Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 72 takie demotywatory

Ktoś tu będzie szukał nowej pracy

Ktoś tu będzie szukał nowej pracy –
0:28
archiwum

W 2018 roku rosyjska pizzeria Domino's oferowała 100 darmowych pizz rocznie przez 100 lat, jeśli klient wytatułował sobie logo Domino's na ciele Początkowo akcja miała trwać przez miesiąc, lecz promocja okazała się tak popularna, że pizzeria zakończyła ją po tygodniu, z wynikiem 350- ciu zwycięzców promocji

Początkowo akcja miała trwać przez miesiąc, lecz promocja okazała się tak popularna, że pizzeria zakończyła ją po tygodniu, z wynikiem 350- ciu zwycięzców promocji –

Wystrój pizzerii w Puerto Rico:

 –

Dzieci ze szpitala onkologicznego napisały na szybie, że chciałyby pizzę

Dzieci ze szpitala onkologicznego napisały na szybie, że chciałyby pizzę – Pobliska pizzeria spełniła ich życzenie SEND PIZZA
archiwum

Jak wygląda praca w Pizzerii ?!

Jak wygląda praca w Pizzerii ?! – Czy jest to ciężka praca i czy da się zarobić na tym biznesie?
Źródło: youtube.com/bezkanalu

Google wie o nas coraz więcej. Jak wobec tego maluje się nam najbliższa przyszłość?

Google wie o nas coraz więcej. Jak wobec tego maluje się nam najbliższa przyszłość? – – Halo, czy to pizzeria Giuseppe?– Dzień dobry, nie, to pizzeria Google.– Źle się dodzwoniłem?– Nie, proszę pana, Google kupiło tę pizzerię.– OK. To chciałbym złożyć zamówienie.– Dobrze, czy zamawia pan to, co zwykle?– To, co zwykle? A pan mnie zna?– Zgodnie z pańskim ID dzwoniącego, ostatnie 12 razy zamawiał pan pizzę serową z dodatkową porcją pepperoni i szynki.– OK! Taką zamawiam!– Czy mogę panu zasugerować tym razem, ser ricottę z rukolą i suszonymi pomidorami?– Co? Nie, ja nie lubię warzyw!– Ale ma pan podwyższony cholesterol.– Skąd o tym wiecie?!– Z pańskiej karty pacjenta w klinice. Mamy wyniki pańskich badań z ostatnich 7 lat.– No dobrze… ale ja nie chcę pizzy z warzywami – już biorę leki na cholesterol.– Cóż, nie brał pan ostatnio ich regularnie. 4 miesiące temu zamówił pan opakowanie 30 tabletek w aptece internetowej.– Kupiłem więcej w innej aptece!– Nie ma tej płatności na pańskiej karcie kredytowej.– Zapłaciłem gotówką!– Ale nie wypłacił pan wystarczającej sumy z bankomatu według wyciągu z pańskiego konta.– Nie trzymam wszystkich zarobionych pieniędzy w banku.– Nie widać tego na pańskim ostatnim zeznaniu podatkowym, chyba że jest to przychód, który zataił pan przed urzędem skarbowym.– Co to jest???? Dosyć! Mam powyżej uszu Google, Facebooka, Twittera i innych WhatsAppów! Wynoszę się w Bieszczady, albo nie, wyjadę na wyspę – bez internetu, gdzie nie ma sieci komórkowych i gdzie nie będziecie mogli mnie szpiegować!– Rozumiem. Będzie pan musiał odnowić paszport, bo skończył swoją ważność miesiąc temu…

Jacyś chętni?

Jacyś chętni? –  ZATRUDNIMY DO PRACY PICERNIKA

Wielki Brat analizuje

Wielki Brat analizuje –  - Halo. czy to pizzeria Giuseppe? - Dzień dobry. nie. to pizzeria Google. -Źle się dodzwoniłem? - Nie. proszę pana. Google kupilo tę pizzerię. - OK. To chciałbym złożyć zamówienie. - Dobrze. czy zamawia pan to co zwykle? - To co zwykle? A pan mnie zna? - Zgodnie z pańskim ID dzwoniącego. ostatnie 12 razy zamawial pan pizzę serową z dodatkową porcją peperoni i szynki. - OK! Taką zamawiam! - Czy mogę panu zasugerować tym razem zamiast sera ricottę z rukolą i suszonymi pomidorami? - Co? Nie. ja nie lubię warzyw! - Ale ma pan podwyższony cholesterol. - Skąd o tym wiecie?! - Z pańskiej karty pacjenta w klinice. Mamy wyniki pańskich badań z ostatnich 7 lat. - No dobrze... ale ja nie chcę pizzy z warzywami — już biorę leki na cholesterol. - Cóż. nie brai pan ostatnio ich regularnie. 4 miesiące temu zamówi) pan opakowanie 30 tabletek w aptece internetowej. - Kupiłem więcej w innej aptece! - Nie ma tej płatności na pańskiej karcie kredytowej. -Zapłaciłem gotówką! - Ale nie wypłacił pan wystarczającej sumy z bankomatu według wyciągu z pańskiego konta. - Nie trzymam wszystkich zarobionych pieniędzy w banku. - Nie widać tego na pańskim ostatnim zeznaniu podatkowym. chyba. że jest to przychód. który zatai! pan przed urzędem skarbowym. - WTF???... Dosyć!... Mam powyżej uszu Google. Facebooka. Twittera i innych WhatsAppów! Wynoszę się na jakieś zadupie. w Bieszczady. albo nie. wyjadę na wyspę —bez internetu. gdzie nie ma sieci komórkowych i gdzie nie będziecie mogli mnie szpiegować! - Rozumiem. Będzie pan musiał odnowić paszport. bo skończy) swoją ważność miesiąc temu...

Pizzeria pokazuje, jakiej wielkości są ich pizze i jakiej wielkości są konkretne kawałki (także w porównaniu do reszty)

 –
archiwum – powód

Kasjerka zwróciła starszemu panu uwagę, że jego pokolenie nie dbało o środowisko. Jego odpowiedź jest genialna!

Kasjerka zwróciła starszemu panu uwagę, że jego pokolenie nie dbało o środowisko. Jego odpowiedź jest genialna! – "Płaciłem ostatnio w sklepie spożywczym za zakupy i młoda kasjerka zasugerowała, że każdy powinien mieć własną torbę na zakupy, ponieważ plastikowe jednorazówki nie są dobre dla środowiska. Przeprosiłem i powiedziałem, że w moich czasach nie myśleliśmy w taki sposób o środowisku. Kasjerka odpowiedziała, że to jest właśnie problemem, że „wasze pokolenie wystarczająco dobrze nie troszczyło się o środowisko dla przyszłych pokoleń”. Oczywiście w jednej sprawie miała rację: za naszych czasów nie było takiego myślenia o środowisku.Co zamiast tego mieliśmy w naszych czasach? Po dłuższym namyśle i głębokim zajrzeniu we wspomnienia zrozumiałem, co mieliśmy…Mieliśmy butelki na mleko, które oddawaliśmy do sklepu, a sklep odsyłał je z powrotem do producenta mleka. Producent je mył i ponownie używał, więc były one wykorzystywane wielokrotnie. Ale nie mieliśmy myślenia o środowisku.Wchodziliśmy piechotą po schodach, gdyż nie mieliśmy wind ani schodów ruchomych we wszystkich sklepach, szkołach i urzędach. Gdy szliśmy do sklepu, nie braliśmy samochodu, by przejechać kilkaset metrów. Ale kasjerka miała rację, nie myśleliśmy o środowisku.Musieliśmy za każdym razem prać pieluchy, bo nie było jednorazowych. Suszyliśmy nasze pranie na sznurkach, a nie w suszarkach elektrycznych. W naszych czasach słońce i wiatr wystarczały by osuszyć nasze pranie.Nasze dzieci dostawały ubrania po starszym rodzeństwie, a nie za każdym razem nowe. Ale kasjerka miała racje, nie myśleliśmy o środowisku.W naszych czasach mieliśmy jeden telewizor i jedno radio w domu, a nie w każdym pokoju. A ekran telewizora był wielkości chusteczki, a nie wielki jak pół Gotlandii.W kuchni wszystko mieszaliśmy i ubijaliśmy ręcznie, bo nie mieliśmy kuchennego sprzętu, który robił to za nas. Gdy pakowaliśmy kruche i delikatne rzeczy, zawijaliśmy je w stare gazety, a nie w folię bąbelkową.W naszych czasach nie używaliśmy spalinowych kosiarek, kosiliśmy trawę ręcznie. Ćwiczyliśmy pracując fizycznie i nie musieliśmy chodzić na siłownię, żeby tam korzystać z bieżni, która konsumuje energię elektryczną. Ale kasjerka miała racje, nie mieliśmy myślenia o środowisku.Wodę piliśmy z kranu, zamiast kupować ciągle nowe butelki z wodą. Pióra napełnialiśmy atramentem, zamiast kupować ciągle nowe długopisy. Nie wyrzucaliśmy całej maszynki do golenia, gdy się stępiła, tylko wymienialiśmy w niej żyletki. Ale nie myśleliśmy o środowisku…W tamtych czasach ludzie jeździli do pracy autobusem, a dzieci do szkoły jeździły na rowerze lub chodziły pieszo. Nie korzystaliśmy z taksówek. I nie potrzebowaliśmy urządzeń elektronicznych, które przesyłają sygnał na 2000 kilometrów tylko po to, żeby się dowiedzieć, gdzie jest najbliższa pizzeria.Czy to nie jest smutne, gdy współczesne pokolenie uważa, że my marnotrawiliśmy zasoby naturalne, ponieważ nie myśleliśmy o środowisku?"
archiwum

Halo, pizzeria? Dwa weta proszę.

Halo, pizzeria? Dwa weta proszę. –

Kasjerka zwróciła uwagę starszemu mężczyźnie, że jego pokolenie nie myślało o środowisku. Ten szybko ją zgasił:

 –  Płaciłem ostatnio za zakupy w sklepie spożywczym i młoda kasjerka zasugerowała, że powinien mieć własną torbę za zakupy ponieważ plastikowe jednorazówki nie są dobre dla środowiska. Przeprosiłem i wytłumaczyłem, że w Naszych Czasach nie mieliśmy takiego Myślenia o Środowisku. Kasjerka powiedziała, że problemem jest właśnie to że "wasze pokolenie nie dbało wystarczająco dobrze o środowisko dla przyszłych pokoleń". Oczywiście miała rację w jednym przypadku. Za naszych czasów nie było takiego Myślenia o Środowisku. Ale co za to mieliśmy w naszych czasach? Po dłuższym zastanowieniu i zajrzeniu głęboko we wspomnienia zrozumiałem, że...Mieliśmy butelki na mleko, które oddawaliśmy do sklepu. Sklep odsyłał je z powrotem do wytwórcy mleka, który mył je i używał ponownie. Więc te butelki były używane wielokrotnie. Ale nie mieliśmy Myślenia o Środowisku.Wdrapywaliśmy się po schodach ponieważ nie było wind we wszystkich sklepach, szkołach i biurowcach. Gdy szliśmy do sklepu nie jechaliśmy samochodem by przejechać paręset metrów. Ale faktycznie kasjerka miała rację. Nie mieliśmy Myślenia o Środowisku.Musieliśmy prać pieluchy za każdym razem, bo nie było jednorazowych. Wieszaliśmy nasze pranie na sznurkach, a nie suszyliśmy ich w suszarkach konsumujących prąd. Energia słoneczna i wietrzna wystarczyła by osuszyć nasze pranie w naszych czasach.Nasze dzieci dostawały ubrania po starszym rodzeństwie, nie były to ubrania markowe. Ale kasjerka miała racje, nie mieliśmy Myślenia o Środowisku.W naszych domach był jeden telewizor i jedno radio. Nie mieliśmy telewizora w każdym pokoju. A ekran był wielkości chusteczki, a nie był ogromny jak pół Gotlandii. W kuchni wszystko mieszaliśmy ręcznie, nie mieliśmy sprzętu który by to zrobił za nas. Gdy pakowaliśmy delikatne rzeczy używaliśmy starych gazet, nie mieliśmy folii bąbelkowej. W naszych czasach nie musieliśmy zużywać benzyny by zasilić naszą kosiarkę, wystarczyło koszenie ręczne. Ćwiczyliśmy fizycznie pracując, więc nie musieliśmy chodzić do siłowni i korzystać ze wszystkich tych przyrządów, takich jak bieżnie, które konsumują energię elektryczną. Ale kasjerka miała racje, nie mieliśmy Myślenia o Środowisku.Piliśmy wodę z kranu zamiast kupować kolejne butelki z wodą. Napełnialiśmy nasze pióra atramentem, zamiast kupować nowy długopis. Wymienialiśmy żyletki w maszynkach do golenia gdy się stępiły zamiast wyrzucać całą maszynkę. Ale nie mieliśmy Myślenia o Środowisku. W naszych czasach ludzie jeździli autobusami, dzieci jeździły do szkoły na rowerze lub chodziły pieszo. Nie korzystaliśmy z taksówek. Mieliśmy gniazdka elektryczne w każdym pokoju zamiast sieci przedłużaczy. Nie potrzebowaliśmy sprzętu elektronicznego wysyłającego sygnał na 3000 kilometrów w górę tylko po to by dowiedzieć się gdzie w pobliżu jest pizzeria. Czy to nie jest przykre jak współczesne pokolenie twierdzi, że nasze pokolenie marnotrawiło zasoby naturalne tylko dlatego że nie mieliśmy Myślenia o Środowisku?Podziel się tym postem ze wszystkimi starszymi osobami, które potrzebuje lekcji dbania o środowisko, a także ze wszystkimi młodymi osobami które są zbyt głupie by zrozumieć pewne rzeczy.

Kochane Google troszczy się o ciebie non stop

 –  - Halo, czy to pizzeria Giuseppe?- Dzień dobry, nie, to pizzeria Google.- Źle się dodzwoniłem?- Nie, proszę pana, Google kupiło tę pizzerię.- OK. To chciałbym złożyć zamówienie.- Dobrze, czy zamawia pan to co zwykle?- To co zwykle? A pan mnie zna?- Zgodnie z pańskim ID dzwoniącego, ostatnie 12 razyzamawiał pan pizzę serową z dodatkową porcją pepperoni i szynki.- OK! Taką zamawiam!- Czy mogę panu zasugerować tym razem zamiast seraricottę z rukolą i suszonymi pomidorami?- Co? Nie, ja nie lubię warzyw!- Ale ma pan podwyższony cholesterol.- Skąd o tym wiecie?!- Z pańskiej karty pacjenta w klinice. Mamy wyniki pańskich badańz ostatnich 7 lat.

Są na tym świecie rzeczy, które się fizjologom nie śniły

Są na tym świecie rzeczy, które się fizjologom nie śniły –

O klienta trzeba dbać:

 –  Uwagi od klienta:Szybciutko proszę, bo gastro w chuj. Sposób dostawy: dostawa

Miejsce na ostatni posiłek

Miejsce na ostatni posiłek –
archiwum

Domino's Pizza Zimbabwe Tam to się potrafią bawić!

Tam to się potrafią bawić! –

I to jest prawdziwy mistrz w swoim fachu

I to jest prawdziwy mistrz w swoim fachu –  winner voice best of nyc 2007 pizza

Zaproś ją na pizzę, mówili... - Może wyskoczymy na pizzę? - Cudownie kochanie! A gdzie? - To może Cipollino... - Cipollino?! - Ale kochanie... - Idziesz sam! Fiutolino!

- Może wyskoczymy na pizzę?- Cudownie kochanie! A gdzie?- To może Cipollino...- Cipollino?!- Ale kochanie...- Idziesz sam! Fiutolino! –  cipollino pizza