Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 737 takich demotywatorów

poczekalnia
Polacy się bogacą a inflacja nie istnieje –  #195 sposobów na... PRZEŻYCIE ZA 5 ZŁ DZIENNIE / pomysły, dzięki którymzaoszczędzisz dużo pieniędzy7,9 mln wyświetleń · 7 lat temu5 Sposobów na... O5 SPOSOBÓW NA.PRZEZYCIE ZA 5 ZŁPrzedsprzedaż trwa od 4 listopada do 1 grudnia 2020 r. Warto ją kupić już teraz, bo wyślemy ją do Ciebie ZA DARM!Przesyłki .DZIENNIE15:395 sposobów na... JAK PRZEŻYĆ ZA 10 ZŁ DZIENNIE349 tys. wyświetleń • 3 tygodnie temuJAK ŻYĆ ZA10zł5 Sposobów na.. O00:00 WSTĘP DZIEŃ 1 - ARCZI 00:50 ZAPIEKANE BUŁKI Z PIECZARKAMI 02:06 RYBA NA WARZYWACH 03:35 ZIEMNIAKI .SUMA PLNs E 2 kaere26:06
"Lubię kopać kartofle. Szuka mężczyzny z własnym traktorem (najlepiej John Deere) i kombajnem (najlepiej Grimme sv260) żeby kopać kartofle. Lubię kartofle." –
archiwum – powód

Dorastałem w Polsce

Dorastałem w Polsce – Szliśmy do szkoły i z powrotem z przyjaciółmi. Nasza kolacja była o 19. Tak jak dobranocka. Muminki, Smerfy, Drużyna RR, Przygód kilka Wróbla Ćwirka, Krecik. Raczej nie jadaliśmy w restauracjach.Obiady były zawsze w domu. Ziemniaki chowało się pod pierzynę aby były gorące. Klucz zawsze był pod wycieraczką. Nikt nikogo nie okradał. Ciuchy się nosiło jeden po drugim. Tak po prostu było. Święta się spędzało z rodziną i wtedy była sałatka warzywna.Zdejmowałem szkolne ubrania, jak tylko wróciłem do domu i zakładałem ubrania do zabawy. Musieliśmy odrobić lekcje, zanim pozwolili nam wyjść na zewnątrz. Obiad jedliśmy przy stole. Nasz telefon tarczowy stał na naszym ′′stoliku telefonicznym′′ w przedpokoju i miał przymocowany "sznurek", więc nie było takich rzeczy jak rozmowy prywatne.Telewizja miała tylko kilka kanałów. Właściwie to 3! Zawsze trzeba było zapytać o pozwolenie, przed zmianą kanału. Skakaliśmy w gumę i w kabel, bawiliśmy się w chowanego, gonitwę na ulicach czy grę w piłkę.Zimą wracając ze szkoły zjeżdżaliśmy z górek na tornistrach. Pobyt w domu był karą i jedyne, co wiedzieliśmy o ′′znudzeniu′′ to: ′′Lepiej znajdź sobie coś do roboty, zanim ja znajdę to dla Ciebie!"Jedliśmy to, co mama zrobiła na obiad albo...nic nie jedliśmy. Wszyscy byli mile widziani i nikt nie wyszedł z naszego domu głodny.Nie było wody butelkowej, piliśmy z kranu lub z węża ogrodowego na zewnątrz (i wszyscy zdrowi). Naszym ulubionym poczęstunkiem była kromka białego chleba z masłem i cukrem.Oglądaliśmy kreskówki w sobotnie poranki, jeździliśmy godzinami na rowerach, pływaliśmy w rzekach. Nie baliśmy się niczego. Graliśmy do zmroku... zachód słońca był naszym czasem powrotu do domu (a nasi rodzice zawsze wiedzieli, gdzie jesteśmy).Gdy ktoś się kłócił, za chwilę zapominał o co i znowu byliśmy przyjaciółmi - tydzień później, jeśli nie szybciej.Wszystkie ciotki, wujki, dziadkowie, babcie i najlepsi przyjaciele naszych rodziców byli "przedłużeniem" naszych rodziców, a my nie chcieliśmy, żeby powiedzieli naszym rodzicom, jeśli źle się zachowywaliśmy.Graliśmy w 2 ognie, w podchody i w siatkę na trzepaku. To były stare dobre czasy. Tak wiele dzieci dzisiaj nigdy nie dowie się, jak to jest być prawdziwym dzieckiem.Kochałem moje dzieciństwo. Słowo, przepraszam, dziękuję, proszę ( i "dzień dobry") było używane przez nas na co dzień, bo to było normalne, bo tak nas wychowali rodzice.A szacunek do starszych i do drugiego człowieka był wyssany z mlekiem matki. Oglądaliśmy bajki które uczyły, jak być dobrym człowiekiem, jak kochać ludzi, jak pomagać słabszym. Dobre czasy!
UOKiK nałożył ponad 60 mln zł właściciela sklepów sieci Biedronka za błędne oznakowanie kraju pochodzenia warzyw i owoców – Przykładowo na wywieszce przy stoisku był napis „Polska”, chociaż w rzeczywistości czosnek sprzedawany 15 października 2019 r. w Biedronce w Łodzi pochodził z Hiszpanii, ziemniaki oferowane 19 lutego 2020 r. w Radymnie (podkarpackie) – z Francji, kapusta włoska sprzedawana 19 lutego 2020 r. w Kołobrzegu – z Francji, seler oferowany 12 maja 2020 r. przez dyskont w Koszalinie – z Niderlandów, gruszki dostępne 24 lutego 2021 r. w Biedronce w Katowicach – z Holandii, a cebula szalotka, którą można było nabyć 24 lutego 2021 r. w sklepie w Bydgoszczy – z Francji
Niezadowoleni z polityki szefa Prawa i Sprawiedliwości rozstawili przed jego posiadłością grill z rożnem i upiekli... kaczkę. I tym razem nie zabrakło policji –
Ziemniaczki zostaw –
 –
Rolnik ze świętokrzyskiego przywiózł do Sosnowca 10 ton ziemniaków, ponieważ pandemia sprawiła, że nie mógł ich sprzedać, a niedługo musiałby wszystko wyrzucić. Chciał je rozdać mieszkańcom za darmo – Chętnych na ziemniaki nie brakowało, lecz każdy chciał pomóc Panu Marcinowi i nikt za darmo ich nie wziął - jeden dał mniej, drugi więcej. Przedsiębiorca rozdał ziemniaki także w noclegowni dla bezdomnych
 –  Mnie tez boli łeb od słuchania z ka2de) strony pierdolenia "ekspertów' I 'przywódców*.Ale jest źle - do tego stopnia że w Warszawie, strażacy i załoga HEMS dowieźli świeży udar w bagażniku prywatnego auta...Wróć • Jest tak źle, źe czyjaś babcię (z objawami świeżego udaru) trzeba byłozapakować do auta w zabudowie combi, gdzieś gdzie zazwyczaj przewozi sięziemniaki i trójkąt ostrzegawczy, by dowieźć ją do miejsca w którym wylądowałśmigłowiec.Moi drodzy - jest źle.Jako system Jesteśmy Już niewydolni. Zarządzani na szczeblu centralnym przez Idiotów i debili, których totalnie nie obchodzi co się z Wami stanie. Zmarnowali ten rok.Bo nie wierzę źe nie można było zrobić więcej.Po prostu nie wierzę źe zima zaskoczyła drogowców.Nie wierzę w to źe można zamknąć wszystko a zostawić świątynie. Nie wierzę w toze nie można było zrobić centralnej bazy danych z wolnymi miejscami dlapacjentów. Nie wierzę w to ze nikt do tej pory nie uwzględnił w planach szczepieńochronnych tych kilku milionów obcokrajowców mieszkających razem z nami.Wirus dotyka Ich tak samo jak nas, czy to się podoba komukolwiek czy nie.Nie wierzę w to źe po raz kolejny wyjebali się o własne nogi w kwestiachegzaminów specjalizacyjnych, nie dali rady rozwiązać problemów kardowych.Nie zwiększono nawet liczby ZRMów...Wszystko kurde, wszystko w drugą stronę.By żyło się lepiej. I żeby wiadomości w TVP były bardziej 3D.Trzymajcie się tam. I nos do góry, jakkolwiek to zabrzmi - to nie jesteście w tymplerdolniku sami.
Polski sen o milionach – Przybywa biedny chłopiec do miasta. Kupuje ziemniaki, piecze je i sprzedaje. Zarabia na ziemniaku złotówkę. Potem dodaje do ziemniaków masło i zarabia na jednym 2 złote. Ciężko pracuje i zarabia miesięcznie 1500 złotych. A potem zostaje wójtem Pcimia...
Maszyna, której naprawdę potrzebuję –
0:33
Biedny prezydent – Po raz pierwszy podjął sam jakąś decyzję - które ziemniaki kupić, a i tak ludzie go krytykują AgroUnia: Prezydent Polski Andrzej Dudakupuje cypryjskie ziemniaki we francuskimhipermarkecieAndrzej Duda odwiedził sklep Auchan w Krakowie. Dziennik „Fakt" opublikował pełną sesjęzdjęciową z prezydentem niosącym koszyk z zakupami w jednej ręce i ze zgrzewka wody wdrugiej. Zakupy nie uszły uwadze rolniczej organizacji AgroUnia, która zauważa, że „prezydentPolski kupił cypryjskie ziemniaki po kilka złotych we francuskim sklepie".
 –  Cechy osobowe: Wzrost 192cm - możesz zakładać buty na obcasie i wciąż wyglądać jak Calineczka. Niegłupi - zauważ. że stworzyłem to CV bez błędów. Życzliwy - nigdy nie zapomnę złożyć życzeń Twojej mamie na 8 marca. Umiejętności: Z wykształcenia informatyk - mogę naprawić Twój komputer w każdej chwili. Kulinarne umiejętności - umiem idealnie ugotować ziemniaki. Poczucie stylu - nigdy nie założę skarpetek do sandałów. Rekomendacje: Babcia mówi, że jestem fajny gość.
 –
Internauci, wiecie co robić –  Zapraszam aby Panu pomóc możemy przecież kupić od niego jabłka i ziemniaki wszystko świeże i nie drogie codziennie siedzi przed Biedronką na Bandurskiego, po tem ten człowiek wraca do domu i ciąga ten ciężki wózek. A to nie wiele kosztuje ponieważ ten człowiek z braku gotówki grzebie w śmietnikach
Zagotuj kilka litrów na początku tygodnia i włóż ją do zamrażalnika, aby mieć później gotową –
Kiedy romantyk szykuje obiad –
Ziemniaki, celebryci i bigosy zbierają tysiące mocnych, a ile zbierze ten nieśmiertelny Mercedes? –
Na zdjęciu znajduje się 1000 ton gnijących ziemniaków, które z uwagi na przedłużające się ograniczenia wkrótce będzie trzeba wyrzucić – Ziemniaki ze zdjęcia były przeznaczone do zjedzenia w formie frytek w nieczynnych do dziś restauracjach. Z uwagi na brak zapotrzebowania, zakład produkujący frytki nie odebrał ich od rolnika, ponieważ... sam został zamknięty. Producent uznał, że przy tak niewielkim zapotrzebowaniu, taniej będzie sprowadzić frytki zza granicy niż wyprodukować w Polsce.Oczywiście, ten rolnik na żadną tarczę liczyć nie może. Został sam z 1000 tonami ziemniaków, za których przechowywanie płaci z własnej kieszeni i raczej nie uda mu się ich sprzedać.Na zamknięciu restauracji nie cierpią tylko restauratorzy, cierpią wszyscy, a to tylko jeden z tysięcy przykładów
archiwum – powód
TOPINAMBUR – A Ty co dalej jesz biedackie ziemniaki?