Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 388 takich demotywatorów

Polska już drugi raz ciągu ostatnich dni jest tematem satyrycznego rysunku w "Charlie Hebdo" Tym razem słynny francuski tygodnik w swoim stylu komentuje obchody Święta Niepodległości, fanatyzm religijny i kult Jana Pawła II. Polskiego papieża porównano do Mohameta

Tym razem słynny francuski tygodnik w swoim stylu komentuje obchody Święta Niepodległości, fanatyzm religijny i kult Jana Pawła II. Polskiego papieża porównano do Mohameta –

Wilbur - niepoznorny półroczny buldog francuski został właśnie wybrany na burmistrza Rabbit Hash - amerykańskiego miasteczka w stanie Kentucky

Wilbur - niepoznorny półroczny buldog francuski został właśnie wybrany na burmistrza Rabbit Hash - amerykańskiego miasteczka w stanie Kentucky – Wilbur zdobył 23 tys. głosów - dotychczasowy rekord. Tradycja wybierania zwierząt na burmistrza Rabbit Hash sięga lat 90. Może warto o tym pomyśleć w Polsce? Skoro nie widać róznicy, to po co przepłacać?
archiwum

Pytam " Rewolucja jest kobietą "

Pytam " Rewolucja jest kobietą " – Na wzór  francuski- plac gilotyn, czy sowiecki- strzał w tył głowy.
Źródło: Dziennik zachodni
archiwum

To już kolejny atak na francuski posterunek. Kilkadziesiąt osób, uzbrojonych w metalowe pręty i fajerwerki, próbowało dostać się do środka. Zdemolowali samochody zaparkowane w pobliżu. Żaden Policjant tym razem nie ucierpiał.

Kilkadziesiąt osób, uzbrojonych w metalowe pręty i fajerwerki, próbowało dostać się do środka.Zdemolowali samochody zaparkowane w pobliżu.Żaden Policjant tym razem nie ucierpiał. – Prezydent Macron, jak zwykle w takiej sytuacji, zapewnił, że imigranckie gangi wcale nie rosną w siłę i nie przejmują kolejnych terytoriów.Zaledwie kilka dni wcześniej, dwóch Policjantów z innej miejscowości pod Paryżem, zostało napadniętych i postrzelonych. Jeden wciąż walczy o życie.

Francuski rząd: paryskie bary muszą pozostać zamknięte, młodzi ludzie rozsiewają wirusa! Tymczasem w paryskim metrze...

 –

1954 roku na lotnisku w Tokio pojawił się tajemniczy mężczyzna. Wyglądał na biznesmena i mówił w kilku językach

1954 roku na lotnisku w Tokio pojawił się tajemniczy mężczyzna. Wyglądał na biznesmena i mówił w kilku językach – Kiedy poproszono go o paszport, podał obsłudze pełen pieczątek dokument, w którym jako kraj pochodzenia wpisano Taured. Miał wizę na wszystkie państwa i mówił, że jego kraj ma 1000 lat. Policja zamknęła go w izolatce, ale mimo to zniknął. Twierdzi się, że tajemniczy podróżnik przybył równoległego świata.Jest czerwiec 1954 roku. Na międzynarodowym lotnisku Haneda w Tokio jak zwykle panuje ruch. Na płycie lotniska ląduje samolot z Europy, z którego wysiada mężczyzna w eleganckim garniturze. Pewnym siebie krokiem udaje się do okienka odprawy celnej. Kiedy urzędnik pyta go o cel podróży, mężczyzna bez zastanowienia odpowiada, że przyjechał w sprawach biznesowych. Do Japonii przyjeżdża podobno służbowo już od pięciu lat. Mówi płynnie w kilku językach, w tym także po japońsku. W portfelu ma równo poukładane banknoty w kilku walutach. Kiedy zapytano go, skąd jest mężczyzna bez wahania odparł, że z Tauredu. Jakby to była najzwyklejsza odpowiedź na świecie. Problem w tym, że taki kraj nie istnieje, opowiada początek tajemniczej historii amerykański publicysta Brent Swancer. Kiedy celnik podał w wątpliwość jego pochodzenie, mężczyzna wyglądał na zmieszanego, jednak pokazał swój paszport i upierał się, że kraj, z którego pochodzi, leży pomiędzy Francją a Hiszpanią. Podróżnik miał biały kolor skóry i według obsługi wyglądał na Europejczyka. Na jego paszporcie widniała informacja, że został wydany w Tauredzie, miał w nim również stemple z wcześniejszych wizyt w Japonii. Mężczyzna pokazał także prawo jazdy wydane w tym samym kraju i wydawał się zaskoczony faktem, że ktoś wątpi w istnienie jego państwa.Tajemniczy pasażer w kółko powtarza tę samą historię. Do Japonii przyjechał służbowo już kolejny raz, czego dowodem mają być stemple w jego paszporcie, znajomość języka japońskiego oraz tutejszych zwyczajów. Bezradni urzędnicy stawiają go przed mapą Europy i proszą o wskazanie Tauredu. Mężczyzna jest zdezorientowany, początkowo nie widzi na mapie własnego kraju, a po chwili ukazuje znajdujące się między Hiszpanią a Francją Księstwo Andory. Przybysz zaczyna być zestresowany i wyjaśnia, że wskazane miejsce to z pewnością Taured, kraj, który istnieje już od ponad tysiąca lat. Sugeruje, że Andora to zmyślone państwo, o którym ani on, a nikt, kogo zna, nigdy nie słyszał.Czy to jakiś żart? To wydaje się mało prawdopodobne. Mężczyzna biegle mówi po japońsku, hiszpańsku i francusku, twierdzi, że jego ojczystym językiem jest właśnie francuski. Jego dokumenty wyglądają na prawdziwe, a jeśli tak nie jest, to dlaczego ktoś miałby podrabiać paszport kraju, który nie istnieje?Jak to możliwe, że mężczyzna już wcześniej przeszedł odprawę celną ze swoim paszportem? A może stemple również są sfałszowane? Kolejną zagadką pozostawało nazwisko mężczyzny, które nie widniało w paszporcie. Urzędnicy nie mogli zrozumieć, dlaczego ktoś miałby fałszować dokument w sposób, który od razu go zdradzi? Tym samym nie podejrzewali, że mężczyzna mógł być szpiegiem. Pasażer bez imienia i pochodzenia musiałby być bardzo dobrym aktorem. Nikt nie wątpił w jego poruszenie, kiedy starał się udowodnić istnienie swojego państwa.Japońscy urzędnicy i policjanci najchętniej zamknęliby sprawę, ale nie mogą wypuścić mężczyzny. Rezerwują mu więc pokój w doskonale strzeżonym hotelu, aby tajemniczy podróżnik nie mógł uciec. Pomimo że pod drzwiami pokoju przez całą noc stała warta, rano policjanci nie znaleźli w nim mężczyzny Kiedy poproszono go o paszport, podał obsłudze pełen pieczątek dokument, w którym jako kraj pochodzenia wpisano Taured. Miał wizę na wszystkie państwa i mówił, że jego kraj ma 1000 lat. Policja zamknęła go w izolatce, ale mimo to zniknął. Twierdzi się, że tajemniczy podróżnik przybył równoległego świata.Jest czerwiec 1954 roku. Na międzynarodowym lotnisku Haneda w Tokio jak zwykle panuje ruch. Na płycie lotniska ląduje samolot z Europy, z którego wysiada mężczyzna w eleganckim garniturze. Pewnym siebie krokiem udaje się do okienka odprawy celnej. Kiedy urzędnik pyta go o cel podróży, mężczyzna bez zastanowienia odpowiada, że przyjechał w sprawach biznesowych. Do Japonii przyjeżdża podobno służbowo już od pięciu lat. Mówi płynnie w kilku językach, w tym także po japońsku. W portfelu ma równo poukładane banknoty w kilku walutach. Kiedy zapytano go, skąd jest mężczyzna bez wahania odparł, że z Tauredu. Jakby to była najzwyklejsza odpowiedź na świecie. Problem w tym, że taki kraj nie istnieje, opowiada początek tajemniczej historii amerykański publicysta Brent Swancer. Kiedy celnik podał w wątpliwość jego pochodzenie, mężczyzna wyglądał na zmieszanego, jednak pokazał swój paszport i upierał się, że kraj, z którego pochodzi, leży pomiędzy Francją a Hiszpanią. Podróżnik miał biały kolor skóry i według obsługi wyglądał na Europejczyka. Na jego paszporcie widniała informacja, że został wydany w Tauredzie, miał w nim również stemple z wcześniejszych wizyt w Japonii. Mężczyzna pokazał także prawo jazdy wydane w tym samym kraju i wydawał się zaskoczony faktem, że ktoś wątpi w istnienie jego państwa. Tajemniczy pasażer w kółko powtarza tę samą historię. Do Japonii przyjechał służbowo już kolejny raz, czego dowodem mają być stemple w jego paszporcie, znajomość języka japońskiego oraz tutejszych zwyczajów. Bezradni urzędnicy stawiają go przed mapą Europy i proszą o wskazanie Tauredu. Mężczyzna jest zdezorientowany, początkowo nie widzi na mapie własnego kraju, a po chwili ukazuje znajdujące się między Hiszpanią a Francją Księstwo Andory. Przybysz zaczyna być zestresowany i wyjaśnia, że wskazane miejsce to z pewnością Taured, kraj, który istnieje już od ponad tysiąca lat. Sugeruje, że Andora to zmyślone państwo, o którym ani on, a nikt, kogo zna, nigdy nie słyszał. Czy to jakiś żart? To wydaje się mało prawdopodobne. Mężczyzna biegle mówi po japońsku, hiszpańsku i francusku, twierdzi, że jego ojczystym językiem jest właśnie francuski. Jego dokumenty wyglądają na prawdziwe, a jeśli tak nie jest, to dlaczego ktoś miałbyJak to możliwe, że mężczyzna już wcześniej przeszedł odprawę celną ze swoim paszportem? A może stemple również są sfałszowane? Kolejną zagadką pozostawało nazwisko mężczyzny, które nie widniało w paszporcie. Urzędnicy nie mogli zrozumieć, dlaczego ktoś miałby fałszować dokument w sposób, który od razu go zdradzi? Tym samym nie podejrzewali, że mężczyzna mógł być szpiegiem. Pasażer bez imienia i pochodzenia musiałby być bardzo dobrym aktorem. Nikt nie wątpił w jego poruszenie, kiedy starał się udowodnić istnienie swojego państwa.Japońscy urzędnicy i policjanci najchętniej zamknęliby sprawę, ale nie mogą wypuścić mężczyzny. Rezerwują mu więc pokój w doskonale strzeżonym hotelu, aby tajemniczy podróżnik nie mógł uciec. Pomimo że pod drzwiami pokoju przez całą noc stała warta, rano policjanci nie znaleźli w nim mężczyzny.

Teraz już wiem: życie bez takiej maseczki to ponura wegetacja

Teraz już wiem: życie bez takiej maseczki to ponura wegetacja –  Louis Vuitton wypuściłprzyłbicę za prawie 1000dolarów11.09.2020, 12:47fot. Louis VuittonFrancuski dom mody Louis Vuitton w nowej kolekcjiuwzględnił luksusową przyłbicę, która ma zapewniaćochronę przed koronawirusem. Za dodatek trzeba będziezapłacić 970 dolarów, czyli ponad 3600 złotych.
archiwum

Polsat Viasat History wyemituje kolejny odcinek z cyklu "Łowcy Nazistów". Tym razem przedstawi historię Poula Touviera, "kata Lyonu", który przed ponad 40 lat po wojnie, był ukrywany w kolejnych francuskich klasztorach katolickich wraz z rodziną(!) Aresztowany po zdecydowanej akcji żandarmerii narodowej w 1989 roku, skazany na dożywocie, zmarł na raka prostaty, w paryskim więzieniu w 1996. Najbliższa emisja piątek, 14 sierpnia godz. 23.00

Aresztowany po zdecydowanej akcji żandarmerii narodowej w 1989 roku, skazany na dożywocie, zmarł na raka prostaty, w paryskim więzieniu w 1996.Najbliższa emisja piątek, 14 sierpnia godz. 23.00 – Paul Touvier (3 kwietnia 1915 -17 lipca 1996) - francuski działacz skrajnie prawicowy, współodpowiedzialny za zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione w południowo-wschodniej Francji w czasie II wojny światowej.

Francuski filmik z 1947r. „Telewizja: Oko przyszłości” zainspirowany twórczością René Barjavela (pisarz fantasy i sci-fi), w którym pojawiają się właściciele małych przenośnych urządzeń z ekranikiem pochłaniających całą ich uwagę.

Francuski filmik z 1947r. „Telewizja: Oko przyszłości” zainspirowany twórczością  René Barjavela (pisarz fantasy i sci-fi), w którym pojawiają się właściciele małych przenośnych urządzeń z ekranikiem pochłaniających całą ich uwagę. – Jeszcze nie było smartfonów, ale już pojawiła się świadomość uzależnienia od tej technologii. Wizjonerstwo czy inspiracja?

Jak w różnych językach powiedzieć 97 Żeby znać francuski trzeba być bardzo dobrym z matematyki

Żeby znać francuski trzeba być bardzo dobrym z matematyki –

XIX-wieczny, francuski zestaw do polowania na wampiry

XIX-wieczny, francuski zestaw do polowania na wampiry –
archiwum

"Religia to sztuka odurzania ludzi, w celu odwrócenia myśli od tego zła, które im sprawiają na tym Świecie ludzie posiadający władzę"

"Religia to sztuka odurzania ludzi, w celu odwrócenia myśli od tego zła, które im sprawiają na tym Świecie ludzie posiadający władzę" – Paul d'Holbach (1723–1789) – filozof francuski.
Źródło: facebook.com

Francuski jest prosty

Francuski jest prosty –  edyla kuchniaDwóch Polaków przyjeżdża doFrancji. Są głodni, więc postanowiliwejść do restauracji. Niestety ni wząb nie znają francuskiego.Jeden nagle mówi:Wiesz francuski podobno wcalenie jest taki trudny. Wystarczy dokażdego polskiego słowa dodać "la"Po czym krzyczy do kelnera:- La poproszę: la kotlet - laschabowy, la sałata, la ziemniaki.Po chwili kelner przychodzi z tacąna której znajduje siędokładnie to co zamówili. Lekkozdziwieni, zjedli obiad, zapłaciliubrali się. Stoją przy wyjściu jedenz Polaków mówi:- Widzisz, mówiłem ci,że francuski jest prosty.A kelner na to:- La gówno la byście la dostali,gdybym nie był z la Radomia...

To jak w końcu jest z tym koronawirusem?

 –  Najlepsze podsumowanie tego koronawirusowego zamieszania."Mniej więcej od połowy lutego podjąłem decyzję, że raz w życiu muszę zaufać ekspertom i naukowcom, odrzucić na bok własne przemyślenia i teorie,skupić się tylko na faktach i liczbach. Trwało to aż do końca marca.Okazało się, że nigdy w życiu nie pomyliłem się bardziej. Wirusolodzy, lekarze, politycy i eksperci wojskowi zdążyli zaprzeczyć po 10 razy własnym teoriom, a każdy ma dzisiaj inną.Niemiecki wirusolog twierdzi, że epidemia potrwa aż do wynalezienia skutecznej szczepionki. Francuski wirusolog twierdzi, że epidemia samoczynnie wygaśnie za kilka tygodni.Chiński wirusolog twierdzi, że Covid będzie powracał jak grypa sezonowa.Włoski lekarz twierdzi, że wyleczeni pacjenci nabierają trwałej odporności.Brytyjski lekarz twierdzi, że pacjenci mogą być odporni tylko przez kilka tygodni lub miesięcy.Polscy lekarze twierdzą, że wyleczeni pacjenci nie mogą nikogo zarazić.Chiński lekarz twierdzi, że wyleczeni pacjenci mogą nadal zakażać.UK podjęła decyzję o wytwarzaniu "odporności stadnej", by po 2 tygodniach w obliczu tysięcy zakażeń w panice zamknąć wszystko.Polska podjęła decyzję o zamknięciu wszystkiego w obliczu kilku przypadków, by w szczycie epidemii zacząć "odmrażać gospodarkę".Nakazał też noszenie masek, do czego połowa ludzi się w ogóle nie stosuje.Szwecja kazała przygotować się obywatelom na "miesiące lub lata pełne bólu, śmierci i cierpienia", by po 2-3 tygodniach stwierdzić że najgorsze mają już za sobą.Łukaszenka twierdził, że wirusa wyleczy sauna, wódka i traktor. Jego obywatele byli przeciwnego zdania i sami postanowili bojkotować mecze i nosić maski.W przeciwieństwie do WHO, która cały czas twierdzi że maski nic nie dają, a wirusa wyleczą testy i zamknięcie wszystkiego na 2 lata.Trump twierdził, że koronawirus to nic groźniejszego od grypy. Po kilku tygodniach wprowadził stan wyjątkowy i zamknął cały kraj w kwarantannie, zapowiadając wielomiesięczną izolację. Spowodował tym samym panikę, krach i rekordowe bezrobocie. Po kolejnych paru tygodniach stwierdził, że trzeba powoli wracać do normalności.Rząd Polski zakazał spacerów po pustych lasach i łąkach, jednocześnie pozostawiając czynne fabryki, autobusy i tramwaje.Rząd Hiszpanii postanowił karać 30-tysięcznym mandatem każdego, kto wyjdzie na spacer w pustej okolicy, jednocześnie pozwalając na jazdę 20 minut autobusem do wielkiego hipermarketu, w celu zakupu 2 bułek i butelki coli.Rząd Danii zamknął kościoły nawet dla mszy z 5 wiernymi, jednocześnie otwierając przedszkola.Rząd Rosji w ogóle nie zamknął cerkwii, takie decyzje podjęli natomiast biskupi i księża.Rząd Grecji zamknął cerkwie, mimo potężnego oporu i gróźb patriarchów, doszło nawet do aresztowań duchownych.Chiny twierdzą, że COVID-19 to amerykańska broń biologiczna.USA twierdzi, że COVID-19 to chińska broń biologiczna.Większość naukowców twierdzi, że wirus jest naturalny jak grypa, a powstał z hybrydy wirusa z łuskowca, nietoperza i czort wie czego jeszcze, a potem nagle przeniósł się na człowieka (nie wolno twierdzić że od zjedzenia gacka bo to rasizm!) i zaczął masowo zakażać miliony ludzi w różnych miejsach na świecie.W zasadzie nikt nie wie ilu jest naprawdę zakażonych.Nikt nie ma pojęcia, ilu będzie ich jutro, nie mówiąc o przewidywaniu na miesiąc.Nikt nie potrafi powiedzieć, jakie czynniki - klimatyczne, genetyczne, społeczne, czy jeszcze inne, mają na niego największy wpływ.Niech żyją domorośli eksperci kanapowi!Niech żyją mędrcy komentarzy internetowych!Macie swoje 5 minut. W zasadzie możecie ogłosić tutaj każdą teorię na temat tego wirusa i będzie ona tak samo prawdopodobna jak wywody profesorów uniwersytetu..."Szczepionka jeśli już to Tylko po latach testów na jej sponsorach i tylko na głupotę.
archiwum

Oto Francuski policjant Jean Le Clarke

Oto Francuski policjant Jean Le Clarke – Tak wypowiada się o działaniach Polskiej policji: "Polska policja zamiast łapać przestępców łapie staruszki na cmentarzu. To jest skandal! U nas we Francji jest to nie do pomyślenia!" Popierasz jego słowa?

Przez głupotę pastora zostało zarażonych 2500 osób, a 17 osób zmarło

Przez głupotę pastora zostało zarażonych 2500 osób, a 17 osób zmarło – Francuski pastor Thiebault Geyer pomimo pandemii zorganizował spotkania modlitewne dla wiernych, podczas których modlono się o zdrowie dla osób zarażonych koronawirusem. Takie spotkania trwały kilka dni. Gdy okazało się, że tyle osób zostało zarażonych i kilkanaście zmarło, pastor przyznał się do błędu i przeprosił, że nie potraktował sprawy zbyt poważnie
archiwum

Trwa właśnie pierwsza lekcja języka francuskiego w szkole w TVP:

 –

Francuski rząd w ramach walki z uzależnieniem od tytoniu chciałby usunąć z filmów i seriali sceny z paleniem papierosów

Francuski rząd w ramach walki z uzależnieniem od tytoniu chciałby usunąć z filmów i seriali sceny z paleniem papierosów – Francuska wersja filmu "Bogowie" trwałaby wtedy 6 minut i 34 sekundy
archiwum

Zmarł Albert Uderzo

Zmarł Albert Uderzo – słynny francuski rysownik pochodzenia włoskiego, twórca komiksów o Asteriksie. Miał 92 lata

We wczorajszym wydaniu Wiadomości była mowa o tym, że we Francji lekarze i pielęgniarki chcą postawić przed Trybunałem francuski rząd. Nie podano jedynie powodu, dla którego chcą to zrobić. A powodem jest narażanie ludzkiego życia poprzez organizowanie wyborów w czasie epidemii

We wczorajszym wydaniu Wiadomości była mowa o tym, że we Francji lekarze i pielęgniarki chcą postawić przed Trybunałem francuski rząd. Nie podano jedynie powodu, dla którego chcą to zrobić. A powodem jest narażanie ludzkiego życia poprzez organizowanie wyborów w czasie epidemii – Jak myślicie, czemu TVP pominęła ten drobny szczegół?