Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 502 takie demotywatory

 –
 –
Niemowlę zakrztusiło się i przestało oddychać. Matka dziecka, mimo usilnych starań, nie potrafiła skutecznie pomóc synowi. Na szczęście przypomniała sobie, że obok jest straż pożarna – - Wybiegłam z domu, tak jak stałam, w kapciach i piżamie, i zaczęłam krzyczeć "pomocy". Na szczęście mnie usłyszeli. Brama była zamknięta, ale przeskoczyli przez płot - opowiada matka dziecka. Strażacy uratowali dziecku życie. Jesteście bohaterami!
archiwum – powód
Strażak wykonuje reanimuje psa, który wdychał zbyt dużo dymu podczas pożaru domu. Pies został ocalony, jego zdrowiu nic nie zagraża –
Na zdjęciu salutujący mu strażacy, dziękujący za służbę – Chwilę później pies został poddany eutanazji i zmarł
A do gaszenia pożarówbędzie jeździć straż miejska –  Jeśli rząd nie da ratownikom medycznym podwyżek, do pacjentów będą jeździć strażacy
 –
Dziękujemy Ci Polsko! –
 –
14-letni Ernest zginął próbującratować żeglarzy porażonych prądem – Jak czytamy na rmf24.pl na rzece Pisie w Piszu łódź zahaczyła masztem o linię wysokiego napięcia. W wyniku porażenia prądem do wody wpadł sternik łodzi i jeden z członków załogi.Ich wołanie o pomoc usłyszał przechodzący obok 14-latek - od razu wskoczył do rzeki i ruszył na ratunek. Jednego z poszkodowanych odwrócił twarzą do góry i położył na kamizelkach ratunkowych. Niestety nagle doszło do ponownego wyładowania elektrycznego. Chłopca poraził prąd i wpadł do wody. Strażacy znaleźli go po godzinie poszukiwań na dnie rzeki.Spoczywaj w pokoju Mały Wielki Bohaterze!
Wielkie podziękowania dlawszystkich krajów, które pomogływ jakikolwiek sposób!!! –
Szacunek! –
archiwum
Dopiero przy użyciu narzędzi hydraulicznych, młotka i przecinaka strażacy sforsowali drzwi i wydostali dziecko. –
30-letni mężczyzna z warszawskiego Ursusa przeżył uderzenie pioruna. – Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 9:30, gdy 30-latek szedł w okolicy ronda w Ursusie Niedźwiadku. W pewnej tuż obok niego uderzył piorun, wskutek czego część energii elektrycznej pochodzącej z wyładowania przeszyła mężczyznę.Oszołomiony dotarł o własnych siłach do strażników miejskich na ulicy Balickiej, którzy kontrolowali wówczas „gospodarkę odpadami na prywatnych posesjach w Ursusie”.“Próbował coś powiedzieć, ale nie potrafił poprawnie wyartykułować nawet słowa” - powiedział Jerzy Jabraszko z warszawskiej Straży Miejskiej.„Funkcjonariusze, widząc jego zdenerwowanie, zaczęli go uspokajać. Mężczyzna zaczynał dochodzić do siebie i wtedy wyjaśnił, co się stało” - dodał.„Funkcjonariusze natychmiast wezwali pogotowie ratunkowe i zaopiekowali się 30-letnim mieszkańcem Ursusa. Kilkanaście minut później został zbadany przez ratowników, którzy orzekli, że jego stan nie zagraża życiu. Miał naprawdę dużo szczęścia” - wyjaśnił Jabraszko.W piątek do godziny 11:00 warszawscy strażacy odebrali 80 zgłoszeń związanych z burzami, które od rana przechodziły nad miastem. Dotyczyły one przede wszystkim zalanych posesji i ulic oraz powalonych przez silny wiatr drzew.
Podczas wczorajszych nawałnic uszkodzony został słynny Dąb Bartek – Silne wiatry uszkodziły koronę słynnego 700-letniego dębu; odłamał się kilkumetrowy fragment jednego z konarów. „Dąb Bartek” nazywany również Królem Puszczy Świętokrzyskiej chroniony jest prawem od 1954 roku, kiedy uznano go za pomnik przyrody.„Bardzo silny wiatr odłamał konar z wierzchołkowej części mierzący około 8-9 metrów. Leśnicy częściowo zdjęli konar na ziemię. Prace wykończeniowe będą kontynuowane w sobotę” - poinformował Paweł Kowalczyk, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Zagnańsk.„Ekspertyzy wykonane w ramach projektu ochrony drzewa wskazują, że system zabezpieczających podpór drzewa i wiązań w obrębie korony Bartka jest wystarczający. Badania wskazały, że właściwa jest też statyka drzewa. Niestety tak silne podmuchy wiatru, jakie występowały dzisiaj w naszym regionie, mogą uszkodzić nawet tak witalne drzewo, jakim jest Dąb Bartek”- dodał.W piątek nadleśnictwo i strażacy zabezpieczyli niższe partie drzewa piętnastoma podporami. „Dzisiejsza sytuacja będzie z pewnością podmiotem naszych analiz. Ocenimy, jaki wpływ na Bartka będzie miało złamanie jego konara” - wyjaśnił Kowalczyk.Wskutek piątkowych burz ucierpiały również inne polskie pomniki przyrody m.in. 100-letnia wierzba płacząca w Parku Miejskim w Kielcach oraz słynny kasztanowiec rosnący pod Wawelem.
Czeskie władze potwierdziły śmierć pięciu osób w wyniku wczorajszych burz i trąby powietrznej na Morawach – Setki osób zostało rannych, straty są olbrzymie. Do Czech w ramach wsparcia ruszają polscy strażacy
Źródło: Fot. David Malik/Blesk24 https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=3…
Strażacy uratowali młode bociany – W niemieckim mieście Rastatt na zachodzie kraju piorun trafił w bocianie gniazdo. Siedlisko natychmiast zajęło się ogniem. Ptaki szczęśliwie udało się uratować dzięki sprawnej akcji strażaków."Dwa młode bociany - które w tym momencie z pewnością były bardzo zainteresowane nauką szybkiego latania - zostały uratowane dzięki szybkiej interwencji strażaków"
Po prostu Polska... –  r/y    KSRG OSP ZborowskiePragniemy przeprosić mieszkańców miejscowości Czartki uktórych w dniu dzisiejszym zerwało dachy z budynków.Mimo że zebraliśmy się całym zastępem, nie otrzymaliśmy «zgody Powiatowego Stanowiska Kierowania na wyjazd, |gdyż adres zdarzenia znajduje się 100 metrów za granicą gnaszego powiatu. Czas naszego dojazdu na miejscewyniósł by 49 sekund. Niestety nie możemy ominąćpewnych procedur.Przykro nam tym bardziej że stojąc przedremizą otrzymaliśmy pretensje od mieszkańców Czartek żenie przybyliśmy z pomocą©
Strażacy musieli użyć wielu narzędzi, aby uwolnić małego szopa pracza po tym, jak utknął w pokrywie kanału. – We wtorek w Michigan w USA strażacy z Harrison Township Firefighters Local 1737 uratowali małego szopa pracza, którego głowa nieszczęśliwie utknęła w pokrywie kanalizacyjnej.Na szczęście zwierzę nie odniosło żadnych obrażeń - poinformowali strażacy.
- Po odłączeniu prądu, wprowadzono strażaka w zabezpieczeniu poprzez otwór rewizyjny do komory wentylacyjnej - opisuje bryg. Mariusz Mantych. – Udało się ewakuowano bociana na zewnątrz komina. Kiedy okazało się, że ptak nie jest ranny, wypuszczono go na wolność