Jednak muszę to powiedzieć, nie mogę tego przemilczeć. Wczoraj odbyła się huczna impreza z fajerwerkami, nowy wóz strażacki, ale strażacy już wszystko po nowemu. Nie chcieli ani mszy świętej, ani poświęcenia tego wozu, tylko impreza świecka - mówił z ambony ks. Roman Laksa.
Po tych słowach strażacy ochotnicy pospieszyli z wyjaśnieniami. Na ich profilu w mediach społecznościowych pojawiło się oświadczenie w tej sprawie. "Chcemy podkreślić, że ostatnie słowa Proboszcza wynikały z braku poinformowania go o naszych dalszych planach oraz prawdopodobnie zlepkiem informacji, które otrzymał z niepotwierdzonych źródeł, co było przyczyną jego zrozumiałego żalu, jednak zaznaczamy, iż nie było to działanie zamierzone ani celowe" - czytamy w komunikacie zarządu OSP Książenice.
Beata Strzelczyk naczelnik OSP w Książenicach w rozmowie z Radio 90 zaznaczyła też, że poświęcenie od samego początku było planowane, ale w innym terminie. - Jest przewidziane na maj, czerwiec i tak też było ustalane z przedstawicielami gminy - mówiła. Strzelczyk dodała, że sprawa została wyjaśniona z duchownym. - Żyjemy z księdzem w zgodzie, więc myślę, że nie ma tutaj żadnej złości w stosunku do niego, czy on do nas - zaznaczyła.
Komentarze
Pokaż komentarze