Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 76 takich demotywatorów

poczekalnia
Tomasz Terlikowski bez ogródek komentuje sprawę abp. Dzięgi:"Kłamał w liście do księży".Ujawnia prawdziwe przyczyny odejścia duchownego na podstawie komunikatu Nuncjatury Apostolskiej w Polsce. – Nuncjatura przyznała, że przyczynami odejścia Andrzeja Dzięgi nie był stan zdrowia, ale zarządzanie diecezją i zaniedbania w sprawach o tuszowanie nadużyć seksualnych. S+
 – W Poznaniu ma dojść do remontu sześciu budynków kościelnych, jednak największe emocje budzi jeden z nich - zabytkowa kanonia. Znajdująca się w Ostrowie Tumskim budowla ma przejść termomodernizację, której koszt wyniesie ponad 5,3 mln zł z prawie 26 mln zł przeznaczonych na modernizację budynków kościelnych.Archidiecezja poznańska za czasów rządów PiS dostała 22 mln złotych, które zdecydowała się przeznaczyć na remont sześciu budynków, dokładając do kwoty swoje 4,5 mln zł."Podczas gdy życie chrześcijańskie bazuje na zachowywaniu przykazań, to życie zakonne podnosi oraz intensyfikuje poziom życia chrześcijańskiego przez przyjęcie bardziej radykalnego oderwania się od dóbr doczesnych i wszystkiego, co nie odnosi się bezpośrednio do Boga" - mówił 2 lutego do zakonników i zakonnic abp Stanisław Gądecki
Arcybiskup jasno o zakonnym życiu: „chodzi o więcej, głębiej, mocniej, bardziej i intensywniej" – Zgadliście - to biskup z diecezji sosnowieckiej - tej od orgii w Dąbrowie Górniczej. Abp Adrian Galbas pełni funkcję administratora diecezji sosnowieckiej od czasu dymisji bp Kaszaka #
 –  37POLSKASKOŃCZĘ RZĄDY, MAJĄC 91 LATRozmowa z Jaroslawem Kaczyńskim, premierem RPWprost: Nie chcial pan uczestniczyć w ingresie abp. Stanisława Wielgusa?Jarosław Kaczyński: Przyznaje. NiechcialemZgadza się pan z Maciejem Rybińskim, żedzie rezygnac abp. Wielgusa to symboliczmy koniec RP?To na pewno lyf wstrząs, ale też bordaoy deken Ajawidridbyn lesie III RPmenj jako dásrailwy Zresztą byflymostrudny w stawianiu daleko idących diagno kilka dni po jakims zdarzeniu-To nie było jakies" zdarzenie. Udało sięuniknąć powierzenia funkcji metropolity warMLIFO24 (WPROST) 21 stycznia 2007szawskiego czlowiekowi niegodnemu tegostanowiska, co naražaloby Kościół na wielki kryzys-Jest to kryzys, gdy sprawy zsaly zadaleko. Zeby arcybiskup zrzkalsię funkna ingrede Nie ma takiego wypadku nietylko ze snjego zycia, ale w ogóle w historil Ale dzik trzeba przede wszystkim szu-kać dróg wyjiela, bo kryzys ten szkodziKościolowi, szkodzi Polsce-Kto zawini? Kośció?-Nie chce ferować pochoprych sądów Gdykiedy na proibe biskupów powiedzialemw Watykanie, be dobrze byloby, gdyby tyCay7altul prymasa ponostal w Warszawie, odzu uslyszałem, że tworag jaroslawin (wnawigania do aefinizma) i ze chce podporządkować Kościół paristwu. Od tej pry jestem ostrotniejszy. Ale lastracja jestnieunikniona i lepiej by było, gdyby ncielne dzialania w tej dziedzinie byty energiczniejsze. Modna by wtedy uniknąć niedobrych wydarzeń-Polskie władze nie mają sobie nic do zarzucenia w tej sprawie?-Nie. I krytyka na przyklad ze strony POdowód szalenistwa, w jakie popodia ta partiaWladze zrobily to, co do nich naletalo
Biskupi chcą, by na prezent zrzucili się szeregowi księża – Rzecznik poznańskiej kurii ks. Maciej Szczepaniak wyjaśnił, że nie będzie to "rower czy komputer", z czego mógłby cieszyć się tylko abp Gądecki. Poinformował, że chodzi o "wsparcie osób potrzebujących". Niemal 100 tys. zł kosztować ma "winda Centrum Rehabilitacji Duchowej i Psychologicznej im. św. Jana Pawła II". Tego typu placówka znajduje się m.in. w Olsztynie. Kolejna powstać ma w Kamieńcu Podolskim (obwód chmielnicki) w Ukrainie Chcą sprawić abp. Gądeckiemu prezent za100 tys. Zbierają po 250 złArcybiskup Stanisław Gądecki za miesiąc będzie obchodził 50-lecie kapłaństwa. Trzej biskupi pomocniczychcą w specjalny sposób podziękować szefowi Konferencji Episkopatu Polski za wieloletnią służbę. Planujązakup prezentu o wartości niemal 100 tys. zł. Skąd wziąć na to pieniądze? Od księży.

Tomasz Terlikowski idealnie podsumowuje akcję obrony papieża:

 –  Tomasz Terlikowski2 godz.:To, co zobaczyłem wczoraj, jeszcze utwierdziłomnie w przekonaniu, że akcja „obrony" JanaPawła II niewiele ma wspólnego z realną obronąświętości papieża, a jeszcze mniej owej obroniepomaga. I nie chodzi o to, by oceniać intencjeuczestników, bo te są różne, z pewnością częstoszczere i autentyczne, wynikające z głębokiejwiary. Tyle że przekaz - także symboliczny - jakibył formułowany przy tej okazji - jest w istocieobroną samych siebie, obecnych i całkiemniedawnych liderów Kościoła, status quo, wktórych głos skrzywdzonych się nie liczy.Przesada? To proszę odpowiedzieć sobie,dlaczego przy okazji obrony z każdego niemalmiejsca - także młodzieżowego - leciała „Barka”.Jej autor (o czym Jan Paweł II nie wiedział, ale myjuż wiemy, wiedzą o tym również skrzywdzeni) byłprzestępcą seksualnym, pedofilem, któregoprzestępstwa tuszowali i ukrywali jego przełożeni.I choćby z szacunku dla skrzywdzonych, ale teżdla prawdy należałoby unikać ponownegopuszczania tego utworu. To, że kiedyś onzachwycał (zresztą głównie niesionymi emocjami,a niekoniecznie wartością artystyczną) niesprawia, że nie boli tych, którzy skrzywdzenizostali.Mszę na zakończenie Marszu w Warszawiesprawował (ciekawe, że nie robi tego żaden zbiskupów warszawskich, co uświadamia, żearchidiecezja miała świadomość, że akcja jestjednak polityczna) emerytowany arcybiskup JózefMichalik, który wsławił się tym (za co zresztąprzeprosił), że oznajmił, że to dzieci pchają się nakolana księży i to one ponoszą za pedofilięodpowiedzialność, i który przez lata nie umiał i niechciał załatwić sprawy z Tylawy. Nie, niezamierzam sprowadzić historii arcybiskupaMichalika do tego wymiaru, ale gdy organizuje sięobronę przed „niesłusznymi atakami", to wartozwrócić uwagę, kto ma być głównym głosem w tejsprawie, i czy przypadkiem on sam także nie maczegoś, czego będzie bronił.Język rzekomej obrony też nie jest szczególniechrześcijański i ewangeliczny. Uznanie, że każdy,kto zadaje pytania, kto podnosi wątpliwości, ktowskazuje, że działania Karola Wojtyły i JanaPawła II nie zawsze były doskonałe, a nawet niezawsze adekwatne, w istocie uczestniczy wszatańskim ataku na Polskę. Język militarny,wzywanie do wykluczania z debaty tych, którzymyślą inaczej, to język, który nie niesie ze sobąEwangelii, nie otwiera na Kościół, nie sprawia, żeosoby skrzywdzone (nie tylko w Kościele, aletakże w domu, w szkole, w rozmaitychorganizacjach) będą widzieć w Kościele, wchrześcijaństwie przestrzeń bezpieczną,przestrzeń empatii i solidarności. Przekaz, jakipłynie z tego języka, jest taki, że generalnie niewierzymy skrzywdzonym, nie chcemy tych, którzychcą powiedzieć o swojej krzywdzie, którzyniekiedy przez lata zmuszani byli do milczenia.Oni się nie liczą, liczą się mity, wielkie nadobro instytucji i „narodowa spoistość”, a takżeistnienie - by posłużyć się cytatem z ojca dr.Tadeusza Rydzyka - narodu, który „w swojejsubstancji jest Chrystusowy, Boży". Losskrzywdzonych, ludzie dotkniętych cierpieniem,którzy przecież - według samego Jana Pawła II -są drogą Kościoła", się nie liczy."1Trudno też uznać, że sięgnięcie do najbardziejmemicznych elementów narracji o papieżu służyrzeczywiście budowaniu pamięci o nim. „Barka” i„,kremówki" w wersji zwielokrotnionej,wzmocnionej przez wielkie instytucje, jeśli cośzrobią, to nie zbudują pamięć o Janie Pawle II, alewzmocnią tendencje czyniące z niego mem, awykorzystanie go do propagandy partyjnej sprawi,że będzie on nie tylko memem, ale też partyjnymtotemem.
Hans Hermann Groër, arcybiskup Widenia, kardynał. Dziennikarze śledczy badający przestępstwa seksualne Groëra szacują, iż mógł wykorzystać ponad 2 tys. chłopców i młodych mężczyzn – Ten dobry znajomy JP II nigdy nie został ukarany. Ani przez świecki sąd, ani przez Watykan.Gdy Groër zmarł 24 marca 2003 roku w szpitalu na zapalenie płuc, Jan Paweł II w kondolencyjnym telegramie do wiedeńskiej archidiecezji napisał, iż „Groër służył z wielką miłością Chrystusowi i jego Kościołowi” i modli się, aby kardynał otrzymał nagrodę w niebie
Ksiądz Eugeniusz, który pracował na Żywiecczyźnie kilkadziesiąt lat temu, był seksualnym drapieżcą, latami wykorzystywał chłopców. Arcybiskup krakowski Karol Wojtyła o nim wiedział – "Dziewczynek nigdy nie tuliłem ani nie całowałem, jedynie robiłem to z chłopcami" - zeznał w czasie jednego z przesłuchań. Wszystko wskazuje na to, że o wszystkim wiedział ówczesny metropolita krakowski Karol Wojtyła. Wiedzieli o tym biskupi, wiedziała Służba Bezpieczeństwa, która uznała, że zdemoralizowany ksiądz bardziej szkodzi Kościołowi
Sam wybrał ścieżkę kariery –  Kraków. Abp Jędraszewski wzywakobiety do rodzenia. Za zapaśćdemograficzną wini nastawieniena karierę
"Do kaplicy szpitala w Wągrowcu 18 lutego trafią relikwie błogosławionej Hanny Chrzanowskiej. Wtedy też odbędzie się uroczyste poświęcenie kaplicy i oddziałów szpitalnych. Wprowadzenia relikwii do szpitala dokona prymas Polski Arcybiskup Wojciech Polak" – Polska, trzecia dekada XXI wieku
Wigilia w pracy i szkole tylko z opłatkiem, bo "Bóg tak chciał" - grzmi Abp Jędraszewski – Rezygnacja z łamania się opłatkiem oddziela nas od Boga - wyrokuje krakowski arcybiskup Marek Jędraszewski i apeluje do kleryków, żeby bronili tradycji, od której coraz częściej odchodzi się w trakcie około wigilijnych spotkań w szkołach czy miejscu pracy
Myślicie, że będzie tylko prezydent Polski czy premier też? – Bo że większość ministrów to wiadomo. Ukarany za tuszowanie pedofilii
Źródło: gazeta.pl
"To jest nie do wiary, że oficjalnie skazany w 2021r. przez Watykan ksiądz, który dodatkowo sam przyznał się, że "może czegoś nie dopatrzył" i faktycznie pod jego opieką gwałcono dzieci, nie siedzi w więzieniu, tylko celebruje msze jako honorowy obywatel miasta. To więcej niż skandal, to obrzydliwe!" –  W kościele pw. św. Pawła Apostoła odbyłasię dziś msza w intencji Rudy Šląskiej orazmieszkańców miasta. Przewodniczył jejArcybiskup Metropolita Katowicki WiktorSkworc.
Figura podtrzymująca arcybiskupa wykonuje autofellatio –
Arcybiskup Marek Jędraszewski został przesłuchany przez prokuraturę w związku ze sprawą duchownego, który miał molestować pacjentkęoddziału paliatywnego – Jedna z pacjentek prawie po każdej wizycie duchownego była pobudzona. Twierdziła też, że odwiedzał ją szatan. To zaniepokoiło personel oddziału, który zaczął uważniej przyglądać się duchownemu i w końcu przyłapał go na obmacywaniu półprzytomnej staruszki.Arcybiskup nie został jednak wezwany do siedziby krakowskiej prokuratury okręgowej. To prowadzący sprawę śledczy wraz z asystentką pojechał do siedziby metropolity przy ulicy Franciszkańskiej 3 w Krakowie - bo tak wygląda równość wobec prawa w Polsce w 2022 roku.Księdzu za molestowanie teoretycznie grozi 8 lat więzienia, a arcybiskupowi za niezawiadomienie o przestępstwie 3 lata więzienia
Kardynał Marc Ouellet, były arcybiskup Quebecu i bliski współpracownik papieża Franciszka, został oskarżony o molestowanie seksualne. Oprócz niego na liście znalazło się jeszcze 87 duchownych i pracowników tej diecezji. – Pod pozwem zbiorowym podpisało się ponad 100 osób. Watykan nie komentuje sprawy. Ouellet kieruje Dykasterią ds. Biskupów.We wtorek w Sądzie Najwyższym w Kanadzie złożony został pozew zbiorowy podpisany przez ponad 100 ofiar wykorzystywania seksualnego. Dokument dotyczy 88 osób - księży i innych osób pracujących dla diecezji Quebecu - opisują Global News i kanadyjski CNC News. Jednym z nich jest Marc Ouellet, bliski współpracownik i jeden z możliwych następców papieża Franciszka (wcześniej wymieniano go też jako jednego z faworytów do następstwa po rezygnacji z urzędu Benedykta XVI). Pełni w Watykanie funkcję prefekta Dykasterii ds. Biskupów, jest też przewodniczącym Papieskiej Komisji ds. Ameryki Łacińskiej.Jak wynika z ustaleń dziennikarskiego śledztwa, jedna z kobiet - widniejąca w pozwie jako "F" - oskarża Ouelleta o molestowanie. Miało do niego dochodzić, gdy w latach 2008-2010 jako 23-latka odbywała staż w diecezji jako świecka pracownica duszpasterstwa.
Świętej pamięci pan profesor Lech Kaczyński, prezydent Rzeczpospolitej Polski, od 12 lat spoczywający na Wawelu - coraz bardziej jasno widzimy to wszyscy - w swojej służbie narodowi i państwu, w swym oddaniu prawdzie, w swej trosce o własną wolność i o wolność Polski i Polaków królom był równy" – Kult jednostki gorszy niż za Stalina
Straszył też wiernych, błędnie sugerując, że w tej idei chodzi o oddzielenie katolików od państwa i społeczeństwa – Świeckie państwo nie zagraża świeckim katolikom, natomiast zagraża interesom i przywilejom instytucji, którą reprezentuje abp Pawłowski. Ale za pomocą prawdy trudniej byłoby bronić tej instytucji.Przypomnę cechy świeckiego państwa wskazane przez profesora prawa Michał Pietrzaka.Świeckie państwo:* jest niezależne od instytucji kościelnych* nie normuje kwestii religijnych* jest neutralne wobec spraw religijnych i światopoglądowych* zapewnia obywatelom prawo do milczenia w sprawach religijnych* nie różnicuje obywateli według kryteriów religijnych* nie finansuje działalności religijnej związków wyznaniowych* nie ma powiązania z obrzędami religijnymi* zapewnia świecki charakter szkół publicznych
Obraz polskiego Kościoła katolickiego, dzień dzisiejszy –
Kościół wciąż instrumentalizuje własne mity, interpretując je tak, jak w danej chwili jest mu wygodnie. Abp Józef Kupny nie stara się obalić krytyki Kościoła, lecz potępia sam fakt, że do krytyki dochodzi - i podpiera to religijnym uzasadnieniem – Istota jego wywodu: siedźcie cicho jak Maryja. Przekaz religijny ujawnia swą rzeczywistą rolę: nie jest źródłem moralności, lecz poręczną i elastyczną ideologią, narzędziem podporządkowywania sobie wiernych. A Kościół po raz kolejny odsłania własną demoralizację