Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 674 takie demotywatory

 –
 –  O jeżuSzli Staszek Jawor z Józkiem Kocańdą przezhale. Nagle im coś pod nogami zaszurało i znik-nęło w kępach bliźniczki. A był to piękny jeż.- Patrzoj! - krzyknął Staszek. - Ale piyknyiglok.- Wej, iglok! – zezłościł się Józek. – Cyś ty śle-py, cy co?. Przecie to był kolcok.- Jak godos? Kolcok? Hej, ty głupi berysie!Przecie to był iglok.- A jo ci godom, ze to był kolcok. I gymbywiyncy nie strzymp. Wiym, co godom.- Iglok!- Kolcok!- Iglok!- Kolcok!- Wiys co, podźmy do bacy, do Jaska Plewy,on od nos mondrzejsy. Niek rozsondzi...Poszli.- Baco, co to było? Iglok cy kolcok?- Ani jedno, ani drugie - powiedział baca. -Nie widzieliście, bejdoki, ze to był śpilok?!
archiwum
Poezja – Ku uciesze ducha
Źródło: Własny
Stary człowiek, który nie miał nic wartościowego, zmarł w domu opieki. Podczas sprzątania jedna z pielęgniarek dostrzegła TO! – Stary zepsuty człowiek."Co widzisz pielęgniarko… Co widzisz?O czym myślisz, kiedy patrzysz na mnie?Zepsuty stary człowiek, niezbyt mądry, niepewnych zwyczajów, z zamglonymi oczyma?Który drybluje swoim jedzeniem i nie udziela odpowiedzi, kiedy mówisz głośno: „Żałuję, że nie chcesz spróbować!”Który wydaje się nie zauważać rzeczy, które robisz.I na zawsze traci skarpety lub buty.Kto, z oporem lub nie, pozwala robić co chcesz podczas kąpieli i karmienia, wypełniając tak swój długi dzień.Czy tak właśnie myślisz, czy tak to widzisz?Zatem otwórz oczy, pielęgniarko. Nie widzisz mnie!Powiem ci kim jestem jak już tutaj siedzę.Jestem małym 10-letnim dzieckiem z mamą i tatą,braćmi i siostrami, którzy się wzajemnie kochają.Młodym 16-letnim chłopakiem ze skrzydłami na nogach marzącym, że niedługo spotkam swoją miłość.20-letnim Panem Młodym, którego serce rośnie,pamiętając śluby, które składał.25-letnią w pełni samodzielną osobą.Jestem potrzebny aby stworzyć bezpieczny szczęśliwy dom.30-letnim mężczyzną. Moi malcy rosną tak szybko, połączeni więzami, które będą długo trwać.Przy 40-stce moi młodzi synowie dorośli i zniknęli,ale moja kobieta jest obok mnie i widzi jak się smucę.50 lat i coraz więcej dzieci bawi się wokół mnie,Ponownie mamy dzieci… Moja umiłowana i ja.Ciemne dni nadeszły - moja żona nie żyje.Patrzę w przyszłość i drżę ze strachu.Moje dzieci mają już własne pociechy.Myślę nad przeszłością i miłością, którą znałem.Teraz jestem już stary, a natura jest okrutna.To żart, bo na starość wyglądasz jak głupek.Ciało się kruszy. Wdzięk i wigor odchodzą.Teraz mam kamień, gdzie kiedyś było serce.Ale w środku mieszka nadal młody mężczyzna.A teraz znowu moje zgorzkniałe serce pęcznieje.Pamiętam radość, pamiętam ten ból.Kocham życie i żyję na nowo.Myślę po latach, jest ich zbyt mało, odchodzimy zbyt szybko i trzeba zaakceptować fakt,że nic nie może trwać wiecznie.Więc otwórzcie oczy, ludzie.Otwórzcie i zobaczcie…Nie jestem zrzędliwym starcem.Spójrz bliżej…Zobacz MNIE!!" Stary zepsuty człowiek"Co widzisz pielęgniarko… Co widzisz?O czym myślisz, kiedy patrzysz na mnie?Zepsuty stary człowiek, niezbyt mądry,niepewnych zwyczajów, z zamglonymi oczyma?Który drybluje swoim jedzeniem i nie udziela odpowiedzi,kiedy mówisz głośno: „Żałuję, że nie chcesz spróbować!”Który wydaje się nie zauważać rzeczy, które robisz.I na zawsze traci skarpety lub buty.Kto, z oporem lub nie, pozwala robićco chcesz podczas kąpieli i karmienia,wypełniając tak swój długi dzień.Czy tak właśnie myślisz, czy tak to widzisz?Zatem otwórz oczy, pielęgniarko. Nie widzisz mnie!Powiem ci kim jestem jak już tutaj siedzę.Jestem małym 10-letnim dzieckiem z mamą i tatą,braćmi i siostrami, którzy się wzajemnie kochają.Młodym 16-letnim chłopakiem ze skrzydłami na nogachmarzącym, że niedługo spotkam swoją miłość.20-letnim Panem Młodym, którego serce rośnie,pamiętając śluby, które składał.25-letnią w pełni samodzielną osobą.Jestem potrzebny aby stworzyć bezpieczny szczęśliwy dom.30-letnim mężczyzną. Moi malcy rosną tak szybko,połączeni więzami, które będą długo trwać.Przy 40-stce moi młodzi synowie dorośli i zniknęli,ale moja kobieta jest obok mnie i widzi jak się smucę.50 lat i coraz więcej dzieci bawi się wokół mnie,Ponownie mamy dzieci… Moja umiłowana i ja.Ciemne dni nadeszły – moja żona nie żyje.Patrzę w przyszłość i drżę ze strachu.Moje dzieci mają już własne pociechy.Myślę, nad przeszłością i miłością, którą znałem.Teraz jestem już stary, a natura jest okrutna.To żart, bo na starość wyglądasz jak głupek.Ciało się kruszy. Wdzięk i wigor odchodzą.Teraz mam kamień, gdzie kiedyś było serce.Ale w środku mieszka nadal młody mężczyzna.A teraz znowu moje zgorzkniałe serce pęcznieje.Pamiętam radość, pamiętam ten ból.Kocham życie i żyję na nowo.Myślę po latach, jest ich zbyt mało,odchodzimy zbyt szybko i trzeba zaakceptować fakt,że nic nie może trwać wiecznie.Więc otwórzcie oczy, ludzie.Otwórzcie i zobaczcie…Nie jestem zrzędliwym starcem.Spójrz bliżej…Zobacz MNIE!!"
archiwum
Mamy 2021 rok. – Wiersz znowu aktualny.
archiwum
Rollercoaster – Czyste szaleństwo autor MKRosiczka
Źródło: własne
~ Wisława Szymborska –  Żaden dzień się niepowtórzy, nie ma dwóchpodobnych nocy,dwóch tych samych pocałunków,dwóch jednakich spojrzeńw oczy
Krótki wierszyk o tym, jak pozory potrafią mylić – Na Żoliborzu, w małym domeczku pomiędzy ludźmi - ot po sąsiedzku, sam, bez teściowej, dzieci i żony, mieszkał staruszek pewien zmarszczony. Jako, że kotów hodował parkę pokrytą sierścią miał marynarkę. Do tego jeszcze w skarpetkach dziury co dopełniały obraz ponury. Cicho się jakoś po świecie plątał, ni prawa jazdy, ni w banku konta... Z rodziny został sam, z bratanicą - co wielokrotną była dziewicą. Miał ten staruszek do władzy parcie i o tę władzę walczył zażarcie. Wreszcie na przekór całemu światu zbudował sobie partię frustratów, która na skutek losu przekory w końcu wygrała w Polsce wybory i bez wątpienia za ich przyczyną okropnie nam się dziadek "rozwinął". Realizując swój pomysł śmiały podporządkował sobie kraj cały. Rozdawał "stołki" i kasę dzielił tłumacząc reszcie obywateli, że choć jest kiepsko i gorzej będzie to on ich dobro wciąż ma na względzie, nie czerpiąc z tego korzyści żadnych - sam skromny, biedny i nieporadny. Aż nagle szarym styczniowym świtem w świat poszły wieści niesamowite, że to nie tylko dom i dwa koty lecz jeszcze kilka miliardów złotych... tak pomalutku do grosza grosik... biedny dziadunio Polsce "zakosił". Więc dziś mądrzejsi tym doświadczeniem, na przyszłość czujni bądźmy szalenie i nauczeni dzisiejszą chwilą wciąż pamiętajmy - pozory mylą
Wenżowe historie –
Na widok tej pary nagle, nie wiedzieć czemu, przypomniał mi się piękny wiersz Juliana Tuwima – Spotkali się w święto o piątej przed kinemMiejscowa idiotka z tutejszym kretynem.Tutejsza idiotko! - rzekł kretyn miejscowy -Czy pragniesz pójść ze mną na film przebojowy?Miejscowa kretynka odrzekła - Z ochotą,Albowiem cię kocham, tutejszy idioto.Więc kretyn miejscowy uśmiechnął się słodkoI poszedł do kina z tutejszą idiotką.Na miłym macaniu spłynęła godzinkaI była szczęśliwa miejscowa kretynka.Aż wreszcie szepnęła: - kretynie tutejszy!Ten film, mam wrażenie, jest coraz nudniejszy.Więc poszli na sznycel, na melbę, na winko,Miejscowy idiota z tutejszą kretynką.Następnie się zwarli w uścisku zmysłowymTutejsza idiotka z kretynem miejscowym.W ten sposób dorobią się córki lub syna:Idioty, idiotki, kretynki, kretyna.By znowu się mogli spotykać przed kinemTutejsza idiotka z miejscowym kretynem
archiwum
Dyktatóra zer Pisownia celowa – Wiersz
Źródło: Www.yt.com
archiwum
XIX-wieczny wiersz – Czy nastaną czasy, gdy nie będzie aktualny?
Za napisanie wiersza czy nagranie piosenki o tematyce antyaborcyjnej uczniowie mogą dostać dodatkowe punkty na świadectwie - zadecydowało małopolskie kuratorium oświaty, twierdząc, że taki konkurs opiera się na wiedzy – "Tak się pierze mózgi dzieciom" - komentuje Ośrodek Monitorowania Zachowań Ksenofobicznych i Rasistowskich
archiwum
Wiersz napisałem – Biały, bez rymów.
 –  - Kto jesteś? - Polak mały. - Jaki znak twój? - Orzeł siały. - Gdzie mieszkasz? - Międ swymi - W jakie kraju: - W polskiej ziemi. - Czym twa ziemia? - Mą ojczyzną - Czym zdobyta - Krwią i blizną. - Czy ją kochasz? - Kocham szczerze. - A w co wierzysz? - W Boga wierzę.
archiwum
Poezja | Dola | Wojciech Mytnik – W ramach akcji #kulturalnySłowianin prezentujemy Wam wiersz Wojciecha Mytnika pt.: ,,Dola...". Usiądź ze mną przy stole pachnącym lasami.Jasną świecę zapalę. Mary czmychną w kąt.Często tak siedzieliśmy. Pamiętasz? CzasamiCzuję, jakbyś w ogóle nie odeszła stąd.Złoty miód w dwa drewniane nalewam kielichy.Wypij ze mną, jak wtedy, za pomyślność dni!Tyś cudowna, zmęczona. Ja – smutny i lichy.Kto mi Ciebie odebrał? Kto zamglił mi sny?Jakie piękne masz oczy… W nich się przeglądałem!Pamiętałem ten słońca w Twoich oczach blask!Gdzieś odeszłaś. Ja także wspomnieniem się stałem.Usiądź ze mną. Już nie ma – ni Ciebie, ni nas…
Źródło: www.isap.info.pl
archiwum
Przypowiastka: – Pędzi ksiądz za dzieckiem kłusa, bo dopadła go pokusa. Śmiało śmiga bo go za to nie oskarży prokurator, Ojciec Tadzio zaś z ambony, rzekł że ma być rozgrzeszony. Strzeż się księdza w swej zagrodzie, bowiem gorszy jest niż złodziej. Choć "nowiną dobrą" kupczy i okradnie...  i wydupczy
archiwum
Wiersz patriotyczny – autorstwa mojego
Źródło: zdjęcie własne
 –  Dobra radaNiech posłucha dobrej radywredny gad i jego gady:wypi***alaj, ty i wszystkietwe odkrycia towarzyskie.
archiwum
Poezja | Święty Ogień – W ramach akcji #kulturalnySłowianin prezentujemy Wam wiersz Agnieszki Wielgopolan pt.: ,,Święty Ogień...". Duszo moja bliźniacza, cała z ognia i wody,ciepłej ziemi i nieba, gdzie wiatr goni obłokibądź tu ze mną, gdy wiosną ciemną nocą bez granicprzyjdzie mi w głębi ziemi ogień żywy rozpalić.Tam, gdzie drzewa jednakie, tak jak my, siądę sobiei przy tobie ma siostro, skrzeszę święty nasz ogień.Wyjdę nocą spod wzgórza z żagwią, co płonie cichoi w twych oczach ma duszo znajdę siebie odkrytą.Nagą całą, zdobioną w wieniec z jasnych warkoczy,tak stać będę aż ogień żywy nie przeistoczyludu smutków, frasunków i łez niewypłakanychw nowe myśli i serca żarem dziwnym rozgrzane.I zaniosą pod strzechy ludzie jasne polanai radować się będą, gdy dobiegnie noc rana.Po nas cisza ma duszo i wśród drzew, i wśród wzgórza,Po nas słowa jedynie - niech wam trwa moc Dadźboża.Autor: Agnieszka WielgopolanTytuł: Święty Ogień
Źródło: www.isap.info.pl