Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 471 takich demotywatorów

archiwum – powód

Wiesz, że się starzejesz, kiedy na takie obrazki patrzysz z nostalgią

Wiesz, że się starzejesz, kiedy na takie obrazki patrzysz z nostalgią –

Przypadkowe spotkanie, które stało się jednym z najważniejszych w moim życiu

Przypadkowe spotkanie, które stało się jednym z najważniejszych w moim życiu – To było kilka miesięcy temu. Wybrałem się na spontaniczne spotkanie z przyjacielem w mieście oddalonym od mojego o jakieś 300 km. Po spotkaniu, na drugi dzień, wracałem do domu. Czekała mnie 3-godzinna samotna trasa.Ogólnie dość często podróżowałem po kraju, ale nigdy nie zabierałem ze sobą autostopowiczów. Zasadniczo dlatego, że wszystkie podróże odbyły się z żoną, a mamy trzydrzwiowy samochód, do którego trudno jest wsiąść do tyłu lub z niego wysiąść. Poza tym mam bardzo "ostrożny" stosunek do osób podróżujących autostopem, nieważne z jakiego powodu. Zwyczajnie im nie ufam.Kilka razy mijałem ludzi z banerami, proszących o podwózkę w różne miejsca, ale nie zatrzymywałem się i przejeżdżałem obok. Tamtego dnia było inaczej.Po przejechaniu około 1/3 trasy zauważyłem faceta z plecakiem, wędrującego wzdłuż drogi. Odwrócił się i widząc mnie, podniósł rękę. Nie mam logicznego wytłumaczenia dlaczego, ale postanowiłem się zatrzymać. Opuściłem szybę i spytałem gdzie idzie. - Im bliżej (tu padła nazwa mojego miasta) tym lepiej - odpowiedział nieznajomy.Pokiwałem głową, a ten z radością wskoczył na tylne siedzenie.- Zapnij tylko pasy bezpieczeństwa - przypomniałem i ruszyłem dalej.Na oko dawałem mu ponad 30 lat. Miał niezbyt schludną fryzurę i brodę, jego ubrania były postrzępione i stare. Ogólnie wyglądało na to, że długo nie spał. W rękach kurczowo ściskał stary plecak. Jednocześnie nie czułem nieprzyjemnego zapachu (alkoholu, dymu, potu, ani nic innego tego typu). Nie miałem humoru rozmawiać, ale facet najwyraźniej potrzebował się wygadać. Zaczął opowiadać całą historię swojej podróży od zachodniej części kraju, na wschód. Pieszo. Westchnąłem ciężko, przewidując kolejne historie o tym, jak młody zdrowy facet wylądował w innej części kraju bez pieniędzy, nie z własnej woli i nie ze swojej winy. I faktycznie, opowiedział może z 10 historii, które wydarzyły się u niego w ciągu ostatnich 5 lat, ale w sumie żadna z nich nie wzbudziła mojego zaufania. Każdą opowiadał z wielkim entuzjazmem i uśmiechem na twarzy.Słuchałem tego wszystkiego piąte przez dziesiąte, ale nagle moją uwagę przykuło jedno zdanie, w którym wspomniał o mieście, z którego pochodzi. Od razu zapytałem z prawdziwym zainteresowaniem:- Ooo, Ty naprawdę pochodzisz z tamtych stron? Ja też! Po chwili okazało się, że mieszkał w tym samym małym miasteczku co ja kiedyś i gdzie mam do tej pory rodzinę. Mało tego nawet ulica, na której mieszkał była niedaleko tej, na której ja mieszkałem.Po tej wymianie informacji zaczął mi opowiadać z nostalgią w głowie o swoim dzieciństwie i o tym w jakiej szkole się uczył. Przez chwilę milczałem, bo nie dość, że łączyło nas wspólne miejsce zamieszkania, to uczyli nas ci sami nauczyciele w podstawówce. Tyle, że prawie wszystkich moich kolegów z klasy pamiętałem, a ten w aucie wydawał mi się dużo starszy od nich. Odwróciłem się na chwilę, aby na niego spojrzeć. Przecież musiałem go kiedyś już widzieć. Może byłem w niższej klasie, a on w wyższej... ale po chwili mój mózg jakby nagle przeanalizował wszystkie informacje, powyciągał archiwalne dane i sobie przypomniałem:- Andrzej? - zapytałemPopatrzył na mnie zaskoczony.- No tak...Na mojej twarzy pojawił się mimowolny szeroki uśmiech:- Jestem Paweł, siedzieliśmy razem w 1 klasie!Powiedziałem to, zanim w pełni zdałem sobie sprawę z tego, co się dokładnie wydarzyło: przecież właśnie spotkałem mojego pierwszego szkolnego przyjaciela, z którym siedziałem przez cały rok w jednej ławce. Przyjaciela, z którym moi rodzice zabronili mi się bawić, ponieważ pochodził z patologicznej rodziny i palił fajki już w pierwszej klasie (!). W 2 klasie siedziałem już z innym kolegą, bo Andrzeja przeniesiono do innej szkoły.I spotkałem go właśnie dziś, diabeł wie gdzie, diabeł wie jak! Nie powinienem nawet tu być, bo to był nieplanowany wyjazd, który wypadł mi prawie w ostatniej chwili.Pogadaliśmy jeszcze z dwie godziny i zawiozłem go na dworzec kolejowy. Dałem mu pieniądze, aby mógł coś zjeść i dostać się jakoś do swojego domu. Muszę wspomnieć, że przez całą drogę (nawet po tym gdy dowiedział się kim jestem), ani razu nie poprosił mnie o kasę.Opowiedział mi o wszystkich swoich przygodach i byłem szczerze zdumiony tym, że osoba, która w rzeczywistości nie ma nic, zachowuje tak pozytywne nastawienie i po prostu dąży do jakiegoś postawionego sobie celu. Nie narzekał, nie prosił o pomoc. Podczas swoich opowieści, wspominał o historii gdy raz poszedł do przydrożnej knajpy i poprosił o coś do jedzenia, a on w zamian porąbie drzewo, posprząta podwórko lub podejmie się innego zajęcia. Odmówili mu, ale on stwierdził, że doskonale rozumiał dlaczego: "nie znali mnie... myśleli, że jestem jakimś chorym włóczęgą i że będzie ze mnie więcej szkody niż pożytku". Gdy to mówił, nie miał w głosie złości czy nienawiści.Żałuję tylko, że wtedy nie wpadłem na pomysł, aby kupić mu jakiś najtańszy zwykły telefon, aby mieć z nim jakikolwiek kontakt. W każdym razie mam cichą nadzieję, że stałem się dla niego swego rodzaju małym wsparciem po tym, co przeszedł. Jego wszystkie historie miały jeden morał, aby nigdy, ale to przenigdy się nie poddawać. Nawet nie wiedziałem, jak bardzo wtedy tego potrzebowałem i zawsze będę mu za to wdzięczny

Szkoda, że dzisiaj takich filmów nie robią

Szkoda, że dzisiaj takich filmów nie robią –

Dzisiaj się zastanawiasz jak zrobić fajny samolot z papieru, a jutro budzisz się jako 25- latek i łapie cię nostalgia Zapewniam ci, że to się stanie tak szybko, że nawet mrugnąć nie zdążysz

Zapewniam ci, że to się stanie tak szybko, że nawet mrugnąć nie zdążysz –

Kiedy orientujesz się, że wakacje właśnie się skończyły

Kiedy orientujesz się, że wakacje właśnie się skończyły –
Źródło: Kot domowy
archiwum – powód

Czas na chwilę nostalgii:

 –

Wy też bawiliście się taką piłką?

Wy też bawiliście się taką piłką? –

Ktoś jeszcze o nim pamięta?

Ktoś jeszcze o nim pamięta? –  PASZPORT RODZINNYKLUB POLSATU

Odrobina nostalgii na dziś:

 –
archiwum

Mario

Mario – A ty ile razy przeskoczyłeś flagę?
Źródło: Internet

W pociągu. W przedziale ja, Pan Dziadek, który na oko skończył milion lat i para

W pociągu. W przedziale ja, Pan Dziadek, który na oko skończył milion lat i para – Ona się czepia. Wszystkiego. Kanapki chłopak zrobił złe. Zamiast gruszki wziął jej jabłko. Nie pomyślał o sałatce dla niej.Dziadek z nostalgią zauważa, że jego żona też miała takie zachcianki w ciąży. Dziewczyna upomina Pana, że nie jest w ciąży. Obrażona idzie do WC. Dziadek do chłopaka: "Uciekaj. Nie dość że wredna, to jeszcze gruba".Kurtyna

Cisza cię zaskoczy, bo dowiesz się jak wiele można usłyszeć w ciszy...

Cisza cię zaskoczy, bo dowiesz się jak wiele można usłyszeć w ciszy... –
archiwum – powód

Robotica

Robotica – Kultowe walki robotów za dzieciaka
Źródło: Nostalgia robotica
archiwum

Najzabawniejsze Zwierzęta Świata

Najzabawniejsze Zwierzęta Świata – Kultowy Program Dawniej
Źródło: Nostalgia

To były czasy...

To były czasy... –
archiwum

Ehh te loty. Prawdziwa nostalgia

Ehh te loty. Prawdziwa nostalgia –

Kiedy oglądasz stare zdjęcia z Facebooka i dociera do ciebie ilu miałeś kiedyś znajomych

Kiedy oglądasz stare zdjęcia z Facebooka i dociera do ciebie ilu miałeś kiedyś znajomych –

Dla tych, którzy czują nostalgię za ubiegłymi latami - mężczyźni lat 70-tych.

Dla tych, którzy czują nostalgię za ubiegłymi latami - mężczyźni lat 70-tych. –  MAN'S TEXTURED  VEST IN KNIT

Mamy rok 2018, a ja nadal słucham muzyki z lat 80/90'tych

Mamy rok 2018, a ja nadal słucham muzyki z lat 80/90'tych – Ktoś jeszcze?

Kto pamięta co to jest i do czego służyło?

Kto pamięta co to jest i do czego służyło? –