Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1651 takich demotywatorów

Trener ma plan B

 –  TRENERZE. ZA TYDZIEN	JADĘ NA WAKACJE!	NIE MOGĘ WYGLĄDAĆJAK ŚWINIA.	MOGĘ JECHAĆ ZA CIEBIE.

Bolesne słowa lekarza obiegają internet. I co niektórzy próbują wmawiać, że tacy ludzie mało się angażują w pracę...

 –  Jacek Skup·"Kto umrze to umrze i trudno" Właśnie wróciłem do domu po 24 godzinach pracy. Zmęczony, zdenerwowany, wściekły, bezradny.Na 8:00 do przychodni A. 1 porada: izolacja w związku z Covid. 2 porada: oczekiwanie na wynik wymazu. 3 porada: podejrzenie Covid,  skierowanie na wymaz. 4 porada: telefon pacjenta z dodatnim wynikiem testu. 5 porada: uffff, zwykłe nadciśnienie. W międzyczasie system gabinet.gov.pl pada kilkukrotnie. Jadę do przychodni B. Dziś tu nie pracuję, ale umówiłem się z pacjentem na zdjęcie holtera, przecież inne choroby nas nie opuściły. Nastepny punkt,  przychodnia C, zastępstwo, dziś będę tu jedynym lekarzem. Po drodze kupuję 7daysa, bo to jedyne pieczywo na stacji, do sklepu nie pójdę bo godziny dla seniorów. Wchodzę,  w poczekalni pacjent z żoną,  widzę że stan jest poważny. Ubieram się szybko w strój kosmonauty i przyjmuję. Diagnoza: ciężka niewydolność oddechowa. Sąsiedzi pacjenta covid+. Wzywam karetkę,  przyjechali bardzo szybko. Ustalają miejsce, nie ma żadnego na oddziale wewnętrznym w promieniu 50km od przychodni. Pacjent ZATRZYMUJE SIĘ! Przestaje oddychać,  przestaje bić serce. RKO, adrenalina, udaje się, ruszył.  Podwójna radość, pierwsza, że żyje,  druga, że teraz wymaga pobytu na oddziale intensywnej terapii, gdzie miejsce jest bliżej. Jedzie. Musimy zamknąć czasowo dzwi do przychodni, sterylizacja pomieszczeń,  zmiana ubrań.  W tym czasie mogę udzielac jedynie teleporad. Kolejny telefon, żona podaje, że jej mąż jest w ciężkim stanie. Pytam: - kaszle? -nie. -gorączkuje? -nie. Jadę do domu pacjenta ubrany we wszystkie konieczne środki ochrony. Stan pacjenta faktycznie jest ciężki. Gorączkuje. Kaszle... jest odwodniony, niewydolny oddechowo. Wzywam karetkę. Panowie nie zabierają pacjenta, bo nie mają dokąd, miejsc w szpitalu nie ma, a stan jest na tyle ciężki że nie rokuje przeżycia, zagraża zgonem podczas objazdu województwa w poszukiwaniu miejsca w szpitalu. Nie mam wyjscia, muszę podjąć leczenie w domu. Stosuję kilka metod z leczenia hospicyjnego, nie mam możliwości podłączenia tlenu, bo skąd. Mam nadzieję, ze pacjent nie będzie cierpiał. Później jest spokojniej.Wracam na chwilę do domu, pies od 7.30 nie był na spacerze. Pewnie gdyby umiał,  to spakowałby walizki i się wyprowadził. Nie umie i jest ze mną.  Idziemy na bardzo krótki spacer. Myślę sobie,  że może to dobrze, że nie mam rodziny,  bo by się już rozpadła przez to, że ciągle jestem w pracy. Jadę na nocny dyżur do Szpitala. Po drodze wstępuję do przychodni B, chcę sprawdzić wyniki wymazów zleconych we wtorek. Wczoraj ich nie było.  Dziś system nie działa. Niestety, pacjenci będą w niepewności przez cały weekend. W międzyczasie ok 10 konsultacji dla rodziny, znajomych, znajomych znajomych i ludzi, którzy nie odzywali się od 10 lat.Wchodzę do Szpitala. Przez 14 najbliższych godzin będę odpowiedzialny za zdrowie ok 60 000 osób. Pacjenci przychodzą,  rozpoznaję zaburzenia rytmu serca, biegunki, bole brzucha, złamanie podstawy czaszki i zespoły abstynencyjne, wczoraj przecież były imieniny Jadwigi, trzeba się było skuć jak świnia na cześć żony czy bratowej. Leczę pokornie, pacjentom nie mówię nic oceniającego itp. Nareszczie północ, mam trochę czasu dla siebie. Zjadam zakupionego przed poludniem 7daysa, znajduję chwilę na różaniec, który i tak idzie mi z oporem, a zamiast "módl się za nami grzesznymi" odmawiam "módl się za nami bezradnymi". Zdążyłem odmówić tajemnicę, słyszę dzwonek do drzwi. Ten dźwięk stawia mnie na równe nogi. Młody człowiek,  silny ból brzucha. Podaje, że zjadł grzyby przypominające kanie. Jest w złym stanie. Dzwonię na toksykologię z prośbą o szybkie przyjęcie i zostaje olany ciepłym moczem, mam sobie radzić sam. Na szczęście pomaga mi dyżurny chirurg i bierze pacjenta na Oddział.  W nocy jeszcze kilka interwencji. Dyżur kończę stwierdzeniem zgonu 92latki.Wracam do domu, pies się cieszy. Chwila przerwy. W niedzielę zaczynam pracę o 7.30 i kończę we wtorek o 18. W tym czasie media publiczne za głosem ministra Sasina pewnie wyleją na mnie i moje środowisko pomyje, bo "jesteśmy mało zaangażowani"Jeśli doczytałeś do tego momentu to błagam,  proszę,  zakładaj maskę i nie wychodź z domu jeśli nie musisz. Nie każ mi mówić patrząc prosto w oczy, że ktoś z Twojej rodziny umrze w domu,  bo nie ma dla niego miejsca w szpitalu. To ponad moją wytrzymałość.Systemu już nie ma, zostało chałupnictwo. Słowa premiera spełniają się na naszych oczach.

Ale będzie pyszna wyżerka...

Ale będzie pyszna wyżerka... –
poczekalnia

Jestem w raju Dietę zacznę od jutra

Dietę zacznę od jutra –

Śmiej się, śmiej. Ty też tak wyglądasz, kiedy się opijesz jak ta świnia

Śmiej się, śmiej.Ty też tak wyglądasz, kiedy się opijesz jak ta świnia –

Ludzie dobrej woli tłumaczą świat tym, co nie widzą różnicy:

 –  Otwarte Klatki @otwarteklatki • 16 g. A wy widzicie różnicę? Bo my nie W Zj (.■ Q 66 (.3 166 Marta Smolańska @MSmolanska • 1 g. Po lewej jest świnia, po prawej pies
archiwum

Sdsggsdd

Sdsggsdd – twoja stara

No daj jeszcze trochę mleka, nie bądź świnia...

No daj jeszcze trochę mleka, nie bądź świnia... –
0:15

Żona zrobiła mi aferę, że jestem tłusty jak świnia i od jutra będę żarł tylko chleb z masłem Tylko nie powiedziała, czy że śmietankowym, orzechowym czy czekoladowym...

Tylko nie powiedziała, czy że śmietankowym, orzechowym czy czekoladowym... –

Gdy mówisz mu, że nie potrzebuje sześciopaka i może jeść do woli, a teraz jest już za gruby, aby zdradzić

Gdy mówisz mu, że nie potrzebuje sześciopaka i może jeść do woli, a teraz jest już za gruby, aby zdradzić –

Kiedy mieszkasz w lesie!

Kiedy mieszkasz w lesie! –  UPRASZA SIĘ O NIEKOPANIE WYCIERACZEK JAK DZIKA ŚWINIA W TE I WEWTE

W głębi duszy chciałbym, żeby to był fejk, bo nie chce mi się wierzyć, że istnieją tacy ludzie

 –  Umówiłem się z kolegą, że mu pomogę w jednej rzeczy,a on później pomoże mi. Pojechaliśmy z nim domieszkania jego klienta gdzie miał coś do dokończenia.W mieszkaniu było pełno innych robotników i każdyzajmował się swoimi sprawami. Był też właściciel.Zabraliśmy się do pracy, ja głównie latałem z pokoju dopokoju aby sprawdzić czy wszystko działa. Naglewłaściciel zaproponował mi abym zdjął plecak i gdzieśsobie położył, bo pewnie mi niewygodnie. W plecakumiałem wszystko - portfel, dokumenty, kluczyki itp., więcodmówiłem, bo nie znam człowieka i mu nie ufam. Potym jak grzecznie odmówiłem właściciel się uruchomił:„Ooo, bardzo dobre zachowanie i to mi się podoba!Kiedyś taki jeden fachowiec u mnie robił, wyszedłgdzieś na chwilę i zostawił torbę. Zaglądam do tej torby,a tam pełno pieniędzy. Wziąłem sobie kilka stówi później jak trzeba było się rozliczyć to zapłaciłem mujego pieniędzmi hehehe". I zaczął kwiczeć jak świniazadowolony z siebie. Ja oniemiałem i nie wiedziałem coodpowiedzieć. Jeśliby mi ktoś coś takiego opowiedziałto bym nie uwierzył, że istnieją tacy ludzie. Jakwyszliśmy z kumplem to mu o tym opowiedziałem.Kumpel powiedział, że w sumie jeszcze miał cośu niego robić, ale z kurwami lepiej nie mieć do czynieniai zablokował jego numer.

Nowy gatunek świń

Nowy gatunek świń – Świnie, które tarzają się w błocie, rozwalają drogi i ścieżki leśne
archiwum – powód

Kiedy wrzucasz demota żeby poprawić ludziom nastrój, a za chwilę pseudo Bralczyki i pseudo Miodki zaczynają ci wytykać błędy lingwistyczne jak na ogólnopolskim dyktandzie i mieszają cię z błotem jak świnia kaczkę

Kiedy wrzucasz demota żeby poprawić ludziom nastrój, a za chwilę pseudo Bralczyki i pseudo Miodki zaczynają ci wytykać błędy lingwistyczne jak na ogólnopolskim dyktandzie i mieszają cię z błotem jak świnia kaczkę –

Poszłam pobiegać... Po pięciu minutach musiałam się wrócić, bo o czymś zapomniałam Zapomniałam, że jestem tłustą, leniwą świnią z płucami ostrego palacza

Zapomniałam, że jestem tłustą, leniwą świnią z płucami ostrego palacza –

Mała ciekawostka dla fanów Świata Według Kiepskich:

 –  Wszystkie wyzwiska Paździocha do Boczka w kolejności alfabetycznej: Alfons Alkoholik Analfabeta Arbuz Baran Bezczelny człowiek Burak Bydlak nie człowiek Cham bezczelny Cham ze wsi spod Elbląga Chuderlak Ciemniak Cymbał Człowiek kiełbasa Człowiek niedorozwinięty Darmozjad Defekt Donosiciel Dupa z uszami Dureń jeden Dziad Dziad kalwaryjski Dzieciorób Dzikus Einstein zasrany Erosoman Frajer Gagatek Gigi Amoroso zasrany Gnida Gnój Głupi psychopata Głowonóg Grubas przebrzydły bez czci i wiary Grubas erosomański Grubasz pieprzony Grubas pogański Grubas pornograficzny Horror erotyczny Idiota Ignorant Judasz zasrany Ludożerca Łobuz Kanibal Kapucyn jeden Kretyn Krwiożerczy grubas Menda Menel Nędzna karykatura Nienormalny Niedorozwój Nikt Niewyselekcjonowany burak Odpad atomowy Oszust Pajac Pasożyt Parobas Parówa Pederasta Pierdzimąka Pijak Pierdoła Pokraka Przygłup Plackarz charytatywny, zasrany Regularne bydle Regularny debil i złodziej Sadysta Snowboardzista zasrany Sprośna świnia Szmaciarz Świniak Świnia przebrzydła Świnia pornograficzna Świnia zakamuflowana Świnia żarłoczna Świnia erosomańska Śmieć Taran opasły Tuman Ukryty erosoman Wsza ludzka Wieprz Wypierdek Zagrożenie dla kościoła Zboczek pieprzony Zbrodniarz Zdrajca Zdewociały faszysta Znachor zasrany Żarłoczny, pasożytniczy wrzód na dupie społeczeństwa ludu pracującego Źródło: Świat Według Kiepskich
archiwum – powód

- Lucy, śpisz?

- Lucy, śpisz? – -  Śpię, bo co?- Bo ja nie mogę.- Co znowu?- Lucy, bo ja nie mogę zrozumieć jednej rzeczy, co mnie prześladuje.- Niby czego?- Dlaczego ten Lahey to taka menda i świnia jest.

Coraz dziwniejsi ci eksperci w TVP...

 –

Przyznaj, że też czytałeś to ich głosami

Przyznaj, że też czytałeś to ich głosami –  Panie Ferdku, a gdzie topan tak po nocy truchtasz.Pewnie na wódkie...Panie nie interesuj siępan, bo ja się panemnie interesuje.Dobra?Panie, ale ja się tylko tak pytam,bo jak pan na wódkie idziesz toja z panem mogie iść.Panie wódki w nocyto ja nigdy w życiużem nie pił!Jak mnie pan weźmiesz na wódkie toja pani Halineczce nic nie powiem,ale jak mnie pan nie weźmiesz to jawszystko pani Halineczce powiem!Panie pan jesteś kurdemenda! Pan jesteś świnia iwsza panie ludzka! Nawojnie to by pana za takiecoś rozstrzelali proszę pana!Chodź pan tylkocicho
archiwum

Kościół jest jak świnia uginająca się pod własnym ciężarem

Kościół jest jak świnia uginająca się pod własnym ciężarem – Ale i tak żeruje dalej na wszystkim dookoła. Nigdy jej nie będzie dość