Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 746 takich demotywatorów

poczekalnia
Słowo na niedzielę."Fanatyzm religijny – zjawisko określane przez ślepą wiarę i bezgraniczne zaufanie wyznawców w doktryny danej religii, przy czym towarzyszy im brak poczucia rzeczywistości". – Fanatyzm dzielimy na zły i dobry. Fanatyzm islamski jest zły, a chrześcijański dobry.
 –
0:11
archiwum
Zawsze znajdzie się coś, co każdej kobiecie poprawi humor –  Mam zły humori nic go niepoprawi.NIE!Łaps!CollegeHumor 2016Nic?Nawet...... jedzenie?(Dobra todam ci jużspokój.Jakiejedzenie?F
archiwum
dziwi was Polacy zły stan gospodarki i finansów? – wice-minister ds. finansów uspokaja - złotówka jest coraz mocniejsza i ceny nie powinny rosnąć
archiwum
Kto tak naprawdę jest zły? –
Polska, rok 2037: – Janusz jak co dzień o 7 rano otwiera swój sklep z paruweczkami. Wchodzi do środka, zapala światło, nagle ogarnia go bezruch, a klucze wypadają mu z rąk. Przy ladzie stoi dwóch napakowanych księży. Jeden ma na czole tatuaż "JP2 na 100%". Drugi nie ma tatuażu, ale ma siekierę. I różaniec. -No proszę, proszę - zaczął ten z siekierą. I różańcem. - widzę, że biznesik ładnie się kręci. Chyba nie chcielibyśmy, żeby sklepik ci spłonął jak Rzym w 64 roku?-C- co? -wymamrotał Janusz.- Ale dlaczego?-To teren Rzułtego. -odparł głębokim głosem jeden z księży- Rzułtemu nie podoba się, że ktoś prowadzi interesy na tego terytorium.Januszowi pot napłynął na policzki. Dobrze wie, że kontakty Rzułtego sięgają nawet do lochów Watykanu. -Ale nie ma co się denerwować na zapas! -uspokaja go ksiądz z siekierą. I różańcem. - Jest pewne wyjście z tej sytuacji, zapewniam, że rozsądne dla obydwu stron. Ah tak, pomyślał Janusz. Strategia "Dobry i Zły Ksiądz". Klasyka.-Zamieniam się w słuch.-Po primo, wieszasz krzyż na ścianie, ty kurwa bezbożniku. Po drugie primo, podpisujesz to. -rzekł ksiądz, wręczając Januszowi dokument.-Akt Zawierzenia Firmy?-Tak. Akt zobowiązuje cię do przekazywania 35% dochodu do Watykanu, w zamian masz nasze błogosławieństwo i protekcję Rzułtego. -To... To strasznie dużo pieniędzy.-Żadna cena nie jest zbyt duża, jeśli mówimy o życiu wiecznym -uśmiechnął się ksiądz. - To jak, mamy umowę, czy dzwonimy po Żołnierzy Chrystusa?-nie, proszę. Tylko nie oni. -Świetnie! Benedykcie, na sfinalizowanie deala poproszę jeszcze jakieś słowo boże. To z Księgi Ulicy, wiesz które.-Jasne. -odparł Benedykt, po czym sięgnął do kieszeni sutanny po biblię. -Księga Ulicy, rozdział 21, werset 36: "Kto donosi na psy, łamie prawo boże i jest jebany"
archiwum – powód
 –
0:49
 –  Chciałam tylko powiedzieć, że Pani pomyłka
archiwum – powód
Coroczny marsz narodowców jest zły? – 11 listopada jest właśnie świętem narodowców. Dla kogo Polska jest ważna, ten jest narodowcem. Jeśli nie jesteś narodowcem, nie przejmujesz się Polską. Więc zakaż całego tego święta.
Źródło: Wikimedia Commons
"W ogóle nie czekam, bo jestem zły. Tak fajnie było, jak to w lato było! Szło się na mecz, można było się schłodzić elegancko złocistym napojem i fajnie się to oglądało..." –
Czyli takie tam z planu nowego teledysku polityczno-muzycznej katastrofy Marianny –
 –  Halloween oznacza po angielsku wigilię Wszystkich Świętych (All Hallows Eve). A „Cukierek albo psikus” wywodzi się od średniowiecznego chrześcijańskiego zwyczaju chodzenia od domu do domu (czasem w przebraniach) i modlitwy za zmarłych w zamian za ciasteczka (tzw. ciastka‑duszki). Ogólnie geneza Halloween nie ma nic wspólnego z kultem demonów. Zostało to tylko tak przedstawione w popkulturze, a wcześniej ukazywano to tak z chęci demonizowania ludowych tradycji.Człowiek, który wierzy w Boga i Bogu, korzysta z sakramentów, nie może wbrew swojej woli znaleźć się pod wpływem jakichś magicznych czy okultystycznych mocy. Oznaczałoby to, że zły duch jest silniejszy od Boga– mówi ks. Damian Wyżkiewicz: wiez.pl/2022/10/29/chrzescijanom-nie-zagraza-halloween-a-magiczne-myslenie/
 –
Ten orzeł ma naprawdę zły dzień –
0:41
"Moje słowa kieruję do pewnej kobiety. Widziałam Cię. Widziałam, jak szturchałaś swojego męża, kiedy my oboje usiedliśmy. Widziałam, jak wpatrujesz się w kobietę, która jadła rodzinny obiad z naszą dwójką – Widziałam, jak się śmiejesz. Jak o nas rozmawiasz. Uśmiechnęłam się do twojej córki, która też zwróciła na nas uwagę. Powstrzymałam złe emocje i niemiłe słowa. Choć miałam ochotę rzucić w Was frytkami. Nie są mi obojętne takie zachowania. Niestety musiałam już się do tego przyzwyczaić. Jednak jeszcze bardziej smutne jest to, że mój partner jest najdelikatniejszym, najwspanialszym i najbardziej kochającym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek spotkałam. Mimo to musi nieustannie udowadniać swoją wartość. Nie ma dla mnie znaczenia to ile masz lat i z jakiego pokolenia jesteś, ani gdzie dorastałaś. Ktoś Cię tak musiał wychować, skoro uważasz, że odcień skóry świadczy o tym, jaki kto jest? 'To ma zły wpływ na dzieci'. Masz rację. Jednak to nie moje dzieci cierpią. Cierpią dzieci, które są wychowywane przez ludzi takich jak Ty.Ostrzegam więc następnym razem nie będę się już powstrzymywać od rzucenia frytkami."
archiwum
Dyrektorzy i kierownicy supermarketów wymyślają różne sposoby, żeby dopiec pracownikom pracą w niedzielę – A to supermarket jest "placówką medyczną" (bo można zmierzyć ciśnienie), a to "biblioteką" (bo jest parę książek których nikt i tak nie wypożycza), a to "pocztą" (bo jest paczkomat), a to inne sposoby na obejście prawa. A robienie takich "wyjątków" to zły pomysł, bo zawsze znajdą się oszuści, który to obejdą.Jest lepszy sposób na takich cwaniaczków. Bez setek ustaw, bez żadnego kombinowania. Wystarczy poprawić Kodeks Pracy, i za pracę w niedzielę podyktować stawkę w stylu 500% wyższą niż za zwykły dzień w środku tygodnia, a następnie... ZLIKWIDOWAĆ ZAKAZ HANDLU W NIEDZIELĘ. Efekt będzie taki, że cwaniaczki sami sobie będą go "zakazywać" i się pozamykają w tym dniu.  Żaden zakompleksiony kierowniczyna nie zniesie faktu, że z prac w niedzielę będzie musiał pracownikowi wypłacić de facto... DRUGĄ WYPŁATĘ.Ciekawy pomysł? Kto za?
archiwum
Nie atakuj Ukrainy, bo będziesz miał zły dzień –
archiwum
kaczyński i pis walczą o życie, o nepotyzm , o kasę państwową, co na to ci  "prawdziwi polacy" ? Przeszkadzają im rządy pis-u ?  "zły Tusk", "oni dajo" – @Obyczajowy"w dupie mam wasze prawa wyborcze. Wez sobie moj glos i wsadz go sobie w buty." " a co z tymi ludzmi ktorym sie zyje lepiej za kadencji pisu?"@fissiu "Nie nie mam innej propozycji niestety , dlatego nie biorę już dawno udziału w wyborach." - a co z tymi którym pis zabiera? a co z rozwojem  Polski ?

Ile jeszcze odcinków damy im wyprodukować?

 –  Mam wrażenie, że jesteśmy świadkami jakiegoś reality show prosto z Netflixa: „Przetrwać w Polsce”. Uczestnikami programu są mieszkańcy, prowadzącymi oczywiście rządzący, a całość podzielona jest na odcinki i zadania. Odcinek 1: „rosnąca inflacja” - prowadzący dojeżdżają gospodarkę i przyglądają się jak uczestnicy muszą pogodzić się z coraz gorszym życiem. To tylko prolog, takie przywitanie się z uczestnikami, wstęp do prawdziwego survivalu.Odcinek 2: „stopy procentowe” - oglądamy Magdę i Krzyśka, którzy z zawodu są nauczycielami, dwa lata temu wzięli kredyt na mieszkanie. Ich rata obecnie wyżera 50% miesięcznego budżetu, a gdzie opłaty, jedzenie? O wyjściu do kina mogą tylko pomarzyć. Między parą dochodzi do coraz częstszych kłótni, sytuacja przerasta ich, wpadają w długi, sprzedają swoje marzenia, a nowego Opla Corsę muszą oddać i wrócić do Tico od rodziców. Jakoś trzeba sobie radzić. Prowadzący każdego wieczora z tv poklepują ich po plecach „dacie radę, wytrzymacie, wkrótce zaczną spadać”. Nie wytrzymują. „Odcinek 3: „pod napięciem” - Marek ma 38 lat i z wykształcenia jest cukiernikiem. Zawsze był kreatywny i obrotny. Po kilkunastu latach w zawodzie postanowił otworzyć swoją piekarnie. Szło świetnie, wszystko działało prężnie - do czasu. Kamera robi zbliżenie na kwartalny rachunek za prąd w piekarni. Dopisali jedno 0 więcej. Marek jest zły, ale walczy: płaci raz, drugi, zaczyna szukać pomysłu, jego produkty drożeją, wpada w błędne koło. Zwalnia pracowników i tnie koszty, po jakimś czasie zamyka swój pomysł na życie. Zaczyna pić i wegetuje od rana do wieczora. W tym czasie jakiś Pan w garniturze z Warszawy tłumaczy mu przez blaszane pudełko: „to naturalne, że małe przedsiębiorstwa upadają, zostaną tylko najsilniejsi”. Odcinek 4: „zima”Pani Danuta po stracie męża została sama ze swoim gospodarstwem. Ma dwójkę dzieci: Kasie i Michała, którzy wyjechali do Anglii. To będą  Święta Bożego Narodzenia bez małżonka. Widzowie obserwują jak Pani Danuta pierwszy raz staje przed samodzielnym zadbaniem o dom. Oho, pękła rynna, dobry sąsiad wziął drabinę i załatał. W domu robi się coraz chłodniej, Pani Danuta dokładnie sprawdza czy wszystkie okna są pozamykane, ogląda tv w kurtce. Tam jakiś Pan w garniaku tłumaczy jej, że przysługują każdemu pieniądze na węgiel. Następnego dnia szczęśliwa kobieta udaje się do urzędu. Trafia na ogromną kolejkę, okazuje się, że na pieniądze trzeba czekać. Wraca do domu, nie dysponuje internetem, ale sąsiadka daje jej namiar na kogoś kto może mieć węgiel. Dzwoni: mogę przywieźć w listopadzie, 3400 proszę Panią. Kobieta nie ma takich pieniędzy, jej renta to połowa tej kwoty, najbliższe miesiące spędzi w chłodzie, rozchoruje się na starość i będzie czekać aż przyjdą cieplejsze dni. W tym czasie zobaczy w telewizji jak jakiś Pan w okularach będzie mówił jej, że Polska: jesteśmy potęgą. Kolejne odcinki to „słodki cukier”, gdzie studentka dorabiająca sobie na tworzeniu tortów musi przestać to robić bo produkty są za drogie. Potem „gaz do dechy”, „wynajem kawalerki ze znajomymi” czy „walka o mięso”. Z każdym odcinkiem jest coraz trudniej. Prowadzący wymyślają kolejne przeszkody jak wyeliminować uczestników. Co najciekawsze: podczas rozmowy z uczestnikami, okazuję się, że żaden z nich nie zgłaszał się do programu i nie chcę brać w nim udziału.
archiwum
gremlin – jest bardzo zły
Źródło: związek gmin dorzecza wisłoki