Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 208 takich demotywatorów

poczekalnia
Ford Super Duty prawie pokonał straż miejską. Udało się dopiero za trzecim razem – Ford super duty to samochód, który wykracza poza europejskie standardy pod każdym względem. Szczególnie w wydaniu Mega Raptor. Przekonali się o tym bydgoscy strażnicy miejscy, którym akcja odholowania tego potwora zajęła aż trzy godziny.Zaczęło się dość banalnie — funkcjonariusze patrolujący ulicę Pocztową zauważyli nieprawidłowo zaparkowany samochód i podjęli decyzję o jego odholowaniu. Napis "Raptor" na atrapie chłodnicy sprawił, że odnotowali go jako forda rangera raptora. Jak się później okazało, było to spore niedopowiedzenie.Autolaweta, która przybyła na miejsce, musiała odjechać z kwitkiem. Jak się bowiem okazało, nie był to zwykły, 2,5 tonowy ranger raptor, lecz jego znacznie większy odpowiednik super duty ważący blisko 4 tony.
Źródło: Www,autokult.pl
archiwum
Podwójne standardy – Czy to nie jest śmieszne, że dzisiaj nawet jak mężczyzna zostanie zdradzony to i tak mówi się, że to jego wina?
Marine Le Pen jeszcze nie wygrała we Francji, a już wprowadza "odpowiednie" standardy – Przekonała się o tym ta aktywistka, która na konferencji Le Pen podniosła jej zdjęcie z Putinem, pokazując serdeczne relacje kandydatki we francuskich wyborach prezydenckich z rosyjskim dyktatorem. Szefowa Frontu Narodowego zresztą od lat popierała działania Putina, łącznie z aneksją Krymu w 2014 roku
0:05
archiwum – powód
 –
0:35
archiwum
Wasze ciała, dobro wspólne – Podwójne standardy moralne w praktyce
archiwum
Właściciel takich marek jak: Nespresso, Winiary, KitKat, Nałęczowianka czy CornFlakes zostaje na rosyjskim rynku... :( – Podwójne standardy...
Źródło: NEXTA
archiwum
Podwójne standardy PiS –
archiwum
Ty: przyjeżdżasz do niej, ubierasz jej ulubione pończochy z podwiązkami a ona wypie*dala cię z mieszkania – Jak to działa, halo?
archiwum
PiS wprowadza standardy kremlowskie. Podsłuchuje nie tylko opozycję ale też takie osoby jak Michał Kołodziejczak – Panie Michale serdeczna prośba - jak będzie następna kampania wyborcza to proszę pojawiać się na wiecach polityków PiS i każdego z nich oblewać gnojówką za to co zrobili i tolerują. A jak PiS znowu opłaci i wyśle przeciwko Wam Roberta Bąkiewicza to walcie go od razu burakiem cukrowym w ten pusty, sprzedajny łeb
Ksiądz Eugeniusz S. z Gdańska przy budowie kościoła dorobił się sporego, prywatnego majątku - willa, jaguar w garażu – Rzecznik kurii zapytany o to przez „Wyborczą” udzielił wymijającej odpowiedzi, z której trudno wywnioskować, czy kuria prowadzi postępowanie wyjaśniające i jak ocenia zachowanie księdza. Cóż, można było się tego spodziewać. Otwarte mówienie prawdy wykracza poza kościelne standardy. Czy to pedofilia, czy sprawy majątkowe, Kościół chroni swoich ludzi.W willi wartej ponad 2 miliony złotych ksiądz położył hiszpańskie marmury, takie same jak w kościele. Świątynię wybudował na dużej działce, którą miasto przekazało parafii za 2% wartości – 34 tys. zł. Ksiądz sprzedał jednak część działki za 2 mln. Urzędnicy miejscy zażądali zwrotu – ale tylko 400 tys. W kieszeni proboszcza pozostało 1,6 mln. Ksiądz przekonał ówczesnego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, że parafia jest biedna i nie stać jej na spłatę bonifikaty WILLA I JAGUAR KSIĘDZAKURIA NIE WIDZI PROBLEMU

Jak wyglądają i czym się zajmują dzieci celebrytów, którzy nie do końca wpisują się w standardy klasycznej urody (12 obrazków)

Źródło: brightside.me

Mowa Żulczyka w sądzie w sprawie o nazwanie prezydenta słowem na d...

 –  Dziś zakończyła się rozprawa w sprawie mojego rzekomego znieważenia prezydenta RP. Wyrok w tej sprawie zapadnie w poniedziałek. Bardzo dziękuję za reprezentowanie mnie mecenasowi Krzysztofowi Nowińskiemu, a Michał Rusinek za ekspertyzę i stawienie się w sądzie w charakterze świadka. Poniżej treść mojej mowy końcowej. Wysoki Sądzie,nie przyznaję się do winy, którą jest znieważenie urzędu prezydenta RP, natomiast sprawa, w której jestem oskarżony, ma parę wymiarów, o których warto dzisiaj wspomnieć. Duża część opinii publicznej uznaje dzisiejszą rozprawę za sąd nad intelektem prezydenta Dudy, oraz jego samodzielnością sprawowania władzy. Chciałbym w tym momencie odciąć się od tego typu opinii i deliberacji. Nie jest tajemnicą mój, bardzo delikatnie mówiąc, krytyczny stosunek do obecnej władzy w Polsce, natomiast rzeczywiste niebezpieczeństwa, które niesie ze sobą precedens mojego oskarżenia, wykraczają daleko poza osobę Andrzeja Dudy. Dla tej sprawy nie ma znaczenia, czy prezydent Duda jest mądry bardziej, lub mądry mniej.Znaczenie ma możliwość krytyki władzy, wyrażenia sprzeciwu. Co mamy zrobić, jeśli władza łamie nasze moralne standardy, jeśli przestaje się posługiwać kategorami zdrowego rozsądku, tak jak to ma miejsce w przypadku relacji polsko-amerykańskich na przestrzeni ostatniego roku? Jakie mamy możliwości działania, gdy władza zachowuje się źle, głupio, gdy władza kłamie? Czy władza może nas pouczać w jaki sposób ją krytykować? Z tego co widzę, sympatycy prezydenta Dudy, odnosząc się do mojej sprawy, krytykują mnie głównie z pozycji "dobrego wychowania". "Nie wypada", "nie można", "to poniżej wszelkich standardów", mówią popierający Dudą wyborcy, a nawet sam prezydent zapytany o moją osobę podczas jednego z wywiadów. Może nie wypada, może to poniżej standardów. Co jednak, kiedy sama idea "dobrego wychowania", "szacunku" staje się narzędziem do kneblowania opinii? I czy szeroko pojęte dobre maniery powinny być przedmiotem postępowania karnego?Jestem przekonany, że w Polsce władza gra przeciwko obywatelom znaczonymi kartami. Posłowie, ministrowie, dziennikarze sympatyzujących i dotowanych przez władzę mediów mogą mówić wszystko. Mają za sobą immunitety, ochronę, pieniądze spółek skarbu państwa. Mogą mówić o tym, że tam stało ZOMO, o lemingach i o moherowych beretach, mogą mówić, że osoby LGBT to nie ludzie, tak jak prezydent Duda, poseł Terlecki może nazwać kretynką kobietę, która grzecznie zadała mu pytanie w miejscu publicznym. Mogą mówić to wszystko, a za słowami idą czyny, wymierzone w obywateli, w konkretne grupy zawodowe, w konkretne osoby. Mogą kreować nową, postawioną na głowie rzeczywistość, w której nawet podstawowe akty prawne, na których uformowany jest ustrój państwa, nie mają żadnego znaczenia.Co może zrobić obywatel? Niewiele. Może iść na demonstrację, na której dostanie po oczach gazem, zostanie zawleczony do radiowozu, będzie otoczony przez godziny szpalerem policjantów, a policja w trybie pilnym wyśle oskarżenie do prokuratury. Może zostać zdyscyplinowany. Może na przykład zostać usunięty z pracy, jeśli pracuje w instytucji publicznej. Może stanąć przed sądem po prostu za to, co napisał w mediach społecznościowych.Być może władzy na rękę jest demokracja pozorancka, demokracja która ogranicza się do wrzucenia głosu do urny raz na cztery bądź pięć lat, podczas których bierny, zadowolony obywatel jest manipulowany za pomocą telewizji i mediów społecznościowych na to, aby oddać ten głos, który władzy jest potrzebny, gdy przyjdzie na to czas.Muszę tutaj podkreślić, że żadnym wypadku nie czuję się dysydentem, ofiarą systemu, osobą prześladowaną - byłoby to bardzo obraźliwe w stosunku do ludzi rzeczywiście prześladowanych przez władze swoich krajów, chociażby za naszą wschodnią granicą. Moją sprawę traktuję bardziej jako kłopot, trochę śmieszny, trochę straszny, ale na pewno istotny. Wierzę, że ta sprawa jest pewnym papierkiem lakmusowym, jednym z wielu drobnych testów, podczas którego sprawdzamy nasze możliwości obywatelskiego oporu. Stojąc przed sądem za słowa, które napisałem na Facebooku czuję się jak poddany, jak petent, jak członek ciemnego ludu, który władzę ma jedynie wielbić, bo do tego władza jest, aby być wielbioną. Nie, w demokratycznym społeczeństwie, którym zaczęliśmy się stawać jakiś czas temu, i którym wciąż się stajemy, to władza jest dla nas. Ma nas reprezentować i nam pomagać. A my mamy prawo - a nawet powinniśmy - reagować, gdy ta władza działa przeciwko naszym (i również swoim) interesom. Nawet kosztem bon-tonu, savoir vivru, ładnej polszczyzny i dobrego wychowania.
 –
 –  Przez 10 lat żyłem ze swoją żoną - skromnie, ale mimo to było między nami dobrze. W pewnym momencie zauważyłem, że żona przestała0 siebie dbać, zaczęła pić z koleżankami i wracać do domu późno w nocy. Została zwolniona z pracy i nie zapowiadało się, żeby chciała znaleźć nową. Prowadzenie domu i wszystkie opłaty spadły na moje barki, podczas gdy ona piła i imprezowała z przyjaciółmi. Po niedługim czasie jej wygląd zmienił się diametralnie i zaczęła wyglądać jak styrana życiem czterdziestolatka.W tym samym czasie przypadkiem poznałem miłą kobietę, która pracowała w prestiżowym zawodzie. Dwa miesiące później powiedziałem mojej (teraz już byłej) żonie, że między nami koniec1 zacząłem żyć z nową kobietą.Mam tylko jedno życie i chcę je dobrze przeżyć, więc cieszę się, że to zrobiłem.O 1.5K^   Zachowałeś się jak dupek w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu... Zostawiłeś żonę w trudnej sytuacji. Może miała depresję, nie próbowałeś tego rozgryźć? Powinieneś był jej pomóc, zamiast uciekać do kogoś innego. Myślisz tylko o sobie... 14Brak mi słów, nie wstyd ci zostawić żonę w potrzebie i uciec? Taki z ciebie mężczyzna? g*      Uciekłeś jak szczur z tonącego statku. Dobrze ci z tym? A o żonie nie pomyślałeś?¥7Uważam, że skoro mamy tylko jedno życie, to należy przeżyć je jak najlepiej!Rok temu mieszkałam z mężem i wydawało się, że wszystko jest u nas w porządku. Dobrze zarabialiśmy i się dogadywaliśmy. Ale w pewnym momencie wszystko się posypało. Mój mąż przestał o siebie dbać, zaczął okazjonalnie pić, najpierw został zdegradowany w pracy, a potem zwolniony, sprzedał samochód. Przez jakiś czas wszystko było na mojej głowie. Mój mąż nie chciał wracać do normalnego życia. Przytył i spędzał czas ze swoimi kumplami. Przypadkowo poznałam innego mężczyznę, z którym wywiązał się romans. Ten mężczyzna, a obecnie mój partner, okazał się być rozchwytywanym prawnikiem z domem na wsi i wypasionym samochodem. Po miesiącu romansu, bez zastanowienia, zostawiłam męża i zamieszkałam z nowym facetem. Teraz jestem jeszcze szczęśliwsza i cieszę się, że podjęłam taką decyzję.O 1.7K^0 Dobrze zrobiłaś! Zycie jest zbyt krótkie, żeby tracić je naalkoholika, który nie potrafi uszczęśliwić ani siebie, ani kobiety.8Jeśli oni nie mogą nas uszczęśliwić, to pokażmy, że my potrafimy uszczęśliwić się same!iAle z ciebie szczęściara! Gdyby nie ten prawnik, to dalej musiałabyś siedzieć i utrzymywać tego alkoholika...Szczęścia na nowej drodze życia!
archiwum
Jeden atak terrorystyczny i nagle w US obca osoba na lotnisku może przemacać Cię bardziej niż Twoja druga połówka- Republikanie na to że taka cena za bezpieczeństwo. Po czym narzucają takie standardy na inne kraje. – W pewnych dniach na COVID w US dziennie umierało tyle samo osób co w 9/11 a republikanie krzyczą o gwałceniu wolności osobistej.
Jeśli nie chcą dać mi roli, "bo wyglądam staro" to naprawdę nie jest dla mnie wielką tragedią. W końcu jeśli naprawdęspodoba mi się jakiś pomysł, to sama go wyprodukuję i wtedy sama wybiorę tych aktorów których chcę!" – - Julia Roberts
archiwum
Podwójne standardy – Gdy prześladowany w szkole dzieciak zastrzeli prześladowców - z typem od początku musiało być coś nie tak, dlatego mu dokuczali.Gdy kobieta po 20 latach małżeństwa zabije męża przemocowca - tysiące podpisów poparcia, brawo kochana, nie jesteś sama.
Źródło: Dość przemocy wobec mężczyzn!
Znowu te podwójne standardy –
archiwum
Podwójne standardy – Gdy prześladowany w szkole dzieciak zastrzeli swoich prześladowców, to oni są sami sobie winni - w końcu mogli chłopaka nie prześladować.Gdy kobieta zostanie zgwałcona przez faceta, jest sama sobie winna - w końcu mogła go nie kusić.
Źródło: Dość przemocy wobec kobiet!
archiwum
Dlaczego pisy go nienawidzą? – Franek nie tylko jest gejem ale jest specyficznym aktywistą  przez swoje pokrewieństwo. Wydaje się być autentyczny bo ma wiele innych ciekawych i wygodniejszych możliwości a wybrał dość trudną ścieżkę życiową. Wygląda na to że jest on człowiekiem idei. Gdyby nim nie był to w obecnym układzie rządzącym mógłby być tak poukładany  ze miałby wyebane na wszystko i na wszystkich. Zostałby tym co mu by się wymarzylo. Mógłby być posłem, ministrem, generałem, dyrektorem  czegoś tam I jednocześnie członkiem 5 rad nadzorczych naraz. Mógłby być szefem tych krawężników którzy go teraz kopią i poniżają a oni by mu usłużnie czapkowali i  wozili mu gorącą pitzę radiowozem na bombach. Każdy wie ze tak by było bo takie standardy ma obecna jaśnie panującą władza. To  właśnie pisy wq..wia. Oni muszą się płaszczyć i poniżać za ułamek  tego co Franek mógłby mieć gdyby tylko kiwnął palcem u nogi