priorytety Kościoła – ochrona swoich ludzi i wizerunku instytucji – pozostają niezmienne.