Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 455 takich demotywatorów

Jeśli nawet 88 tys. zł za betonowy klocek to za mało i producent bankrutuje, to już nie wiem, na czym w Polsce można się dorobić

Jeśli nawet 88 tys. zł za betonowy klocek to za mało i producent bankrutuje, to już nie wiem, na czym w Polsce można się dorobić –

Tak pracownik sieci Domino's Pizza potraktował schorowaną staruszkę: Kto ma nadzieję, że ten dupek wyleci z pracy?

Kto ma nadzieję, że ten dupekwyleci z pracy? –  11:46 Przykra sytuacja wosiedlowym centrumhandlowymCzytelnik8 Alicja KusińskaRobiłam wczoraj zakupy wBiedronce przy galerii KamykZielony na Przymorzu. Jestemosobą w podeszłym wieku,chorującą na wieledolegliwości, a wśród nich nakolana. Moja przypadłośćwymaga częstegoprzysiadania. Największymproblemem jest jednakcałkowity brak ławek czykrzeseł dla osób starszych.Tak samo jest w wyżejwspomnianej galerii.Po zrobieniu zakupów kiedychciało mi się wyć z bólupostanowiłam wejść dobędącej na terenie galeriipizerii Domino's Pizza, gdziestało około 10 wolnychkrzeseł i nie było ani jednegoklienta.Aby nie być intruzempostanowiłam zamówić cośdo picia. Młody człowiek„który tam obsługiwałpoinformował mnie ,że piciepodaje się tylko na wynos bonie mają toalety. W tej sytuacjipoprosiłam aby pozwolił mina chwilkę przysiąść nakrześle. Młody, butny człowieknie pozwolił mi skorzystać zkrzesła, a gdy zapytałam dlakogo one są powiedział,żekrzesła i stoliki są dlaoczekujących klientów.Ze łzami w oczach musiałamopuścić ten lokal.Ta sytuacja pozwoliła mizrozumieć dlaczego należyomijać ten lokal szerokimłukiem i dlaczego jest tamzawsze pusto.Przy okazji mam pytanie:dlaczego przy wszystkichsklepach zlikwidowano ławki?Decydenci podjeżdżająsamochodami, do którychwrzucają zakupy i odjeżdżają.Starsi, schorowani ludzie pozakupach, które są dla nichwysiłkiem, pozostają bezmożliwości złapania oddechuna siedząco.Decydentom i młodymludziom pragnę przypomnieć ,że też kiedyś będą starzy.
archiwum

Ludzka stonoga na ulicy

Ludzka stonoga na ulicy –

Kolejny wspaniały pomysł warszawskich władz Po wyrzucaniu pieniędzy w błoto w ramach tworzenia tzw. stref relaksu, wkrótce w stolicy może stanąć 666 kolorowych ławek w barwach LGBT. Koszt tej inwestycji to 2 miliony złotych, czyli jedna ławka będzie kosztować 3 tysiące złotych

Po wyrzucaniu pieniędzy w błoto w ramach tworzenia tzw. stref relaksu, wkrótce w stolicy może stanąć 666 kolorowych ławek w barwach LGBT. Koszt tej inwestycji to 2 miliony złotych, czyli jedna ławka będzie kosztować 3 tysiące złotych –

Smutne, ale prawdziwe

Smutne, ale prawdziwe –  Joanna SzczepkowskaWczoraj o 10:25 ·Przeczytajcie mimo Sylwestra. Piszę bo F jest po to,żeby się dzielić dobrymi i złymi, obrazkami w kraju.Wyszłam wczoraj wieczorem z domu po kapsułki dozmywarki. Po drodze zobaczyłam człowieka na murkuze zwieszoną głową . Zapytałam czy źle się czuje, onpodniósł głowę, a ja zobaczyłam to co się nazywaśmierć w czach. Biały jak kreda. Trochę zaniedbany.Zapytał ledwo mówiąc, czy mam zapałki. Niewyczulam alkoholu. Ne miał też twarzy pijaka tylkobardzo zapadniętą. Powiedział , że bardzo go boligłowa z tyłu. Zapytałam, czy coś pił. Tak, ale kilkagodzin temu. Zapytałam czy wezwać pogotowie, bo onnaprawdę strasznie wyglądał. Prosił, żeby nie.Poszłam do sklepu a wracając zobaczyłam, jak ontrzymając się ogrodzeń próbuje iść , ale nie ma siły.Zobaczyłam wtedy jego chudość i przyszło mi dogłowy, że to jest człowiek głodny, i zapytałam kiedyjadł. Tydzień temu. Wszystko jasne, stąd ból głowy.Poprosiłam żeby zaczekał i kupiłam mu parówki ,bułkęi wodę ale on nie miał siły jeść. Zapytał czy mogę goodprowadzić na przystanek. Mogłam, ale on był zdolnyzrobić tylko kilka kroków. Wreszcie zgodził się, żebymwezwała pogotowie. Dzwonię. Kobieta pyta czy on pił.Mówię, że trochę ale wycieńczenie nie na tym polega,a on moim zdaniem za chwile odejdzie na tamtenswiat. Kobieta powiedziała żebym go dała do telefonu.On trochę bełkocze z tego wyczerpania ale to nie jestalkoholowe. Kobieta mówi mi, ze nie przyjadą bo onjest pijany , żebym zadzwoniła po straż miejską.Dzwonię a w tym czasie to widzi ktoś z sąsiedztwa,przynosi herbatę i polar, potem dochodzi jego żona iwszyscy widzimy że ten człowiek jest na granicy życia.Z wielkim trudem sadzamy go na ławce. Straż miejskapyta przez telefon - on jest bezdomny? Pytam amężczyzna mówi tak, ale mieszka u kolegi, podajeadres. Straż miejska mówi- proszę pani to oni wiedzągdzie iść, proszę sobie dać spokój. Mówię że człowiekchyba umiera, mówią że przyjadą. Czekamy. Pytamtego mężczyznę czy ma jakaś pracę, żeby się ożywił.Był glazurnikiem, ale dalej ciężko mu mówić bo makłopoty z oddychaniem. To naprawdę bardzo źlewygląda a straż nie przyjeżdża i nie przyjeżdża.Sąsiedzi też jużŻ muszą iść a on coraz ciężej i szybciejoddycha. Nagle jedzie policja. Pewna, że to zamiaststraży zatrzymuję ich, że to tutaj, ale oni nie znająsprawy. Wychodzą z samochodu i po pierwszychoględzinach mówią do swoich aparatów, że maja tuwycieńczonego człowieka . Pytają go o dane, oncichutko wszystko mówi. Każą mu dmuchać walkomat- on dmucha a oni mówią - pił ,ale za małożeby wezwać straż miejską, za dużo żeby wezwaćpogotowie. Ale ja wezwałam straż miejską! Niewzywała pani bo pytaliśmy o takie zgłoszenie.Pokazuję telefon z dowodem. Oni zdziwieni dzwoniątam znowu. Tak ale już wiemy ze nie przyjadą. Takzdecydowali. Czyli bez powiadomienia mniezdecydowali o czekaniu na zimnej ulicy, człowiekaktóry nie ma sił i mnie, przechodnia który chce pomóc.Mogłabym całą noc czekać . Więc co? Mężczyznaosuwa się z ławki. Więc policjanci wzywają pogotowiejednak. Pomaga kolejny łyk herbaty który mu trzebapodać jak mleko niemowlęciu. Policjanci w tym czasiemają dużo innych zgłoszeń więc pytają czy mogępopilnować. Oczywiście. Karetka przyjeżdża podwudziestu minutach. Wysiada trzech mężczyzn zczego jeden taki chamski wódz. Patrzy jak naśmiecia.- On się nie nadaje do szpitala. -Jak to nie, onumiera. -Ale do szpitala się nie nadaje. – chce pan doszpitala? - pyta wódz o bardzo złych oczach. Nie-szepcze mężczyzna nie bardzo już przytomnie. -Nowidzi pani , nie chce, a ja nie będę go porywał.- Ale onmusi dostać kroplówki!- Ale on nie chce. I nie będziemi tu pani świeciła łezkami.- Ale on umrze na tej ławcenie widzicie tego? - To może pani jeszcze będzienagrywać? -Będę. - No to ja pani wytoczę sprawę-zwraca się do policjantów. Pani chce mnie nagrywać ,proszę panią pouczyć. - Policjant mnie prosi, żebympodeszła do okna samochodu.- Panowie mówię -przecież on umrze na tej ławce, jeżeli go zostawimy.Policjant o bardzo inteligentnej twarzy mówi mi tak: jateż mam rodzinę , nie będę tu tkwił. Wszystko zostałozrobione ,my jako policja wezwaliśmy odpowiedniesłużby, a służby oceniły, że on się nie kwalifikuje doszpitala. Niech pani idzie do domu. W desperacji biorękomórkę i fotografuję numery tej pomocy ratunkowej. -Dobrze mówi wódz -bierzemy go, żeby ta pani miałaczyste sumienie ale w szpitalu go nie przyjmą i każąwyjść na ulicę. - Ale on nie ma siły iść. Biorą go podpachy, on ledwo idzie ale chętnie, podaję mu tojedzenie które kupiłam i termos z herbatą od sąsiada.Czy mogę też pojechać?- Może pani iść za karetką-odpowiada bardzo elegancko wódz. Zanim mnieodepchną wchodzę na stopień karetki- niech się pantrzyma.- Dziękuję pani za wszystko – wyszeptał tenczłowiek, którego dalszych losów nie znam i niepoznam. Gdyby miał na sobie piękny płaszcz, byłdyrygentem wycieńczonym pracą i stresem bezjedzenia na adrenalinie twórczej, to bym byłaspokojna. Ale u nas śmieci wyrzuca się na ulicę.Przepraszam innych być może empatycznychpracowników służb, ale to z czym miałam do czynieniana każdym szczeblu nie mieści się w przeciętniecywilizowanej głowie. Zaraz będę pisać cospogodnego, ale na razie sobie życzę w Nowym Roku,żebym nie odpuściła tej sprawy.%3DEDYCZNERENAULTTraficAWI:6327W īAUTO SERWISWWSTANSONSO 609 709OWNICTWOPANSTH

Problem polskiej szkoły

Problem polskiej szkoły –  Ostatnio na którymś z portali internetowych przeczytałem wpis matki żalącej się, że do jej grzecznego dziecka w szkole zawsze dosadzani są klasowi łobuzi. Jest to stara metoda nauczycieli na to, żeby rozdzielić gadające/niegrzeczne towarzystwo. W rezultacie córka tej Pani dostała pierwszy raz „jeden" za brak pracy domowej, bo przez kolegę/koleżankę robiącego hałas i zamieszanie nie nsłyszała, że ma tę pracę domową oddać nauczycielowi. Nie może się też skupić na lekcji, bo znosi gadanie, wiercenie się, szczypanie itd. kolegi/koleżanki z ławki. Dalej Pani-matka napisała, że przecież nauczyciel powinien karać robiących zamieszanie uczniów np. obniżonym zachowaniem, a nie normalnego ucznia kiepskim towarzystwem. O ile zgadzam się z pierwszą częścią wypowiedzi tej Pani, to niestety druga część nijak się ma do rzeczywistości. Każdy z nas kto był w szkole, ma dzieci w szkole czy może jest nauczycielem zna taką historię —jeden czy dwóch klasowych terrorystów potrafi skutecznie rozpieprzyć każdą lekcję skutecznie sabotując w ten sposób edukację pozostałych uczniów i dodać całemu gronu pedagogicznemu siwych włosów. Tylko co dzisiaj może zrobić szkoła czy nauczyciel? Nic. Mogą wstawiać uwagi i obniżyć zachowanie. Jak rodzic będzie miał to gdzieś, to nic to nie zmieni. Za to jak rodzic jest przekonany o tym, że jego dziecko jest cudowne, albo po prostu coś mu w życiu nie wyszło, a na szkole, uczniach i nauczycielach zawsze można się wyżyć, to złoży skargę do kuratorium, nie ważne jaką, coś wymyśli, złoży, będzie złożona. Kuratoria w Polsce działają w ten sposób, że nie ważne kto, z jakiego powodu, podstawnie czy bezpodstawnie składa skargę — kurator nie przyjedzie pytać w czym problem, negocjować czy pomagać, kurator przyjedzie zrobić kontrolę. Przegrzebie papiery, przemagluje grono pedagogiczne doprowadzając kilka osób do płaczu, przejrzy szkołę od dachu po fundamentu, stwierdzi, że ławka w klasie 35b jest o trzy centymetry za mała dla siedzącego w niej ucznia, a nauczyciel Iks Iksiński nie podpisał się pod tematem w dzienniku z roku szkolnego 2007/2008. Czyli dyrekcja dostanie oficjalne ostrzeżenie, kilku nauczycieli naganę z wpisem do akt i ze strony kuratorium wszystko jest świetne, bo urzędnik może w swoich papierach napisać, że kontrola była, wykryła nieprawidłowości, ukarała winnych i należy się premia, a za kilka takich kontroli awans. Dlatego szkoła i nauczyciele najbardziej boją się konfliktu z rodzicem i nie ważne jest tutaj to, że mogą mieć rację. W ten czy inny sposób dla szkoły może się to źle skończyć, bo ta zawsze jest na straconej pozycji. Dlatego w polskiej szkole publicznej jednostki zdolne zawsze będą miały pod górkę, a miernoty jak pączki w maśle.

Ławki, które zbliżają ludzi

Ławki, które zbliżają ludzi –

Bieżące problemy:

 –  NA ŚWIECIE- ekstremalne zjawiskapogodowe i brakmitygacji zmianklimatycznych- cyberataki, w tym nakrytyczną infrastrukturę- głębokie nierównościspołeczne i ichpotencjalnepogłębianie jakonegatywny efektrozwoju technologiiW POLSCE- co dokładnie wiedziałiupaszka 75 lat temu iczy odwołania dorobotników to zawszekomunizm- wpływ tęczowychławek w Kielcach narozpad tradycyjnegomodelu rodziny- czy schowanie hostiido kieszeni to profa-nacja prawdziwegociała Jezusa Chrystusa
zwycięzca konkursu archiwum – powód

Kiedy po latach zrozumiałaś

Kiedy po latach zrozumiałaś – Że szczyrbaty pryszczak ze szkolnej ławki to zajebiste ciacho
Źródło: Konkurs wygrany przez użytkownika Dexter_Morgan
archiwum

Tęczowe ławki w Kielcach

Tęczowe ławki w Kielcach – Pomysł ustawienia w Kielcach tęczowych ławek wzbudził duże kontrowersje

Na pocieszenie chociaż tyle, że to były "nasze czasy"!

Na pocieszenie chociaż tyle,że to były "nasze czasy"! –  Pamiętasz te czasy gdy:-bierzcie ,,po dwa" gdy-kiedy slyszałes/as że ktosidzie do twojego pokoju iudawałeś/aś że spisz-kiedy świecące buty bylynajwiększym szpanem,rozdawaleś cukierki wklasie na swoje urodziny,-rodzice szantażowali Ciętekstami: chodż bo cię tuzostawię, bo pan/paniprzyjdzie itp.-gdy siniaki, zadrapania,otarcia były wyznacznikiemnajlepszej zabawy,-gdy udawales pijanego pijąc-kiedy tekst z TabalugiJakubie zrób mi loda" niewzbudzał żadnych podejrzen,kiedy karą w podstawówcebyło siedzenie z dziewczyną,-kiedy na przerwach grało sięsok z zakrętki, zakrętka bylakieliszkiem sok alkoholem,-zabawa w ,zamknij oczyotwórz buzię",-kiedy dzieci z innego osiedlawydawały się jakby byly zinnej planety,-kiedy bez pilki niewychodziło się na dwór,-kiedy koc i poduszki bylynajlepszym materialem dozbudowania ,bazy"-kiedy bez telefonuwiedzialeś/aś gdzie znależćw tzw deptaka lub spychalosię ostatnią osobę z lawki,kiedy chcialeś zobaczyćchmurę z bliska, poskakaćpo niej,-kiedy na niby" zastępowałojakąkolwiek rzecz podczaszabawy,zakochana para Jacek iBarbara"spacer po krawężniku,WIEDZ ŻE TO JUŻ NIGDYNIE WROCIznajomych,-kiedy baleś/aś się potworów

W Kielcach powstanie 20 tęczowych ławek. Koszt? Jedyne 135 tys. zł. Wychodzi prawie 7 tys. zł za ławkę. Wyobrażacie to sobie? 7 koła za ławkę, która po 3 dniach zostanie zniszczona...

Jedyne 135 tys. zł. Wychodzi prawie 7 tys. zł za ławkę. Wyobrażacie to sobie? 7 koła za ławkę, która po 3 dniach zostanie zniszczona... –

W Finlandii bardzo dba się o strefę własnego komfortu, dlatego ławki w parkach wyglądają w ten sposób

W Finlandii bardzo dba się o strefę własnego komfortu, dlatego ławki w parkach wyglądają w ten sposób –

Doskonałe planowanie przed powodzią

Doskonałe planowanie przed powodzią –

I to powinno być zabronione

 –

Najlepszy kolega z ławki

Najlepszy kolega z ławki –
0:10
archiwum – powód

Grupa architektów i artystów zamontowała huśtawki dla dzieci w płocie dzielącym Stany Zjednoczone i Meksyk. Huśtawki mają różowy kolor i symbolizują brak granic

Grupa architektów i artystów zamontowała huśtawki dla dzieci w płocie dzielącym Stany Zjednoczone i Meksyk. Huśtawki mają różowy kolor i symbolizują brak granic – Transgraniczne huśtawki zostały zamontowane kilka dni po tym, jak amerykański Sąd Najwyższy uznał, że administracja Donalda Truma może z budżetu wojskowego wydać 2,5 miliarda dolarów na budowę muru oddzielającego USA od Meksyku
0:43

W Poznaniu pomalowano wszystkie ławki na nowo. Cztery z nich już w ciągu doby zostały pomazane...

W Poznaniu pomalowano wszystkie ławki na nowo. Cztery z nich już w ciągu doby zostały pomazane... –

Eksperyment społeczny:

 –  Holenderska telewizja w swoim reality show Expeditie Robinson zrobiłaeksperyment, który przypadkiem dowiódł wyższości systemu patriarchalnego.Założenia eksperymentu były takie, że na dwóch wyspach umieścili osobnogrupę mężczyzn i grupę kobiet. Grupy dostały trochę jedzenia na start, a owszystko inne uczestnicy musieli zabdać sami.Na samym początku w obu grupach dochodziło do sprzeczek jak mawyglądać hierarchia, kto ma rządzić, itd. W grupie mężczyzn problem tenzostał szybko zażegnany ■ każdy robił to, co trzeba było zrobić i do czegonajlepiej się nadawał. Nie było lidera, który wydawałby rozkazy. Ci, którzychcieli polować - polowali. Inni zbierali jedzenie, łowili ryby, ktoś zrobił ławkido siedzenia, ktoś przyrządzał posiłki. Kilku facetów zbudowało szałas, którynastępnie sukcesywnie rozbudowywali i ulepszali. "Cywilizacja" ta rozkwitałai z dnia na dzień prosperowała coraz lepiej.

Pisarz Tadeusz Konwicki wspomina w książce ''Nowy świat i okolice":

Pisarz Tadeusz Konwicki wspomina w książce ''Nowy świat i okolice": – Otóż siedzimy kiedyś z Gucieńkiem (aktorem Gustawem Holoubkiem), Dygatem (pisarzem Stanisławem Dygatem) i jeszcze jakimś kibicem na trybunach stadionu „Legii” i w miłym podnieceniu oczekujemy rozpoczęcia meczu piłkarskiego. A tu za nami, na wyższym stopniu trybuny, lokuje się jakaś wataha żulów warszawskich. Nie pomni na to, że przed nimi siedzą szanowni kibice sportowi, zaczynają wrzeszczeć, rzucać mięsem, szamotać się, gwizdać, ryczeć.Gucieńko, odziany z dystynkcją w sakpalto, odwraca się i grzecznie upomina młodzież, prosząc o spokój. Bogać tam, rwetes, wrzaski, nieprzystojne słownictwo tylko się wzmagają. Gucieńko słucha tego, jego piękne uszy czerwienieją złowrogo, nagle odwraca się błyskawicznie, łapie najaktywniejszego urka za łeb i przez własne ramię trzask jego pyskiem o swoje kolano. Matko Święta, cała trybuna ucicha, chuligani milkną ze zgrozy, ten schwytany przez subtelnego Gucieńka żulik gramoli się z ziemi z rozkwaszonym nosem, a wtedy ich przywódca, wielki, barczysty drab, podnosi się z ławki i powiada z niesmakiem:– Chodźmy stąd, bo tu granda siedzi.”