Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 3117 takich demotywatorów

 –  Usunęliśmy materiały opublikowane przez CiebieUsunęliśmy poniższy post ponieważ nie spełniał on Standardów społeczności Facebooka:Adelajda TruścińskaZnalazłam rozwiązania kolejnych problemów. Tym razem jest to zlikwidowanieprzestępczości niemal do zera. wystarczy zmienić zasady w zakładach karnych.Przede wszystkim podawane tam jedzenie Więźniowie w tej chwili w zależności odzakładu mają na śniadanie chleb z masłem I szynką, a na obiad ziemniaki zmielonym i jakąś w miarę mało pedalską surówką. Jak w domu. Każdy szanującysię mężczyzna powie wam. że właśnie takie coś upolowałby sam. Należy zmienićdietę więźniów na ściśle wegańską. Takie rzeczy, jak warzywa, owoce, a przedewszystkim soczewica powinny skutecznie odstraszyć potencjalnych przestępców. Imamy taką sytuację na przykład: - O patrz, jaki pedał, ma naszywkę muzykaprzeciwko rasizmowi. Zabijmy go. - Nie. co ty... Nie słyszałeś, że teraz w więzieniunie ma mięsa? - Co ty kurwa gadasz? - No. I dają ci tyle soczewicy, że jakwychodzisz jesteś właściwie kobietą. - Ja pierdolę - On nie Jest tego warty. - Niejest. Podczas obiadów leciałoby też Taco Hemingway czy inny pedalski rap. Apapierosy tylko mentolowe slimy. A piwo tylko z sokiem. A spodnie tylko rurki. A zgier tylko warcaby. A z książek tylko poezja.! kto chciałby być w takim więzieniu?Nikt.
 –
 –  Kiedyś pewien nowopoznany gość opowiadał mi jak jego firma wraz z niemiecką firmą pracowały razem przy wyburzaniu budynków w okolicy lasu. Ubolewał nad tym, że Niemcy mają lepsze ubezpieczenie, wyższą pensję i w ogóle wszystko mają lepsze. Później zaczął mi opowiadać, jak to z niemieckim kolegą spacerowali po lesie, a ten palił papierosy i bawił się jakąś rzeczą w ręku. Koleś zapytał Niemca, co on robi, a ten pokazał mu kieszonkową popielniczkę, do której strzepywał popiół i wrzucał pety. Mój znajomy zaczął się wtedy głośno śmiać i pokazał mu jak prawidłowo pstryknięciem palca wystrzelić peta w las. Następnie rozwodził się nad tym, jakim to ten Niemiec jest debilem, skoro W ŚRODKU LASU chowa niedopałki do popielniczki, bo przecież i tak nikt tego nie widzi. Oczywiście mój nowy znajomy nie znalazł żadnego związku przyczynowo skutkowego pomiędzy kieszonkową popielniczką a wysokim standardem życia Niemców.
 –
Hasbulla ma 18 lat ale wątpię, że w jakimkolwiek sklepie sprzedadzą mu papierosy dopóki nie pokaże dowodu –
0:17
 –
 –
archiwum
Historia prawdziwa Gra w "trzy karty" na bazarze. – Kilka lat temu miałem, okazję być świadkiem pewnego zdarzenia.Polskie targowisko, gdzie można było kupić wszystko, od  jajek, poprzez papierosy, aż do płaszcza, a nawet wymienić walutę.Paniusia ciągnie za sobą dzieciaczka, ok 4-5 lat. Dziecko prosi o metalowy  samochodzik za 5 zł na jednym ze stoisk. Mamusi wyrywa go za rękę i krzyczy, że nie kupi i już!Dosłownie obok stoiska z zabawkami, mamusia daje się wkręcić w grę w trzy karty, a dokładniej w "trzy cukierki" - znany wałek z tamtych lat. Dziecko płacze, a łysa ekipa (zazwyczaj było ich nawet 10) wkręca panią w grę. Początkowo dają jej wygrać drobne kwoty, a następnie oskubali ją do zera. Przegrała wartość wypłaty +200Euro. Kiedy paniusia była w szoku, jeden z "graczy" aby odciągnąć jej uwagę, rzucił jeszcze: "po co pani gra, teraz mąż panią za to zabije!" Po tym, sprzedawca zabawek podszedł i dał dziecku ten samochodzik za darmo. Teraz paniusia stała i płakała.Historia sprzed kilkunastu lat, ale zawsze  ją pamiętam  :)
Rozumiem, że nie każdy pali papierosy i lubi ten zapach –
 –
Na zwierzętach testowane są nie tylko leki i kosmetyki - testuje się również wyroby tytoniowe. Testy na zwierzętach przeprowadzane są od lat w laboratoriach na całym świecie. Testy trwają 3 miesiące, podczas których zwierzęta wdychają dym papierosowy, 6 godzin dziennie – Najczęściej poddaje się testom psy rasy Beagle, ze względu na ich wysoką podatność na alergie i nietolerancję szkodliwych substancji.Również testom poddaje się szczury. Tym zwierzętom dodatkowo smaruje się skórze smołę papierosową, by wywołać nowotwory skóry.Po testowaniu zwierzęta są zabijane, a zwłoki rozcinane i poddawane sekcji zwłok.Obecnie dwa koncerny publicznie przyznają, że testują:Philip Morris (Marlboro, L&M, Bond Street, Philip Morris, Chesterfield, Fortune, Parliament, Sampoerna A, Lark, Morven Gold, Dji Sam Soe, Next, Optima, Red & White, Muratti, Diana, Merit, Champion, Virginia Slims, Apollo-Soyuz, Hope, Delicados, Benson & Hedges, Longbeach) oraz British American Tobacco (Lucky Strike, Pall Mall, MS, Vogue, Dunhill, Alfa, Bis, Brera, Colombo, Cortina, HB, Kent, Lido, MS Club, Mundial, Nazionale, Nazional, N80, Rothmans, SAX, Musical, St.Moritz, Stop, Super).W Polsce jedyne papierosy nie testowane są firmy Imperial Tabacco (Parker & Simpson (P&S) WEST, Davidoff, R1, L&B, Cabinet, Mars, Mocne oraz tytonie do palenia Parker & Simpson i WEST)
 –
archiwum
A dziś tak wielu wspomina te czasy z utęsknieniem... –
archiwum – powód
Nowa Zelandia będzie chciała zakazać sprzedaży papierosów i wyrobów tytoniowych osobom urodzonym po 2004 roku, co oznacza, że palenie będzie nielegalne dla tego pokolenia – Proponowany pomysł wpisuje się w plany mające na celu uczynienia kraju "wolnym od dymu tytoniowego" do 2025 roku.- Około 4,5 tys. Nowozelandczyków umiera każdego roku z powodu chorób wywołanych paleniem tytoniu, dlatego musimy jak najszybciej podjąć kroki, aby osiągnąć ten cel, jakim jest ograniczenie liczby tych zgonów - przekazała minister zdrowia dr Ayesha Verrall
Funkcjonariusze znaleźli 5600 paczek papierosów. Ciekawe ile wcześniej dokonał takich zrzutów... –
Nowa Zelandia zakaże palenia urodzonym po 2004. Na zawsze! – Rocznik 2004 nie może kupić tytoniu w wielu krajach, ale w Nowej Zelandii prawdopodobnie nie będą mogli kupić go nigdy. Nawet gdy skończą 18, 20, 35 lat. Rząd tego kraju planuje zakazać sprzedaży papierosów każdemu kto urodził się w tym roku lub później. Ten przepis, wraz z rozszerzaniem stref wolnych od dymu tytoniowego, podnoszeniem cen i zmniejszaniem dopuszczalnej ilości nikotyny, ma sprawić, że w 2025 roku Nowa Zelandia stanie się krajem wolnym od papierosów.Sceptycy wskazują jednak na pewną dziurę w tym planie: jeżeli coś staje się nielegalne, nie oznacza to, że znika z rynku. Mafia z kolei już zaciera rączki widząc swoje przyszłe zyski...
 –
Czy jesteś za tym, aby wprowadzić zakaz palenia na balkonach? –

Aktorka teatralna, Agnieszka Matan złożyła wniosek o apostazję. Tak uargumentowała swoją decyzję:

Aktorka teatralna, Agnieszka Matan złożyła wniosek o apostazję. Tak uargumentowała swoją decyzję: – "Złożyłam dzisiaj wniosek o apostazję. Od momentu podjęcia przeze mnie decyzji do wykonania tej administracyjnej czynności minęło półtora roku. Mogę to zwalać na lenistwo albo na to, że nie lubię papierów, kiedy nawet odebranie awizo to wyzwanie. Ale myślę, że musiałam do tego dojrzeć, bo jednak przez 20 lat byłam dość zaangażowana w życie religijne. Zrobiłam sobie sentymentalną podróż po starym osiedlu, poszłam do mojej dawnej parafii i sama procedura odbyła się w dużym szacunku, może trwała 10 minut. Proboszcz musi z Wami chwilę pogadać. Proboszcz, z którym gadałam, był ok. Życzył mi, żebym też pamiętała dobre chwile. I w dniu, kiedy oficjalnie zadeklarowałam, że nie chcę być częścią kościoła katolickiego, pozwolę sobie kilka tych dobrych chwil wspomnieć.Od dziecka kręciła mnie perspektywa, że TAM w niebie mieszka MÓJ OJCIEC, który mnie kocha. „Takiego, jakim jestem, raduje się każdym moim gestem”. Nie miałam za bardzo taty, a jak był, to był kompletnie najebany, więc fajny gość z nieba absolutnie realizował moje potrzeby. Przedstawicielami taty z nieba są księża i do nich też miałam zawsze szczęście. Lubiłam to wszystko – lubiłam msze dla dzieci, lubiłam drogi krzyżowe, kochałam takie eventy jak procesja na Boże Ciało. W podstawówce należałam w kościele na osiedlu Jadwisin do „Krucjaty parafialnej”, którą prowadziła siostra Angela. Siostra Angela była groźna, ale kochała dzieci. I bardzo nie nadawała się do przygotowywania mszy, wiec z siostrą Angelą zawsze były jakiś śmieszny przypały. Podobno sporo piła, ale ja tego nie zauważyłam. Spotykaliśmy się co niedzielę, siostra rozdzielała zadania – ja najbardziej lubiłam modlitwę wiernych i kiedy parafie odwiedzał jakiś specjalny gość, wtedy dawałam kosze z prezentami i mówiłam wiersze (to był mój WAŻNY moment z mikrofonem w kościele). Siostra Angela zakładała nam tez takie żółte chusty – to był znak rozpoznawczy naszej krucjaty. Zawsze zazdrościłam dziewczynkom śpiewającym psalm. Żałowałam za grzechy, spowiadałam się, uwielbiałam wszystkie religijne piosenki i te dla starych ludzi i te młodzieżowe. Moje ulubione kościelne szlagiery z dawnych lat, to „Idzie mój Pan”, „Jesteś królem”, Twoja miłość jak ciepły deszcz” (to jest grube, polecam posłuchać w wykonaniu Mietka Szcześniaka) i jeszcze była taka bardzo mało popularna piosenka, która zaczynała się tak: „Pewnej nocy łzy z oczu mych, otarł dłonią swą Jezus i powiedział mi nie martw się, jam przy boku jest twym” – kochałam całym sercem totalnie. Siostra Angela czasem organizowała nam też w salce parafialnej dyskoteki – była przeterminowana oranżada i boombox. Było bardzo fajnie. Czułam się dobrze z innymi dziećmi. No i wszyscy byliśmy dziećmi pana boga.Potem zmieniłam parafię i jako nastolatka chodziłam już do porządnej oazy, tam się dużo modliliśmy, czekaliśmy na to, jak przyjdzie do nas Duch Święty i znów dużo śpiewaliśmy w czasie mszy. Tu już bywało różnie, przed mszą ukradkiem paliłam papierosy, a koleżanki z grupy mówiły mi, że nie powinnam malować rzęs do kościoła, ale bardzo chciałam z nimi być – no i być blisko boga. A potem jeszcze dwa razy poszłam na pielgrzymkę i tylko raz oszukałam i przejechałam jedna stację autobusem, ale padał deszcz. Poznałam na pielgrzymkach wiele bardzo fajnych osób. I co się naśpiewałam, to moje. Zdziwiłam się tylko, gdy po kilkunastu dniach marszu, już w Częstochowie, przywitał nas na Jasnej Górze kardynał Glemp kazaniem o pornografii. Myślałam, że tam na nas będzie czekał anielski orszak, trąby jerychońskie i super piosenki, a było dość niemiło. Lubiłam Jezusa, podobała mi się jego filozofia, bardzo chciałam być dobra. Nie zazdrościć, nie krzywdzić nikogo, wyspecjalizowałam się w nastawianiu drugiego policzka. Czułam, że robię dobre rzeczy. Często wychodziłam z kościoła bardzo szczęśliwa. I bardzo wszystkim, którzy się do tego przyczynili, za te momenty dziękuję.To były moje dobre wspomnienia.Dziś wypisuje się z kościoła, bo od lat jestem osobą niewierzącą. Bo oprócz tych dobrych chwil, ta instytucja miała także ogromny wpływ na moje życie ze względu na regularne pogłębianie poczucia winy, wmawianiu mi, że jestem grzeszna i że sama z siebie nie będę wiedziała, co jest dobre, a co złe. Całe religijne życie bałam się kary, bałam się, że ten kochający bóg obrazi się na mnie, jak coś źle zrobię. Już dawno temu powiedziałam sobie, że nie jestem złą osobą i że nie będę się bać. Wypisuje się, bo nie chce być członkinią organizacji, która zbudowana jest na przemocy, której przedstawiciele jawnie dyskryminują kobiety i mniejszości seksualne, a przede wszystkim - regularnie krzywdzą dzieci. W której nie ma miejsca na inność, na wolność i na radość. W której chciwość i władza zastąpiły miłość. To jest moje zdanie i moje poczucie. Nikogo nie namawiam. Mogę tylko powiedzieć, że sama procedura jest bardzo prosta i na stronie apostazja.info znajdziecie wszystkie informacje. Zdobycie odpisu aktu chrztu to też jest prosta sprawa. Trudnej jest się zebrać i przezwyciężyć lęk, jeżeli tyle lat go w nas pielęgnowano.Do widzenia siostro Angelo!"
archiwum
 –