Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 915 takich demotywatorów

Kiedy wirtualna rzeczywistość jest taka zachwycająca, że trzeba napstrykać trochę fotek na pamiątkę

Kiedy wirtualna rzeczywistość jest taka zachwycająca, że trzeba napstrykać trochę fotek na pamiątkę –
0:34

Wszystko było kłamstwem: 15 zdjęć gwiazd Instagramu przed operacjami plastycznymi (16 obrazków)

Zdjęcia za którymi kryją się ciekawe historie (15 obrazków)

A mówią, że mężczyźni są wyprani z uczuć...

 –  A wtedy on wrzucit moje rozbierane fotkido internetu i to już byt koniec między nami.Wlch RACINGCOLLECTIBLES0 mój Boże! To obrzydliwe! Rozbierane fotkiw necie! Gdzie? Gdzie on je wrzucit?!Nie wiem, na jedną z tych stron z amatorskimporno bytych dziewczyn.Ech! Te obrzydliwe strony porno z bytymidziewczynami! To znaczy, petno tego w necie...To która? Na którą doktadnie je wrzucit?!

Ludzie co chwilę wrzucają piękne fotki Szwajcarii zachwycając się urodą kraju A w rzeczywistości większość kraju wygląda tak

A w rzeczywistości większość kraju wygląda tak –
archiwum

Wpadły mi do ręki inne fotki białych kryminalistów.

Wpadły mi do ręki inne fotki białych kryminalistów. – Jedna z coraz częściej stosowanych manipulacji w celu zmian w statystykach rasowych w świecie przestępczym.
archiwum – powód

Przypadkowe ujęcia, które doskonale przewidują nadchodzące katastrofy! (20 obrazków)

Znajdź w życiu kogoś, kto po 60-ciu wspólnych latach będzie ci robił po kryjomu fotki

Znajdź w życiu kogoś, kto po 60-ciu wspólnych latach będzie ci robił po kryjomu fotki –

Gdyby role się odwróciły (23 obrazki)

Na blogerkę nałożono karę 60 tysięcy dolarów za nieodprowadzanie podatku

Na blogerkę nałożono karę 60 tysięcy dolarów za nieodprowadzanie podatku – 19-letnia dziewczyna @Belle.delphine występująca w internecie została skazana za nie odprowadzanie podatków od sprzedaży swoich nagich fotek za pośrednictwem serwisów społecznościowych. Zarobiła na tym w 3 miesiące około 700 tysięcy dolarów. Miesięczny abonament na jej nagie zdjęcia wynosi 200 złotych

Już niedługo zacznie się dodawanie milion fotek z choinką

Już niedługo zacznie się dodawaniemilion fotek z choinką –

Pewnie was zastanawia co się odpier...ala na tych zdjęciach Tak, to ludzie, którzy próbują sprzedać lustro w internecie

Tak, to ludzie, którzy próbują sprzedać lustro w internecie –

16 bezwstydnych przypadków kłamstw w mediach społecznościowych! (22 obrazki)

Żyć z klasą

Żyć z klasą –  Opuszczone samochody w 	Polsce 	1 godz. • O 	Od Bartosza dostałem fotki opuszczonej 	Panamery z Krakowa w której ... zamieszkał 	bezdomny temat pewnie Wam dobrze 	znany 	Pamiętajcie o zostawieniu like'a pod galerią

Ojciec sparodiował "seksowne" fotki swojej córki Teraz ma 2 razy więcej obserwujących niż ona!

Teraz ma 2 razy więcej obserwujących niż ona! –

Targowanie się wkracza na wyższy poziom:

 –  Zaile bys to ziomus ostatecznie opierdolił dla mnie? dzisiaj, 13:07 Mogę zejść jeszcze o 100 zi dzisiaj, 13:10 Ok za godzinkie dwie tak miejwiecej sie odezwe ok? dzisiaj, 13:10 dzisiaj, 13:41 Dobra tera Pan posłucha dla siostry iphone sie podoba i cacy wszystko jest ale zadrogo. Propozycja 1600 i siostra powiedziala ze fikimiki jak cos z nia ekstra. Ode siebie powiem ze jest naprawcie dobra Me klocki jakcos siostry zdjecia mam zeby niebylo ze gruba albo cos

Facebook wprowadził algorytm automatycznie cenzurujący genitalia i sutki na wszystkich zdjęciach i filmach. Czy technologia zaszła za daleko?

Facebook wprowadził algorytm automatycznie cenzurujący genitalia i sutki na wszystkich zdjęciach i filmach. Czy technologia zaszła za daleko? – Możesz sprawdzić sama np wysyłając nagie fotki na messengerze

Kto najlepiej zapozował do pamiątkowej fotki?

Kto najlepiej zapozował do pamiątkowej fotki? –

Nieźle to rozegrał

 –  Cześć Mam dla ciebie ofertę Jaka Zaskocz mnie i ci dam nagie fotki Nie chcę nagich fotek WOW Dzentelmen Zaskoczona? No jeszcze jaki te, No to dawaj nagie fotki

Polski przedsiębiorca pokazał różnicę między polskimi i brytyjskimi urzędnikami. Jego wpis robi furorę w internecie

Polski przedsiębiorca pokazał różnicę między polskimi i brytyjskimi urzędnikami. Jego wpis robi furorę w internecie – "Rok 2006, mieszkam w Glasgow. Idę do pobliskiego Revenue (ich US) zasięgnąć języka po pomoc w wypełnieniu formularzy podatkowych. Siedzę w poczekalni, przechodzący urzędnicy zaczepiają mnie dwa razy czy można w czymś pomóc i na co czekam. Tłumaczę spokojnie, że mam numerek i zaraz moja kolej. W końcu podchodzę do biurka. Szeroki uśmiech, pada pytanie czy chcę coś do picia. Potem życzliwie przeprowadza przez proces, pomaga, pokazuje. Nie ma specjalnego traktowania ale jest życzliwość, wręcz krępująca. Wychodzę z załatwioną sprawą.Polska, Urząd Skarbowy. Zostaję wezwany w kwestiach niejasności VATu przy sprzedaży usług IT do UK. Zgłaszam się do pokoju na 4 piętrze. Dwie babki, jeden łysy jegomość. Babka daje znak ręką żebym podszedł do biurka nie spoglądając w moją stronę. Staję przed biurkiem, krzesła brak więc biorę z kąta. Zanotowane wzrokiem. Wystawiałeś faktury do Szkocji z błędnym podaniem przyczyny zerowego Vatu. Musisz zapłacić VAT za ostatni rok. Na pewno - pytam? Na pewno. Prawo. Robi mi się gorąco. Dzwonię do księgowej. Podaję słuchawkę babce. 5 minut rozmowy. OK - wystaw korekty faktur. Wyraźna ulga, wychodzę na miękkich kolanach ale szczęśliwy. Łysy podnosi głowę - "Nie ciesz się tak, nie ciesz. Miałeś farta."Pod US jest budka z tostami, w Szczecinie są genialne tosty z pieczarkami i serem. Po jednej z wizyt (łysy wykrakał, to nie był ostatni raz) w US stoję po tosta. Przede mną pani nieźle ubrana odbiera bułę i idzie w swoją stronę. Moja kolej. Pani wraca z wypapranym okruchami uśmiechem na twarzy. HA! Nie wydałaś mi paragonu! I wymachuje legitymacją US. Sprzedawczyni spokojnie tłumaczy, że paragon położyła na ladzie i babsko nie wzięło - to prawda, sam widziałem. W razie czego pokazuje na kamerę w narożniku, można sprawdzić nagranie. Babiszczę coś tam mamrocze - tym razem się upiekło, odchodzi zawiedziona żując bułę. Dziewczyna uśmiecha się do mnie i mówi, że co jakiś czas próbują. Nie mogę uwierzyć, że to prawda.Dublin, Irlandia, konferencja branżowa. Rozkładamy się ze stoiskiem. Senny początek ale po 9.00 pojawiają się zainteresowani, nagle poruszenie. Przybiega jegomość, za moment będzie tu Pat Breene, Minister Handlu. No tak, będą fotki w otoczeniu innowacji. Odwiedza po kolei stoiska, przychodzi do nas, zadaje pytania (na temat ;), rozmawia bez zadęcia. Pada informacja, że my z Polski. Dyskretny znak ręką do wsparcia i żegna się. Za moment pojawiają się ludzie z ich agencji wsparcia firm z zagranicy, spisują dane. Po godzinie są znowu, już zrobili intel w Polsce co my za jedni. W ciągu godziny sprowadzają gościa, który tłumaczy zasady działania i daje numery telefonów, kontakty i potrzebne informacje. Zjawiają się inwestorzy, padają poważne propozycje. Wszystko w ciągu 2h.Berlin, spotkanie największej społeczności branżowej VR w Europie. Ostatnie piętro industrialnego budynku nad Szprewą. Na ścianach obdrapany beton, prelegent z Nvidia podstawia drabinę malarską, kładzie maka i robi prezkę dla przedstawicieli 300 firm. Następny jest gość z MSI, denerwuje się bo na sali masa ludzi z branży. Bez połysku, bez torebek, pendrive'ów i szopki. Ani grosza z UE.Konferencja w Polsce, wielomilionowy budżet z UE, organizuje spółka z budżetu samorządu. Przyjeżdżamy, opowiadamy o technologii, za darmo. Nie będzie honorarium - bez zwrotu za dojazd. Na sali znajomi, zero klientów. Ale przyjeżdżajcie, skorzystacie. Myślimy sobie - wspieramy lokalne społeczności. Co tam. Oprawa super cacy. Błysk i połysk. Laski odstawione jak na balu karnawałowym, torebki, pendrive'y, katalogi, teczki. Film promocyjny profeska na fejsie. Na koniec konferencji podziękowanie w mailu od pani organizatorki, od myślnika załącza wszystkie swoje dokonania, CC do szefa. Na pierwszy rzut oka widać, że bedą premie.Polska misja gospodarcza w Londynie. Największe targi IT na świecie. Zapchane pawilony. Mamy się promować. High hopes. Na spotkanie zorganizowane przez misję przychodzi 5 osób, w tym ambasador. W samym oku cyklonu udaje się zrobić spotkanie na które nie przychodzi nikt.Dlaczego w Amsterdamie, Londynie, Berlinie czy Dublinie jestem traktowany dobrze i życzliwie, a u siebie podejrzliwie? Dlaczego ich agencje wsparcia są skuteczne a nasze nie? Dlaczego u nas musi być wysoki połysk i bizancjum pomimo, że w Berlinie Google wystawia się na drewnianym stoisku w obdrapanym betonowcu (i o dziwo to ma styl). Dlaczego na ich konferencjach zarabiają wszyscy, a na naszych organizatorzy? Może w końcu warto by się zastanowić, skąd oni tam w Berlinach i Londynach mają tę kasę a my nie.Tam sobie rozmyślam czytając projekt ustawy z dnia 25 maja br. o odpowiedzialności prawnej podmiotów zbiorowych. I uspokajam się, że zawsze jest sąd... I konstytucja biznesu