Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 191 takich demotywatorów

archiwum

Panie Sekielski, Panie Smarzowski, a może by tak film o "Księdzu spod Giewontu"?

Panie Sekielski, Panie Smarzowski, a może by tak film o "Księdzu spod Giewontu"? – Otóż od kilku dni cała Polska mówi o ks. Jerzym Kozłowskim. 31-latek wraz z wiernymi z Dzierżoniowa udał się na wycieczkę na Giewont. Gdy na Giewoncie uderzyły pioruny, ksiądz Jerzy Kozłowski był jedną z pierwszych osób, które pomagały poszkodowanym turystom. Udzielał rannym błogosławieństwa, uspokajał ich, zapewniając, że pomoc w Tatry już nadchodzi.Być może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że podczas wspólnych modlitw i odpuszczania turystom grzechów 31-letni ksiądz aż trzy razy został... trafiony piorunem!Pierwsza błyskawica uderzyła duchownego w plecy, poważnie go raniąc. Był zakrwawiony i poparzony jednak nie zamierzał rezygnować ze wspólnych modlitw i spowiedzi. Za chwilę uderzył w niego drugi, trochę lżejszy piorun, a następnie trzeci, który powalił go na ziemię. Ksiądz Kozłowski pamięta, że poczuł „przeraźliwe zimno i strach”, jednak nie odstąpił od posługi rannym, którą przerwali dopiero ratownicy zabierając go ze szlaku i transportując do szpitala...
Źródło: facebook

Tragedia w Tatrach W Tatrach trwa akcja ratunkowa po porażeniu turystów piorunami. Rannych jest ok. 100 osób, 4 nie żyją

W Tatrach trwa akcja ratunkowa po porażeniu turystów piorunami. Rannych jest ok. 100 osób, 4 nie żyją – Piorun uderzył w krzyż na Giewoncie, po czym rozchodząc się po łańcuchach ranił dziesiątki osób. Zwołany został sztab kryzysowy- to największa akcja ratunkowa w Tatrach w ostatnich latach. Ściągane są wszystkie siły: strażacy, ratownicy z pobliskich pasm górskich

RNLI odpowiedziało, że zwróci pieniądze, jeśli para zapłaci 7 tys. funtów za misję ratunkową. Rodzice więcej się nie odezwali

RNLI odpowiedziało, że zwróci pieniądze, jeśli para zapłaci 7 tys. funtów za misję ratunkową. Rodzice więcej się nie odezwali – Nie widzę przeszkód, aby ta transakcja została zrealizowana Ratownicy ocalili dziecko tonące w morzu. Niewdzięczność rodziców poraża"Niewdzięczni rodzice" to mało powiedziane. Po tym, jak ratownicy uratowali tonące w morzu dziecko, wysłali służbom rachunek wynoszący 7 funtów za zniszczony dmuchany materac, na którym pływała ich ocalona córka. Organizacja Royal National Lifeboat Institution, zajmująca się ratownictwem wodnym w Wielkiej Brytanii, podzieliła się niewiarygodną wręcz historią.

Ważny apel ratowników wodnych:

Ważny apel ratowników wodnych: – Szanowni użytkownicy dmuchanych obiektów typu materac czy inne zwierzątko - prosimy pilnować swoich zabawek, aby wiatr nie zwiewał ich z plaży do wody. Takie "coś" potrafi bardzo szybko przemieścić się po powierzchni wiele kilometrów na sąsiednie kąpieliska oraz może uruchomić akcję poszukiwawczo-ratowniczą. Taka sytuacja zaangażuje kilkudziesięciu Ratowników, wszystkie służby działające na wodzie, kilkanaście jednostek motorowodnych, bardzo często śmigłowiec i może trwać wiele godzin. W tym momencie do prawdziwej akcji nie będzie już kogo wykorzystać. Na zdjęciu jest dmuchane zwierzątko, które uruchomiło akcje poszukiwawczą na Zatoce Gdańskiej w dniu 27 czerwca około godziny 21:00. Osoba zgłaszająca zgłosiła, iż widzi bardzo daleko od brzegu oponkę wraz z osobą. Do akcji ruszyła jednostka motorowodna sopockiego WOPR z ratownikami - na zdjęciu Łukasz oraz Rafał. Zabawka została odnaleziona około 800 m od brzegu, ma głowę, nóżki oraz rączki, czyli przypomina z daleka człowieka. Tej akcji oraz wiele podobnych można by uniknąć, gdybyście pilnowali swoje dmuchane zabawki, a jeśli taką zabawkę zwieje Wam z plaży to poinformujcie o tym Ratowników Wodnych pod numerem ratunkowym nad wodą 601 100100! Chcesz nam pomóc - udostępnij dalej"

Załoga karetki sprawnie rozprawiła się z dwoma młodymi mężczyznami, którzy ich zaatakowali

Załoga karetki sprawnie rozprawiła się z dwoma młodymi mężczyznami, którzy ich zaatakowali – Jak czytamy na: wiadomosci.wp.pl: W Warszawie do dwóch młodych mężczyzn wezwano pogotowie. Jeden z nich leżał bez ducha na chodniku. Po ocuceniu przez ratowników, rzucił się na nich z pięściami. Zazwyczaj ratownicy znoszą zniewagi trzymając ręce przy sobie. W spokoju czekają na przyjazd i interwencję policji. Tym razem było inaczej.Jeden z agresorów został od razu spętany w karetce. Drugi sprowadzony do parteru i obezwładniony chwytem wykręcającym ramię. Do akcji dołączył policjant, mimowolny świadek wydarzeń. Na filmie widzimy jak jeden z "pacjentów" leży z policzkiem wciśniętym w chodnik. Wyje wniebogłosy. - No puszczaj! Będę już spokojny! - krzyczy.Elżbieta Weinzjeher, koordynator zespołów ratownictwa medycznego w Warszawie potwierdza, że agresja wobec ratowników rośnie. Może czas, by do wyposażenia karetek dodawać kije bejsbolowe? Ich widok jest jasnym przekazem dla różnych Sebixów...
archiwum – powód

Powiedziała: Nikt mnie tak nie nosił od dnia ślubu!

Nikt mnie tak nie nosiłod dnia ślubu! –

Pies przytula się do ciała swojego właściciela

Pies przytula się do ciała swojego właściciela – 57-letni Victor Reyna Vazquez został potrącony przez pociąg w meksykańskim mieście Montemorelos. Jego ciało znaleziono na torach. Kiedy na miejsce przybyli policjanci i ratownicy, zobaczyli, że ofiara nie jest osamotniona. Przy ciele mężczyzny leżał pies. Mieszkańcy Montemorelos mówią, że czworonóg od lat był wiernym towarzyszem Vazqueza.
archiwum

Daniele Nardi i Tom Ballard zaginęli na Nanga Parbat.

Daniele Nardi i Tom Ballard zaginęli na Nanga Parbat. – Ostatni kontakt ze wspinaczami był 24 lutego podczas gdy byli w obozie IV na 6000 metrów. Poszukiwania helikopterem do wysokości 7100 metrów nie przyniosły skutków. Obecnie ratownicy wyruszyli z obozu I w kierunku obozu II aby odnaleźć wspinaczy.

Polscy harcerze uratowali życie kobiecie na Światowych Dniach Młodzieży

Polscy harcerze uratowali życie kobiecie na Światowych Dniach Młodzieży – Harcerz Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego pochodzi z Krakowa. Jak sam mówił możliwość pełnienia służby podczas ŚDM była jego marzeniem. Do Panamy przyjechał razem z 200 innymi druhami, na zaproszenie tamtejszego prezydenta - czytamy w portalu Wirtualna Polska.Razem z kolegami i koleżankami pomagają w organizacji wydarzenia i zapewniają bezpieczeństwo pielgrzymom.Podczas patrolu doszło do nagłego zatrzymania akcji serca u młodej dziewczyny.Po wykonaniu resuscytacji dziewczynie wrócił oddech."Poczułem, że uratowałem wtedy życie. Gdyby nas wtedy nie było, mogłoby się nie udać. Nie znam jej imienia, wiem że pochodzi z Salwadoru"."Pięknie nasza młodzież się spisała! Brawo harcerze-ratownicy!"

Ratownicy - prawdziwi bohaterowie naszych czasów

Ratownicy - prawdziwi bohaterowie naszych czasów –

Dopóki bezstresowi pseudo turyści nie będą płacili za poszukiwania, takie akcje będą na porządku ''dziennym''

Dopóki bezstresowi pseudo turyści nie będą płacili za poszukiwania, takie akcje będą na porządku ''dziennym'' –  Poszukiwany turysta odnalazł siępo słowackiej stronie Tatres, mg, tm25.12.2018, 14:10 /aktualizacja: 21:48W Tatrach panują trudne warunki turystyczne (fot. PAP/Grzegorz Momot)Poszukiwany od poniedziałku 23-letni turysta, któryzabłądził w Tatrach, odnalazł się po słowackiej stronie wLiptowskim Mikulaszu poinformował we wtorekdyżurny ratownik TOPR.20Mężczyzna w poniedziałek rano wyruszył zeschroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowejna samotną wyprawę w Tatry. Kiedy nie wróciłna noc do schroniska, pracownicy obiektuzgłosili jego zaginięcie, a górscy ratownicyrozpoczęli poszukiwania. Jego telefon nieodpowiadał, ale logował się na terenie Tatr.3

"Serce Piko" - nietypowy cover hitu "Despacito", stworzonego przez ratowników medycznych z Rzeszowa, którzy w ten sposób chcą edukować na temat zasad udzielania pierwszej pomocy

"Serce Piko" - nietypowy cover hitu "Despacito", stworzonego przez ratowników medycznych z Rzeszowa, którzy w ten sposób chcą edukować na temat zasad udzielania pierwszej pomocy –

Mężczyzna walczył o życie, a tłum filmował

Mężczyzna walczył o życie,a tłum filmował – Holenderskie służby są zażenowane i oburzone postawą gapiów, którzy filmowali akcję reanimacyjną w restauracji.Historię opisał policjantRazem z karetką pogotowia został wezwany do jednej z restauracji, gdzie podczas kolacji zemdlał mężczyzna. Jego serce przestało bić, więc żona próbowała go reanimować. Przybyłe na miejsce służby pospieszyły z pomocą.Ratownicy medyczni przeprowadzali akcję reanimacyjnąTo nie może być prawda. Leży tam umierając, a oni po prostu go filmują? - mówiła załamana kobietaNa zewnątrz restauracji zebrał się tłum przechodniów. Ok. 20-30 osób bez żadnego skrępowania zaczęło wyjmować telefony komórkowe i nagrywać całą sytuację.Nie mógł uwierzyć w to, co widział. Oficer wybiegł na zewnątrz i powiedział grupie nagrywających, że okazują kompletny brak szacunku, potem kazał im się rozejść. Policjant nie jest w stanie zrozumieć postawy przechodniów.Na szczęście akcja ratunkowa przebiegła pomyślnie i udało się uratować mężczyznę"Postępowe społeczeństwo..."

Państwo rozdaje 500 złotych madkom i nierobom, a ludzie, którzy pracują w pocie czoła i ratują życia, często nie mają co do garnka włożyć. Gdzie tu sprawiedliwość?

Państwo rozdaje 500 złotych madkom i nierobom, a ludzie, którzy pracują w pocie czoła i ratują życia, często nie mają co do garnka włożyć.Gdzie tu sprawiedliwość? –  Ratownik: "Umieramy w wieku 40 lat. Nie dożywamy emerytury" - Ratownicy umierają w miejscu pracy w wieku 40 lat. Doznają udarów, zawałów. Nie znam ani jednego sanitariusza, który dożyłby emerytury - mówi Roman Badach-Rogowski, ratownik medyczny.

Dlaczego nie wolno kąpać się przy falochronach?

Dlaczego nie wolno kąpać się przy falochronach? – Film z akcji pokazowej prowadzonej na plaży w Ustce. Ratownicy Słupskiego WOPR pokazują niebezpieczeństwo kąpieli przy ostrogach

Zobacz, co ratownicy znaleźli za wycieraczką

Zobacz, co ratownicy znaleźliza wycieraczką – Do zdarzenia doszło w małym miasteczku w Anglii, gdy ratownicy zastawili podjazd jednego z podwórek. Nie był to pierwszy i ostatni raz, gdy pędząc z pomocą, weszli komuś w paradę.Tym razem jednak spotkali się ze zrozumieniem, które bardzo ich podbudowało."Blokujecie nasz podjazd... Bez obaw. Kupcie sobie kawę, kiedy znajdziecie chwilę" – głosił napis na kartce, którą ktoś życzliwy zatknął za wycieraczkę karetki, gdy ratownicy byli zajęci.Tajemnicza osoba posunęła się nie tylko do słownej uprzejmości. Do kartki załączyła 10 funtów.Znajdujemy wiele nieuprzejmych kartek za wycieraczkami. Taka już natura naszej pracy. Ta była dla nas wyjątkowo miła, przywróciła nam wiarę w ludzkość.Tam zostawiają karteczki - może i głupie, za to u nas biją ratowników i demolują karetki.Taka mała różnica kultur...

Ratownik w swojej karierze nie widział bardziej pijanego żeglarza

Ratownik w swojej karierze nie widział bardziej pijanego żeglarza – Chorwaci udzielili pomocy 48-latkowi z Polski, którego znaleźli dryfującego przy przylądku Planka. Polak był tak pijany, że nie mógł ustać na własnych nogach, a ratownicy nie mogli się z nim porozumieć.48-latek miał 2,85 promila alkoholu w wydychanym powietrzuInformację dostali od innych turystów, którzy zobaczyli nieprzytomnego mężczyznę na pokładzie żaglówkiPewnie chciał wysłać list w butelce, a że była pełna...
archiwum – powód

Żenujące zachowanie mieszkańców. Ratownicy dostali wezwanie do pacjenta, który uskarżał się na silny ból w klatce piersiowej. Zanim jednak dotarli windą do poszkodowanej osoby, ich przyjazd opóźnili mieszkańcy wieżowca

Żenujące zachowanie mieszkańców. Ratownicy dostali wezwanie do pacjenta, który uskarżał się na silny ból w klatce piersiowej. Zanim jednak dotarli windą do poszkodowanej osoby, ich przyjazd opóźnili mieszkańcy wieżowca – "Pędzimy przez pół miasta na sygnale, zgłoszenie dotyczy nagłego, bardzo silnego bólu w klatce piersiowej. Jesteśmy już na miejscu, to znaczy obok bloku, do którego mamy wezwanie. Ludzi widzą, że podjechaliśmy na sygnale. Wchodzimy do wieżowca i wraz ze stojącymi wcześniej już ludźmi, czekamy na windę. Wchodzimy i wciskamy numer 10, za nami wchodzi jeszcze kilka osób i po klei wciskają piętra 8, 6, 5... Jeden z członków naszego zespołu pyta: Czy gdybyśmy spieszyli się do Państwa, to chcieliby Państwo aby ktoś w windzie opóźniał nasze dotarcie?? Czy sugeruje Pan, że powinniśmy najpierw wjechać na 10 piętro...?? Chyba Pan żartuje..."

Ku przestrodze - "łańcuch życia" w poszukiwaniu 6-letniego dziecka

Ku przestrodze - "łańcuch życia" w poszukiwaniu 6-letniego dziecka – Ratownicy otrzymali zgłoszenie o sześcioletnim dziecku, które mogło zaginąć podczas kąpieli.Plażowicze utworzyli tzw. łańcuch życia i niemal dosłownie "przeczesali" dno Bałtyku szukając chłopca.Dziecko znalazło się po 2 godzinach, całe i zdrowe, ale za to 4 km od miejsca w którym przebywało.Mnie ciekawi taka rzecz - w jaki sposób dostało się tak daleko??? Czyli co, sam poszedł na spacer?Rodziców obciążałabym mega dużymi kosztami!Nie rozumiem. Cała Polska niedawno żyła tragedią trójki dzieci. I co?Głupota ludzka dorosłych coraz częściej poraża...Co za społeczeństwo!

Nie przypilnujemy dziecka, a winę zwalimy na ratowników

Nie przypilnujemy dziecka, a winę zwalimy na ratowników –