Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

poczekalnia

Mój komentarz do roszczeń nauczycieli

Mój komentarz do roszczeń nauczycieli – Wymagamy od dzisiaj od nauczycieli, żeby dzieci po powrocie do domu umiały to, co teoretycznie przerobiły na lekcjach. W przeciwnym przypadku - codziennie (np. za pomocą środków masowej, internetowej komunikacji pomiędzy rodzicami - chociażby przez whatsapp - robimy grupę "klasa 6c") - sprawdzamy czy powszechnym efektem jest zjawisko pozostawienia nauczania rodzicom, bo po szkole dzieci nic nie zrozumiały (przyjmijmy, zasadę 70% nie rozumie = nauczyciel do zmiany). Komunikujemy kuratorowi i do wiadomości ministerstwa, że powstał incydent - np. "dzisiaj nauczyciel z matematyki ze statystyką 85% nie był w stanie wytłumaczyć dzieciom materiału, a przeszedł do następnego - zostawiając naukę rodzicom". Nauczyciel do zmiany - to stwierdzenie jest twarde, ale konieczne - odnieśmy to do biznesu - co by się stało, gdyby z taką skutecznością pracownik wykonywał swoje obowiązki? Rodzice mają swoje etaty - nauczyciele swoje - najpierw efekty, potem roszczenia

Rodzice robią się coraz cwańsi:

 –
archiwum

Nie umywajcie rąk Od wychowania są rodzice, a nie nauczyciele?

Od wychowania są rodzice, a nie nauczyciele? – Coraz częściej w internecie czytam jak złe są współczesne dzieci i jak bardzo nie są one wychowane. Oczywiście nauczyciele winią za to rodziców, a sami umywają ręce, ponieważ według nich są od nauczania matematyki, angielskiego itd.,  a zachowanie dziecka zależy od wychowania. Tyle, że... Do szkoły idzie 6/7 latek, który nie jest jeszcze dojrzałą istotą. W szkole najczęściej dopiero pierwszy raz ma do czynienia z góry zaplanowanym rozkładem dnia, poważną oceną osiągnięć i  dużą grupą rówieśników, z którą musi nie tylko się bawić, ale współpracować i konkurować. Przy tych pierwszych sytuacjach nie ma z dzieckiem rodzica, który mu wszystko wytłumaczy, podpowie co robić czy wesprze emocjonalnie, a od jakości tych doświadczeń zależy jak dziecko będzie zachowywać się czy oceniać samego siebie i otoczenie. Rodzica nie ma z dzieckiem, ale z dzieciakami jest nauczyciel, który powinien reagować na złe zachowania i budować w dzieciakach umiejętności społeczne w praktyce.
archiwum

Program nauczania

Program nauczania – Ostatnio modne są internetowe jazdy po nauczycielach za to, że każą się dzieciom za dużo uczyć i zadają zbyt dużo do domu. Oto odpowiedź: to fragment planu wynikowego w klasie ósmej z historii. Na jednej lekcji (45 minut) uczeń ma poznać na oko z dziesięć dat, tyle samo pojęć, nazwisk, a także przyczyny, przebieg i skutki kilku zjawisk. W tym konkretnym podręczniku jest siedem takich tematów na dział, z tych siedmiu tematów jest sprawdzian. Nie, nauczyciele tego nie układają, plan wynikowy jest zrobiony na podstawie podstawy programowej dostarczonej przez ministerstwo. Nauczyciel ma realizować.
Źródło: NE

Oto list do wszystkich nauczycieli, aby zdali sobie sprawę jak odpowiedzialny posiadają zawód:

Oto list do wszystkich nauczycieli, aby zdali sobie sprawę jak odpowiedzialny posiadają zawód: – Jeśli jesteś nauczycielem, wykonujesz jeden z najbardziej odpowiedzialnych zawodów na świecie. W dużej mierze od Ciebie zależy, jakim człowiekiem stanie się w przyszłości Twój uczeń. Czy tego chce, czy nie, każdy rodzic musi oddać swoje ukochane dziecko w Twoje ręce, nie znając Cię w ogóle, nie wiedząc, jakim jesteś człowiekiem, jakie masz wartości i czy w ogóle lubisz swoją pracę. Tylko jeśli jesteś nauczycielem-rodzicem, masz szansę to zrozumieć tak naprawdę.Od Ciebie więc zależy bardzo dużo. Każde Twe słowo, każdy uśmiech lub jego brak, każda uwaga, pochwała, nagana, gest – może mieć ogromne znaczenie dla życia drugiego człowieka, zwanego uczniem, którego dostajesz w darze na rok, dwa, może dłużej. I to Ty jesteś tym, którzy jest w szkole z własnego wyboru, nie on. Uczeń jest w szkole, bo musi w niej być. Musi na w pół żywy bladym świtem siedzieć w ławce z trudem walcząc z opadającymi powiekami. Ty często też. Ale jeśli Ty jesteś w szkole, to z własnej woli. Jeśli wybrałeś tę pracę, to z jakiegoś powodu. Raczej nie dla kasy, bo dużej z tego nie ma (tak, jeśli dobrze wykonujesz swą pracę, powinieneś zarabiać trzy razy więcej). Jeśli nie udało Ci się zostać aktorem czy piosenkarzem i skończyłeś w szkole, współczuję. Tobie i uczniom. Ale z założenia, powinieneś być w szkole, bo ją kochasz – tak bardzo, że nawet po jej ukończeniu i zdobyciu świadectwa oraz dyplomu wyższej uczelni, chcesz dalej w niej być. Chcesz coś dawać swoim uczniom, może nie do końca wiesz co. Pamiętaj, to Ty jesteś w szkole dla ucznia. To Ty jesteś starszy i mądrzejszy. No, starszy na pewno. Jesteś doświadczony, masz wiedzę pedagogiczną, skończyłeś już wszystkie szkoły. Jesteś raczej stabilny emocjonalnie. Już nie dojrzewasz, nie zakochujesz się co trzy miesiące, nie poznajesz co chwilę nowych znajomych. Twoje ciało nie przechodzi gwałtownych zmian, których do końca nie rozumiesz. To Ty powinieneś przyjąć właściwą postawę w tej relacji. Właściwą, czyli przyjazną, pomocną, pełną serca. Pamiętaj: to Ty chodzisz do szkoły, bo chcesz. Nie musisz. Nie chcesz, to nie chodź. Chodź gdzieś indziej. To nie Ciebie system zmusza do codziennego odwiedzania miejsca, którego nie chcesz odwiedzać. Pokaż, że potrafisz wybaczać, daj kolejną szansę. Nie jedną. Nie siedem. Ale siedemdziesiąt siedem. Pokaż pokorę a nie to, że jesteś starszy i mądrzejszy. Okaż zrozumienie i miłość. Kochaj swoją pracę, szkołę i uczniów, których Bóg daje Ci w darze. Oceniaj wysiłek i starania a nie ilość punktów. Uczniowi, który zawali test, daj szansę na poprawę. Nie jedną. Dlaczego więcej niż jedną? Bo w ten sposób pokażesz, że jesteś człowiekiem. Że masz serce. Sam chciałbyś, by życie dawało Ci więcej szans, prawda? Traktuj więc ucznia tak, jak sam chciałbyś być traktowany. Zamiast z dumą pawia czekać na ‘dzień dobry’, sam pierwszy przywitaj się z uczniami. Że co? Że niby Tobie nie wypada? Bo jesteś nauczycielem? Nie udawaj, że jesteś doskonały: nikt nie jest. Nie staraj się na siłę być autorytetem: jeśli jesteś źródłem inspiracji dla uczniów, staniesz się nim naturalnie. Przyznawaj się do błędów i przepraszaj. Nie okazuj władzy i wyższości – prowadzi to tylko do niechęci i nienawiści: do przedmiotu, do Ciebie i do szkoły w ogóle. Czy masz świadomość, że przez Ciebie Twój uczeń kładzie się spać o pierwszej w nocy, bo siedzi i zakuwa lub odrabia bezsensowną pracę domową? Czy uważasz, że to normalne? Czy Ty lubisz pracować w domu czy wolisz odpocząć czytając książkę, oglądając film czy słuchając muzyki? Uwierz, że naprawdę nic się nie stanie, jeśli nie wstawisz jedynki za brak pracy domowej. Być może Ty też kiedyś tego doświadczyłeś, gdy sam byłeś uczniem, ale teraz masz moc to zmienić. Pokaż, że można inaczej. Że można być człowiekiem. Że można kochać. Rozumieć i wybaczać. Że szkoła nie musi być do du*y. Bądź takim nauczycielem, który nie odwiedza po latach swojego ucznia w koszmarach sennych, lecz odwiedza go na herbatę, by pogadać o życiu. Buduj relacje, gdyż nie ma edukacji bez relacji. Oczywiście, możesz przekazywać wiedzę i potem ją egzekwować, ale czy na tym polega bycie nauczycielem? Nie oceniaj ryby pod kątem wspinania się na drzewo. Oceniaj wysiłek i starania. A najlepiej w ogóle nie oceniaj. Doceniać zamiast oceniać – to dopiero sztuka! Zanim zmieni się ten chory system może minąć jeszcze wiele lat: tymczasem Ty możesz zacząć coś zmieniać już dziś!Nie pytaj gdy wiesz, że uczeń nie umie. Nie rób głupiej kartkówki o siódmej rano; jestem pewien, że sam o tej porze nie ogarniasz rzeczywistości. Nie pytaj wiedząc, że wczoraj wrócił z wycieczki. Nie pytaj, gdy widzisz, że koleś ledwo żyje: niekoniecznie grał na kompie całą noc – może nie mógł spać, bo ma ojca alkoholika? Może bolał go brzuch? Może po prostu całą noc esemesował ze swoją dziewczyną, bo się zakochał po uszy? Albo z przyjacielem, bo ma problem i nie potrafi sobie sam poradzić? To są ludzie, którzy mają życie, pamiętaj. Zresztą, najlepiej w ogóle nie pytaj. Musisz? No nie, nie musisz. Gdy byłeś uczniem, lubiłeś, jak cię pytali? Jak nagle wywoływali do odpowiedzi i nigdy nie wiedziałeś kiedy? Jak musiałeś stać przed całą klasą i czułeś się upokorzony? Nie każdy jest mówcą. Nie każdy lubi publiczne wystąpienia.Wiem, że musisz czasem ucznia ocenić, bo wymaga tego od Ciebie system. Zrób więc to tak, by czuł się dobrze. Oceń go gdy ma dobry dzień; przecież to się da wyczuć. Wstaw koniecznie dobrą ocenę, gdy właśnie powiedział coś mądrego, niekoniecznie z podręcznika. Gdy włączył się do rzeczowej dyskusji. Gdy widzisz, że myśli, analizuje, wyciąga wnioski. Doceń to i oceń, skoro już musisz.Tak, wiem, masz ciężko. Masz może rodzinę, męża, żonę, dzieci. Ich problemy. Może zdrowotne, finansowe. Nie płacą Ci nawet w połowie tego, co powinni, byś poczuł się doceniony. Pamiętaj jednak: to nie jest wina Twojego ucznia. Może, jeśli pokażesz mu drogę, w przyszłości on zmieni ten chory system. Pamiętaj: to Ty jesteś dla niego i to Ty masz moc zmieniać jego życie. Pokazywać mu jego piękno. Piękno, którego uczył Pitagoras, Tales, Skłodowska-Curie, Einstein, Mickiewicz. Gdyby oni wiedzieli, jak w przyszłości będziesz torturować swoich uczniów osiągnięciami ich życia, zachowaliby je dla siebie. Jeśli widzisz, że ktoś interesuje się Twoim przedmiotem, zrób wszystko, by to rozwijać. Jeśli zauważasz, że ktoś totalnie sobie nie radzi, pomóż mu, ale nie wymagaj tyle, co od innych. Jeśli wiesz, że Twój uczeń chce być lekarzem, odpuść mu historię a jeśli chce iść na filologię polską, nie męcz go matmą; jego słabe oceny nie wynikają z faktu, że jest głupi lub z braku szacunku do Ciebie: jego to po prostu nie interesuje (nie będziesz jeździć do opery, jeśli lubisz rocka).Jeśli jednak nie chcesz czy nie potrafisz zarazić pasją do swojego przedmiotu, mówię całkiem serio: zmień pracę. Otwórz sklep, napisz książkę, zacznij inwestować na giełdzie. Praca nauczyciela jest zbyt odpowiedzialna aby mogli wykonywać ją nieodpowiedni ludzie. Życie ludzkie jest zbyt cenne i piękne aby pozwolić na jego niszczenie.Tak, to prawda. Czasem masz dość, bo uczniowie potrafią być bardzo chamscy i dobić Cię jednym słowem a przecież po szkole masz jeszcze życie osobiste, w którym czeka na Ciebie milion innych spraw. Może jednak, gdy na złość odpowiesz dobrem, Twoi uczniowie zobaczą w Tobie człowieka i pomogą Ci poradzić sobie z wieloma problemami. Dadzą Ci wsparcie, siłę i motywację. Nie tylko do Twej pracy ale i do życia. Dobro za dobro. Serce za serce. Miłość za miłość. Oczywiście, nie masz żadnej gwarancji, ale spróbować zawsze warto. I nie czekaj na początek nowego roku szkolnego. Idź zmieniać świat. Dzisiaj.  ~Krystian Ostrowski

Nauczyciel chciał udowodnić, że byk, który nie czuje zagrożenia ze strony człowieka, nie będzie go atakował

Nauczyciel chciał udowodnić, że byk, który nie czuje zagrożenia ze strony człowieka, nie będzie go atakował –
0:15

Sam sobie wybrał taki los

 –
archiwum

Kim jest pedagog? Nauczycielem? Czy może członkiem opresyjnego państwa?

Kim jest pedagog? Nauczycielem? Czy może członkiem opresyjnego państwa? – Pierwotnie pedagogiem nazywano niewolnika, który odprowadzał zamożnych chłopców do szkoły i pilnował, aby "kochający inaczej" tych chłopców nie wyłapali i nie zgwałcili. Jaka jest dzisiejsza rola pedagoga? Za Wikipedią: "Rola pedagoga (kuratora oświaty) w społeczeństwie jest określona powołaniem do sprawowania opieki i wychowania oraz kształcenia społeczeństwa poprzez państwo, instytucje rządowe (Ministerstwo Kultury i Sztuki, Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego) w drodze ustaw i rozporządzeń, a także na podstawie przepisów odrębnych w instytucjach państwowych."Drodzy nauczyciele! Zastanówcie się nad tym, jaką rolę właściwie pełnicie w społeczeństwie: zamierzacie być nauczycielami i kształcić dzieci i młodzież czy może pedagogami i ich duraczyć, aby byli bardziej kompatybilni z pasożytniczym aparatem państwowym?

Niewidomy mężczyzna przeszedł samotnie największe solnisko świata, korzystając tylko z głosowego GPS-a

Niewidomy mężczyzna przeszedł samotnie największe solnisko świata, korzystając tylko z głosowego GPS-a – Nauczyciel z Francji przyleciał do Boliwii, żeby samotnie, korzystając jedynie z głosowego GPS-a, w zaledwie tydzień przejść 140 km Salar de Uyuni, największego solniska świata. Udało się!!Podróż Francuza, który do wyzwania przygotowywał się przez parę lat, rozpoczęła się 17 lipca. Pokonywał około 20 km dziennie.Położone na wysokości 3653 m n.p.m. Salar de Uyuni jest jednym z najbardziej płaskich obszarów na ZiemiDysponował saniami, na których ciągnął wodę, zapasy i śpiwory.Celem jego wyprawy było pokazanie, że osoby niepełnosprawne doskonale sobie radzą także z ekstremalnymi wyzwaniami

Drodzy nauczyciele i uczniowie

Drodzy nauczyciele i uczniowie – Kto nie zdążył jeszcze naładować akumulatorów, to została tylko połowa wakacji Nauczyciele napędzani są energią słoneczną,ładują swoje akumulatory w lecie.Nauczyciel z powołania
archiwum

Piotr Szubarczyk, pracownik IPN, polonista i nauczyciel obraził mieszkańców gminy Czarnem podczas konsultacji społecznych Podczas konsultacji społecznych w Czarnem mieszkańcy sprzeciwili się stawianiu pomnika "Łupaszki" - Ja od moich dziadków nie słyszalem nic innego jak to że Łupaszka był bandyta. Jedź Pan do Kościerzyny i zapytaj czy Łupaszka był bohater czy bandzior.

Podczas konsultacji społecznych w Czarnem mieszkańcy sprzeciwili się stawianiu pomnika "Łupaszki" - Ja od moich dziadków nie słyszalem nic innego jak to że Łupaszka był bandyta. Jedź Pan do Kościerzyny i zapytaj czy Łupaszka był bohater czy bandzior. – Szubarczyk w odpowiedzi powiedział: "Ja was nipanimaju, wy gawaritje pa ruski", po czym zaczął śpiewać po rosyjsku radziecką pieńś patriotyczną "Święta wojna". Następnie w internecie nazwał mieszkańców gminy "ruskimi agentami" i zakończył wypowiedź słowami "J**** was pies"
archiwum

Taka prawda

Taka prawda –

Niesamowite pismo filipińskiego nauczyciela

 –

Patologiczny gimbus z maczetą idzie na nauczyciela

Patologiczny gimbus z maczetą idzie na nauczyciela – Wychowanie bezstresowe czy prawilno-kibolskie?Jacy rodzice mogli wychować taką amebę umysłową?!
0:35
Źródło: Włącz głos
archiwum

I jest dylemat...

I jest dylemat... – Gdzie tu iść do pracy?, Czy warto się uczyć?, Minimalna płaca 2100 zł brutto !! mgr za 500 zł brutto???!! WTF
archiwum

Życie to najlepszy nauczyciel - O patrz, tam Kowalski, Mercem jedzie. Tak, ten Kowalski, któremu w szkole dawałeś zadania odpisywać... ...Czemu płaczesz?

- O patrz, tam Kowalski,  Mercem jedzie. Tak, ten Kowalski, któremu w szkole dawałeś zadania odpisywać... ...Czemu płaczesz? –

Cała prawda o tej słynnej fotografii i kim obecnie są ci "szaleni" matematycy:

Cała prawda o tej słynnej fotografii i kim obecnie są ci "szaleni" matematycy: – Letni obóz naukowy olimpiady matematycznej, Dom Wczasowy "Zgoda", Zwardoń, Polska, 1997 r. Autorem zdjęcia jest nauczyciel Jerzy Bednarczuk.Na zdjęciu uczniowie: Jan Pelc, Tomasz Czajka, Piotr Przytycki, Marcin Petrykowski. Jeden z bohaterów mema "szalona impreza informatyków", programista Tomasz Czajka (na zdjęciu bez okularów), pracuje w firmie Elona Muska, SpaceX, i ma swój udział w wystrzeleniu w kosmos rakiety Falcon Heavy z kabrioletem Tesla na pokładzie.Dziennikarzom udało się nawiązać kontakt z Marcinem Petrykowskim (na zdjęciu pierwszy z prawej).Petrykowski powiedział, że na obóz kwalifikowali się uczniowie, którzy zdobyli najwięcej punktów podczas polskiej olimpiady matematycznej. W Zwardoniu przez kilka dni przygotowywali się do międzynarodowej olimpiady i wędrowali po górach. Petrykowski przez cztery lata pracował na Uniwersytecie Wrocławskim, a obecnie pracuje w dziale rozwoju w Tieto.Piotr Przytycki (na zdjęciu drugi z prawej) mieszka w Kanadzie z mężem, polskim matematykiem. Przytycki wykłada na Uniwersytecie McGill w Montrealu. O czwartym bohaterze mema, Janie Pelcu, nic nie wiadomo (przynajmniej nam)

Jego ciało pokrywają tatuaże, mimo to pracuje w ukochanym zawodzie. Trudno uwierzyć, w jakim

Jego ciało pokrywają tatuaże, mimo to pracuje w ukochanym zawodzie.Trudno uwierzyć, w jakim – Na co dzień mieszka w Paryżu, gdzie jest nauczycielem w jednej ze szkół podstawowych. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, ani kontrowersyjnego, gdyby nie wygląd jego ciała. W całości pokryte jest kolorowymi tatuażami. Jak sam przyznaje, miłość do nauczania narodziła się jeszcze przed miłością do upiększania swojego wyglądu.Zdarza się, że wytatuowane ciało jest pewnego rodzaju ograniczeniem, a co za tym idzie wykonywanie różnego rodzaju zawodów z takim wizerunkiem może być nieosiągalne. Jak się okazuje, nie zawsze tak jest…Jako francuski urzędnik państwowy mogę wyglądać tak, jak chcę. Osoby, z którymi stykam się w pracy, dzieci, ich rodzice czy moi koledzy – wszyscy już się do tego przyzwyczaili… Ludzie są bardziej otwarci, niż można by się spodziewać. Nawet jeśli niektórzy z nich obgadują mnie za plecami… Jeśli chodzi o dzieci, z łatwością przyjmują mnie takim, jakim jestemCzy wyobrażasz sobie nauczyciela o takim wizerunku w Polsce?
archiwum

Gdybym był nauczycielem...

Gdybym był nauczycielem... –