Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 99 takich demotywatorów

archiwum

I właśnie to jest przykład, jak 'doskonała rola' potrafi zaszufladkować. Bo to o czym wspomina to ważny argument, warty rozważenia... Ale pierwszą myślą większości będzie rozważenie owej kwestii... Z perspektywy JOKERA...

I właśnie to jest przykład, jak 'doskonała rola' potrafi zaszufladkować. Bo to o czym wspomina to ważny argument, warty rozważenia... Ale pierwszą myślą większości będzie rozważenie owej kwestii... Z perspektywy JOKERA... –

- Stefan jak złamałeś nogę? - A uwierzysz że schodząc po schodach wlazłem do szuflady...

- Stefan jak złamałeś nogę?- A uwierzysz że schodząc po schodach wlazłem do szuflady... –

Każdy z nas ma taką szufladę

Każdy z nas ma taką szufladę –

Po znalezieniu tego w szufladzie, dotarło do mnie, że jestem już stary

Po znalezieniu tego w szufladzie, dotarło do mnie, że jestem już stary –

Przyznać się, kto z was wiedział, że ma w piekarniku szufladę?

Przyznać się, kto z was wiedział,że ma w piekarniku szufladę? –

Całkiem niezły pomysł na narożną szafkę w kuchni

Całkiem niezły pomysł na narożną szafkę w kuchni –
0:11

Szuflada w ciasnym rogu kuchni

Szuflada w ciasnym rogu kuchni –
0:08

Kot, szuflada i drzwi otwierane na zewnątrz

Kot, szuflada i drzwi otwierane na zewnątrz – Tak się zostaje więźniem swojego kota we własnej łazience

Takie łóżko w pokoju zdecydowanie zasługuje na pokojową nagrodę Nobla

Takie łóżko w pokoju zdecydowanie zasługuje na pokojową nagrodę Nobla –

We wszystkich krajach, kulturach i klasach łączy nas jedna rzecz ... Ta szuflada

Ta szuflada –

Moda teraz na rozdarte podkoszulki. Wcześniej była taka na jeansy. Kiedy w końcu ktoś o skarpetkach pomyśli? Mam takich całą szufladę

Moda teraz na rozdarte podkoszulki. Wcześniej była taka na jeansy. Kiedy w końcu ktoś o skarpetkach pomyśli? Mam takich całą szufladę –

A teraz powtarzaj za mną: Nic nie widziałem... nic nie słyszałem...

A teraz powtarzaj za mną:Nic nie widziałem... nic nie słyszałem... –
0:13

We wszystkich krajach, kulturach i klasach łączy nas jedno Ta szuflada

Ta szuflada –
archiwum – powód

W wieku 35 lat powinieneś mieć pudełko pełne losowych kabli Ale nie wyrzucisz ich bo jesteś przekonany, że pewnego dnia będziesz potrzebował... jednego

Ale nie wyrzucisz ich bo jesteś przekonany, że pewnego dnia będziesz potrzebował... jednego –

Przyłapałam złodziejaszka

 –

Lektura obowiązkowa dla każdej przyszłej mamy:

 –  Opowieść uczestniczki warsztatów dla rodziców: "O tym, na co mamuśka nie była wcale przygotowana Gdy jesteś w zaawansowanej ciąży, to cały świat wydaje się bajeczny, a ty w tym świecie jesteś co najmniej dobrą wróżką. Taką okrąglutką dobrą wróżką. Twoje oczy lśnią, tajemniczo sie uśmiechasz, stąpasz... dobra, pominę kwestię stąpania... Czekasz. Myślisz sobie, pożerając drugą porcje lodów na ławeczce w parku, że TUZ-TUZ! Ze jeszcze ciut i pojawi sie twoje największe szczęście. Wiele czytałaś, dopytywałaś, rozmawiałaś i teraz potrafisz sobie wszystko wyobrazić. Więc siedzisz na ławce i wyobrażasz, obserwując kaczki i gołębie. Na te, co nie są w ciąży, patrzysz i myślisz: „Ech... co ty wiesz o życiu". Na te, które juz urodziły patrzysz, z jakiegoś powodu, podobnie. A potem nagle TADAM! — urodziłaś! Krzyki, Izy, uśmiechy, radość, telefony, smsy, śliniaczki, bekanie!... Mija czas... zaczynasz pojmować, że to NIEPRAWDA! Dlaczego nikt cię nie uprzedził?! Dlaczego wszyscy milczeli?! Spisek! To, na co nie byłam absolutnie przygotowana: 1. Karmienie piersią. Wszedzie piszą, że jest to wspaniale czucie. Wierzylam. Czasem są wzmianki na temat pęknięć i laktostazy, ale w najgorszych snach nie przypuszczałam, że pekniecie oznacza ranę na sutku i że to cholernie boli. Zaś laktostaza oznacza wzrost temperatury w ciągu pól godziny do 40 stopni, a wówczas leżysz trupem z nabrzmiałymi cyckami. Obok leży dziecko, które aktywnie domaga się twojej uwagi. 2. Nikt nigdzie nie napisał, co należy robić, gdy dziecko przez 3 godziny było usypiane przez oboje rodziców na zmianę, a gdy wreszcie usnęlo to zrobiło kupę... Zmiana pieluchy oznacza: ,,Rozpoczyna się sezon drugi, prosimy o zajęcie miejsc w pierwszym rzędzie!" Mąz dostał nerwowego tiku, gdy tylko usłyszał przeciągłego bąka. Perspektywa, że przez następną godzinę będzie skakal na piłce, przeraziła go bardziej, niż kontrola skarbowa w firmie. Piłka należała do jego obowiązków. Dzieki temu mąż ma teraz ładny, jędrny tylek. Ja natomiast kołysałam na stojąco: w przód i w tyl. Przez pierwszy miesiąc bujałam się tak odruchowo wszędzie: w sklepie, na ulicy, w tramwaju. Wystarczyło, że na chwilę przystanęlam i heja: w przód-w tyl, w przód-w tyl... Nie miałam nerwowego tiku. Włożyłam malucha do łóżeczka. W kupie. 3. Nikt nie powiedział, że po porodzie przestane sikać. Calkiem. Jak gdybym urodziła również pęcherz moczowy. Polożne przychodziły do nas i powtarzały: „Mamuśki! Pamiętajcie o siusianiu! " I wówczas posłusznie dreptałyśmy do toalety. O zrobieniu czegoś większego nawet nie wspomnę, chyba, że ktoś potrafi wydalać motylki... 4. Nikt nie wspomniał, że jeśli w czasie ciąży na brzuchu wyrośnie dodatkowe owłosienie, to po porodzie i obkurczeniu twój brzuch będzie wyglądał jak brzuch Gruzina sprzedającego szaszłyki na plaży w szczycie sezonu... Dzięki Bogu, potem wszystko samo odpadnie... Ale najpierw przeżywasz szok! 5. Nie bylo też mowy o tym, że po porodzie będę mogła wreszcie poleżeć na brzuchu najwyżej parę dni, aż bedę miała mleko. Potem koniec. Maksymalnie, na co mogę sobie pozwolić, to pozycja sfinksa ze smutnym spojrzeniem w dal... Leżenie na brzuchu z czterokrotnie powiększonymi piersiami, wypełnionymi mlekiem, jest możliwe jedynie na stole do masażu, posiadającym dwa wycięte na twarz otwory... 6. Gdy mówili, że nie będziesz miała czasu dla siebie, to wyobrażasz to sobie zupełnie inaczej. Pojecia „siebie" i „ja" w ogóle przestają istnieć. Umyć się i umyć zęby? Jasne.« ma sprawy! Gdzieś około 15... Zjeść śniadanie? Co za problem — maż wróci wieczorem z pracy i cię nakarmi... Fryzura? Proste — zbierasz kołtuny w kucyk i już jesteś piękna! Pójść do toalety? A czy ty czasem nie przesadzasz w swojej roszczeniowości? 1. Nikt nie uprzedził, że przez pierwsze tygodnie dzieci, gdy sie je przebiera lub zmienia pieluch — drą się wniebogłosy... Początkowo to przeraża i zaczynasz się spieszyć, próbując po raz osiemnasty trafić nóżką noworodka w nogawkę śpiochów. Maluch zaś wywija tymi nóżkami tam i z powrotem. Zanim założysz na prawą nóżkę — lewa się juz wywinęła z nogawki... I wrzask! Gdybym nie podpatrzyła, że inne matki mają tak samo, to myślałabym, że urodziłam histeryczkę. 8. Gdy rodzi się dziecko, wszystko, co jego dotyczy musi być absolutnie higieniczne, wyjałowione. Zabawki, smoczki, butelki — trzeba myć, wygotowywać, polewać wrzątkiem. Mija czas... Dziecko zaczyna raczkować, a arsenał jego zabawek i rzeczy, których dotyka dawno przekroczył granicę paru grzechotek. To cala szuflada zabawek, telefon, łyżki, garnki, przewody i kot. Nikt nie wspomina, co z tym robić. Zawsze myć? Zawsze wrzątkiem? Kota? Zgłupiejesz! Prohieni sam się rozwiązuje, gdy dziecko po raz pierwszy wyliże kółka od wózka... 9. W internecie wszystko jest takie slitaśne, przez co realny obraz się mocno wypacza...„Ojej, misiaczek zrobił kupkę!" — to znaczy, że misiaczek zesrał się i leży w gównie po uszy. „Beknęliśmy!" — to znaczy, że misiaczek rzygnal i wszyscy się przebierają: i misiaczek i mama. Kot, który akurat przechodził obok siedzi w kącie i sie myje. „Jemy kaszkę!" — to znaczy, że wszystko jest w kaszce: misiaczek, mama, krzesełko, podłoga, ściany. Jeśli misiaczek robi ~W to również kot jest w kaszce, bez kota się nie obejdzie... 10. Nikt nie powiedział, że gdy urodzisz, to nie kochasz swojego dziecka. To nie jest miłość, nie wierzcie w to! Po prostu jeszcze żaden człowiek na świecie nie znalazł słów, by opisać TO UCZUCIE. Nieziemskie, niewiarygodne. Zdziwienie, zachwyt. Patrzysz i nie możesz się napatrzeć. Szok! Ona ma wszystko! Rzęski, brewki, uszka, paznokietki na paluszkach, a nawet dziurkę w pupie! Wyobrażasz sobie??? Ona ma dziurkę w pupie!!! Jak to jest możliwe? W jaki sposób moje ciało stworzyło coś takiego! Ona oddycha. Porusza się. Marszczy nosek! Patrzy! Wielki ukłon dla tego, kto to wszystko tak stworzył! A miłość? Miłość przychodzi potem... z czasem".

Poprosiłem ojca, żeby dał mi 50 zł. Powiedział, żebym wyciągnął je sobie z pierwszej szuflady od góry:

 –
archiwum

Niby zwykła szuflada

Niby zwykła szuflada – a wyrzucanie staje się prostsze

Gdy klient nie mógł się zdecydować co do ilości szuflad

Gdy klient nie mógł się zdecydowaćco do ilości szuflad –

Zajmowanie się dzieckiem poziom gracz:

 –