Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 225 takich demotywatorów

Z życia ratowników medycznych: – - Ratownictwo Medyczne, dyspozytor nr 499, słucham?- Cześć, policja z tej strony, jesteśmy na patrolu i potrzebna będzie pomoc karetki.- Dobrze, powiedz gdzie jesteście i co się dzieje?- Podszedł do nas mężczyzna i powiedział, że nie może chodzić- Czekaj... Co zrobił?- No podszedł i powiedział... Moment. Ja sobie z nim jeszcze porozmawiam i w razie czego będę dzwonił.- No dzięki. Pozdro
Turyści mieli majaczyć, jak to w Polsce węgla jest pod dostatkiem, inflacja nie istnieje, a wszyscy są zdrowi, szczęśliwi i zadowoleni –
Nietypowa akcja słowackich służb – Czterech polskich turystów wędrujących szlakami Wielkiej Fatry potrzebowało pomocy. W relacji ratowników czytamy, że... Polacy zostali poczęstowani ciastkami z grzybami halucynogennymi przez inną grupę turystów.Zaczęli tracić poczucie rzeczywistości, byli zdezorientowani i mieli mdłości. Ratownicy górscy udzielili im pierwszej pomocy i przewieźli do szpitala w Bańskiej Bystrzycy
Podczas gdy rzeki w Europie i Chinach wysychają, w Pakistanie mają miejsce straszliwe powodzie - zginęło już ponad 1000 osób, a miliony zostały bez dachu nad głową – 26 sierpnia władze Pakistanu ogłosiły stan wyjątkowy w związku z powodziami spowodowanymi nieustannymi deszczami monsunowymi. W sierpniu opady w prowincji Sindh były o 780% wyższe od średniej, w Beludżystanie prawie 500%. Władze szacują, że 33 miliony ludzi, czyli około 15% populacji Pakistanu, zostało dotkniętych w ten czy inny sposób. Premier Shahbaz Sharif poprosił o pomoc międzynarodową i przyznał, że ratownicy nie są w stanie dotrzeć do wielu miejsc, w których ludzie czekają na ewakuację. Rząd kojarzy to, co się dzieje ze zmianami klimatycznymi i nazywa powódź najsilniejszą w historii kraju
Ratownicy uratowali psa, który utknąłw zbombardowanym mieszkaniuw Mikołajewie – Właściciel, który zdołał wcześniej uciec z mieszkania na trzecim piętrze, zawiadomił służby, prosząc o pomoc dla uwięzionego czworonoga. „Wśród totalnego bólu i rozpaczy takie wieści są jak promyczek nadziei. Jak mogliby zostawić kogoś w nieszczęściu, nawet jeśli ten 'ktoś’ ma ogon?”

Praca w służbie zdrowie to nie bułka z masłem Lekarze i ratownicy medyczni opowiadają najdziwniejszych przypadkach z jakimi spotkali się w pracy (14 obrazków)

 – "Szczury byłyby w stanie dostać się na małe przestrzenie, aby dostać się do ofiar zakopanych w gruzach" - powiedziała dr Donna Kean, która opracowuje program szkolenia szczurów."Są zwinne, dobrze radzą sobie w różnych środowiskach. Doskonale nadają się do prac poszukiwawczo-ratowniczych."Plecaki szczurów są praktyczne i przydatne. Zawierają mikrofony, sprzęt wideo, lokalizatory i małą apteczkę pierwszej pomocy. Gdy szczur dotrze do osoby uwięzionej w trzęsieniu ziemi, ratownicy na powierzchni ziemi będą mogli komunikować się z ocalałym i określić jego lokalizację.Dr Kean w najbliższym czasie uda się ze szczurami-ratownikami do Turcji, aby poddać je próbie
Spędził dwa dni zagubiony w dziczy Montany. Młodzieniec był „głodny i spragniony”, ale w „dobrym nastroju”, gdy znaleźli go ratownicy –
Strażacy zmieniają życie dziewczynypo tym, jak płaci ona ich rachunek – Ratownicy medyczni wykonują jedną z najtrudniejszych prac. To, co robią dla swoich społeczności, jest bezcenne i powinniśmy być bardzo wdzięczni za ich poświęcenie i ciężką pracę.Po ponad 12 godzinach walki z intensywnym pożarem magazynu strażacy potrzebowali odpocząć i coś zjeść, więc zatrzymali się w restauracji. Rozmawiali tam o swoim dniu, a obsługująca ich kelnerka podsłuchała ich rozmowę.Kiedy mieli opuścić lokal, dziewczyna zamiast rachunku wręczyła im odręcznie napisany liścik: "Dzisiaj ja stawiam wam śniadanie. Dziękuję wam za wszystko, co robicie, za służenie nam i za to, że wbiegacie tam, skąd wszyscy uciekają. Bez względu na rolę, jaką odgrywacie, jesteście odważni, dzielni i silni. Dziękuję, że jesteście odważni każdego dnia".Ten miły gest rozgrzał serca strażaków. Jeden był tak wzruszony, że nawet zaczął płakać. Czyn kelnerki pokazał, że ktoś docenił ich pracę, a to znaczyło dla nich bardzo wiele.Byli bardzo wdzięczni, ale wdzięczność nie była jedyną rzeczą, którą ofiarowali. Wręcz przeciwnie, postanowili udostępnić notatkę na Facebooku i wezwać swoich przyjaciół, aby odwiedzili kelnerkę, jeśli tylko będą mieli okazję i dali jej duży napiwek, jeśli akurat będzie ich obsługiwała.Poza tym dowiedzieli się, że dziewczyna założyła stronę, aby pomóc swojemu poruszającemu się na wózku inwalidzkim ojcu. Jak się okazało, został on sparaliżowany w wyniku tętniaka mózgu, a ona robiła wszystko, co w jej mocy, aby zebrać pieniądze na samochód dostawczy przystosowany do poruszania się na wózku inwalidzkim."On potrzebuje dostępu do świata zewnętrznego. Musi zobaczyć świat poza swoim szpitalnym łóżkiem" - napisała w opisie zbiórki pieniędzy. Jej początkowym celem było zebranie 75 tys. zł, ale po rozpowszechnieniu informacji przez strażaków udało jej się zebrać ponad 370 tys. zł."Nawet nie wiem, co na to powiedzieć" - powiedziała, gdy łzy radości spływały jej po twarzy. "To niesamowite - co za sposób, aby się dzisiaj obudzić. Nie miałam pojęcia, że dzisiejszy dzień tak się potoczy".Na swojej stronie zamieściła aktualizację, która brzmiała: "Nasza rodzina była świadkiem wylewu miłości i wsparcia z całego świata i chcę podziękować każdemu z was, piękne istoty ludzkie za umożliwienie spełnienia tego marzenia!".Mówiąc o niesamowitym doświadczeniu i swoim akcie dobroci, który przeszedł długą drogę powiedziała:"Wszystko, co zrobiłam, to zapłaciłam za ich śniadanie i nie sądziłam, że cokolwiek z tego wyniknie, poza tym, że wyjdą z uśmiechem." Ratownicy medyczni wykonują jedną z najtrudniejszych prac. To, co robią dla swoich społeczności, jest bezcenne i powinniśmy być bardzo wdzięczni za ich poświęcenie i ciężką pracę.Po ponad 12 godzinach walki z intensywnym pożarem magazynu strażacy potrzebowali odpocząć i coś zjeść, więc zatrzymali się w restauracji. Rozmawiali tam o swoim dniu, a obsługująca ich kelnerka podsłuchała ich rozmowę.Kiedy mieli opuścić lokal, dziewczyna zamiast rachunku wręczyła im odręcznie napisany liścik: "Dzisiaj ja stawiam wam śniadanie. Dziękuję wam za wszystko, co robicie, za służenie nam i za to, że wbiegacie tam, skąd wszyscy uciekają. Bez względu na rolę, jaką odgrywacie, jesteście odważni, dzielni i silni. Dziękuję, że jesteście odważni każdego dnia".Ten miły gest rozgrzał serca strażaków. Jeden był tak wzruszony, że nawet zaczął płakać. Czyn kelnerki pokazał, że ktoś docenił ich pracę, a to znaczyło dla nich bardzo wiele.Byli bardzo wdzięczni, ale wdzięczność nie była jedyną rzeczą, którą ofiarowali. Wręcz przeciwnie, postanowili udostępnić notatkę na Facebooku i wezwać swoich przyjaciół, aby odwiedzili kelnerkę, jeśli tylko będą mieli okazję i dali jej duży napiwek, jeśli akurat będzie ich obsługiwała.Poza tym dowiedzieli się, że dziewczyna założyła stronę, aby pomóc swojemu poruszającemu się na wózku inwalidzkim ojcu. Jak się okazało, został on sparaliżowany w wyniku tętniaka mózgu, a ona robiła wszystko, co w jej mocy, aby zebrać pieniądze na samochód dostawczy przystosowany do poruszania się na wózku inwalidzkim."On potrzebuje dostępu do świata zewnętrznego. Musi zobaczyć świat poza swoim szpitalnym łóżkiem" - napisała w opisie zbiórki pieniędzy. Jej początkowym celem było zebranie 75 tys. zł, ale po rozpowszechnieniu informacji przez strażaków udało jej się zebrać ponad 370 tys. zł."Nawet nie wiem, co na to powiedzieć" - powiedziała, gdy łzy radości spływały jej po twarzy. "To niesamowite - co za sposób, aby się dzisiaj obudzić. Nie miałam pojęcia, że dzisiejszy dzień tak się potoczy".Na swojej stronie zamieściła aktualizację, która brzmiała: "Nasza rodzina była świadkiem wylewu miłości i wsparcia z całego świata i chcę podziękować każdemu z was, piękne istoty ludzkie za umożliwienie spełnienia tego marzenia!".Mówiąc o niesamowitym doświadczeniu i swoim akcie dobroci, który przeszedł długą drogę powiedziała:"Wszystko, co zrobiłam, to zapłaciłam za ich śniadanie i nie sądziłam, że cokolwiek z tego wyniknie, poza tym, że wyjdą z uśmiechem."
Po tym, jak jego właścicielka cierpiąca na demencję przypadkowo zawędrowała do lasu, Max nigdy jej nie opuścił – Został z nią przez trzy długie dni, bez smyczy. Szczekał, by zaalarmować ratowników, gdy ci pojawiali się w pobliżu
 –
0:26
Historię potwierdził Minister Obrony Ukrainy –
 –
"Musiał przejść przez pewne niedogodności, a nasi ratownicy musieli się bardzo starać, ale zwierzę jest teraz bezpieczne i gotowe do dołączenia do uratowanych wcześniej krewnych" - oświadczył ekopark –
0:15
Budynek został zniszczony 1 marca –
 –
Ratownicy GOPRokradzeni ze sprzętu – Ratownicy z Grupy Podhalańskiej GOPR są załamani. W nocy z 6 na 7 lutego, okradziono ich stację ratunkową przy górnej stacji Kompleksu Narciarskiego Sport Arena Myślenice na górze Chełm. Skradziono dwie radiostacje wraz z bateriami i stacjami ładowania oraz jedną radiostację obsługi wyciągu.Skradziono dwie sztuki radiostacji ratowniczych wraz z wyposażeniem (baterie, stacje ładowania) oraz jedną radiostację z obsługi wyciągu" - czytamy w poście. Skradzione radiostacje to model Motorola DP 3401.Liczą, że złodzieje się zreflektują i zwrócą sprzęt. Radiostacje są niezbędne do pracy ratowników pełniących dyżury na stacji narciarskiej. Dzięki nim można w szybki sposób przekazać informacje o poszkodowanym czy potrzebnym sprzęcie ratunkowym.Zawsze kiedy wydaje mi się, że niżej już upaść nie można,to zjawiają się tacy właśnie 'bohaterowie' Ratownicy z Grupy Podhalańskiej GOPR są załamani. W nocy z 6 na 7 lutego, okradziono ich stację ratunkową przy górnej stacji Kompleksu Narciarskiego Sport Arena Myślenice na górze Chełm. Skradziono dwie radiostacje wraz z bateriami i stacjami ładowania oraz jedną radiostację obsługi wyciągu.Skradziono dwie sztuki radiostacji ratowniczych wraz z wyposażeniem (baterie, stacje ładowania) oraz jedną radiostację z obsługi wyciągu" - czytamy w poście. Skradzione radiostacje to model Motorola DP 3401.Liczą, że złodzieje się zreflektują i zwrócą sprzęt. Radiostacje są niezbędne do pracy ratowników pełniących dyżury na stacji narciarskiej. Dzięki nim można w szybki sposób przekazać informacje o poszkodowanym czy potrzebnym sprzęcie ratunkowym
Dobra wiadomość według TVP Info –  tvp.info @tvp_info Dobre wiadomości! #wieszwIęcej tvp.inf. Ratownicy wydostali 5-latka uwięzionego na głębokości 32 metrów. Chłopiec nie żyje [WIDEO] 7:38 • 06 lut 22 • Twitter Web App
Źródło: twitter.com
Choć może to brzmi jak żart,to ani trochę nim nie jest – Ratownicy z Wielkiej Brytanii wykazali się ogromną kreatywnością, ratując życie pewnego zabłąkanego psa, który utknął na bagnistym terenie.Czasu było coraz mniej, a zwierzę nie miało zamiaru współpracować z ratownikami i ciągle od nich uciekało.W końcu postanowiono wypróbować dosyć nietypowe połączenie w postaci drona i kiełbasy. Do niewielkiego latającego urządzenia, służącego na co dzień do monitorowania okolicznych terenów, przyczepiono na pięciometrowej linie pęto kiełbasy.Koniec końców suczka powędrowała za przynętą i wróciła ostatecznie do swojej właścicielki Ratownicy z Wielkiej Brytanii wykazali się ogromną kreatywnością, ratując życie pewnego zabłąkanego psa, który utknął na bagnistym terenie.
Dziękujemy za to, że jesteście! –