Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 11131 takich demotywatorów

 –
Renifery obudzone po opadach śniegu –
0:29
Zapasów na zimę nigdy za wiele.. –
Oj fajnie było... – Jedną kanapkę jedliśmy, z jednego kubka piliśmy, lody na lizy, a jabłka na gryzy byłyLatem kurz w rzece zmyliśmy, zimą przemarznięci z gilem do brody, z górek zjeżdżaliśmy, całe dnie po dworze lataliśmyNie było probiotyków w kapsułkach, nie było mleka zdrowszego niż to ciepłe, spracowanymi rękami dojoneKąpiel w rzece bezpieczna była, woda pita prosto ze źródła nikomu nie szkodziłaWarzywa z ogródków kradliśmy, owoce z sadów w bluzki kryliśmy, wszystko niemyte zjadaliśmyPoziomki, jagody, maliny - wtedy też osikane przez lisy były, ale nikogo nie brzydziły, nikogo nie otruły Jedną kanapkę jedliśmy, z jednego kubka piliśmy, lody na lizy, a jabłka na gryzy były. Latem kurz w rzece zmyliśmy, zimą przemarznięci z gilem do brody, z górek zjeżdżaliśmy,całe dnie po dworze lataliśmy. Nie było probiotyków w kapsułkach,nie było mleka zdrowszego niż to ciepłe, spracowanymi rękami dojone. Kąpiel w rzece bezpieczna była, woda pita prosto ze źródła nikomu nie szkodziła. Warzywa z ogródków kradliśmy, owoce z sadów w bluzki kryliśmy, wszystko niemyte zjadaliśmy.Poziomki, jagody, maliny - wtedy też osikane przez lisy były, ale nikogo nie brzydziły, nikogo nie otruły
archiwum
Tymczasem w Kanadzie... –
Jesienne przygotowania do ciężkiej zimy –
 –
0:12
archiwum – powód
Zapas drewna dla domu na jedną zimę na Alasce –
0:13
Jeśli chcesz przeżyć zimę na Alasce, musisz zgromadzić trochę opału –
0:13
 –  Jedną kanapkę jedliśz jednego kubka piliślody na lizy, a jabłka naLatem kurz w rzece zmyliśmy,zimą przemarznięci z gilem do brody, z górekzjeżdżaliśmy,całe dnie po dworze lataliśmy.Nie było probiotyków w kapsułkach,była butelka kefiru i kiszona kapusta,nie było mleka zdrowszego niż to ciepłe,spracowanymi rękami dojone.Kąpiel w rzece bezpieczna była,woda pita prosto ze źródła nikomu nie szkodziła.Warzywa z ogródków kradliśmy,owoce z sadów w bluzki kryliśmy, wszystko niemyzjadaliśmy.Poziomki, jagody, maliny - wtedy też osikane przez libyły, ale nikogo nie brzydziły, nikogo nie otruły.
archiwum
 –
archiwum – powód
Tylko nie zima. –
archiwum
Jaka jest różnica między szczepionką, a lekiem, pierwszy wykorzystywany jest do wykluczania ludzi ze społ., a drugi daje wolność i szybką wygraną z pandemią, bez robienia ogromnej kasy. – Wyniki nowych badań nad izraelskim lekiem na COVID-19 EXO-CD24 napawają optymizmem. Preparat, poddany II fazie badań w Atenach, pozwolił wyzdrowieć 29 z 30 pacjentów w stanie od umiarkowanego do ciężkiego w ciągu maksymalnie pięć dni - donosi internetowe wydanie The Jerusalem Post.Centrum Medyczne Sourasky w Tel Awiwie opracowało lek, który podano greckim pacjentom z braku wystarczającej liczby odpowiednich przypadków w Izraelu. Ponad 93 proc. spośród 90 chorych w poważnym stanie zostało wypisanych ze szpitali w ciągu pięciu dni, a nawet po krótszym czasie.Drugi etap badań potwierdził wyniki uzyskane w pierwszej fazie przeprowadzonej zimą w Izraelu.Zespół naukowców z Tell Awiwu zakłada zakończenie pełnego cyklu badań do końca bieżącego roku. Profesor Arber obiecuje szybkie udostępnienie preparatu po niewielkich kosztach.
84-latek z Niemiec otrzymałgrzywnę w wysokości 250 000 euroza przechowywanie czołguz II wojny światowej w piwnicy.Zimą odśnieżał nim śnieg – W piwnicy przy dziaduli znaleziono czołg, wyrzutnię przeciwlotniczą, torpedę, moździerz, broń strzelecką i ponad tysiąc naboi. Sąd nakazał mu sprzedać czołg i instalację przeciwlotniczą. Zainteresowanie przejęciem wyraziło już Muzeum z Seattle i kolekcjoner z Niemiec. Sąd skazał staruszka dodatkowo na karę karę 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu
 –  Sierpień.Jeszcze lato, ale już czuć jego schyłek.Dni wyraźnie krótsze, stońce grzeje inaczej;skończyły się truskawki, porzeczki, czereśnie...Z każdym dniem zbliża się jesień, za nią zima,krótkie dni, sezon grzewczy...Z każdym mijającym dniem sierpnia nadchodzismutek końca lata.
archiwum – powód

Nikt nie narzekał

Nikt nie narzekał –  Było nas jedenaścioro starych warszawiaków, mieszkaliśmy w Mordorze... Na śniadanie matka kroiła zabytkowy bruk, ojca nie znałem, bo umarł na raka wątroby, kiedy zginął na defiladzie motocyklowej po popsikaniu gazem przez przechodnia. Przechodnia zabrało MJN w 59. Nikt nie narzekał.Wszyscy należeliśmy do hord i łupiliśmy okolicę. Wawer, Ursus i Moko stały w płomieniach. Bawiliśmy się też na budowie trzeciej linii metra. Czasem kogoś przywaliła zbrojona płyta, a czasem nie. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka odcinała stopę i mówiła z uśmiechem, "masz, kurna, drugą, nie"? Nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Wiedziała, że wszyscy zginiemy. Nikt nie narzekał.Z lotniskiem na Bemowie walczyła babcia. Do walki z black hawkiem, cessną i szybowcami służył mocz i mech. Kontroler lotu u nas nie bywał. Chyba że u babci – po mocz i mech. Do lasu Bemowskiego szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały wolno puszczone psy ratlerki. Jedliśmy muchomory sromotnikowe, na które defekowały chore na wściekliznę żubry i kuny. Nie mieliśmy wegeburgerów – jedliśmy wilki. Nie mieliśmy czipsów – jedliśmy mrówki. Nie było wtedy cafe latte na owsianym, była ślina niedźwiedzi. Była miesiączka żab. Miasto to miasto. Nikt nie narzekał.Gdy sąsiad złapał nas na wycinaniu 50-letnich drzew, sam wymierzał karę. Dół z wapnem, nóż, myśliwska flinta – różnie. Sąsiad nie obrażał się o wycięte drzewa, a ksiądz na Bemowie o zastąpienie go w obowiązkach wychowawczych. Ksiądz z sąsiadem wypijali wieczorem piwo — jak zwykle. Potem sąsiad wracał do domu, a po drodze brał sobie stare meble. Stare meble wtedy leżały wszędzie. Na trawnikach, w rowach melioracyjnych, obok przystanków, pod drzewami. Tak jak dzisiaj leżą papierki po batonach. Nie było wtedy batonów, stare meble leżały za to wszędzie. Nikt nie narzekał.Latem wchodziliśmy na dach Varso, nie pilnowali nas dorośli. Skakaliśmy. Nikt jednak nie rozbił się o chodnik. Każdy potrafił latać i nikt nie potrzebował specjalnych lekcji, aby się tej sztuki nauczyć. Nikt też nie narzekał.Zimą któryś ojciec urządzał nam kulig starym fiatem po Prymasa Tysiąclecia i linii kolejowej, zawsze przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o DDR. Wtedy spadaliśmy. Czasem akurat wtedy nadjeżdżał jelcz lub SKM. Wtedy zdychaliśmy. Nikt nie narzekał.Gotowaliśmy sobie zupy z mazutu i azbestu z cementowni na Odolanach. Jedliśmy też koks, paznokcie obcych osób, truchła zwierząt, papier ścierny, nawozy sztuczne, oset, mszyce, płody krów, karty warszawiaka, słoiki. Jak kogoś użarła pszczoła, to pił 2 szklanki mleka i przykładał sobie zimną patelnię. Jak ktoś się zadławił, to pił 3 szklanki mleka i przykładał sobie rozgrzaną patelnię. Nikt nie narzekał.My, dzieci z naszego Mordoru kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli jak nas należy „dobrze" wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez słodyczy, szacunku, ciepłego obiadu, sensu, a niektórzy – kończyn.Nikt nie narzekał.
archiwum
Zima zaskoczyła kierowców? – Przebrzmiały slogan, teraz lato zaskoczy nas wszystkich
Dla tych, którym za gorąco –
I to są porządne łańcuchy na koła –
archiwum – powód
Pierwszy śnieg od 14 lat w Kordobie w środkowej Argentynie. – We wtorek po raz pierwszy od 14 lat w Kordobie, mieście znajdującym się w środkowej części Argentyny, spadł śnieg. Mieszkańcy miasta wyszli na ulice późnym wieczorem i wczesnym rankiem następnego dnia, aby udokumentować dość niespotykane w tym rejonie zjawisko, a także by wykorzystać nadarzającą się bardzo rzadko okazję do zabawy w śniegu. „To cudowne, wszyscy widzieliśmy, jak śnieg zaczął padać o drugiej w nocy, a dziś rano, kiedy wstaliśmy, zastaliśmy całe to piękno. Po raz pierwszy widzę tak dużo śniegu. Wszystko jest takie piękne, cieszmy się tym, bo niebawem zniknie” - powiedział Carlos Diaz.Opady śniegu w środę były pierwszymi, jakie odnotowano w Argentynie w czerwcu, co jest tym bardziej zaskakujące z uwagi na fakt, że najzimniejszym miesiącem w tym kraju jest lipiec - przekazało MetSul Meteorologia.Oprócz Kordoby opady śniegu odnotowano w sąsiednich prowincjach Mendoza i San Luis. Ponadto śnieg spadł również w górach w prowincjach San Juan, La Rioja i Catamarca na północnym zachodzie - poinformowała Narodowa Służba Meteorologiczna Argentyny.W związku z silnym układem niżowym połączonym z napływem polarnych mas powietrza powstały warunki sprzyjające rozwojowi danego zjawiska.MetSul Meteorologia podało, że ostatni raz śnieg w Kordobie widziano 9 lipca 2007 roku, kiedy Argentynę nawiedziła najzimniejsza, jak dotychczas, zima tego stulecia.