Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 881 takich demotywatorów

I to jest prawdziwy burger, a nie jakiś McDonald's

I to jest prawdziwy burger, a nie jakiś McDonald's –

Życie taty na resztkach

Życie taty na resztkach –

Taki kolega z pracy to skarb

Taki kolega z pracy to skarb – Nie trzeba pamiętać o kanapkach

Są zwykłe kanapki i jest Szynquecento

Są zwykłe kanapki i jest Szynquecento –

W końcu kanapka odzwierciedlająca jej prawdziwą zawartość

W końcu kanapka odzwierciedlającajej prawdziwą zawartość –

Inżynieria dla kobiet

 –

Nim plecak szkolny do szafy schowasz Kanapkę wyjmij z niego

Kanapkę wyjmij z niego –

Wyjmij kanapkę z plecaka Bo zdziwisz się we wrześniu

Bo zdziwisz się we wrześniu –

Też lubicie?

Też lubicie? –
archiwum

Dyskomfort od samego patrzenia:

 –
archiwum – powód

O dwóch takich, co postanowili zrobić sobie ziemską kanapkę

O dwóch takich, co postanowili zrobić sobie ziemską kanapkę –

Dzięki internetowi zrobili największą kanapkę na świecie

Dzięki internetowi zrobili największą kanapkę na świecie –  Nazywam się Gunpo i mieszkam w Korei Południowej.Znalaztem ziomka w Montevideo w Urugwaju, ktorymieszKa dokfadnie po druglej stronie Kuli ziemskiej. DZis O8 rano mojego czasu i o 20:00 u niego, zrobiliśmy sobieziemską kanapkę. Kocham internet!LIONLAW

Co robicie z resztkami, niedojedzonymi kanapkami, przeterminowanym jogurtem? Ostatnio usłyszałam taką rozmowę; -Mamo już nie mogę, Lunie dam (pies). - Nie, jeszcze się zatruje! Tacie daj! Czy u Was też facet jest ostatnim etapem przed śmietnikiem?

Czy u Was też facet jest ostatnim etapem przed śmietnikiem? –

Iście włoska kanapka

Iście włoska kanapka –

Nie ma to jak wiosenna kanapka

 –

Kiedy chciałaś komuś ukraść kanapkę Ale nikt nie miał takiej z bezglutenowym chlebem, serem bez laktozy, bio-pomidorkiem

Ale nikt nie miał takiej z bezglutenowym chlebem, serem bez laktozy, bio-pomidorkiem –

Tylko prawilny fast food

 –

Kiedy chciałbyś gryza, ale wstydzisz się poprosić

Kiedy chciałbyś gryza, ale wstydzisz się poprosić –
0:35
archiwum

Zgadnij ile to ma kalorii :D

Zgadnij ile to ma kalorii :D – Chrupiąca pyszna i ciepła kanapka z jajkiem.

Kultura kebsiarzy

 –  Piotr Iskra18 godz. ·Posiedziałem ze 20 minut w kebabie i z takich obserwacji to muszę powiedzieć, że zdecydowana większość ludzi wchodzi i zamawia. Ale nie, że tak od "dzień dobry", nie "poproszę", tylko normalnie: wchodzą i z miejsca "na cienkim (w Gdańsku by powiedzieli 'w naleśniku', hue hue), kurczak, łagodny sos". Pracownik mówi ile to będzie, a klient bezgłośnie wyjmuje kartę i przykłada do terminala, po czym oddala się i w oczekiwaniu patrzy w telefon. W sumie to sam bym przejrzał maile, czy śmieszne obrazki w internecie, tylko akurat już wszystkie widziałem, więc nie piętnuję - po co się nudzić, jak można sobie zapewnić rozrywkę. I tutaj dochodzi do zwrotu akcji, bo kebab zostaje przygotowany, klient zostaje poproszony po odbiór, wyciąga rękę i pada tu wreszcie ten upragniony grzecznościowo-kebabowy zwrot: "mój?". I dalej nie, że "dziękuję", nie "do widzenia", tylko papier w kosz i cyk za drzwi. I mówimy tu o małym lokalu, o takim, że jak Adel podkręca ogień na palniku, to z drugiego końca "sali" czuć rumieniec na twarzy. Dwa stoliki, kasa i drzwi. Adel, jego kolega i maksymalnie czterech klientów, bo piąty wyciągając portfel z kieszeni strąca już łokciem surówkę pierwszemu.Dlatego taki mały life-hack na dziś, do przekazania dalej:Jak się komuś mówi z uśmiechem "dzień dobry", to on też się uśmiecha i coś nam odpowie, a jak się dziękuje, prosi, przeprasza itd. to świat też dziękuje, prosi, przeprasza itd. Jak się ma w sobie za grosz chociaż kultury, obycia i grzeczności, to żyje się w naprawdę zupełnie innym, miłym, grzecznym i serdecznym świecie. Zdecydowanie lepiej żyje się w miejscu, w którym uśmiechnięty, grzeczny Adel robi Ci jedzenie, bo kiedy jest taki małomówny, mniej taki zadowolony, tak podejrzanie wygląda i coś tam mówi w swoim języku, to można mieć w tej podejrzliwości wrażenie, że on tam na zapleczu chyba właśnie rączek nie myje i nie wiadomo co jeszcze z tą naszą kanapką.Ja potem słucham od rodaków za granicą, że tam gdzie żyją, to ludzie mili i uśmiechnięci, a w Polsce to zawsze każdy bykiem patrzy. Tylko, że oni jadą tam i się cieszą i uśmiechają, a wracają do Polski i ze smutkiem na twarzy i brakiem kultury sami kreują ten smutny, szary, bury i ponury świat. Sami skazują się na męczeństwo w nieprzyjaznym świecie, którzy sami tworzą, by potem sami mogli na niego narzekać.Dlatego no ludzie, wystarczy trochę kultury, kur...