Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 8 października 2013 o 19:07
Ostatnio: 16 czerwca 2022 o 12:34
Płeć: mężczyzna
Exp: 9703
Jest obserwowany przez: 247 osób
  • Demotywatorów na głównej: 7246 z 8418 (1109 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 2454134
  • Komentarzy: 33
  • Punktów za komentarze: -15
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

"Co tam, trufle się przyśniły?" –
List od starszej kobiety z domu opieki. – Ten list reprezentuje równowagę mojego życia.Mam 82 lata, mam 4 dzieci, 11 wnuków, 2 prawnuków i pokój o powierzchni 12 metrów kwadratowych.Nie mam już domu ani ukochanych rzeczy, ale mam kogoś, kto posprząta mój pokój, przygotuje jedzenie i pościel, zmierzy mi ciśnienie i zważy mnie.Nie mam już śmiechu moich wnuków, nie widzę ich dorastających, przytulających się, kłócących się z nimi. Niektórzy z nich przychodzą do mnie co 15 dni, inni co trzy lub cztery miesiące, a niektórzy nigdy.Nie robię już krokietów, jajek faszerowanych, bułek z mięsem mielonym czy haftów krzyżykowych. Nadal mam hobby i sudoku, aby się bawić ”.„Nie wiem, ile jeszcze mam, ale muszę się przyzwyczaić do tej samotności; prowadzę terapię zajęciową i pomagam tym, którzy są w gorszej sytuacji ode mnie najlepiej, jak potrafię, chociaż nie chcę się zbytnio angażować: często odchodzą.Mówi się, że życie staje się coraz dłuższe. Czemu? Kiedy jestem sam, mogę oglądać zdjęcia mojej rodziny i wspomnienia, które przywiozłam z domu. I to wszystko.Mam nadzieję, że kolejne pokolenia zrozumieją, że rodzą się rodziny, aby mieć przyszłość (z dziećmi) i odwdzięczyć się rodzicom za czas, który nam poświęcili na wychowanie.
Mężczyzna adoptował psa. Wraz z psem otrzymał list od poprzedniego właściciela, który niemal doprowadził go do łez – Do osoby, która adoptowała mojego psa:Nie do końca się cieszę, że dostałeś ten list. To znaczy, że jesteś nowym właścicielem Reggiego, a mnie już z nim nie ma.Pozwól że opowiem Ci trochę o naszym labradorze, mam nadzieję, że pomoże Ci to w zbudowaniu lepszej relacji z tym wspaniałym psem.Po pierwsze - Reggie kocha piłki tenisowe. Im więcej tym lepiej! Zazwyczaj trzyma w pysku dwie piłki. Próbował też wziąć trzecią, ale jak na razie mu się to nie udało. Niezależnie gdzie rzucisz piłkę Reggie za nią pobiegnie - dlatego bądź ostrożny przy ulicach. Nie chcemy, żeby stała się tragedia!Reggie zna podstawowe komendy takie jak siad, stop, do nogi. Je dwa razy dziennie - o 7 rano i 6 wieczorem. Był zaszczepiony, ale nienawidzi jeździć do weterynarza.Na koniec chciałem Cię poprosić, żebyś dał mu trochę czasu na oswojenie się. Przez lata byliśmy sami tylko we dwoje. Chciałbym też zdradzić Ci sekret. Wcale nie nazywa się Reggie. Nie wiem dlaczego podałem takie imię w schronisku. Jednak skoro czytasz ten list powinieneś poznać jego prawdziwe imię - Tank (z ang. czołg - przyp. red.). Nazwałem go tak, bo tym jeździłem w wojsku. Jedyne o co poprosiłem przez wyjazdem na misję do Iraku to to, żeby znaleziono dobry dom dla Tanka. Był on moją jedyną rodziną przez 6 lat. Prawie tak długo jak służyłem w wojsku. Mam nadzieję, że teraz będzie też Twoją rodziną, a on będzie Cię kochał tak bardzo jak mnie.Jeśli muszę zostawić Tanka, żeby bronić kraj przez terrorystami - niech tak będzie. Mam nadzieję, że Tank będzie ze mnie dumny i to zrozumie. To bardzo mądry pies.PowodzeniaPaul MalloryWsadziłem list z powrotem do koperty. Oczywiście słyszałem o Paulu Mallory. Był bohaterem wojennym i kilka miesięcy temu dostał pośmiertne oznaczenie za zasługi dla kraju. Wtedy spojrzałem na swojego psa. "Hej Tank" - powiedziałem spokojnie, a pies uniósł łeb i zamerdał ogonem. - Do nogi piesku. - Tank podbiegł do mnie natychmiast i polizał po policzku. - Chcesz się pobawić piłką? Pies wybiegł z pokoju i po chwili wpadł do niego z trzema piłkami tenisowymi w pysku...
Brad i Cyndi Marler to małżeństwo 50-latków, którzy parę lat po ślubie wyznali sobie nawzajem, że są homoseksualni. Lecz zamiast się rozstać, postanowili być razem i ukrywać przed innymi swoją orientację. Ich rodzice byli konserwatywni, więc to była znakomita przykrywka – I tak żyli przez 30 lat, wychowując dwójkę dzieci i sprawiając wrażenie normalnej, amerykańskiej rodziny. To nie jest tak, że kiedyś było mniej osób LGBT. Po prostu byli zmuszeni się ukrywać.
archiwum
"O sprawach, na których kiedyś tak bardzo nam zależało, nagle, któregoś dnia, zaczynamy mówić coraz mniej, przychodzi nam to z coraz większym trudem, kiedy już się do tego zabierzemy. – Mamy już dość słuchania samych siebie... Trzeba skracać... Odpuszczamy sobie... Trzydzieści lat trwa cała ta gadanina... Przestaje nam zależeć na tym, żeby przyznano nam rację. Opuszcza nas ochota, żeby zatrzymać dla siebie nawet ten malutki kącik, który mieliśmy dla naszych przyjemności... Coraz większe obrzydzenie... I wystarczy już tylko coś zjeść, żeby było ciepło, no i spać ile tylko się da na tej drodze, która prowadzi donikąd. Żeby znowu się czymś zainteresować, trzeba by najpierw wymyślić jakieś nowe miny, które prezentowalibyśmy innym... Ale nie mamy już siły, żeby zmieniać nasz repertuar. Bredzimy. Szukamy jeszcze jakichś sztuczek, takich czy innych pretekstów, żeby zostać z nimi jeszcze, z kumplami, ale śmierć jest także i tam, cuchnąca, obok nas, teraz już przez cały czas, coraz mniej tajemnicza. Cenne pozostają dla nas jedynie drobne żale, jak ten na przykład, że nie zdążyło się pojechać do starego wujka w Bois-Colombe, kiedy jeszcze żył, a którego piosenka zgasła na zawsze razem z nim w pewien lutowy wieczór. Tyle udaje nam się zachować z życia. Ten malutki i bolesny żal, bo resztę i tak bardziej lub mniej skutecznie zdążyliśmy już wyrzygać na tej naszej drodze, z trudem i z dużym wysiłkiem".
Źródło: Louis-Ferdinand Céline "Podróż do kresu nocy"
 –
 –
Suczka dobermana adoptowała trzy małe kocięta po tym jak straciła swoje własne dzieci w wyniku poronienia. Mama kociąt z kolei zmarła podczas porodu. Suczka natychmiast zaopiekowała się małymi kotkami jak tylko je zobaczyła –
Niesamowite, piękne, precyzyjne, zsynchronizowane przedstawienie z 128 wykonawcami siedzącymi na wózkach inwalidzkich. Reżyseria Sadeck Waff, wykonanie Woodkid. –
 –  Christina C. VA Śniło mi się dzisiaj, że Freddy Krueger ścigał mnie po moim domu, ale kiedy przebiegł obok mojego psa, zatrzymał się, żeby go pogłaskać, po czym spojrzał na mnie i powiedział: No co? To nie jego koszmar. On jest dobrym pieskiem.
 –  GRÓB MATKI POLKI Z PRZYMUSU
archiwum – powód
Spójrzcie na te dwa zdjęcia. Pierwsze wykonane przeszło dwadzieścia lat temu. Przedstawia aktora Pierce Brosnana i jego piękną żonę. Zostało wykonane na początku ich małżeństwa, które trwa w najlepsze po dziś dzień... – Ich aktualna fotografia to to drugie zdjęcie. Nie byłoby w nim nic dziwnego, gdyby nie fakt, że para została zaatakowana uszczypliwymi komentarzami na temat obecnego wyglądu żony aktora. Wiecie co Brosnan odpowiedział na hejty?"W moich oczach żona jest najpiękniejszą kobietą na świecie. W miłości wychowała piątkę naszych dzieci. Kiedy się w niej zakochałem to przede wszystkim ze względu na jej bogatą osobowość - a nie tylko urodę. Dziś kocham ją jeszcze bardziej". Cóż więcej rzec? Życzę wszystkim tak dojrzałego i kochającego partnera. Partnera, który kocha za to jakim się jest, a nie za to co o naszym wyglądzie sądzą inni (wścibscy głupcy).
Od ponad tygodnia w Rzeszowie trwa akcja ratowania kota, który utknął w rurze ciepłowniczej. – Akcja bezprecedensowa, bardzo trudna, dla jednych głupota, dla innych coś obok czego nie można przejść obojętnie. Dla mnie ogromny szacunek za empatię do zwierzęcia - są tam strażacy, policja, mieszkańcy, urząd, prezydent miasta, ochotnicy, amatorzy wspinaczki, dziesiątki wolontariuszy, jest tam chyba pół Rzeszowa, a pół Polski kibicuje temu ziomkowi na zdjęciu. Właśnie po 9 dniach udało się go namierzyć, trwa finalna akcja ratunkowa.Najbardziej wyczekiwane kot roku w Polsce.Szacun dla wszystkich, którzy o niego walczą.Jak chcemy to potrafimy być fajnym narodem
archiwum – powód
Tak zwana Mud Maid to żywa rzeźba. Oznacza to, że jej „ubrania” i „włosy” zmieniają się wraz z porami roku, gdy trawa, bluszcz i mech rosną, a następnie więdną. –
Dorośli czasem mogliby się uczyć od dzieci. Ochotnicza Straż Pożarna z Poznania z pomocą przedszkolaków pokazała jak powinien wyglądać korytarz życia –
 –
Uczmy się jak powinna wyglądać pomoc potrzebującym - bez kamer, dramatów, lansowania się na fotkach i szukania poklasku. –
 –
Dzieci z Sosnowca postanowiły samodzielnie namalować ogłoszenia zachęcające do adopcji zwierząt ze schroniska! Wszystkie ogłoszenia rozwiesiły na słupach i tablicach ogłoszeniowych! –
Pomożemy ludziom, których po prostu czasem nie stać na taki wydatek i ograniczymy odpady –