Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 533 takie demotywatory

poczekalnia
"Deep Nostalgia" zmienia zdjęcia w gify.Jak dla mnie, to trochę przerażające –
0:09
 –
"Śniło mi się, że byłem w wypożyczalni kaset VHS. To był jeden z tych snów, które pozostają na rzęsach dłuższą chwilę po przebudzeniu. Jak każdy normalny człowiek śpię nie dalej niż pół metra od telefonu, więc jak tylko otworzyłem oczy to sięgnąłem po niego, żeby sprawdzić, czy gdziekolwiek w Polsce taka instytucja jeszcze istnieje. – Zanim zguglałem, na szybko w głowie zrobiłem ten quiz Fermiego, który polega na zgrubnym szacowaniu liczby stroicieli fortepianów w Chicago. Skąd masz wiedzieć ilu ich jest? Rozbijasz problem ma mniejsze części: ilu mniej więcej jest mieszlańców w Chicago, ilu z nich stać na fortepian, ilu spośród tych, których stać na fortepian może chcieć go kupić, jak często należy stroić fortepian, ile czasu może zająć jego strojenie, ile osob może pracować na pełen etat strojąc w Chicago fortepiany? Takie przybliżone oszacowania okazują się zaskakująco dokładne. Jbc w Chicago jest około 120 stroicieli fortepianów.Pomyślałem więc ile jest mieszkańców Warszawy, ilu spośród nich ma odtwarzacz wideo, ilu moze chciec wypozyczac i jak sie ma branza nowych fimow na ten nośnik i wyszlo mi, że wypozyczalnia VHS w warunkach rynkowych nie powinna istnieć. I rzeczywiście prawie nie istnieje. Ale istnieje wypozyczalnia DVD, w której również są jeszcze kasety VHS. Wypożyczalnie "DVD-video" Mieści się w ursynowskim Domu Sztuki, który podnajmuje lokale również m. in. gospodzie, mięsnemu i pralni.Lokal od ponad 20 lat prowadzi pan Norbert. Właścici z zainteresowaniem wsłuchuje się w potrzeby klientów, doradza, mówi o nowościach, które ukazały się na Blue Rayu i cierpliwie wyjaśnia czym różni się UHD od 4k.Jak mówi pan Norbert w wypożyczalnie Dvd-wideo ma zarejestrowanych około 10 tysięcy klientów. Od wczoraj + jeden. Wypożyczyłem "Szczęki 2". Obiecałem sobie, że obejrzę bez pauzowania. Nie wyszło. Streamy mnie zepsuły. Algorytmy sociali zniszczyły moją umiejętność dłuższego skupiania uwagi. Ale będę trenował.Właściciel przetarł płytkę, oniżył cenę i powiedział, że mogę potrzymać dzień dłużej. Jak dla mnie taki kapitalizm to mógłby istnieć."
 –
Jesteś już naprawdę stary, gdy większość twoich idoli z dzieciństwa zdążyła wybrać się na tamten świat –
Źródło: century
archiwum
Pamiętacie czasy, gdy większość modnych dziewczyn tak wyglądała? –
Źródło: wiocha
Otwierają muzea... – Interaktywna degustacja i multimedialna instalacja muzealna pt.: "Jak się drzewiej bawiono"

25 zdjęć, które ożywią wspomnienia - Sentymentalna podróż w przeszłość #15 (26 obrazków)

Jeśli to pamiętasz, to miałeś fajne dzieciństwo. Tak wyglądało dorastanie w latach 80/90: – Tak było...Dorastałem w Polsce.Szliśmy do szkoły i z powrotem z przyjaciółmi. Nasza kolacja była o 19. Tak jak dobranocka... Muminki, Smerfy, Drużyna RR, Przygód kilka Wróbla Ćwirka, Krecik...NIGDY nie jedliśmy w restauracji. Obiady były zawsze w domu. Ziemniaki chowało się pod pierzynę aby były gorące. Klucz zawsze był pod wycieraczką. Nikt nikogo nie okradał. Ciuchy się nosiło jeden po drugim. Tak po prostu było. Święta się spędzało z rodziną i wtedy była sałatka warzywna.Zdejmowałem szkolne ubrania, jak tylko wróciłem do domu i zakładałem ubrania do zabawy. Musieliśmy odrobić lekcje, zanim pozwolili nam wyjść na zewnątrz. Obiad jedliśmy przy stole.Nasz telefon tarczowy stał na naszym ′′stoliku telefonicznym′′ w przedpokoju i miał przymocowany "sznurek", więc nie było takich rzeczy jak rozmowy prywatne.Telewizja miała tylko kilka kanałów. Właściwie to 3! Zawsze trzeba było zapytać o pozwolenie, przed zmianą kanału.Skakaliśmy w gumę i w kabel, bawiliśmy się w chowanego, gonitwę na ulicach czy grę w piłkę. Zimą wracając ze szkoły zjeżdżaliśmy z górek na tornistrachPobyt w domu był karą i jedyne, co wiedzieliśmy o ′′znudzeniu′′ to: ′′Lepiej znajdź sobie coś do roboty, zanim ja znajdę to dla Ciebie!"Jedliśmy to, co mama zrobiła na obiad albo...nic nie jedliśmy.Wszyscy byli mile widziani i nikt nie wyszedł z naszego domu głodny.Nie było wody butelkowej, piliśmy z kranu lub z węża ogrodowego na zewnątrz (i wszyscy zdrowi).Naszym ulubionym poczęstunkiem była kromka białego chleba z masłem i cukrem.Oglądaliśmy kreskówki w sobotnie poranki, jeździliśmy godzinami na rowerach, pływaliśmy w rzekach.Nie baliśmy się niczego. Graliśmy do zmroku... zachód słońca był naszym czasem powrotu do domu (a nasi rodzice zawsze wiedzieli, gdzie jesteśmy).Gdy ktoś się kłócił, za chwilę zapominał o co i znowu byliśmy przyjaciółmi - tydzień później, jeśli nie szybciej.
archiwum
Nostalgia 100% – ;(
archiwum
13 lat: Jestem już za stary na kreskówki.20 lat: Lubię placki! –  13 lat: Jestem już za stary na kreskówki. 20 lat: Lubię placki! –

Internauci pokazują, co znaleźli przez przypadek. Niektóre znaleziska są cenne, niektóre zabawne, a jeszcze inne zabarwione nostalgią (21 obrazków)

Źródło: boredpanda.com
archiwum
Piąteczka dla każdego,kto wyłapał sens demotabez sprawdzania w necieo co chodzi. – Z nostalgią dla ciem.Pozdrawiam.
Ten moment, kiedy młodsze od nas o dekadę, a już dorosłe pokolenie, nie pamięta tego, co my z czasów dzieciństwa - i nagle uświadamiamy sobie jak bardzo już starzy jesteśmy – A to dopiero początek...
Kto pamięta te relikty przeszłości? –
Jest wieczór, spadł śnieg, a ty jesteś małym dzieckiem. Dopiero co zaczęła się przerwa świąteczna, mama gotuje w kuchni, a tata rozkłada stół. Nie ma internetu, nie ma smartfonów, jedyne co jest to telewizor ze świątecznymi programami i ubrana choinka. Bierzesz książkę, zaczynasz ją czytać w wygodnym fotelu pod kocykiem i momentami patrzysz przez okno, a tam śnieżyca i mróz. Po co ja dorosłem? Tak bardzo chciałbym choć na chwilę stać się mały... –

25 zdjęć, które ożywią wspomnienia - Sentymentalna podróż w przeszłość #14 (26 obrazków)

Kto miał takie osłonki na legitymację? –

W dawnych czasach, kiedy nikomu nie marzyły się zdalne lekcje, dzieci musiały zjawiać się w szkole. A tym ze wsi nie zawsze się to udawało, z różnych powodów:

 –