Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1135 takich demotywatorów

9-letni chłopiec przedawał pod jednym z hipermarketów odświeżacze powietrza. Chciał uzbierać na prezenty dla swojego rodzeństwa. Teraz sprawę bada opieka społeczna i policja – - W ubiegłą środę odwiedziło nas dwóch funkcjonariuszy i poprosiło o rozmowę z Donnanem. Ktoś z jego szkoły podstawowej złożył na niego skargę - mówi Alice, matka chłopca.Policjanci stwierdzili, że otrzymali telefon ze szkoły chłopca i chcieli wyjaśnić z nim, o co chodzi ze sprzedażą odświeżaczy:- Funkcjonariusze porozmawiali z Donnanem. Mój syn wszystko im wyjaśnił. Policjanci powiedzieli, że będą musieli przekazać sprawę opiece społecznej - tłumaczy mama 9-latka.Policja Greater Manchester wydała oświadczenie, w którym potwierdziła, że jej funkcjonariusze zajmują się sprawą.Kilka dni później mama chłopca otrzymała telefon z opieki społecznej. Kobieta twierdzi, że była zdenerwowana i zawstydzona całą sytuacją, gdyż nie uważa, że sprzedawanie odświeżaczy przez jej syna nie było tak poważnym wykroczeniem, aby należało informować o nim służby.
poczekalnia
Wizerunek policjanta / strażnika miejskiego można publikować - jest wyrok sądu – Policjanci próbują wprowadzając obywateli w błąd aby ich bezprawne działania, bark wiedzy i  nieudolność nie były publikowane. Zawsze można rejestrować zdarzenie w celu zabezpieczenia dowodów dla sądu. Dane osobowe policjanta w takim zakresie, w jakim wiążą się z wykonywaniem przez niego określonych w ustawie o Policji zadań nie podlegają ochronie wynikającej z przepisów ustawy o ochronie danych osobowych.Funkcjonariusz Policji, ze względu na pełnioną funkcję, posiada status funkcjonariusza publicznego w rozumieniu art. 115 § 13 pkt 7 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny. Dane tej kategorii osób, z racji pełnionej funkcji, podlegają ograniczonej ochronie Link w źródle
Zamiast przestępców łapali Pokemony – Dwóch policjantów z Los Angeles zostało zwolnionych z pracy, ponieważ podczas służby grali w Pokemon GO. Zignorowali wezwanie do napadu, bo w tym czasie szukali Snorlaxa.Dochodzenie policji z Los Angeles ujawniło że Louis Lozano i Eric Mitchell zostali wezwani do napadu na dom towarowy Macy's, jednak postanowili zignorować zgłoszenie, ponieważ w pobliżu pojawił się Pokemn Snorlax.Funkcjonariusze zaprzeczyli, by grali w Pokemon Go na służbie. Co innego uwieczniły jednak nagrania z kamery samochodowej policjantów.Gra na służbie skończyła się zwolnieniem Dwóch policjantów z Los Angeles zostało zwolnionych z pracy, ponieważ podczas służby grali w Pokemon GO. Zignorowali wezwanie do napadu, bo w tym czasie szukali Snorlaxa.Dochodzenie policji z Los Angeles ujawniło że Louis Lozano i Eric Mitchell zostali wezwani do napadu na dom towarowy Macy's, jednak postanowili zignorować zgłoszenie, ponieważ w pobliżu pojawił się Pokemn Snorlax.Funkcjonariusze zaprzeczyli, by grali w Pokemon Go na służbie. Co innego uwieczniły jednak nagrania z kamery samochodowej policjantów.Gra na służbie skończyła się zwolnieniem
 –
archiwum – powód
Policjanci w Los Angeles uratowali pilota, który rozbił się na przejeździe kolejowym podczas lądowania awaryjnego. Ratunek przyszedł na kilka sekund przed tym, jak we wrak uderzył rozpędzony pociąg –
0:17
Polski Ład w praktyce – Jak donoszą media są już pierwsze ofiary Polskiego Ładu. Otrzymujący pensję z góry nauczyciele otrzymują wypłaty niższe o 300 - 400 zł. Policjanci otrzymują wypłaty niższe o 300 - 700 zł. Niektórzy pracodawcy obniżają pensje pracownikom, aby płacić niższą część składki na ZUS
Jest to celowy zabieg, aby częściej patrole przyjeżdżały na stacje i zapobiegały kradzieżom –
Jadąc ulicą Jana Pawła II w Kielcach, nagle skręcił z drogi i wjechał na schody, prowadzące wprost do miejskiego parku. Zjechał nimi prawie na sam dół i zawiesił się na schodach – Świadkami tego zdarzenia byli policjanci, którzy musieli być mocno zdumieni, ale pomogli mu wydostać się z opresji. Eskortowali go dalej przez parkowe alejki. Nie dostał mandatu, jedynie pouczenie. Myślicie, że "zwykły Kowalski" mógłby liczyć na podobne potraktowanie?
0:18
Potężny bałwan "wyrósł" na środku drogi. Policjanci nie byli w stanie go usunąć własnymi siłami – Takiej interwencji policjanci z Leszna jeszcze nie mieli. Nocą ktoś postanowił ulepić bałwana na jednej z głównych ulic centrum miasta. Bałwan miał ponad 2 metry wysokości i był na tyle ciężki, że wezwani na miejsce policjanci nie byli w stanie własnymi siłami obalić śnieżnych kul, a co dopiero usunąć ich z drogi. Żeby to zrobić potrzebny był śnieżny pług
0:20
 –  Krystyna Pawłowicz@KrystPawlowiczWy tam,w tym ⁦@se_pl⁩, moja dusza to dla was nigdy nieosiągalny wzór..Te aniołki,to egzorcyzm na was…No,spuszczajcie wzrok….Dawid BinekPosłowie powinni mieć przymusowe badaniapsychiatryczne jak policjanciŚmietanka tego kraju, patologia z problemamipsychicznymi.
archiwum
Zamiast pieczarek hodowali konopie. – Bialscy policjanci ujawnili nielegalną plantację konopi. W hali wykorzystywanej niegdyś jako pieczarkarnia sprawcy uprawiali niemal 2 tysiące roślin. Policjanci zabezpieczyli dodatkowo ponad 5 kilogramów suszu marihuany.
Źródło: YouTube
archiwum
Policja, a może już mafia? – Kobieta - autorka filmu - jest radcą prawnym działającym w obronie ludzi prześladowanych przez państwo. Zgodnie z prawem domagała się od policjantów przestrzegania obowiązujących ich procedur i wskazania podstawy prawnej czynności. Policjanci nie byli w stanie tego zrobić, więc wyrwali jej telefon, a następnie pobili.
Płakał przed bankomatem.Tuż przed świętami – Jeden z krakowskich policjantów pomógł 91-latkowi w Bielsku Podlaskim. Funkcjonariusz zauważył, że senior płacze nad bankomatem. Okazało się, że ma problem z wypłaceniem gotówki na zakupy spożywcze.Jak się okazało, bankomat zablokował kartę 91-latkowi i nie wypłacił pieniędzy. Senior był załamany, ponieważ skończyło mu się jedzenie i właśnie wybierał się do sklepu na zakupy. Policjanci postanowili pomóc.Tym razem, to policjantom zaszkliły się oczy, szybko ustalili listę zakupów i zrobili je w ekspresowym tempie. Starszego pana odprowadzili do mieszkania i powiadomili telefonicznie o zdarzeniu opiekunkę.Na pożegnanie policjanci złożyli 91-latkowi życzenia świąteczne. Jak sami powiedzieli, była to dla nich "najwspanialsza przerwa w służbie, jaką mogli sobie wymarzyć" Jeden z krakowskich policjantów pomógł 91-latkowi w Bielsku Podlaskim. Funkcjonariusz zauważył, że senior płacze nad bankomatem. Okazało się, że ma problem z wypłaceniem gotówki na zakupy spożywcze.Jak się okazało, bankomat zablokował kartę 91-latkowi i nie wypłacił pieniędzy. Senior był załamany, ponieważ skończyło mu się jedzenie i właśnie wybierał się do sklepu na zakupy. Policjanci postanowili pomóc.Tym razem, to policjantom zaszkliły się oczy, szybko ustalili listę zakupów i zrobili je w ekspresowym tempie. Starszego pana odprowadzili do mieszkania i powiadomili telefonicznie o zdarzeniu opiekunkę.Na pożegnanie policjanci złożyli 91-latkowi życzenia świąteczne. Jak sami powiedzieli, była to dla nich "najwspanialsza przerwa w służbie, jaką mogli sobie wymarzyć"
Mikołaj przychodzi w różnych postaciach – Kiedy byłem dzieckiem, wszystkie dzieciaki spały w piwnicy w Wigilię, aby zapewnić miejsce dla Mikołaja, by mógł zostawić prezenty. Tej nocy było dużo hałasu na zewnątrz, ale nie mogliśmy nic zobaczyć, ponieważ był śnieg zasłaniający okna. Moja mama zeszła na dół i kazała nam tu jeszcze zostaćWkrótce usłyszeliśmy syreny i zobaczyliśmy policyjne światła odbijające się w śniegu. Było dużo zamieszania, którego nie mogliśmy zobaczyć. Wtedy mój tata zszedł do nas na dół z całkiem prawdziwym Świętym Mikołajem.Powiedział nam, że jego sanie rozbiły się w śniegu i że uprzejmi policjanci pomagali mu je naprawić, a on w tym czasie odwiedzał dzieci w sąsiedztwie. Wyciągnął prezent dla każdego z nas i usiadł z moją rodziną. Otworzyliśmy je i zaśpiewaliśmy kilka świątecznych piosenek. Kiedy na zewnątrz wszystko się uspokoiło, wrócił do dostarczania zabawek innym dzieciakom.Lata później dowiedziałem się, że przed naszym domem miała miejsce duża walka gangów i że kilka osób zginęło tuż obok. Starszy mężczyzna z naszego kościoła mieszkał w pobliżu drogi i wiedząc, że moi rodzice mieli niewątpliwie przestraszone dzieci w domu, włożył swój strój Mikołaja i przyszedł.Mikołaj był bohaterem dla mnie jako dziecka, ale ten człowiek jest bohaterem dla mnie teraz

Zaatakowali policjanta i strażnika miejskiego, a potem robili z siebie ofiary - oto co naprawdę wydarzyło się w galerii handlowej w Zamościu

Zaatakowali policjanta i strażnika miejskiego, a potem robili z siebie ofiary - oto co naprawdę wydarzyło się w galerii handlowej w Zamościu – Zarzuty czynnej napaści na policjanta i strażnika miejskiego usłyszał 32-latek i jego o rok młodsza siostra, którzy zaatakowali policjanta i strażnika miejskiego, którzy wcześniej zwrócili im uwagę za brak maseczki. 32-latek uderzył policjanta w głowę, a jego towarzyszka szarpała i popychała mundurowego. Napastnicy grozili też funkcjonariuszom pozbawieniem życia. Zatrzymany 32-latek już wcześniej notowany był w policyjnych kartotekach. O losie zatrzymanych zadecyduje sąd.O interwencji w Galerii Twierdza w Zamościu zrobiło się głośno, gdy w mediach społecznościowych pojawiły się zmanipulowane nagrania z telefonu komórkowego, na których nie było widać początku zajścia. Nagranie to w tym samym czasie co w Polsce pojawiło się w Rosji i było nawet rozpowszechniane w Polsce z rosyjskiego kanału na Youtube.Policja opublikowała zapis z monitoringu i wydała obszerny komunikat w sprawie zdarzenia."Nie ma przyzwolenia na kłamstwa, ataki na funkcjonariuszy i lincz w mediach społecznościowych. A tak wygląda część opisów odnoszących się do interwencji w jednej z galerii w Zamościu. Dlatego poniżej film z nagrania monitoringu oraz nasze stanowisko. Niech kolejny raz osoby, które nie znają całości wydarzenia wyciągną wnioski i powstrzymają przed ocenami i osądami tylko na podstawie wybranego fragmentu nagrania.Do zdarzenia doszło w minioną sobotę w zamojskiej galerii handlowej. Policjant wspólnie z funkcjonariuszem Straży Miejskiej idąc pasażem zauważyli mężczyznę i towarzyszącą mu kobietę bez założonej maseczki. Zwrócili im uwagę, aby zasłonili usta i nos. Pomimo tego, że nie zostali ukarani mandatem, ani nawet wylegitymowani, zaczęli obrażać i wyzywać mundurowych.Mężczyzna założył maseczkę, którą otrzymał od pracownika ochrony sklepu, jednak po wejściu do sklepu w kierunku funkcjonariuszy nadal kierowane były wulgaryzmy.W pewnym momencie rodzeństwo widząc oczekujących przed sklepem funkcjonariuszy szybkim krokiem ruszyło w ich kierunku. 32-latek rzucił się na policjanta próbując uderzyć go pięścią w twarz. W wyniku ataku napastnika policjant upadł na bramkę antykradzieżową. W czasie interwencji mundurowy kilkukrotnie został uderzony przez niego w głowę. Ponieważ 32-latek nie chciał się uspokoić i w dalszym ciągu był agresywny, został użyty wobec niego paralizator. Agresywna wobec mundurowych była również kobieta, która odpychała policjanta, szarpała go utrudniając przeprowadzanie interwencji.  Kobieta była nawet  siłą odciągana od mundurowego przez innego mężczyznę. Ponieważ prośby o zachowanie zgodne z prawem nie przyniosły rezultatu, wobec agresywnej 32-latki został użyty gaz.Agresywne rodzeństwo zostało zatrzymane. Jak ustalili policjanci, mężczyzna już wcześniej był dwukrotnie notowany w policyjnych kartotekach za znieważenie funkcjonariusza. Całość z przebiegu tej  interwencji została zarejestrowana przez monitoring galerii, który został zabezpieczony.Wczoraj zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Zamościu. Zebrany w tej sprawie materiał pozwolił przedstawienie im zarzutów. Odpowiedzą oni za czynną napaść na policjanta i funkcjonariusza Straży Miejskiej, ich  znieważenie oraz kierowanie wobec gróźb uszkodzenia ciała i pozbawienia życia w celu zmuszenia do zaniechania prawnej czynności służbowej.Prokuratura Rejonowa w Zamościu i Komenda Miejska Policji w Zamościu wobec podejrzanego 32-latka wnioskują o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Dziś odbędzie się posiedzenie sądowe w tej sprawie.Za czynną napaść na funkcjonariusza publicznego grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności"
archiwum
.. Prokuratura Rejonowa w Lipnie. Ona też postawiła księdzu poważne zarzuty. Jednak nieoczekiwanie śledztwo przejęła wyższa instancja – Prokuratura Okręgowa we Włocławku – po czym je umorzyła. – Policjanci zaskarżyli tę decyzję do sądu, a sąd przyznał im rację i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.Ksiądz groził bronią również uczestnikom manifestacji Strajku Kobiet, ale w tej sprawie nie ma śledztwa, bo nikt nie złożył zawiadomienia. To przestępstwo ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego.O proboszczu z Czernikowa już wcześniej pisały media: wymuszał ofiary na kościół, ubliżał parafianom, zastraszał ich i na różne sposoby dyscyplinował. Trwało to przez wiele lat. Kuria wiedziała, nie reagowała. Po skandalu z bronią przeniosła księdza do innej parafii. Tamtejsi wierni się sprzeciwili, ks. Piotr S. sam zrezygnował.
Policjant uratował 3-miesięczne niemowlę – Szybka reakcja policjanta z Komisariatu Policji w Jastrowiu (wielkopolskie) uratowała życie trzymiesięcznego chłopca, który niespodziewanie przestał oddychać. W czwartek po godzinie 16:30 policjanci patrolowali miejscowość Sypniewo. W pewnym momencie do radiowozu podjechało małżeństwo, a z pojazdu wybiegła kobieta krzycząc, że jej syn nie oddycha. Policjanci podbiegli do trzymiesięcznego dziecka, które było już sine.Sierżant sztabowy Damian Kledzik od razu przystąpił do akcji. Udrożnił drogi oddechowe i rozpoczął sztuczne oddychanie. Po chwili niemowlę zaczęło samodzielnie oddychać.Sam policjant nie czuje się bohaterem, ale mówi, że sam będąc ojcem wie, jak ważne w takich sytuacjach jest opanowanie i spokój. Brawo!!!!!!
Próbka moralności chrześcijańskiej w praktyce. W Olsztynie 37-letnia zakonnica spowodowała kolizję. Miała w organizmie ponad dwa promile alkoholu. Prowadząc fiata nie ustąpiła pierwszeństwa, doszło do zderzenia z innym autem – Zakonnica uciekła z miejsca kolizji, po czym wróciła ze starszą koleżanką. Obie próbowały oszukać policję – koleżanka twierdziła, że to ona kierowała fiatem. Gdy jednak policjanci poinformowali ją, że może stracić prawo jazdy, kobieta przyznała, że za kierownicą siedziała młodsza zakonnica. Sprawczyni straciła prawo jazdy, a za przestępstwo odpowie przed sądem.Olsztyńscy dziennikarze chcieli dowiedzieć się, jakie kościelne konsekwencje grożą zakonnicy, jednak nie powiodły się podjęte przez nich próby telefonicznego kontaktu z rzecznikiem Archidiecezji Warmińskiej. Wysłali więc maila w tej sprawie. Odpowiedzi na razie nie ma DWA PROMILE ALKOHOLUPijana zakonnica spowodowała kolizje w Olsztynie
 –  Komisariat Policji V w Krakowie 2,3 (58) Policja w Krakowie ***** 4 miesiące temu Zostałem tutaj zatrzymany na 48 godzin za brak dowodu osobistego przy sobie. Otrzymałem jednoosobową celę z toaletą, niestety bez okna, ale byłem na to przygotowany. Lóżko wąskie, ale wygodne, cela przytulna i funkcjonalna. Ręcznik czysty, pachnący. Kajdanki były nieco zardzewiałe, ale spełniały swoje zadanie, więc w porządku Na plus na pewno darmowy transport z miejsca zatrzymania. Policjanci mili, pomocni. Obiekt pamiętający czasy PRL, ale dobrze utrzymany. Miła kameralna atmosfera. Lokalizacja w pobliżu centrum, dobrze skomunikowana. Blisko Kładki Bernatka i wielu lokali gastronomicznych. Śniadania podstawowe, ale dobre. Dla zmotoryzowanych może być problem z parkingiem, ale zaraz obok jest piętrowy płatny parking. Ogólnie polecam.
archiwum – powód
Kierowca został ukarany mandatem i w obecności mundurowych musiał dokładnie odśnieżyć cały pojazd –