Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 6475 takich demotywatorów

Kiedy jesteś jedynym singlem na domówce

Kiedy jesteś jedynym singlem na domówce –

Polska w jednym ogłoszeniu o pracę:

 –  2g• EJak co roku poszukujemy DJ i Konferansjera wjednym na tegorocznego sylwestra w Miliczu. Zewzględu na sytuację epidemiczną impreza będziepodzielona na kilka sal, a goście będąuczestniczyć w specjalnych boksach tak aby niemieć ze sobą bezpośredniego kontaktu (do 5osób na jednej sali).Zadaniem prowadzącegobędzie koordynacja imprezy w kilku salach wraz zoprawą muzyczną, animacjami, a takżeoświetlenie i nagłośnienie imprezy.Rekomendowany sprzęt HK Audio, Shure,ruchome głowy (zapewnienie ze strony dj-a)Stawka: 22 zl brutto za godzinę, organizatorzapewnia posiłki m.in. paluszki, krakersy, napojegazowane.Impreza jest darmowa dlauczestników. Są to pracownicy naszej firmy.Przed balem kierownictwo poinformuje o redukcjietatów w firmie. Impreza ma być formarekompensaty za decyzje zarządu, dlatego zależynam na profesjonaliście, który sprawi, żepracownicy wyjdą zadowoleni z imprezy. Dojazdpo stronie dj-a22 zł Milicz, Woj. DolnośląskiePoszukiwany DJ konferencerWYŚLIJ WIADOMOŚĆ
poczekalnia

Kiedy współlokator wychodzi w piątek na imprezę, a ja muszę zostać i się uczyć

Kiedy współlokator wychodzi w piątek na imprezę, a ja muszę zostać i się uczyć –
0:03
archiwum – powód

i co za problem to była impreza chodzona

i co za problem to była impreza chodzona – jak strajki kobiet ,oni chodzili z drinkami w rękach ,baby mogą chodzić tabunami i nikt nie robi problemu -to jest równe traktowanie ?

Sylwester 2020/2021 będzie wyjątkowy pod tym względem, że ludzie nie będą świętowali powitania nowego roku a pożegnanie obecnego roku!

Sylwester 2020/2021 będzie wyjątkowy pod tym względem, że ludzie nie będą świętowali powitania nowego roku a pożegnanie obecnego roku! –

Marsz Niepodległości jednak nie przejdzie przez Warszawę tak jak zwykle

Marsz Niepodległości jednak nie przejdzie przez Warszawę tak jak zwykle – Robert Bąkiewicz poinformował na Twitterze, że impreza w tym roku jednak zmieni formułę i marsz będzie zmotoryzowany

Im się żadna akcja nie udaje

Im się żadna akcja nie udaje –  "W Tarnobrzegu 7 głupków z Konfederacjistanęło pod kościołem, ogłosiło na FB żebędą go bronić. Ludzie ich wyśmiali,komentarze w stylu: "ostatni raz w kościelebyłeś na komunii". Nikt nie atakowałkościoła, a przeor (bo to klasztorDominikanów) zadzwonił na policję, żebyich zabrali, bo klasztor nie ma nic z tymwspólnego.Tak się skończyła impreza Konfy wTarnobrzegu."

Miało być ujawnienie płci dziecka, ale chyba przez przypadek ujawniono prawdziwego ojca

Miało być ujawnienie płci dziecka, ale chyba przez przypadek ujawniono prawdziwego ojca –

Telewizja wyemitowała relację z wyborów Miss Warszawy

Telewizja wyemitowała relacjęz wyborów Miss Warszawy – Może nie byłoby w niej nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że nagranie z 5 października wyraźnie pokazywało, że maseczek na twarzach publiczności lub prowadzącego Krzysztofa Ibisza po prostu nie było. Impreza trwała w najlepsze bez zachowania dystansu, o jakim ciągle wszędzie trąbią

Gratulacje! To już siedem lat na bezrobociu!

Gratulacje!To już siedem lat na bezrobociu! –
0:15

Wiele się zmieniło przez ten rok

 –  2019Przysięgam,że nie jestemallkoholikiem. Tona imprezę.2020Przysięgam, że to nie naimprezę. Jestemalkoholikiem

"Cześć chłopaki! Pamiętam, jak się śmialiście, że nie idę z Wami na imprezę sylwestrową, tylko zostaję w domu z siostrą i jej koleżankami, więc podsyłam fotkę, jak się bawię. A co u Was?"

 –
archiwum

COVID - 19 To tylko...

To tylko... – To tylko maska. To tylko 1,5 metrów. To tylko las. To tylko na dwa tygodnie. To tylko 15 powiatów. To tylko duże miasta. To są tylko niepotrzebne firmy. To tylko niepotrzebni pracownicy. To tylko puby. To tylko restauracje. To tylko impreza. To tylko godzina policyjna. To tylko do momentu, kiedy liczba zarażonych spadnie. To tylko po to, żeby zmniejszyć zużycie szpitali. Zostało tylko kilka tygodni. To tylko kościoły. To tylko modlitwa. To tylko dopóki nie przyjdzie szczepienie. To tylko bransoletka śledząca. To tylko aplikacja. To tylko system rozpoznawania twarzy. To tylko po to, żeby ludzie wiedzieli, że obok ciebie jest bezpiecznie. To tylko po to, żeby wiedzieć, kogo spotykasz. Zostało tylko kilka miesięcy. To tylko film, który został skasowany. To tylko post. To tylko e-mail. To niewiele cenzury. To są tylko przeciwnicy Corona. To tylko naziści. To tylko anarchiści. To tylko informacje medyczne. TO TYLKO TWOJA WOLNOĆ, KTÓRA ZNIKA, A TY TEGO NIE WIDZISZ ...

Dostawca *wręczając mi 3 duże pizze*: Widzę szykuję się duża impreza Ja

Ja –

Tymczasem w Nowej Zelandii impreza, na której nie było żadnych maseczek, limitu osób, ani dystansu społecznego

Tymczasem w Nowej Zelandii impreza, na której nie było żadnych maseczek, limitu osób, ani dystansu społecznego –

Kiedy Janis Joplin zmarła po przedawkowaniu heroiny 4 października 1970 roku, zostawiła po sobie testament, który zawierał zapis o ufundowaniu pośmiertnej imprezy o wartości 2,5 tysięcy dolarów

Kiedy Janis Joplin zmarła po przedawkowaniu heroiny 4 października 1970 roku, zostawiła po sobie testament, który zawierał zapis o ufundowaniu pośmiertnej imprezy o wartości 2,5 tysięcy dolarów –

Marcin Meller o pożegnaniach:

 –  DŁUGIE POŻEGNANIE       Dawno, dawno temu mój kumpel przeżywał srogi miłosny zawód. Tak się złożyło, że zbliżał się Sylwester, co oczywiście nie poprawiało mu nastroju. Wybraliśmy się więc razem na huczną imprezę do mojej przyjaciółki Pauliny. Było jeszcze grubo przed północą, kiedy przed zajmowaną przeze mnie kanapę zatoczył się ubrany w zimową kurtkę rozczarowany kochanek, mający już ewidentnie mocno w czubie  i z emfazą godną rzymskiego senatora ogłosił wszem i wobec:  - Marcin mój przyjacielu! Przyszedłem się pożegnać,  wyrzucają mnie!  - Kto cię wyrzuca? – zapytałem zdziwiony, bo mimo, że kumpel był zadziorem,  nie zauważyłem żadnej bijatyki.  - Paulina mnie wyrzuca mój przyjacielu, tak, gospodyni mnie wyrzuca! – potrząsnął dramatycznie głową.  - Ale za co?  - Za prawdę! Za to, że prawdę jej powiedziałem! – przyjaciel był coraz bardziej wzburzony.  - A jaką to prawdę jej powiedziałeś?  - Najprawdziwszą! Że wszystkie kobiety to kurwy mój przyjacielu! – wykrzyczał dramatycznie i w tym momencie zarejestrował siedzącą obok mnie dziewczynę. Natychmiast ukłonił się szarmancko i dodał – Oczywiście z wyjątkiem ciebie Marysiu!  - po czym ruszył chwiejnie w stronę drzwi wejściowych.  Wybiła północ, składaliśmy sobie tłumnie życzenia, kiedy nagle ktoś mnie  walnął w plecy z siłą Obelixa, że mało płuc nie wyplułem i zanim się obróciłem, usłyszałem znajomy głos i frazę:- Marcin mój przyjacielu, przyszedłem się pożegnać,  wyrzucają mnie! – kolega ewidentnie od blisko dwóch godzin krążył po imprezie, cały czas w kurtce, żegnając się z każdym i głosząc swą krzywdę męczennika za prawdę, przy czym zapomniał, że jak w „Dniu świstaka” już odbyliśmy tę rozmowę. Było to w sumie niesamowite, bo powtórzył słowo w słowo swoją diagnozę relacji męsko-damskich i dokładnie w tym samym momencie zauważył  stojącą obok mnie koleżankę, tyle że teraz miast się skłonić  podniósł  otwarte dłonie w przepraszającym geście i rzekł:  - Oczywiście z wyjątkiem ciebie Marysiu! – I ruszył w stronę drzwi wejściowych.   Poszedłem poprosić gospodynię o amnestię, impreza była piękna, irytacja nieco jej przeszła, chociaż wielce się zdziwiła, że delikwent nadal szaleje na kwadracie. Powiedziała, żeby kumpel przeprosił, a przynajmniej się zamknął, to nie będzie musiał wychodzić. Popędziłem przekazać mu dobre wieści zanim faktycznie wyjdzie nawalony na mróz, co mi się udało. Może Was zaskoczę, ale o ile wcześniej cierpiał, tak teraz się naprawdę potężnie wkurwił. Wygłosił płomienną mowę, w której jasno wyłożył, że nie ma za co przepraszać, bo to jego krzywdzą za głoszenie prawdy, milczeć również nie będzie, bowiem prawda i honor milsze są mu niż jakieś sylwestry, za prawdę i honor życie dać warto, wiedział o tym Skrzetuski, wiedział Leonidas, wiedzieli samuraje, więc tym bardziej warto wylecieć z imprezy, na której hołduje się hipokryzji, zakłamaniu i dulszczyźnie o obrażaniu przyjaciół nie wspominając. I zaczął żegnać się ze mną po raz trzeci.  Może Was zaskoczę, może na  Waszych twarzach odmalują się szok i niedowierzenie, może stracicie wiarę w boski porządek rzeczy, ale kiedy miksowałem się z sylwka po trzeciej nad ranem, kumpel nadal się żegnał. Potem się dowiedziałem, że zamykał imprezę dopijając z gospodynią resztki.  A dlaczego wspominam tę historię z zamierzchłej przeszłości? Bo pierwsza mi przyszła do głowy, kiedy zacząłem myśleć o pożegnaniu. Mimo, że łza się w oku kręci, smuteczek duszę przepełnia o miejsce walcząc z nostalgią, to pierwsze kurde co mi do miłującego wszelkie absurdy i surrealizmy łba przychodzi, to błazeńska akcja z imprezy.  Bo ja się żegnam kochani. To mój ostatni felieton w „Newsweeku” i sam nie wierzę w to co piszę. Bo to wiele pięknych lat było, wielkich wzruszeń i epickich gównoburz, za co z całego serca dziękuję Tomkowi Lisowi. Nie tylko za gościnę na łamach „Newsweeka” a wcześniej „Wprost”, ale przede wszystkim za to, że do pisania felietonów mnie namówił, a nawet zmusił. I okazało się, że polubiliśmy się z tym specyficznym gatunkiem twórczości.   I teraz w blisko pięćsetny piątek odkąd zacząłem pisać Wasze ulubione felki, powtórzę za klasykiem: „Dzień dobry. A na wypadek gdybyśmy się już potem nie widzieli – także dobry wieczór i dobranoc.”                                     The EndPS. Moje odejście z „Newsweeka” wynika z tego, że 16 listopada obejmę funkcję redaktora naczelnego Wirtualnej Polski.
archiwum

Jak wyciągać lekcje?

 –  Paris Platynov48 min O...piątek, jak piątek to impreza i trochę procentów.pamiętam jak najebany stary wrócił do domu i wypłaciłmi listwę aż grała mi muzyka w głowie i kręciłempiruety po pokoju, wtedy jako młody chłopak nie wielewiedziałem o życiu,a perspektywy mojego światakończyły się gdzieś na końcu osiedla.. minęło sporolat, była dyskoteka szkolna ... podobała mi się takaJustyna z dużymi cyckami, no więc podbijam, łapie jąza rękę i ogień w tango, po niezłym początku pytamnie - " skąd znasz takie kroki, świetne piruety", a jado niej " stary mnie nauczył "%3Dprzekuwaj ból w solidną lekcje, łzy dzieciństwawyżłobiły koryto dla rzeki sukcesu, siła nosaJOE MONSTER

Kiedy porobisz się za mocno na imprezie i wychodzisz na chwilę na zewnątrz, żeby pomyśleć o kosmosie i innych bzdurach

 –
archiwum – powód

16 lat: imprezujesz w nocy i opowiadasz mamie, że grzecznie było spanko. 26 lat: robisz spanko, ale opowiadasz, że była impreza. 36 lat: robisz spanko i opowiadasz znajomym, jak dobrze się ostatnio wysypiasz.

16 lat: imprezujesz w nocy i opowiadasz mamie, że grzecznie było spanko.26 lat: robisz spanko, ale opowiadasz, że była impreza.36 lat: robisz spanko i opowiadasz znajomym, jak dobrze się ostatnio wysypiasz. –