Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 170 takich demotywatorów

Największa burza nad Miami

Największa burza nad Miami –
0:24
archiwum

Dożywotni zakaz dla kibica, który stał za czarnym reporterem i pokazał mukę

Dożywotni zakaz dla kibica, który stał za czarnym reporterem i pokazał mukę – Podczas meczu baseballowej drużyny Chicago Cubs z Miami Marlins, jeden z kibiców drużyny ze stanu Illinois pokazał mukę, co uchwyciły kamery telewizyjny. Prezes klubu oświadczył, że sympatyk otrzymał dożywotni zakaz stadionowy, gdyż jak twierdzi: "nie ma miejsca na takie rasistowskie zachowania"

Poznaliśmy już gwarę śląską, teraz kolej na poznańską:

 –  Hobbił tam i z powrotem - Kakalud w te i wew te Chłopcy z ferajny - Szczuny zez fyrtla Obcy - Warszawiok (Galon) Hanny Potter i kamień filozoficzny - zgajek w brylach I flfny kamlot Coś -Wihajster Ptaki ciernistych krzewów - Glapy w angryście Green street hooligans - Penery z Chwaliszewa Kawa i papierosy - Lura i ,miki Ziemia obiecana - Swarzyndz Tańczący z wilkami - Z keitrami na miganie Kobieta kot- Pinda koclamber Pociąg z forsą- Bana z bejmami Prawdziwe kłamstwa - akuratne blubry Dirty dancing- Unorane migane Chłopaki nie plac,- Szczuny nie dudlają Wall Street: pieniądz nie śpi - Na Marcinie bejmy nie kimajom Nóż w wodzie -Haj wew Mumpie 12 gniewnych ludzi -12 nerwerwerów Armagedon - Kuni. Dymbiec Policjanci z Miami - Szkiely zez Kiekrza Dom zly- Ociotana chata

Burza nad Miami Beach: Natura jest piękna, ale i przerażająca

Natura jest piękna, ale i przerażająca –

Miami vs. Olszyn:

Miami vs. Olszyn: –  MIAMIOLSZTYNjakiś piździszew na końcu świata,dalej tylko słona wodapięknie położone pośród pachnącychlasów i wielu jezior miasto wojewódzkieciągle w chuj gorąco, majtki przyklejają się do udnormalnie cztery pory rokujakieś pola z piaskiem nad wodapiękne plaże z nową infrastrukturąflaga miasta wygląda jak podjebana Indiomoryginalna flaga miasta w stonowanejpalecie barwjakieś dziwne karłowate pociągi na jednej szynieprawdziwe, nowiutkie tramwajedużo alkoholików i narkomanówzakaz sprzedaży alkoholu po 22

Gdyby poznaniacy tłumaczyli tytuły filmów:

 –  - Hobbit tam i z powrotem - Kakalud w te i wew te - Tramwaj zwany pożądaniem - Bimba Zwano Chcicorr - Chłopcy z ferajny - Szczuny zez fyrtla - Obcy - Warszawiok - Harry Potter i kamień filozoficzny - Żgajek w bryłach i fifny kamlot - Coś - Wihajster - Chłopi - Bambry - Kawa i papierosy - Lura i ćmiki - Ziemia obiecana - Swarzyndz - Wstyd - Poruta - Tańczący z wilkami - Z kejtrami na miganie - Kobieta kot - Pinda kociamber - Pociąg z forsą - Bana z bejmami - Prawdziwe kłamstwa - Akuratne blubry - Dirty dancing - Unorane migane - Taksówkarz - Dryndziorz - Psy - szkieły (kejtry) - Chłopaki nie płaczą - Szczuny nie dudlają - Wall Street: pieniądz nie śpi - Na Marcinie bejmy nie kimajom -12 gniewnych ludzi -12 nerwerwerów - Drogówka - Szkieły - Armagedon - Kuniec Dymbiec - Gorączka - Garówa - Jackie Chan: pierwsze uderzenie - Jacol Chan: piyrsza fanga - Skąpiec - Nyrol - Policjanci z Miami - Szkieły zez Kiekrza - Maratończyk - Laufer - Dom zły - Ociotana chata

Burza nad Miami

Burza nad Miami –

Nadbałtyckie smażalnie - miejsca gdzie ceny przekraczają te w wykwintnych restauracjach w Nowym Jorku czy Miami

Nadbałtyckie smażalnie - miejsca gdzie ceny przekraczają te w wykwintnych restauracjach w Nowym Jorkuczy Miami – A mimo to kucharzem może być tam każdy
archiwum – powód

Niektóre gry udowadniają

Niektóre gry udowadniają – że nie trzeba najnowocześniejszej grafiki i rozbudowanego gameplayu by zapadać w pamięci
0:00

To nie Miami, to Warszawa:

 –
archiwum

Wiadukt politycznej poprawności runął

Wiadukt politycznej poprawności runął – Podczas projektowania tego wiaduktu zrealizowano zasadę pełnego parytetu płci i rasy. Władze szczyciły się że do zespołu projektowego zaangażowano więcej kobiet niż mężczyzn a dwie trzecie "specjalistów" nie było rasy białej. Kompetencje miały drugorzędne znaczenie.Od strony politycznej poprawności projekt okazał się wielkim sukcesem.
archiwum

Dodatkowe plusy kąpieli na plaży w Miami Beach

Dodatkowe plusy kąpieli na plaży w Miami Beach –
archiwum

Dzisiaj w Miami. Powrót ciała sierżanta Davida Johnsona - który zginął w zasadzce terrorystów w Nigrze wraz z 3 innymi żołnierzami...

Dzisiaj w Miami. Powrót ciała sierżanta Davida Johnsona - który zginął w zasadzce terrorystów w Nigrze wraz z 3 innymi żołnierzami... –

Do pomocy w naprawianiu szkód, jakie wyrządził huragan Irma, włączają się nie tylko służby, gwiazdy, ale także zakonnica, siostra Margaret Ann

Do pomocy w naprawianiu szkód, jakie wyrządził huragan Irma, włączają się nie tylko służby, gwiazdy, ale także zakonnica, siostra Margaret Ann – Zakonnica w habicie z ciężką piłą mechaniczną w rękach pracuje w pocie czoła, by mieszkańcy Miami mogli jak najszybciej uporać się ze skutkami straszliwego żywiołu i jak najszybciej o nim zapomnieć. Tamtejsi funkcjonariusze wzruszeni postępowaniem kobiety postanowili podzielić się jej niezwykłą postawą z całym światem. W tym celu nagrali zakonnicę "w akcji", zrobili jej kilka zdjęć, a następnie wrzucili do sieci. Tym sposobem siostra Margaret Ann stała się niezwykle popularna, a fanów przybywa jej z każdą sekundą

Ulice Miami po huraganie Irma:

 –
archiwum

Huragan IRMA

Huragan IRMA – na Florydzie, Miami i Kubie
Źródło: youtube

Kiedy pożyczasz aparat z CSI Miami...

 –

Sonny Crockett z Miami Vice, 30 lat później

 –
archiwum

Ciekawe jaką karę planuje dla siebie poseł Tarczyński czyli co jest trudnego w zdaniu: Lecę odpocząć do Azerbejdżanu na parę dni.

Ciekawe jaką karę planuje dla siebie poseł Tarczyński czyli co jest trudnego w zdaniu: Lecę odpocząć do Azerbejdżanu na parę dni. – Domnik Tarczyński chcący walczyć z fake newsami  pochwalił się wyjazdem wakacyjnym do Miami. Kiedy czujni internauci wytknęli lot Lufthansą zamiast Lotem wakacje zamieniły w odwiedziny u przyjaciół, którym umiera matka. A potem okazało się, że bilet jest nie do Miami tylko do Baku (internauci sprawdzili numer lotu) Panie pośle Azerbejdżan jest bardzo fajny, chociaż ma fatalne władze, na pewno warty jest zwiedzenia. Po co to ukrywać, okłamywać ludzi i ścigać się w wyścigu o tytuł króla hipokryzji?

Mija 7 lat od śmierci Manute'a Bola - jednego z najwyższych koszykarzy w historii NBA, ale przede wszystkim wspaniałego samarytanina o wielkim sercu i człowieka, który przewidział zagrożenie ze strony Bin Ladena i islamu

Mija 7 lat od śmierci Manute'a Bola - jednego z najwyższych koszykarzy w historii NBA, ale przede wszystkim wspaniałego samarytanina o wielkim sercu i człowieka, który przewidział zagrożenie ze strony Bin Ladena i islamu – 19 czerwca przypada 7. rocznica śmierci najbarwniejszej - zdaniem wielu ekspertów i kibiców koszykówki - postaci w historii NBA, Manute'a Bola. W 1985 roku nieznany nikomu "dziwoląg" z Sudanu przebojem dostał się do najlepszej koszykarskiej ligi świata.Mierzącego 231 cm zawodnika, wywodzącego się z afrykańskiego plemienia Dinka (jego członków uznaje się za najwyższych ludzi świata), podczas draftu wylosowała ekipa Washington Bullets (obecnie Wizards). Tak rozpoczęła się kariera przybysza z Afryki, który w kolejnych latach porwał serca fanów basketu na całym świecie. Oprócz Wizards występował również w barwach Golden State Warriors, Philadelphia 76ers i Miami Heat.Rekordy sportowe Bola muszą robić duże wrażenie. Już w swoim debiutanckim sezonie w NBA Sudańczyk rozegrał 80 spotkań. Jego średnia bloków w sezonie - 4,97 na mecz - po dzień dzisiejszy jest drugim wynikiem w historii ligi. 23-letni wówczas zawodnik zablokował 397 rzutów, co pozostaje rekordowym osiągnięciem w lidze dla debiutanta.Bol przez całą karierę był koszykarzem wyjątkowo szczupłym, co przy jego słusznym wzroście (231 cm) i stosunkowo niedużej wadze (zaledwie 90 kg) wyglądało wręcz komicznie. Stąd też wzięła się łatka "dziwoląga".
 - Moja mama mierzyła 208 cm, a tata 203. Najwyższy w rodzinie był pradziadek, który miał 239 cm. Mój wzrost nie jest więc niczym szczególnym - powiedział Bol na łamach "The New York Times" w 1985 roku.Manute Bol z pewnością nie odejdzie długo w zapomnienie. Nie tylko przez pryzmat sportowych wyników, ale - może nawet przede wszystkim - przez zaangażowanie się w akcje charytatywne, których celem było niesienie pomocy ogarniętemu wojną domową Sudanowi. Przez dziesięć lat kariery w NBA (w latach 1985-94), sportowiec przekazał na rzecz swojego rodzinnego kraju ok. 3 mln dol. amerykańskich. Oprócz tego pomagał finansowo licznej rodzinie - tej bliższej, jak i dalszej.- Bóg zesłał mnie pewnego dnia do Ameryki i dał dobrze płatną pracę. Dał mi też serce. Ja kocham ludzi - przyznał w rozmowie z amerykańskimi mediami.O rodakach nie zapomniał nawet wtedy, kiedy był zmuszony przerwać grę w koszykówkę z powodu problemów zdrowotnych. Badania lekarskie wykazały, że cierpiał na reumatyzm kolan i nadgarstków. Po zakończeniu kariery robił co mógł, by zarabiać pieniądze i przekazywać je do ojczyzny.
Bol doskonale wiedział, że dzięki swojej dziwacznej posturze może wciąż zarabiać duże pieniądze. Występował więc w telewizji. Brał udział w walkach celebrytów w ringu bokserskim, a nawet zagrał w hokeja na lodzie, pomimo tego, że nigdy wcześniej nie jeździł na łyżwach. Prowadził życie cyrkowego klauna, wystawiając się na pośmiewisko, ale najważniejsze dla niego było pozyskiwanie funduszy dla potrzebujących ludzi w Sudanie.
Działalność Samarytanina sprawiła, że w ojczyźnie był postrzegany jak bohater narodowy.

- Manute jest inteligentnym i mądrym człowiekiem. Czyta "New York Times" i orientuje się w wielu dziedzinach. Mówił w narzeczu Dinka i w języku arabskim zanim nauczył się angielskiego. Gdyby takich jak on było więcej, świat byłby z pewnością o wiele lepszy. W takim świecie chciałbym żyć - powiedział w jednym z wywiadów Charles Barkley. Legendarny amerykański koszykarz był jednym z przyjaciół słynnego Afrykanina w NBA.
Bol nie ograniczał się jedynie do przekazywania pieniędzy rodakom. Często odwiedzał obozy dla uchodźców i pomagał rebeliantom. Angażował się w budowę szkół i szpitali w kraju położonym w północno-wschodniej części Afryki, a także w politykę. W 2001 roku otrzymał nawet propozycję objęcia stanowiska ministra sportu w rządzie Sudanu, ale nie mógł jej przyjąć. Warunkiem było bowiem przejście na islam, co nie wchodziło w rachubę. Był bowiem chrześcijaninem.Odmowa przyjęcia stanowiska ministra wiązała się z poważnymi sankcjami. Odebrano mu paszport i objęto aresztem domowym, zamykając drogę powrotu do USA. Dzięki pomocy Stanów Zjednoczonych udało mu się jednak uciec do Egiptu, gdzie założył szkołę koszykarską (jednym z jego podopiecznych był Luol Deng). 
Bol ostrzegał świat, kiedy jego rodzinny kraj udzielał azylu Osamie bin Ladenowi. - Islamizacja źle się skończy - mówił, ale wówczas nie traktowano tej sprawy zbyt poważnie.
W 2004 roku - po powrocie do Stanów Zjednoczonych - bohater Sudańczyków miał poważny wypadek samochodowy w Colchester (w stanie Connecticut). Miał pecha, bo wsiadł do taksówki, którą prowadził pijany kierowca. W wyniku obrażeń odniesionych w wypadku spędził ponad trzy miesiące w szpitalu. Zapadł w śpiączkę. Nie posiadał ubezpieczenia, więc leczenia pochłonęło resztę oszczędności. Wyszedł z tego, ale ze zdrowiem było coraz gorzej.19 czerwca 2010 roku świat obiegła smutna informacja. Bol zmarł w Virginia Medical Center w Charlottesville (stan Wirginia). Były sportowiec, który pod koniec życia zmagał się z niewydolnością nerek i powikłaniami po zespole Stevensa-Johnsona (groźna choroba skórna) odszedł w wieku 47 lat.- Zmarł świetny sportowiec i wielki człowiek. Przy nim każdy stawał się lepszym człowiekiem. Manute Bol nie odejdzie w zapomnienie - pisały amerykańskie media, oddając hołd Sudańczykowi.