Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 456 takich demotywatorów

archiwum – powód
Huragan - ostateczny test na to czydo budowy domu zatrudniłeśprofesjonalistów –
Gdy nie jesteś ciekaw świata zewnętrznego –

Ile jeszcze odcinków damy im wyprodukować?

 –  Mam wrażenie, że jesteśmy świadkami jakiegoś reality show prosto z Netflixa: „Przetrwać w Polsce”. Uczestnikami programu są mieszkańcy, prowadzącymi oczywiście rządzący, a całość podzielona jest na odcinki i zadania. Odcinek 1: „rosnąca inflacja” - prowadzący dojeżdżają gospodarkę i przyglądają się jak uczestnicy muszą pogodzić się z coraz gorszym życiem. To tylko prolog, takie przywitanie się z uczestnikami, wstęp do prawdziwego survivalu.Odcinek 2: „stopy procentowe” - oglądamy Magdę i Krzyśka, którzy z zawodu są nauczycielami, dwa lata temu wzięli kredyt na mieszkanie. Ich rata obecnie wyżera 50% miesięcznego budżetu, a gdzie opłaty, jedzenie? O wyjściu do kina mogą tylko pomarzyć. Między parą dochodzi do coraz częstszych kłótni, sytuacja przerasta ich, wpadają w długi, sprzedają swoje marzenia, a nowego Opla Corsę muszą oddać i wrócić do Tico od rodziców. Jakoś trzeba sobie radzić. Prowadzący każdego wieczora z tv poklepują ich po plecach „dacie radę, wytrzymacie, wkrótce zaczną spadać”. Nie wytrzymują. „Odcinek 3: „pod napięciem” - Marek ma 38 lat i z wykształcenia jest cukiernikiem. Zawsze był kreatywny i obrotny. Po kilkunastu latach w zawodzie postanowił otworzyć swoją piekarnie. Szło świetnie, wszystko działało prężnie - do czasu. Kamera robi zbliżenie na kwartalny rachunek za prąd w piekarni. Dopisali jedno 0 więcej. Marek jest zły, ale walczy: płaci raz, drugi, zaczyna szukać pomysłu, jego produkty drożeją, wpada w błędne koło. Zwalnia pracowników i tnie koszty, po jakimś czasie zamyka swój pomysł na życie. Zaczyna pić i wegetuje od rana do wieczora. W tym czasie jakiś Pan w garniturze z Warszawy tłumaczy mu przez blaszane pudełko: „to naturalne, że małe przedsiębiorstwa upadają, zostaną tylko najsilniejsi”. Odcinek 4: „zima”Pani Danuta po stracie męża została sama ze swoim gospodarstwem. Ma dwójkę dzieci: Kasie i Michała, którzy wyjechali do Anglii. To będą  Święta Bożego Narodzenia bez małżonka. Widzowie obserwują jak Pani Danuta pierwszy raz staje przed samodzielnym zadbaniem o dom. Oho, pękła rynna, dobry sąsiad wziął drabinę i załatał. W domu robi się coraz chłodniej, Pani Danuta dokładnie sprawdza czy wszystkie okna są pozamykane, ogląda tv w kurtce. Tam jakiś Pan w garniaku tłumaczy jej, że przysługują każdemu pieniądze na węgiel. Następnego dnia szczęśliwa kobieta udaje się do urzędu. Trafia na ogromną kolejkę, okazuje się, że na pieniądze trzeba czekać. Wraca do domu, nie dysponuje internetem, ale sąsiadka daje jej namiar na kogoś kto może mieć węgiel. Dzwoni: mogę przywieźć w listopadzie, 3400 proszę Panią. Kobieta nie ma takich pieniędzy, jej renta to połowa tej kwoty, najbliższe miesiące spędzi w chłodzie, rozchoruje się na starość i będzie czekać aż przyjdą cieplejsze dni. W tym czasie zobaczy w telewizji jak jakiś Pan w okularach będzie mówił jej, że Polska: jesteśmy potęgą. Kolejne odcinki to „słodki cukier”, gdzie studentka dorabiająca sobie na tworzeniu tortów musi przestać to robić bo produkty są za drogie. Potem „gaz do dechy”, „wynajem kawalerki ze znajomymi” czy „walka o mięso”. Z każdym odcinkiem jest coraz trudniej. Prowadzący wymyślają kolejne przeszkody jak wyeliminować uczestników. Co najciekawsze: podczas rozmowy z uczestnikami, okazuję się, że żaden z nich nie zgłaszał się do programu i nie chcę brać w nim udziału.
Kazimierz Kutz: Kiedyś z Kubą Morgensternem i Januszem Weychertem przegapiliśmy termin jednego z egzaminów u Antoniego Bohdziewicza – Dał nam szansę: mamy przyjść do niego w środę o szóstej. No tośmy poszli. W gabinecie swojego mieszkania miał nad biurkiem szafkę z szufladkami, w których na karteczkach miał posegregowane złote myśli - wspaniale przemawiał, a zawsze zaczynał od jakiegoś cytatu i kończył też cytatem.- Panowie napiją się herbaty? - pyta.My, że owszem, bardzo chętnie.Zanim nam ją podał, zrobił krótki wykład o herbatach. W końcu zaparzył, podał i mówi:- Będziecie uzasadniać, po co chcecie być reżyserami. Równocześnie. Ten, który pierwszy zamilknie, dostanie lufę.Po czym odwrócił się do nas dupą, skierował w stronę otwartego okna, nabił i zakurzył fajkę, a my jęliśmy gadać jeden przez drugiego. Zapierdalamy, zapierdalamy, rzecz nie ma końca, bredzimy, ale brniemy. W końcu się odwrócił i mówi:- Dobra, po trói macie. Wypierdalać.Taki gość Dał nam szansę: mamy przyjść do niego w środę o szóstej. No tośmy poszli. W gabinecie swojego mieszkania miał nad biurkiem szafkę z szufladkami, w których na karteczkach miał posegregowane złote myśli - wspaniale przemawiał, a zawsze zaczynał od jakiegoś cytatu i kończył też cytatem.- Panowie napiją się herbaty? - pyta.My, że owszem, bardzo chętnie.Zanim nam ją podał, zrobił krótki wykład o herbatach. W końcu zaparzył, podał i mówi:- Będziecie uzasadniać, po co chcecie być reżyserami. Równocześnie. Ten, który pierwszy zamilknie, dostanie lufę.Po czym odwrócił się do nas dupą, skierował w stronę otwartego okna, nabił i zakurzył fajkę, a my jęliśmy gadać jeden przez drugiego. Zapierdalamy, zapierdalamy, rzecz nie ma końca, bredzimy, ale brniemy. W końcu się odwrócił i mówi:- Dobra, po trói macie. Wypierdalać.
archiwum – powód
Wstyd się przyznać ale są jeszcze w tym kraju głąby, które nie rozumieją, że Prawa Kobiet do Aborcji to legalizacja mordowania dzieci, we fazie prenatalnej XD – Drogie dzieci, żyjemy w czasach tabletki "dzień po", antykoncepcji, kościoła który uczy nienawiści do seksu, oraz Okna Życia gdzie można oddać niechciane lub chore dziecko zamiast je zabijać, wytłumacz swojemu ojcowi i matce, że nie ma potrzeb cofania nas w kulturze, do epoki kamienia łupanego.
archiwum – powód
Najczęstsza przyczynaśmierci prezesów w Rosji –  Prezes zarządu Łukoilunie żyje. Wypadł zeszpitalnego oknaRawil Maganow, prezes zarządu Łukoil,największego prywatnego producenta ropyw Rosji, zmarł po upadku ze szpitalnegookna.DEMOTYWATORY.PLNajczęstsza przyczyna śmierci prezesóww Rosji
- Pan Maganow zginął w wyniku obrażeń, jakie doznał podczas upadku z okna.- A czemu ma z tylu głowy ranę postrzałową?- Bo nie chciał wyskoczyć z okna –  Rawil Maganow wypadł z okna Centralnego Szpitala Klinicznego w Moskwie - przekazała w czwartek rano rosyjska agencja informacyjna TASS. Mężczyzna zmarł w wyniku obrażeń. Maganow był prezesem zarządu koncernu naftowego Łukoil.
Nie saper, nie górnik, nie kosmonauta,  ale bycie szychą w ruskim koncernie jest najbardziej niebezpiecznym zawodem świata –  Nie żyje wiceprezesrosyjskiego gigantanaftowego. Wypadł ze szpitalnego oknadzisiaj 09:16Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutęfFACEBOOKTWITTERE-MAILKOPIJ LINKRawił Maganow, przewodniczący rady dyrektorów koncernu naftowego Łukoila, zmarł po tym, jak wypadł zokna Centralnego Szpitala Klinicznego w Moskwie - przekazała w czwartek rosyjska agencja informacyjnaInterfax powołując się na swoje źródła.Rawit MaganowUK LUKOLU, Ravil Maganov, zemřel po pádu z okna vpredstavenstva, první výkonný viceprezicÚstředni klinické nemocnici s poliklinikou při prezidkancelář v Moskve...no.ehmbcTrasa copera peopos OTras conea apektopoe nepow conyo Pa Marae non noce nuevo pOIL COMPANYnon noce nasiona LKSFoto: KENZO TRIBOUILLARD / AFP
Źródło: onet.pl
 –
 –
 –

I na co idzie te 500+? Takiej patologii w polskich domach niestety nie brakuje

 –  Czasami podczas interwencji zastanawiamy się czy zabezpieczaćdziecko czy może jeszcze dać szanse opiekunom i nie zabierać impociech. Zdarza się jednak, że już po kilku chwilach wiemy, żeodebranie dziecka jest koniecznością.Piękny sierpniowy dzień. Gdy niektóre dzieciaczki są na spacerze zrodzicami a inne szykują się do niedzielnego obiadu pięcioletni Krzyśz okna swojego mieszkania woła, że jest głodny. Jak się okazujechłopczyk od kilku godzin jest sam w domu. Stowo "dom" jest w tymwypadku nie na miejscu. W tym czymś, przesiąkniętym zapachem kałui brudu nie powinno zostawić się szczura a co dopiero mówić okilkuletnim dziecku.
460 pokoi, basen, restauracja, kaplica, dwupokojowe studia z częścią sypialną i biurową oraz parking podziemny na 250 aut – Aktualny budynek powstał pod koniec XX wieku, a parlamentarzyści skarżą się na małe metraże, nieszczelne okna i brak aneksów kuchennych.Warto odnotować, iż dzieje się to w czasie, gdy Polska przeżywa kryzys gospodarczy i energetyczny
"Polacy, nasi bracia" – "Moja dwójka dzieci i ja znaleźliśmy się w pociągu ewakuacyjnym w Kijowie. Okropny, ciemny, zimny. Ale w tym wszystkim mamy szczęście, bo moje dzieci miały siedzenia w przedziale. To luksus w tym morzu przerażonych osób. Sama jechałam na składanym siedzeniu, moja przyjaciółka z matką na podłodze. Dziękuję Marii, dziewczynie w której dom uderzyła rakieta, a która po drodze, widząc, że jestem u kresu sił, zaopiekowała się moimi dziećmi. Kostyk wciąż ją pamięta i chciałby ją spotkać.Dzieci zostały zebrane z kilku przedziałów do jednego. Dorośli w tym czasie szlochali bojąc się przyszłości. Niektórzy ocierali łzy i szli bawić się z dziećmi. Kobieta, która ewakuowała się z chomikiem, poszła pokazać go dzieciom. Inna poszła do dzieci ze swoim buldogiem francuskim.Jak spłacimy dług Polakom? Pierwszy przystanek – przynieśli jedzenie z jakiejś restauracji. Każde pudełko z napisem: Trzymajcie się bracia. Drugi przystanek: tłum Polaków podaje przez okna jedzenie dla niemowląt, pieluchy, zabawki.Z jakiegoś powodu szczególne wrażenie zrobiła na mnie kobieta z dużą paczką podpasek, która hojnie je rozdawała. To było potrzebne. Ludzie z plakatami na których były słowa wsparcia, ludzie, którzy po prostu przyszli do nas pomachać. Płakaliśmy ze wzruszenia.Dworzec kolejowy w Warszawie. Dziecko w wieku mojej córki rozdaje torby z bananami, słodyczami, jogurtem i chusteczkami. Kobieta ugotowała zupę i wlała do słoików. Moje dzieci jedzą ciepłe jedzenie po raz pierwszy od dwóch dni.Luda, kobieta na dworcu mówi „Nic nie przywiozłam, ale jestem tu od dawna, znam polski, przetłumaczę, zajmę się dziećmi”. Policjanci zabawiali dzieci. Polacy są świetnie zorganizowani, wszystko działa jak w mrowisku.Docieramy do Torunia. Kierowcy autobusów pozwolili nam nocować w zajezdni, abyśmy w cieple i z toaletą mogli czekać na dalszą podróż. Płakali i pokazywali zdjęcia swoich dzieci, równie małych jak nasze. Gdy szliśmy już do mieszkania, kierowca zapytał: „Czy to prawda, że jest inny pociąg z 800 osobami? Nie wiesz? No, wrócę na dworzec i tak poczekam."Nadia Zviahina z Kijowa Nadia i jej dzieci wróciły już do domu, do Kijowa
"Jeśli chcesz pozbyć zwierzęcia, proszę oddaj je do okna życia. Nie przywiązuj psa do drzewa w środku lasu, nie wyrzucaj kociąt w kartonie przy ulicy. Daj im szansę" –  ,Okienko ŻYCIA"DLA PSA I KOTA
archiwum
"Jeśli zamierzasz uprawiać zwierzęcy seks w środku dnia, zamknij przynajmniej te cholerne okna!" – Fani Amber wsparli ją i kazali dalej robić swoje
 –
archiwum – powód
 –
 –  ZASŁANIAM LUDZIOM OKNAPATRYK JAKI
 –