Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 35 takich demotywatorów

Tatry. Zdjęcie toprowców hitem internetu

Tatry. Zdjęcie toprowców hitem internetu – Toprowcy po akcji posilają się w schronisku nad Morskim Okiem. Takich fotografii w zbiorach TOPR jest pewnie wiele, ale ujęcie Krzysztofa Starnawskiego z 13 października wyróżnia się jednym. Uderzająca jest ogromna liczba ratowników przy stołach.Przypomnijmy, że w nocy z poniedziałku na wtorek miała miejsce akcja ratunkowa na Rysach, gdzie utknęło pięciu turystów z Niemiec. W wielogodzinnej akcji brało udział aż 42 ratowników. TOPR przyznaje, że panowały wówczas bardzo trudne warunki atmosferyczne. Niski pułap chmur uniemożliwił użycie śmigłowca, padał śnieg, a temperatura spadła poniżej zera.Akcja trwała ok. 12 godzin."Wielki szacun dla Was za to co robicie", "Szacunek i podziw jak zawsze!", "Czapki z głów dla wszystkich z TOPR", "Jesteście wielcy!" - czytamy komentarze internautów

Dobro zwycięża! Niepełnosprawny Marcin marzył o zdobyciu szczytu Giewontu - pomogli mu alpiniści-wolontariusze

Dobro zwycięża! Niepełnosprawny Marcin marzył o zdobyciu szczytu Giewontu - pomogli mu alpiniści-wolontariusze – Mężczyzna cierpi na zanik mięśni i jeździ na wózku. Parę dni temu członkowie Uniwersyteckiego Klubu Alpinistycznego w Warszawie zorganizowali akcję, dzięki której udało się zrealizować plan - 20 osób wniosło Marcina na Giewont. Przedsięwzięcie wsparło również TOPR
archiwum

Ironia życia

Ironia życia – Wyciągać kogoś głęboko spod ziemi, żeby za chwilę i tak go pod nią zakopać
Źródło: krakow.wyborcza.pl

Polska para młoda niespodziewanie zyskała piękne zdjęcie ślubne. Na zdjęciu widać jak TOPR zabiera kobiety męża po tym jak skręcił staw kolanowy podczas ślubnej sesji zdjęciowej w górach

Polska para młoda niespodziewanie zyskała piękne zdjęcie ślubne. Na zdjęciu widać jak TOPR zabiera kobiety męża po tym jak skręcił staw kolanowy podczas ślubnej sesji zdjęciowej w górach –

Dopóki bezstresowi pseudo turyści nie będą płacili za poszukiwania, takie akcje będą na porządku ''dziennym''

Dopóki bezstresowi pseudo turyści nie będą płacili za poszukiwania, takie akcje będą na porządku ''dziennym'' –  Poszukiwany turysta odnalazł siępo słowackiej stronie Tatres, mg, tm25.12.2018, 14:10 /aktualizacja: 21:48W Tatrach panują trudne warunki turystyczne (fot. PAP/Grzegorz Momot)Poszukiwany od poniedziałku 23-letni turysta, któryzabłądził w Tatrach, odnalazł się po słowackiej stronie wLiptowskim Mikulaszu poinformował we wtorekdyżurny ratownik TOPR.20Mężczyzna w poniedziałek rano wyruszył zeschroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowejna samotną wyprawę w Tatry. Kiedy nie wróciłna noc do schroniska, pracownicy obiektuzgłosili jego zaginięcie, a górscy ratownicyrozpoczęli poszukiwania. Jego telefon nieodpowiadał, ale logował się na terenie Tatr.3

Turystka wezwała TOPR i zażądała przetransportowania jej ze szlaku ...bo się zmęczyła

Turystka wezwała TOPR i zażądała przetransportowania jej ze szlaku...bo się zmęczyła – 29-letnia kobieta zadzwoniła do TOPR informując, że jest kontuzjowana. W czasie telefonicznego wywiadu przeprowadzonego przez ratownika dyżurnego okazało się, że turystka zmęczyła się wycieczką i bolą ją kolana. Ratownik poradził jej, żeby odpoczęła i powoli zeszła ze szlaku, gdyż ekipa zajęta jest poważniejszymi zdarzeniami. Na co kobieta odpowiedziała groźbą "będzie Pan miał przesrane, jeśli po mnie nie przyjedziecie!" Ze względu na nieuzasadnione wezwanie o sprawie poinformowano policję. I słusznie! Oby bezczelna i leniwa baba poniosła dotkliwe konsekwencje swojego skandalicznego zachowania

200 osób w kolejce na Giewont. Ratownik TOPR nie może uwierzyć, że turyści to robią

200 osób w kolejce na Giewont. Ratownik TOPR nie może uwierzyć,że turyści to robią – Dlatego śmigłowiec TOPR to nie taksówka dla zmęczonych. Piekielny dyżur u ratowników.200 osób w kolejce do wejścia na Giewont. Pod Wrotami Chałubińskiego taki tłum, że turysta zrzuca kamień prosto na głowę innego górołaza. Szaleństwo w schroniskach. Napierający po piwo, kiełbaskę i szarlotkę tłum, miażdży drzwiami palec 1,5 rocznego dziecka.Będzie się działo, jak zaczną schodzić. Osłabieni słońcem, będą się przewracać. Skręcenia kostek, stłuczone kolana i zwichnięcia nadgarstków niemal pewne.Bo polskie Tatry bez Grażynek i Januszów byłyby bezbarwne...Poza tym niech mi ktoś zdradzi jak w takich warunkach można odpocząć, bo ja tego nie ogarniam

To najlepszy wpis w kronice TOPR, jaki w życiu widziałem:

 –  O godz. 16.30 do TOPR zadzwonił turysta informując, że podczas zejścia z M. Oka na Palenicę zgubiła mu się żona. Na poszukiwania wyruszył ratownik pełniący dyżur w M. Oku. Zjeżdżając na Palenicę samochodem odnalazł zgubę i całą i zdrową przekazał oczekującemu na parkingu mężowi.

Kto jest za tym, aby w Polsce wprowadzić obowiązek zapłaty za ratunek TOPR-u tylko z powodu ludzkiej głupoty?

Kto jest za tym, aby w Polsce wprowadzić obowiązek zapłaty za ratunek TOPR-u tylko z powodu ludzkiej głupoty? –  Polscy turyści wybrali się w chorwackie góry. Poza szlakiem i w klapkach. Ściągało ich 11 ratownikówpaw/hlk/2018-06-29, 10:14Chorwaccy ratownicy górscy otrzymali zgłoszenie od dwójki polskich turystów, którzy wyruszyli w góry z miejscowości Podgora-Caklje. Utknęli na wysokości około 420 m.n.p.m. na stromym zboczu masywu Biokovo, w środkowej części Dalmacji. Na dół bezpiecznie sprowadziło ich 11 ludzi. Polacy nie byli przygotowani do wędrówki po górach. Nie mieli ze sobą żadnego sprzętu, a na nogach... plastikowe klapki.

Autentyczna historia, który wydarzyła się w ostatni piątek na szlaku na Krzyżne. Wstawiam ją ku przestrodze i apeluję o rozwagę i myślenie podczas dobierania dla siebie szlaków i przy planowaniu wędrówek górskich:

Autentyczna historia, który wydarzyła się w ostatni piątek na szlaku na Krzyżne. Wstawiam ją ku przestrodze i apeluję o rozwagę i myślenie podczas dobierania dla siebie szlaków i przy planowaniu wędrówek górskich: – Chciałbym się podzielić historią jaka spotkała mnie w piątek. Być może ktoś z Was widział sytuację. Schodząc z Krzyżnego w stronę Pięciu Stawów, będąc mniej więcej na 3/4 wysokości mijaliśmy się z parą która wchodziła i mówią tak:-za nami idzie turystyka w trampkach, którą wyprzedzali i mówią, że ma problemy z wejściem itp. Że może my ją przekonamy, żeby zawróciła bo im się nie udało. I faktycznie za chwilę spotykamy Agnieszkę - tak miała na imię (Agnieszko jeżeli tu jesteś to może wyciągniesz jakieś wnioski). Mówimy, że proponujemy zawrócić bo pogoda się psuje, a jak widać masz dość duże problemy z wejściem ( wchodzi na czworakach)Ona, że nie bo zejdzie drugą stroną (na Dolinę Pańszczycy) więc tłumaczę jej, że właśnie tamtędy wchodziliśmy i według mnie jest gorzej do zejścia, a jak zaraz będzie burza to w ogóle będzie problem przy jej przygotowaniu. W końcu dała się przekonać bo powiedzieliśmy, że pójdzie z nami do Piątki i zaczęło padać. Zawraca i co? Zablokowało ją! Powiedziała, że nigdzie nie pójdzie bo SIĘ BOI SCHODZIĆ (?) Skończyło się tak, że całą drogę do schroniska w gradzie x3 i prawie ciągłym deszczu sprowadzaliśmy ją za rękę i asekurowali bo chciała już wzywać TOPR i inne historię.. Nie piszę tego, żeby śmiać się z turystyki w trampkach bo nie wszystkich musi być stać na porządne buty itp. Ale może jakoś inaczej planować swoje wycieczki, do swojej kondycji, przygotowania itd. Jeżeli jesteście świadkami podobnej sytuacji reagujcie od razu bo mogło to się różnie skończyć... bo o ile obuwie jestem w stanie zrozumieć to po chwili okazało się, że nie ma nic przeciwdeszczowego... picia... itd.. na szczęście mieliśmy wszystko w zapasie. Zamiast schodzić półtora godziny, zajęło nam to 3:30. Ale najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło tzn. Mam taką nadzieję bo powiedziała, że dziś już nie ma sił i zostanie w schronisku, a jutro zejdzie w stronę ceprostrady..Ps. Pozdrawiam Marię z Krakowa, którą poznałem przy tej akcji i pomagała
archiwum

W szpileczkach pod Rysy, że nie wejdę? - no i weszła!

W szpileczkach pod Rysy, że nie wejdę? - no i weszła! – Turystka wybrała się w Tatry w "miejskich kozaczkach". O ile jakoś udało jej się dostać do Czarnego Stawu pod Rysami, to prawdziwe problemy zaczęły się dopiero przy próbach zejścia. Musieli interweniować ratownicy TOPR-u.
archiwum – powód

Tak ubrana kobieta poszła pod Rysy. Sprowadzać ją musieli ratownicy TOPR-u:

 –

Znawcy, fachowcy i eksperci

Znawcy, fachowcy i eksperci –  Wzywali TOPR, bo zrobiło się ciemno nad Morskim Okiem. Teraz są ekspertami od wejścia na K2 ja pierdolę kurwa

Ojciec zabrał swoją 11-letnią córkę w jedną z najtrudniejszych części Tatr - na Orlą Perć. Pomimo trudnych warunków nie mieli ze sobą odpowiedniego sprzętu, a kiedy utknęli, wezwali TOPR

Ojciec zabrał swoją 11-letnią córkę w jedną z najtrudniejszych części Tatr - na Orlą Perć. Pomimo trudnych warunków nie mieli ze sobą odpowiedniego sprzętu, a kiedy utknęli, wezwali TOPR – Uważam, że jeśli do wyprawy nie byli przygotowani, to TOPR powinien wystawić im rachunek za akcję ratunkową, aby ustanowić precedens dla następnych amatorów gór
archiwum

Szacunek dla TOPR oraz psów lawinowych

Szacunek dla TOPR oraz psów lawinowych – Pamiętajmy TOPR to nie górska taksówka, a psy to nie zabawki
archiwum – powód

Stocznia marynarki wojennej będzie w Radomiu , a siedziba TOPR w Gdyni.

Stocznia marynarki wojennej będzie w Radomiu , a siedziba TOPR w Gdyni. –
archiwum – powód

Stocznia w Radomiu a TOPR...

Stocznia w Radomiu a TOPR... –

Z pamiętnika ratownika: Środa, dwoje idiotów utknęło.

Z pamiętnika ratownika: Środa, dwoje idiotów utknęło. –

Ratownicy: to oni są prawdziwymi superbohaterami. Przez 3 godziny prowadzili akcję resuscytacyjną i to w jaki sposób!

 – Do wypadku doszło w Wielkiej Świstówce w Tatrach. Bardzo silny tamtego dnia wiatr uniemożliwił akcję ratunkową z pomocą śmigłowca. Gdy ratownicy po prawie 2 godz. od zgłoszenia dotarli pieszo na miejsce, odkopywano właśnie Katarzynę, a Annę reanimowano. Bez skutku. Zmarła w wyniku uduszenia. Rozpoczął się dramatyczny wyścig o życie Kaśki. Po prawie 2 godz. pod śniegiem, była przytomna, bez kontaktu słownego. Wkrótce u wychłodzonej dziewczyny doszło jednak do nagłego zatrzymania krążenia. Podczas 3-godzinnego transportu na noszach do wylotu Doliny Kościeliskiej ratownicy TOPR cały czas prowadzili akcję resuscytacyjną. - Wytypowali spośród siebie dwóch najlżejszych. Migiel i Maciej Mikiewicz, na zmianę siedząc okrakiem na poszkodowanej kontynuują uciśnięcia klatki piersiowej i wentylację workiem samorozprężalnym.- pisze Bartek Dobroch w reportażu „Po drugiej stronie Styksu”. – Nosze muszą być stale w pozycji poziomej. Koledzy trzymają je na stromym trawersie, schodzą z nimi w Wantule, przez labirynt głazów, wykrotów, wiatrołomów.Temperatura, którą zmierzono u Katarzyny jest jedną z najniższych w historii medycyny – 16,9 st. C. Serce Katarzyny wznowiło samodzielną pracę dopiero w krakowskim szpitalu Jana Pawła II. Po 6 godz. 45 min. Godzinę po podpięciu dziewczyny do krążenia pozaustrojowego. - Układ ECMO stanowi zewnętrzne „przedłużenie” układu krwionośnego: krew pobierana jest z żyły, trafia do szeregu wymienników, których celem jest jej natlenienie, ale też np. ogrzanie, a następnie włączana jest ponownie do krwiobiegu – wyjaśnia w towarzyszącym reportażowi tekście Łukasz Lamża. Kaśka żyje dzięki determinacji ratowników TOPR-u, wiedzy i doświadczeniu Tomasza Darochy i Sylweriusza Kosińskiego, lekarzy z krakowskiego Centrum Leczenia Hipotermii Głębokiej, którzy spięli wszystkie ogniwa w łańcuchu przeżycia. Rok po wypadku rehabilituje jedynie lekki niedowład stopy.
Źródło: Tygodnik Powszechny
archiwum

21 Rocznica Katastrofy Śmigłowca TOPR

21 Rocznica Katastrofy Śmigłowca TOPR –