Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 829 takich demotywatorów

Aktorka teatralna, Agnieszka Matan złożyła wniosek o apostazję. Tak uargumentowała swoją decyzję:

Aktorka teatralna, Agnieszka Matan złożyła wniosek o apostazję. Tak uargumentowała swoją decyzję: – "Złożyłam dzisiaj wniosek o apostazję. Od momentu podjęcia przeze mnie decyzji do wykonania tej administracyjnej czynności minęło półtora roku. Mogę to zwalać na lenistwo albo na to, że nie lubię papierów, kiedy nawet odebranie awizo to wyzwanie. Ale myślę, że musiałam do tego dojrzeć, bo jednak przez 20 lat byłam dość zaangażowana w życie religijne. Zrobiłam sobie sentymentalną podróż po starym osiedlu, poszłam do mojej dawnej parafii i sama procedura odbyła się w dużym szacunku, może trwała 10 minut. Proboszcz musi z Wami chwilę pogadać. Proboszcz, z którym gadałam, był ok. Życzył mi, żebym też pamiętała dobre chwile. I w dniu, kiedy oficjalnie zadeklarowałam, że nie chcę być częścią kościoła katolickiego, pozwolę sobie kilka tych dobrych chwil wspomnieć.Od dziecka kręciła mnie perspektywa, że TAM w niebie mieszka MÓJ OJCIEC, który mnie kocha. „Takiego, jakim jestem, raduje się każdym moim gestem”. Nie miałam za bardzo taty, a jak był, to był kompletnie najebany, więc fajny gość z nieba absolutnie realizował moje potrzeby. Przedstawicielami taty z nieba są księża i do nich też miałam zawsze szczęście. Lubiłam to wszystko – lubiłam msze dla dzieci, lubiłam drogi krzyżowe, kochałam takie eventy jak procesja na Boże Ciało. W podstawówce należałam w kościele na osiedlu Jadwisin do „Krucjaty parafialnej”, którą prowadziła siostra Angela. Siostra Angela była groźna, ale kochała dzieci. I bardzo nie nadawała się do przygotowywania mszy, wiec z siostrą Angelą zawsze były jakiś śmieszny przypały. Podobno sporo piła, ale ja tego nie zauważyłam. Spotykaliśmy się co niedzielę, siostra rozdzielała zadania – ja najbardziej lubiłam modlitwę wiernych i kiedy parafie odwiedzał jakiś specjalny gość, wtedy dawałam kosze z prezentami i mówiłam wiersze (to był mój WAŻNY moment z mikrofonem w kościele). Siostra Angela zakładała nam tez takie żółte chusty – to był znak rozpoznawczy naszej krucjaty. Zawsze zazdrościłam dziewczynkom śpiewającym psalm. Żałowałam za grzechy, spowiadałam się, uwielbiałam wszystkie religijne piosenki i te dla starych ludzi i te młodzieżowe. Moje ulubione kościelne szlagiery z dawnych lat, to „Idzie mój Pan”, „Jesteś królem”, Twoja miłość jak ciepły deszcz” (to jest grube, polecam posłuchać w wykonaniu Mietka Szcześniaka) i jeszcze była taka bardzo mało popularna piosenka, która zaczynała się tak: „Pewnej nocy łzy z oczu mych, otarł dłonią swą Jezus i powiedział mi nie martw się, jam przy boku jest twym” – kochałam całym sercem totalnie. Siostra Angela czasem organizowała nam też w salce parafialnej dyskoteki – była przeterminowana oranżada i boombox. Było bardzo fajnie. Czułam się dobrze z innymi dziećmi. No i wszyscy byliśmy dziećmi pana boga.Potem zmieniłam parafię i jako nastolatka chodziłam już do porządnej oazy, tam się dużo modliliśmy, czekaliśmy na to, jak przyjdzie do nas Duch Święty i znów dużo śpiewaliśmy w czasie mszy. Tu już bywało różnie, przed mszą ukradkiem paliłam papierosy, a koleżanki z grupy mówiły mi, że nie powinnam malować rzęs do kościoła, ale bardzo chciałam z nimi być – no i być blisko boga. A potem jeszcze dwa razy poszłam na pielgrzymkę i tylko raz oszukałam i przejechałam jedna stację autobusem, ale padał deszcz. Poznałam na pielgrzymkach wiele bardzo fajnych osób. I co się naśpiewałam, to moje. Zdziwiłam się tylko, gdy po kilkunastu dniach marszu, już w Częstochowie, przywitał nas na Jasnej Górze kardynał Glemp kazaniem o pornografii. Myślałam, że tam na nas będzie czekał anielski orszak, trąby jerychońskie i super piosenki, a było dość niemiło. Lubiłam Jezusa, podobała mi się jego filozofia, bardzo chciałam być dobra. Nie zazdrościć, nie krzywdzić nikogo, wyspecjalizowałam się w nastawianiu drugiego policzka. Czułam, że robię dobre rzeczy. Często wychodziłam z kościoła bardzo szczęśliwa. I bardzo wszystkim, którzy się do tego przyczynili, za te momenty dziękuję.To były moje dobre wspomnienia.Dziś wypisuje się z kościoła, bo od lat jestem osobą niewierzącą. Bo oprócz tych dobrych chwil, ta instytucja miała także ogromny wpływ na moje życie ze względu na regularne pogłębianie poczucia winy, wmawianiu mi, że jestem grzeszna i że sama z siebie nie będę wiedziała, co jest dobre, a co złe. Całe religijne życie bałam się kary, bałam się, że ten kochający bóg obrazi się na mnie, jak coś źle zrobię. Już dawno temu powiedziałam sobie, że nie jestem złą osobą i że nie będę się bać. Wypisuje się, bo nie chce być członkinią organizacji, która zbudowana jest na przemocy, której przedstawiciele jawnie dyskryminują kobiety i mniejszości seksualne, a przede wszystkim - regularnie krzywdzą dzieci. W której nie ma miejsca na inność, na wolność i na radość. W której chciwość i władza zastąpiły miłość. To jest moje zdanie i moje poczucie. Nikogo nie namawiam. Mogę tylko powiedzieć, że sama procedura jest bardzo prosta i na stronie apostazja.info znajdziecie wszystkie informacje. Zdobycie odpisu aktu chrztu to też jest prosta sprawa. Trudnej jest się zebrać i przezwyciężyć lęk, jeżeli tyle lat go w nas pielęgnowano.Do widzenia siostro Angelo!"

Ludzie wykonujący te fotografie nie mieli najmniejszego pojęcia, jak ważne momenty i osoby uwieczniają na swoich zdjęciach (23 obrazki)

"Weird history" to strona, która zachwyci nie tylko miłośników historii (18 obrazków)

Źródło: boredpanda.com
archiwum
Rzadkie momenty, gdy człowiek wie, po co w ogóle żyje; – po to by przejść parę kroków po skrzypiącym śniegu, by zadrzeć głowę i poszukać Gwiazdy Polarnej i by na sekundę nie myśleć, że za sekundę koniec.
Takie momenty są warte uwiecznienia –
archiwum
Najlepsze momenty w życiu – Kompilacja najlepszych momentów uchwyconych przez kamerę
archiwum
Te radosne momenty. – Te dyskretne wyznania i szeptane słówka.Te ciepłe, frywolne spojrzenia.Ten czuły, dyskretny dotyk.. Po ostatnich wydarzeniach z pewnym party w Brukseli, wiele rzeczy stało się o wiele bardziej jasnych. Wygląda na to, że pojęcie "krypto" nie ogranicza się tu wyłącznie do walut ;)
archiwum
Śmieszne momenty 2020 –
archiwum
Wesole momenty dzieci z ojcami –
Jestem na telefonie. Odbywa się telekonferencja. Prosiłam domowników przed rozmową o względna ciszę, bo to ważna rozmowa. Omawiamy temat działań dla pewnej fundacji. I nagle rozbrzmiewa głos zza światów niemalże: – - Mamoooo! Zrobiłem!!!Nie odzywam się. Miała być cisza, dlatego udaję, że to nie do mnie.- Zrobiiiiiłeeeeeeem! Znowu słyszę utyskiwanie. Szlag mnie trafia, ale rozmawiam dalej. Modlę się tylko, żeby nikt tego nie słyszał. Ma już tyle lat, że takie rzeczy potrafi już sam robić. I znowu słyszę: - Przecieeeeeeeż mówię, że już zrobiłem. Nie słyszysz mnieeeeee?!!!!! Maaamoooooooo!I nagle główny prowadzący telekonferencję rzuca:- Magda, weź wytrzyj mu ten tyłek. Nie da Ci spokoju. Wczoraj miałem to samo z moim synem. Oni zawsze wybiorą najmniej odpowiednie momenty

Massimo Bietti to włoski fotograf, który podróżuje po całym świecie i uwiecznia momenty z życia dzieci w Indiach, Rosji, Norwegii i wielu innych krajach (18 obrazków)

Źródło: brightside.me

Właściciele czworonogów uchwycili niezwykłe momenty podczas jazdy ze swoimi pupilami (17 obrazków)

Zdjęcia zrobione w idealnym momencie (21 obrazków)

Źródło: boredpanda.com
archiwum – powód
NAJLEPSZE WPADKI 2020 – Zabawne i śmieszne momenty
Życie byłoby idealne gdyby ciężkie chwile można było przewinąć, a piękne momenty zatrzymać –
archiwum
Jak artysta w chwilach uniesienia, na ułamki sekund dotyka istoty piękna; tak człowiek wierzący, w kilku zaledwie momentach życia, wie, rozumie, pojmuje. – Artyście, jak i człowiekowi wierzącemu, te momenty pozwalają trwać w Pięknie, Prawdzie i Dobru, trwać w Bogu. Są paliwem na dni posuchy.
Źródło: Michał Anioł - Stworzenie Adama
Zabawne ślubne momenty z udziałem dzieci –
archiwum
Śmieszne momenty Andrzeja Dudy –
archiwum
Trzeba łapać i kolekcjonować idealne momenty. Zachody słońca, uśmiechy, długie rozmowy. Smak kawy upitej ukradkiem. Zapachy, dotyki dłoni i cudowne spojrzenia. Ciepłe promienie słońca, szelest liści drzew... ŻYJ... – Szczęście wylewa się z  pięknych momentów, spędzanych z wyjątkowymi ludźmi...
Postanowił wziąć się za biznes i zaprezentował dzisiaj wódkę Misiewiczówkę – - Zamysł jest taki, żeby stworzyć produkt alkoholowy w klasie premium, ale w średniej półce cenowej, dostępnej dla każdego. Chciałbym doprowadzić do celebracji picia białego alkoholu, jakim jest wódka, tak jak mamy celebrację picia whisky czy koniaku. Ważne momenty w życiu można uczcić przy dobrej wódce i nie musi to oznaczać żadnego upijania się - tłumaczył Misiewicz.Wystartowała także strona internetowa Misiewiczówki. Dowiadujemy się z niej, że to "najdelikatniejsza wódka w Polsce", "pozycja klasy premium białego alkoholu" oraz "prawdopodobnie jedyna wódka, która smakuje nawet wtedy, gdy jest ciepła"