Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 22 takie demotywatory

Mój tata jest prawnikiem i zabiera swoją sunię Kirę do pracy. Wyszkolił ją, aby dostarczała dokumenty innym prawnikom na piętrze i w głębi korytarza. Dostaje wynagrodzeniew smacznych kostkach –
''Pani płakała na kolanachprzed sunią" – "Myślałam, że widziałam już wszystko i nic mnie w tej pracy już nie zaskoczy, nie złamie, ale tragedia nie tylko zwierząt, ale także ich właścicieli jest nie do zaakceptowania" - czytamy na profilu Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami na Facebooku
Pies odnaleziony po 12 latach wróciłdo swojej właścicielki – Właściciele psów, które zaginęły, nie powinni tracić nadziei na ich odzyskanie. Doskonałym na to przykładem jest historia suczki Zoey i jej właścicielki, mieszkającej w Kalifornii. W tym przypadku do ponownego spotkania doszło po 12 latach.Zwierzaka, który został porzucony na wiejskiej posesji odnalazł funkcjonariusz straży dla zwierząt. Była to suczka w podeszłym wieku, która nie była w najlepszej formie.Firma, która wyprodukowała mikrochip wszczepiony suczce, uznała zwierzę za „zmarłe”.Prawda okazała się inna. Sunia spotkała się ze swoją właścicielką po tylu latach Właściciele psów, które zaginęły, nie powinni tracić nadziei na ich odzyskanie. Doskonałym na to przykładem jest historia suczki Zoey i jej właścicielki, mieszkającej w Kalifornii. W tym przypadku do ponownego spotkania doszło po 12 latach.Zwierzaka, który został porzucony na wiejskiej posesji odnalazł funkcjonariusz straży dla zwierząt. Była to suczka w podeszłym wieku, która nie była w najlepszej formie.Firma, która wyprodukowała mikrochip wszczepiony suczce, uznała zwierzę za „zmarłe”.Prawda okazała się inna. Sunia spotkała się ze swoją właścicielką po tylu latach
Zamiast tego zbierała wszystkie swoje misie i zanosiła je na moje łóżko, gdzie szła kulturalnie spać. Jeśli to nie jest najbardziej anielska zbrodnia, to nie wiem. Nie zasługujemy na psy –
 –
Ta sunia karmiła sześć własnych szczeniąt i nie miała żadnych oporów, aby przyjąć do swojej głodnej gromadki jeszcze jednego noworodka – Po ostrożnym zapoznaniu, kocie niemowlę usadowiło się obok swojego przybranego rodzeństwa na karmienie, a suczka bez sprzeciwu przygarnęła dodatkowy mały pyszczek.Dla psiej mamy “wszystkie dzieci moje są”
"To jest moja sunia imieniem Billie. Nigdy nie rozumiała tego, dlaczego ja zabieram do samochodu komplet kluczy, a ona nie. Zrobiłem więc i dla niej zestaw kluczy i teraz przynosi go do samochodu za każdym razem, gdy wybieramy się na przejażdżkę" –
Psiak dochodzi do siebie po ciężkich oparzeniach po tym, jak zemdlała z powodu oparów tlenku węgla –
Dzień adopcji –
0:35
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Ukraińcy zniszczyli krzyż poświęcony pomordowanym przez UPA Polakom. Miejsce: Sunia nad Horyniem. Krzyż został poświęcony w ubiegłym roku, a następnie ścięty przez SBU (Służba Bezpieczeństwa Ukrainy) – Fundator krzyża dostał zakaz wjazdu na teren Ukrainy
Zamiast tego zbierała wszystkie swoje misie i zanosiła je na moje łóżko, gdzie szła kulturalnie spać. Jeśli to nie jest najbardziej anielska zbrodnia, to nie wiem. Nie zasługujemy na psy –
 –
Ta śliczna sunia miała wyjątkowe szczęście- została adoptowana po kilku tygodniach pobytu w schronisku –
0:17
Łapka tej suni wygląda jak jej miniwersja –
Zwyrodnialec połamał szczeniakowi łapy oraz miednicę. Do więzienia nie trafi – Suczka przeszła operację, ale nie wiadomo czy będzie po niej w pełni sprawna. Zdaniem weterynarza sunia musiała być często bita. To malutki, 4 kilogramowy słodziak, który boi się każdego ruchu.Sprawcy groziło do 3 lat pozbawienia wolności. Został skazany na 18 miesięcy prac społecznych przez 40 godzin miesięcznie oraz musi wpłacić 4000 zł na rzecz świdnickiego schroniska dla bezdomnych zwierząt
Bezdomna psina rozpaczliwie skomli, by nie robić jej krzywdy – Sunia owczarka niemieckiego musiała wiele wycierpieć z rąk ludzi, gdyż z przerażeniem reaguje na osoby, które starają się jej pomóc. Aż trudno wyobrazić sobie co musiała przejść, żebytak reagować na widok człowieka. Na szczęście tym razem psina trafiła na dobrych ludzi i znalazła szczęśliwy dom
Oblała sunię gorącym olejem, a ona zadziwiła ludzi swoim zachowaniem wobec szczeniąt – Była bezdomnym psem, który tułał się po ulicy w poszukiwaniu jedzenia dla siebie i swoich szczeniąt.Zbliżyła się do pewnego domu, którego właścicielce nie spodobało się, że Lina wchodzi na jej posesję.Ta straszna kobieta chwyciła garnek z rozgrzanym olejem i oblała Linę…Rany i poparzenia„Znaleźliśmy ją ranną i poparzoną, głównie na głowie i grzbiecie. Miała też poparzone oczy”Pomimo okropnych ran i wielkiego bólu, Lina nie wyszła ani na chwilę ze swej roli matki i w dalszym ciągu sprawowała opiekę nad swoimi maleństwamiNa szczęście wraz z upływem czasu i z pomocą cudownych ludzi, Lina każdego dnia zdrowiałaBezdusznych zwyrodnialców jak widać nie brakuje
Kobieta pracująca w schronisku dostała zgłoszenie o nieustającym szczekaniu psa. Kiedy trafiła na miejsce, aż nie mogła uwierzyć... – Michelle Smith jest pracownikiem schroniska w Południowej Karolinie. Pewnego dnia kobieta była w trakcie patrolowania ulic swojego rodzinnego miasta w poszukiwaniu zwierząt potrzebujących pomocy, aż nagle zadzwonił telefon.Zaniepokojony mężczyzna powiedział, że już cały dzień słyszy rozpaczliwe szczekanie psa.Michelle od razu pojechała pod wskazany adres, a na miejscu znalazła suczkę rasy Shih Tzu, która podekscytowana biegała tam i z powrotem. Wolontariuszka w końcu podążyła za sunią biegnącą w stronę zarośli.Razem zeszły stromą i wyboistą ścieżką w gąszcz gałęzi i liści. Wtedy kobieta zrozumiała, dlaczego maleńki pies uporczywie próbował ją tu zaprowadzić.Zobaczyła uroczą futrzaną kulkę, która kiedy tylko dostrzegła Shih Tzu, natychmiast się przytuliła i zaczęła ssać.Okazało się, że dzielna sunia opiekuje się nowo narodzonym kociakiem, a jej wcześniejsze szczekanie było prośbą o pomoc. Michelle natychmiast zabrała zwierzęta do samochodu i zawiozła do weterynarza.Po badaniach lekarz stwierdził u suczki ciążę urojoną, która pozwoliła jej produkować mleko i pielęgnować kota.Pięcioletni pies zapewne zdawał sobie sprawę, że mleka jest zbyt mało, by utrzymać adopcyjne dziecko przy życiu, więc robił wszystko, by zwrócić uwagę ludzi. Udało się i w ten sposób oboje zostali uwolnieni z trudnej sytuacji, a kociak dzięki dodatkowemu karmieniu butelką szybko się powiększył.Personel schroniska od razu zdecydował, że nie można rozdzielić tej niezwykłej pary i zwierzęta zostaną oddane do adopcji pod warunkiem, że razem trafią do tej samej rodziny
Bity i poniżany pies znalazł wreszcie rodzinę, która go pokochała. Wkrótce potem został bohaterem – Ta historia to kolejny dowód na to, że zwierzęta są niesamowite i mają wyjątkowy instynkt! Przekonali się o tym nowi właściciele suni Petunii, która w ich domu dostała nie tylko nowe życie, ale i nowe imię, Mani. Mani była biednym psiakiem, bitym i wyzywanym przez poprzedniego właściciela. Gdy sunia trafiła do schroniska, miała w żołądku kawałki dywanu (to jedyne, co znalazła do jedzenia...), była skrajnie wychudzona, miała połamane liczne kości i bała się ludzi - wszystko z winy jej agresywnego pana. Na szczęście szybko znaleźli się chętni do adopcji, którzy niedługo po zabraniu Mani do swojego domu napisali do schroniska ten oto list:"Kochani pracownicy schroniska, chcemy podzielić się z Wami naszą historią, bo uważamy, że częściowo wydarzyła się dzięki Wam... Nasza sunia, Mani, pochodzi z Waszego schroniska. Pewnie ją pamiętacie, bo ma za sobą trudną przeszłość, ale przy nas odżyła! Pokazała też, że ma szósty zmysł.Dzisiaj Mani uratowała życie trzyletniej dziewczynce. Około godziny 11 Mani dosłownie oszalała! Biegała po całym domu szczekając i piszcząc. Nie dawała nam spokoju, więc wypuściliśmy ją, a ta zawróciła po nas. Nic nie rozumiejąc, poszliśmy za nią. Ku naszemu zdumieniu na drodze za naszym domem zobaczyliśmy półnagą, trzyletnią dziewczynkę! Okryliśmy ją swetrem męża i zadzwoniliśmy na pogotowie oraz policję. Mani uratowała niewinne dziecko.Mani sprawiła, że nasz dom jest radośniejszym miejscem. Teraz uratowała dziecko. Nie potrafimy wyjaśnić, jak bardzo jesteśmy szczęśliwi mając ją pod naszym dachem. Jest częścią naszej rodziny i wiemy, że żyje tylko dlatego, że ludzie tacy jak Wy chcieli jej pomóc, zaopiekowali się nią w schronisku i nie oddali osobie, która znowu by ją źle traktowała. Dziękujemy"
Często ci, którzy mają najmniej, potrafią ofiarować najwięcej. Tak jest w przypadku Emersona Aparecido de Albuquerque z brazylijskiego Sao Paulo. Emerson jest bezdomny, ale nie samotny. Od lat towarzyszy mu suczka o imieniu Julie – Sunia niedawno została mamą... Dla bezdomnego to nie była łatwa zmiana, bo nie dość, że musi codziennie zabiegać o jedzenie dla siebie i Julie, to teraz także musi się martwić o szczeniaczki. Zrobił dla nich coś pięknego!Mężczyzna sprzedał swój wózek, którego używał do pracy - do niego wkładał puszki, które następnie sprzedawał. Za pieniądze uzyskane ze sprzedaży zabrał wszystkie pieski do weterynarza! Żeby szczeniaczkom było wygodniej, wozi je w wózku na zakupy...Pytany o to, dlaczego nie sprzeda piesków lub nie zostawi ich w schronisku, odpowiada, że nie można sprzedać ani oddać przyjaciela. Trzeba mieć swoje zasady.Emerson przyznaje, że dla dobra piesków będzie musiał oddać cztery z nich do adopcji, ale trzy chce zostawić, żeby Julie nie czuła się opuszczona...