Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 14144 takie demotywatory

archiwum – powód
Franz Kafka, który nigdy nie ożenił się i nie miał dzieci, chodził po berlińskim parku Steglitz, kiedy zobaczył małą dziewczynkę, która płakała, bo zgubiła ulubioną lalkę. – Ona i Kafka na próżno szukali zabawki. Kafka powiedział jej, żeby się z nim spotkała następnego dnia i razem ponownie poszukują.Następnego dnia, kiedy wciąż nie znaleźli lalki, Kafka dał dziewczynce list "napisany" przez lalkę, w którym były takie słowa: "Proszę nie płacz. Pojechałam na wycieczkę, aby zobaczyć świat. Napiszę do ciebie o moich przygodach".Tak rozpoczęła się historia, która trwała do końca życia pisarza.Kiedy się spotykali, Kafka czytał jej starannie skomponowane listy opisujące przygody lalki na świecie. W końcu Franz przeczytał dziewczynce list z historią, którą sprowadza lalkę z powrotem do Berlina, a potem wręczył jej kupioną lalkę."Ona wcale nie wygląda jak moja lalka" - powiedziała. Kafka dał jej kolejny list, w którym mówił: "Podróże mnie zmieniły". Dziewczynka przytuliła nową lalkę i zaniosła ją do domu. Rok później Kafka zmarł.Kilka lat później, dorosła już dziewczyna, znalazła ukryty w lalce mały liścik podpisany przez Kafkę: "Wszystko, co kochasz, prawdopodobnie zostanie utracone, ale na końcu miłość powróci w inny sposób.”
poczekalnia
Pierwsza aukcja winależakowanego w kosmosie – Butelka francuskiego wina spędziła 14 miesięcy na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.Eksperci podczas degustacji we Francji stwierdzili, że jego zawartość delikatnie się zmieniła. W porównaniu do wina z tego samego rocznika, które zostało w piwnicy na Ziemi, koneserzy zauważyli różnice w smaku – trunek, który pozostał na Ziemi, smakuje nieco młodziej, natomiast wersja dojrzewająca w kosmosie jest bardziej aromatyczna i nieco delikatniejsza.Wino będzie sprzedawane razem z butelką z tego samego rocznika, która została na Ziemi, karafką, kieliszkami i korkociągiem wykonanym z meteorytu. Całość mieści się w ręcznie wykonanym drewnianym kufrze.Cena butelki francuskiego wina  może wynieść nawet 1 mln dolarów
Ojciec Rydzyk obchodził kilka dni temu swoje 76. urodziny. Ciekawe czy i tym razem dostał takie hojne prezenty... –
0:16
poczekalnia
Może nie tym razem –  Czy chcesz wyjść poza swoją strefę komfortu?
Bardzo możliwe, że znowu był przeciek. Przed maturą z matematyki w Google nadzwyczajnie dużo osób wyszukiwało frazę "ośmiokotą foremnego". Ale tym razem przynajmniej nie jest to Podlasie –
poczekalnia
Jego wieloletni partner, z którym razem służyli w policji niesie go na rękach, a pozostali koledzy i koleżanki z pracy salutują, oddają psu hołd i wyrazy szacunku –
 –  Ty serio? Za mąż idziesz? Jezu nie mogę uwierzyć Nie tak dawno się razem malowałyśmy w szkolnym kiblu i paplałyśmy że każdy facet to świnia A teraz? Jestes Panna młoda! Jezu, mów mi więcej, mów mów mów, kocham takie miłosne historie żenię się z Kaśką
Właściciele gruntów, przez które przebiega szlak na Gubałówkę, zażądali jego zamknięcia. Okazuje się, że alternatywna trasa również przebiega przez ich teren i trzeba im płacić za przejście – Kilka lat temu został zlikwidowany jeden szlak. Okazało się, że przebiegał przez prywatne grunty. I ich właściciele w sezonie żądają od turystów opłaty za przejście. W tej sytuacji PTTK zmieniło trasę szlaku.Okazało się, że nowa trasa również przebiega przez grunty tych samych właścicieli. Tym razem oni zwrócili się do PTTK o zmianę szlaku. Organizacja turystyczna nie miała wielkiego wyjścia i tak właśnie zrobiła. W efekcie na Gubałówkę nie prowadzi obecnie żaden szlak PTTK, a za jedyne istniejące przejście trzeba po prostu zapłacić
Właściciel sklepów Macy's zginął na Titanicu. Odmówił wejścia do łodzi ratunkowej przed kobietami i dziećmi, a jego żona odmówiła wyjścia bez niego. Powiedziała: "Nie będę rozdzielona z moim mężem. Tak jak żyliśmy, tak też umrzemy, razem." Ostatni raz widziano ich stojących na pokładzie, ramięw ramię –
poczekalnia
Kolejne pytania lekarzy, tym razem trzy do Ministra Zdrowia w sprawie bezpieczeństwa i skuteczności szczepień na SARS-CoV-2. – 1. Dlaczego szczepi się masowo Polaków na SARS-CoV-2, kiedy wiadomo, że od zaprojektowania szczepionek wytworzyły się nowe mutacje wirusa, na które szczepionki nie są skuteczne?   2. Dlaczego dopuszcza się szczepionki na bazie mRNA, kiedy wiadomo, że białko kolcowe wirusa SARS-CoV-2 wytwarzane również poprzez mRNA podawane w szczepionkach prowadzi do znaczących zmian właściwości bariery krew-mózg?   3. Dlaczego w Polsce używa się powszechnie szczepionki AstraZeneca, która w wielu krajach podlega ograniczeniom wiekowym ze względu na ryzyko poszczepiennej immunologicznej małopłytkowości zakrzepowej (vaccine–induced immune thrombotic thrombocytopenia)?
 –
poczekalnia
Dramat Agaty!Jej mąż, za każdym razem gdy ma rezurekcję, kanonizuje się w toalecie. –
"To moja babcia i jej najlepsza przyjaciółka Joyce. Chodziły razem do szkoły. Moja babcia ma 95 lat, a Joyce 96. Łączy je ponad 80 lat przyjaźni. – Spotykały się w każdy weekend na herbatę i ciastko. To się zmieniło w marcu, gdy moja babcia zachorowała. Od tamtej pory się nie widziały. Jednak dzisiaj zobaczyły się ponownie. Obejmowały się, całowały i płakały. Powtarzając w kółko, jak bardzo za sobą tęskniły. Siedziały tak przez większość wizyty. To naprawdę jest jedna z najpiękniejszych rzeczy, jaką kiedykolwiek widziałam"
 –  Spotted Kraków Szukam osoby z którą pójdę na terapie dla par, bo chce zobaczyć po jakim czasie terapeutka się zorientuje ze nie jesteśmy razem

Mężczyźni opowiadają, czego dowiedzieli się o kobietach (i o sobie) po tym, jak z nimi wspólnie zamieszkali (18 obrazków)

Źródło: boredpanda.com
Żoliborskie biblioteki otwierają się na psy. Warszawska dzielnica rozpoczyna pilotażową akcję, dzięki której będziesz mógł odwiedzić bibliotekę ze swoim pupilem – - Chcemy stać się miejscem bardziej przyjaznym i otwartym na potrzeby naszych mieszkańców. Wiele osób zwraca uwagę, że byłoby im wygodniej podejść do biblioteki przy okazji spaceru z psem i wejść razem do środka. Szczególnie ważne jest to w sytuacji, w której pupil źle znosi zostawanie bez opieki w nieznanym sobie miejscu – mówi cytowany w komunikacie na ten temat Paweł Michalec, burmistrz Żoliborza.
poczekalnia
 –
 –  Od 4 nad ranem słychać było szczekanie psa. Nasilało się ono z każdą minutą, denerwując przy tym wszystkich ludzi, którzy akurat wstawali do pracy. Jakiś mężczyzna z kobietą wyszli zobaczyć, co się dzieje.Kiedy podeszli w stronę garażów, zobaczyli, że obok szczekającego psa leży na ziemi mężczyzna. Od razu ruszyli na pomoc, ale im bliżej byli, tym szczekanie owczarka było bardziej agresywne. Kobieta zaproponowała, że zadzwoni po karetkę.Karetka przyjechała szybko. Z samochodu wysiadło dwóch sanitariuszy Para uprzedziła ich, że obok mężczyzny stoi groźny pies, ale ten akurat przestał szczekać, gdy tylko zobaczył karetkę.Jeden z medyków zaczął ostrożnie zbliżać się do mężczyzny, a drugi stał niedaleko i w razie zagrożenia miał prysnąć psa gazem.Mężczyzna, dość młody, około 35 lat, stracił dużo krwi, ale na szczęście żył. Jeden z medyków otworzył apteczkę, opatrzył go, a drugi wziął dwie strzykawki i zrobił mu zastrzyki. Pies cały czas przyglądał się uważnie.Jeden z sanitariuszy przyszedł z noszami i delikatnie położyli na nie mężczyznę, po czym razem wnieśli go do karetki. Psa nie można było zabrać, wiadomo, zasady... Dla niego akurat nie stanowiło to dużej przeszkody, bo przez całą drogę do szpitala biegł obok karetki.Ambulans zatrzymał się przed wjazdem do szpitala. Strażnicy podnieśli szlaban, karetka wjechała, a pies musiał zostać. Jeden ze strażników krzyknął do psa: „Siad! Zostań tu!" Pies był trochę zdezorientowany, ale posłuchał poleceń, siadł obok szlabanu i patrzył jak karetka z jego właścicielem odjeżdża.Po jakiejś godzinie czekania pies położył się blisko krawędzi ogrodzenia, żeby nie przeszkadzały mu samochody.Nastał kolejny dzień, a pies nadal leżał tam, gdzie wczoraj. Jeden facet, z nowej zmiany, zaproponował, że pójdzie zobaczyć, co się dzieje z właścicielem psa i przyniesie coś owczarkowi do jedzenia. Okazało się, że mężczyzna był operowany, jest na intensywnej terapii i powoli dochodzi do siebie.Minął tydzień i właściciel psa powoli wracał do zdrowia, ale nie było nikogo, kogo mógłby zapytać o swojego pupila i to go bardzo smuciło.Mieszkali razem odkąd trafił do rezerwy z powodu kontuzji po postrzale. Razem służyli, razem poszli na emeryturę. Miał nadzieję, że taki mądry pies nie przepadnie.Owczarek tymczasem przeniósł się spod płotu pod drzewa. Stamtąd równie wygodnie mógł obserwować wjazd. Strażnicy ciągle przynosili mu jedzenie. W końcu jeden z nich poszedł do właściciela powiedzieć mu, że jego pies czeka na niego pod szpitalem. Opowiedział mężczyźnie o tym, co się działo z psem podczas jego rekonwalescencji. Pacjent bardzo się ucieszył i wykrzyknął: „To moja psina!!! Moja kochana Alma... Służyliśmy razem. Jest dobrze wyszkolona. To bardzo mądry pies!"Właściciel owczarka poprosił również o pewną przysługę. Wziął serwetkę, przetarł nią twarz i ręce, a później dał ją strażnikowi ze słowami: „Włóż serwetkę do tego woreczka i daj ją Almie, proszę, ona zrozumie!"Ochroniarz wyszedł z terenu szpitala i podszedł pod drzewa, przy których siedziała Alma. Położył woreczek na ziemi, otworzył i odsunął się na bok. Alma podeszła i długo wąchała materiał. Potem wyciągnęła ostrożnie serwetkę, poszła pod swoje drzewo, położyła ją na łapach i przycisnęła do niej swój łepek.W końcu mężczyzna wyszedł ze szpitala, a Alma cały ten czas czekała na niego. Radości było tak wiele, że nie sposób tego opisać. Już nie raz ratowali się nawzajem i wiedziała, że trzeba cierpliwe czekać. I czekała.
Michael Collins nie żyje,zmarł w wieku 90 lat – Był pierwszym człowiekiem, który dwukrotnie odbył spacer kosmiczny. Był również pierwszym, który przeszedł z jednego statku kosmicznego do drugiego, poruszając się za pomocą odrzutowego pistoletu manewrowego.Gdy Neil Armstrong i Buzz Aldrin, jako pierwsi ludzie w historii, stanęli na Księżycu, Michael Collins w tym czasie pilotował statek, znajdujący się na orbicie wokółksiężycowej. Z tego powodu trzeci uczestnik misji kosmicznej Apollo 11  nazywany był "zapomnianym astronautą"."Jestem pewien, że gdyby wszyscy mogli zobaczyć Ziemię unoszącą się tuż za ich oknami, każdy dzień byłby Dniem Ziemi. Niewiele jest rzeczy bardziej kruchych lub piękniejszych niż Ziemia, pracujmy razem dzisiaj i codziennie, aby chronić nasz dom"
Następnym razem zastanów się, czy milkshake jest wart tego cierpienia krów –